Dodaj do ulubionych

Floryda - Miami - luty 2010r.

IP: *.chello.pl 24.11.09, 18:03
Witam,

Mamy zamiar (zona i 13letni syn) wybrac sie w lutym na okolo 2
tygodnie do Miami aby stamtad na spokojnie pozwiedzac Floryde. Co
sie zwiedzi, to sie zwiedzi, jak sie spodoba to za jakis czas mozna
dokonczyc zwiedzanie:)
W zwiazku z planowanym wylotem mam kilka pytan:
- czy moglibyscie polecic jakis sympatyczny, niewielki hotel w
Miami, Miami Beach (byloby niezle gdyby bylo w cenie smiadanie), ale
taki w ktorym byliscie albo wasi znajomi.

- jak jest lepiej - (w przypadku braku pozytywnej odpowiedzi ws
hotelu) - kupic pakiet (przelot + hotel + auto) w orbitz lub innym
portalu, czy moze auto juz wynajac na miejscu (jakie ubezpieczenie
na auto wykupic, aby nie miec problemow przy ewntualnej stluczce
itp.)

Bede bardzo wdzieczny za ewentualne podpowiedzi i odpowiedzi:)

Pozdrawiam,
Andrzej.
Obserwuj wątek
    • saturn5 Re: Floryda - Miami - luty 2010r. 24.11.09, 23:43

      > tygodnie do Miami aby stamtad na spokojnie pozwiedzac Floryde.

      Nie bardzo widze logicznego sensu robienia sobie 'bazy' w Miami aby stamtad
      zwiedzac Floryde. Floryda jest raczej dosc rozlegla.

      > jakie ubezpieczenie
      > na auto wykupic, aby nie miec problemow przy ewntualnej stluczce
      > itp.)

      Na miejscu ci podpowiedza. Wybierzesz ubezpiecznie ktore ci da maksimum pokrycia
      (i takie bedzie najwiecej kosztowac).
      • mojito Re: Floryda - Miami - luty 2010r. 25.11.09, 01:59

        Witaj,

        Podzielam opinie Saturna. Zobaczycie wiecej przemieszczajac sie
        bez pospiechu z miejsca na miejce bez stalej bazy wypadowej.

        Nie kupuj zadnego pakietu hotelowosamochodowego. Miejsce w hotelach
        bez trudu znajdziecie na miejscu. Zrob tylko rezerwacje samochodu
        porownujac ceny albo na stronie www.sidestep.com albo
        bezposrednio na ktorejs ze stron wypozyczalni:
        www.avis.com
        www.alamo.com
        www.drivebudget.com
        www.hertz.com
        www.enterprise.com
        www.dollarcar.com
        www.thrifty.com
        www.nationalcar.com
        Koszt wynajecia w sieci bedzie tanszy niz wynajmowanie juz po
        przylocie. Ceny wynajecia w siecie nie beda uwzglednialy
        ubezpieczenia. CDW (Collision Damage Weaver) kup juz podczas
        wynajmu na miejscu. Rezerwuj najmniejszy samochod. Najmniejsze
        samochody wypozyczaja sie najszybciej i jest duza szansa, ze z
        braku rezerwowanego samochodu dostaniesz wiekszy za ta sama cene.
        Ceny wynajecia samochodu na Florydzie sa najkorzystniejszymi w
        Stanach wiec powinienes uzyskac dobra cene. Nie kupuj zadnego
        dodatkowo oferowanego ubezpieczenia. Pamietaj o niezostawianiu
        niczego wartosciowego w samochodzie.

