Upały

IP: *.acn.waw.pl 28.07.06, 15:35
Jak jest z upałami na Krecie? Na ile bliskośc morza niweluje te wysokie
temperatury? Przy obecnych temperaturach w Polsce trudno jest wytrzymać, a w
sierpniu lecę a 2 tygodnie na Kretę i tak się zastanawiam, jak będę znosił
tamtejsze upały.
    • Gość: jakaja Re: Upały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 17:28
      byłam na krecie na początku lipca i było dużo przyjemniej niz tu. temperatury
      nie przekraczaly 28 stopni, wiatr od morza baaardzo przyjemny, niekiedy tak
      duza fala, ze nie mozna bylo wchodzic do wody, jeden pochmurny dzien i 23
      stopnie, wieczorki lekko chlodnawe :-)
    • Gość: ania Re: Upały IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.07.06, 19:20
      Ja wróciłam z Krety wczoraj i mogę powiedzieć, że z tą pogodą było tam róznie.
      Czasami było tak upalnie, ze tylko nad morzem dało się wytrzymać. Parę dni
      jednak strasznie wiało i były duże fale. W tym czasie osoby, które przyjechały
      na Kretę, twierdziły, że w Polsce jest cieplej :)
    • pietnacha40 Re: Upały 28.07.06, 22:27
      Byłam w sierpniu na Krecie i było upalnie. Temperatury takie jak w tej chwili w
      Polsce. Jednak urlop, to co innego.Nie jesteś pół dnia w pracy, nie biegasz po
      rozgrzanym mieście, nie robisz zakupów i nie pędzisz do dusznego mieszkania
      gotować obiad. Jesteś na plaży, w morzu, pod parasolem, pływasz w
      zatokach,jadasz w tawernach nad brzegiem morza.Fajnie mieć klimę w pokoju, ale
      bez tego też da się przeżyć.W tym roku znowu Kreta w sierpniu i nie mogę się
      doczekać palącego słońca oraz wysokich temperatur.
      • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: Upały IP: *.zvid.net 28.07.06, 22:36
        Brawo Pietnacha. Ja też urlopuje w sierpniu i zawsze dziwie się czemu ludzie, którym przeszkadzają temperatury jadą do ciepłych krajów. To żadna złośliwość, po prostu zaskakująca nielogika;)

        Ja lubię urlopować w po 10 sierpnia przede wszystkim dlatego, że pełen sezon wakacyjny jeszcze trwa (temperatury, smak wakacji etc.) i nie żal mi z powodu tych, którzy dopiero wyjeżdżają;)
Pełna wersja