jastrzebianka0
08.08.09, 15:00
Chce uspokoic mamy ktore wejda tu na forum,ze naprawde mimo nerwow i
stresu-da sie przez to przejsc!
My jestesmy juz po operacji,synek ma 10 i pol m-ca i mial
spodziectwo.Bardzo sie balam,ale dobrze to zniosl,opieka jest na
medal a dr Kudela-to czlowiek o dobrym sercu,milym podejsciu do
zestresowanych rodzicow;)wszystko dokladnie nam tlumaczyl i jest
bardzo dobrym specjalista.
Na druga dobe po operacji zostalismy wypisani do domu i teraz
opuchlizna schodzi i siusiak ladnie sie goi.
Mielismy tyle szczescia ze przygiecie siusiaka udalo sie skorygowac
przycieciem skory z pod spodu no i obeszlo sie bez cewnika.
Teraz mam wielka nadzieje ze nie bedzie przetok i calosc osiagnie
pozadany efekt.
Kamien z serca i naprawde nie ma co sie zamartwiac,bo spodziectwo to
naprawde defekt ktory mozna i warto skorygowac.
Pozdrawiam!