        Pozdrowienia.
        m.
    • Gość: robak Re: Floryda - Miami - luty 2010r. IP: *.arc.nasa.gov 25.11.09, 18:51
      Dla mnie okolice Miami naleza do najmniej ciekawych na Florydzie, jeden dzien
      oczywiscie mozna spedzic w Miami Beach. Polecam wybrac sie na dol do Key West i
      potem przejechac przez Everglades. Zdecydowanie tez wole zachodnie wybrzeze
      Florydy jesli chodzi o widoki i ewentualne plazowanie, naprzyklad polecam
      Sanibel-Captiva Island - urocza wyspa.
      • lled Re: Floryda - Miami - luty 2010r. 28.11.09, 17:47
        Jak juz naprawde chcesz bazowac w jednym miejscu przez 2 tygodnie to
        nie rob tego w Miami.
        Jezeli uparles sie na tamte okolice to polecal bym 20 minut na
        polnoc Fort Lauderdale lub godzina na polnoc West Palm Beach.
        W Ft. Lauderdale noclegi sa prawie o polowe tansze w porownaniu z
        Miami.
        Co do hoteli to poszukaj sobie hotelu a nie motelu. Firmy takie jak
        Marriott, Hilton czy Sheraton maja duzo okazji w tym wolnym sezonie
        na FL. Niektore hotele maja deal ze co trzecia noc jest za darmo itp.
        • katomina Re: Floryda - Miami - luty 2010r. 03.12.09, 19:08
          Już ktoś to napisał. Daj sobie spokój z zakwaterowaniem w Miami. Ja wypoczywałem w maju br w Ft Lauderdale w hoteliku, którego włascicielami są Polacy. Było miło, przyjemnie, czysto. Obok niewielkie centrum handlowe,to się wyżywisz. Do plaży, moim zdaniem wcale nie gorszej od Miami Beach, dosłownie kilka kroków. Ludzi wiele wiele mniej niż w Miami. Na plaży w lutym za długo nie poleżysz, bo Ci na to słońce nie pozwoli a do Miami zawsze zdążysz pojechać, chociażby na cały dzień. Ale co Ci będę wypisywał. Zazdroszczę Ci tego wyjazdu i już.
            • katomina Re: Floryda - Miami - luty 2010r. 06.12.09, 14:18
              Widzę, że zżera Cię zazdrość, bo byłeś chyba tylko w Grójcu.
              W hoteliku tylko śpisz. Co robisz poza tym to jest Twoja sprawa.
              A gdybym napisał, że hotelik jest własnością Żyda, Amerykanina, Hiszpana czy kogoś innego, to co by to zmieniło? I tak bym się czuł jak na Florydzie.
              Nie reklamuje tego miejsca imiennie. Liczy się atmosfera i atrakcyjność danego miejsca.
              Jak nie masz niczego mądrego do napisania, to weź sie za odrabianie lekcji.
    • Gość: Pyza Re: Floryda - Miami - luty 2010r. IP: *.aster.pl 08.12.09, 22:48
      Z doswiadczenia pobytow w miesiacach zimowych na Florydzie.. zwlaszcza w okresie
      ferii zimowych...

      Samochod rezerwujemy przez internet Alamo.com - do tej pory a kilka razy
      korzystalismy nie bylo problemow, przy zaznaczeniu ze jestes z PL od razu
      wylicza cene z LDW

      Hotele - jako ze poruszamy sie duzo, rezerwujemy zawsze po przylocie na 2
      noce... pierwsza zeby odpoczac po podrozy druga odpoczac po zakupach
      (SawgrassMillsMall polecam :) Generalnie nie ma problemow z zanocowaniem w
      hotelach, nawet czasami jest taniej wchodzac i negocjujac ceny zwlaszcza przy
      zameldowaniu sie po 20-ej. Najczesciej Miami North lub FortL (ceny duuuzo nizsze)

      Przelot - tu niestety koncza sie niskie ceny, i ciezko jest teraz znalezc
      atrakcyjna cene z jedna przesiadka...

      Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo slonca :)

      KL
        • Gość: Pyziorek Re: Floryda - Miami - luty 2010r.- Sawgrass ??? IP: 195.85.249.* 10.12.09, 09:21
          Ideą formum jest dzielenie się własnym doświadczeniem,radami,
          spostrzeżeniami... co uczyniłam. Niestety zawsze znajdą się osobu
          nie rozumiejące zasad funkcjonowania forum i realizują się
          krytykując wszystko co się da, czasami bezzadadnie.

