mjodlovski
29.12.05, 12:06
Mój synek Maksymilian urodził sie 6 listopada 2005. Dwa tygodnie po porodzie pojawiła sie u niego plamka na klatce , która wyglądała jak usczypniecie zatrzaskiem od kaftanika (prawdę mówiac myślałam , ze rzczywiscie tak sie stało przez nieuwagę...) z czasem plamka zaczeła być wypukła a wokół niej pojawiły się niewielkie mniejsze kropeczki. Plamka wygląda jak malinka (ma takie wypukłe formy jak owoc maliny). Teraz synek ma skończone 7 tygodni a plamka wyglada jak na fotce w albumie.Martwię się, gdyz nie wiem co robić. Mój pediatra stwierdził, że to naczyniaczek i mamy go obserwować(jego słowa-" będzie rósł lub nie"). Chciałabym synkowi jakoś pomóc (wyleczyć naczyniaka), zapobiec jego rozrostowi... Czy jednak czekac? Co robić? Nadmienię , że naczyniak rośnie bardzo wolno (razem z synkiem). Na dzień dzisiejszy nie widzę ogromnych skoków wzrostu naczyniaka....mimo to rośnie...