          Co do Sawgrass...dla każdego coś się znajdzie, są również sklepy
          które można znaleźć na 5 Alei...tylko cenowo trochę
          korzystniejsze :) Może kwestionująca osoba podzieliłaby się
          infiormacją gdzie można zrobić dobre zakupy?

          Dla ciekawostki dodam, że Sawgrass polecony był przez rodowitych
          amerykanów a nie "napływowych" i na forach nie koniecznie polskich
          jest również rekomendowany.

          Pozdrawiam serdecznie nie tylko krytykujących
          • a.bastardo Ignoruj ignoranta 11.12.09, 03:45

            Pyziorek, jezeli troche poczytasz forum to zauwazysz,
            ze wiekszosc respondentow ignoruje tego zakompleksionego
            cwiercinteligentnego polanalfabete z Florydy. Jednym z jego
            medycznych problemow jest niedajacy sie zooperowac kolec w dvpie
            ktory ma wplyw na jego widoczne dla wszystkich samopoczucie.
            W polaczeniu z bolesnymi hemoroidami pisze ona tak jak pisze.
            Ignoruj durnia.

            Pozdrowienia.
        • ontarian Re: Floryda - Miami - luty 2010r.- Sawgrass ??? 11.12.09, 15:18
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > ..wspolczuje zakupow w Sawgrass Mall....
          nie masz czego wspolczuc
          przeciez nie na zakupy ona tam poszla
          ale w ramach darmowej "rozrywki"
          nie sadzisz chyba, zeby ktos kto
          "Generalnie nie ma problemow z zanocowaniem w
          hotelach, nawet czasami jest taniej wchodzac i negocjujac ceny
          zwlaszcza przy zameldowaniu sie po 20-ej"
          negocjuje ceny w hotelach, mial za co wejsciowke
          do jakiegos parku zaplacic

          nawiasem mowiac to chetnie bym zobaczyl
          jak te "negocjacje" z recepjonistka wygladaja, hehehe
          podejrzewam, ze Floryde to ona z opowiadan zna
          • Gość: Pyza Re: Floryda - Miami - luty 2010r.- Sawgrass ??? IP: *.aster.pl 12.12.09, 00:53
            Drogi Ontarianie..

            tak sie sklada ze od kilku lat regularnie podrozuje do Stanow...bo stac nas na
            to ... robimy zakupy w wielu sklepach, posilki jadamy w restauracjach, nocujemy
            w hotelach i w tych bardziej ekskluzywnych czasami mniej, ba nawet przy
            zwiedzaniu Everglades mieszkalismy w namiocie...
            Takze jakbys mial okazje poznac blizej respondentow to zapewniam ze nie mialbys
            sie czego wstydzic, bylbys dumny... albo spalilbys sie ze wstydu ze nie
            dorastasz nam do piet a poziom intelektualny i materialny jeszcze jest dla
            ciebie nieosiagalny, niestety :(

            Sa jeszcze osoby ktore podrozuja wylacznie dla przyjemnosci
            Ale jak widze "polaczkow" charakterem przypominajacych ciebie to sie wstydze ze
            mamy taki towar eksportowy ktory psuje opinie wszystkim podrozujacym...

            Swoja droga forum internetowe to dobre miejsce zeby sie dowartosiowac i
            zaistniec, nieprawdaz Ontarianie... szkoda mi cie bardzo
            • Gość: gosc Re: Floryda - Miami - DLA PYZY et al.... IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 12.12.09, 03:14
              ...moze masz racje ale kij ma dwa konce...kto wie czy nie byloby ci
              bardziej "glupio" gdybys z tej drugiej strony mial okazje zapoznac
              sie z nami i tu dodam z wielka pewnoscia i dokladnoscia ze zdanie
              twoje napewno nie bylo tak "pewne"...
              .........zlosliwosc (?) albo raczej nasz cynizm rodzi sie z
              koniecznosci jako riposta na zapytania czy stwierdzenia glupawyvch
              polskich lebkow (tez rodakow) wychowanych juz z nowej polsce w
              atmosferze buty, biedy i glupoty ale koniecznie przy laptopach...
              ......to ze jestes turysta czy stac cie na to by nim byc nie
              usprawiedliwia innych a takze nie powinno dodawac tobie specjalnego
              splendoru...
              .....my tutaj jestesmy "turystami" na codziem w naszym kraju (USA) i
              dla scislosci dodam ze juz niestety nie jestesmy polakami jak chyba
              pokladasz gdyz pewnych uczuc czy lojalnosci nie da sie dzielic na
              polowy...
              .....osobiscie jesli podrozuje co robie calkiem czesto tez mnie stac
              na hotele, wikt etc bo innego wyboru czy alternatywy doslownie nie
              mam...prawde powiedziawszy amerykanskich restauracji szczegolnie
              tych "ekskluzywnych" nienawidze ze wzgledu na splycanie sztuki
              kulinarnej do poziomu dolara....nie mozesz tez byc absolutnie pewien
              ze "nas" nie stac na to czy na tamto wprost przeciwnie ale my tu
              mieszkamy i dla nas to jest "normalka"...
              ....jesli uwazasz siebie za osobe wybiorczo inteligentna to skoncz z
              wypisywaniem bzdur typu " szkoda mi ciebie", "lecz sie " itp bo to
              sa zwroty naiwne, glupawe dla ktorych nie masz zadnego
              potwierdzenia...
              ..........a w Everglades to w namiocie sie tak naprawde nie sypia
              chyba tylko tak dla kozery bo szczerze mowiac wolalbym przespac noc
              z pokurczonymi nogami niz w w zaduchu i klebach komarow
              tych "pieknych (?) mokradel" chyba ze twoj namiot to taki "Khadafi's
              tent".....
              ...w imieniu Ontariana polecam wlasnie tobie sie "dowartosciowac i
              uobiektywnic"....Ontarian ma duza inteligencje i spostrzegawczosc -
              poczatkowo tezgo nie lubialem ale teraz to odczuwam brak jego
              myslowej inwencji...zapewniam do Ontariana mozna sie przyzwyczaic
              poczem go polubic cos tak jak w "udanym" malzenstwie.....
              ....jedno co nas laczy to tylko szczescie lub raczej nieszczescie
              (?) ze znamy wspolny jezyk ochrzczony przed laty przez Reja
              jezykiem polskim ktory to obecnie jest tylko zlepkiem zargonu i
              westernizacji czyli belkotu (mozesz tez nazwac ten obecny jezyk
              pomyjami filologicznymi).......
              ...a propos jesli brakuje ci tutaj "wielkich liter" czy innych
              znakow pisarskich to ku obopolnej radosci dopisz sobie je sam(a)...
              ...."trzymaj sie zdrowo i pozdrow tesciowo"....
              ...a poza tym zapewniam ze jako turysta bedziesz zawsze mile witany
              tutaj na ziemi amerykanskiej przez tzw. polonie tylko "nie zadzieraj
              nosa, nie rob glupiej miny"....czesto spotykam na szlakach czy w
              parkach inteligentnych polskich turystow z ktorymi milo jest dla
              odsapu uciac przyjemna gadke ale tych co wedruja po tym forum do
              takich trudno zaliczyc...
              • Gość: gosc Re:i - DLA PYZY et al.... SP reminder IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 12.12.09, 03:45
                ...zapomnialem dodac co niniejszym czynie w pospiechu ze forumowy
                weteran "SP" jest lubianym osobnikiem pelnym humoru, zawsze
                pedantycznie wnikliwy i inteligentny mimo ze pochodzi z "Moniek"
                (?) ...
                .....tak nawiasem chyba to jedyny (Moniak?) ktory udal
                sie "rodzinie"...
                .... nie brak tu uszczypliwosci i czesto wulgarnych
                (nieobiektywnych) obelg rzucanych pod jego adresem ale ja daje mu
                ocene (4+) bez zmruzenia oka (rating better than Waldorf's
                Astoria,NYC).....regards SP czyli z "szacunkiem bo sie moze skonczyc
                zle"....
                • Gość: ..... Re: o. i g. IP: 212.106.29.* 12.12.09, 16:06
                  A może tak ontarian i gość założą sobie własne forum i będą
                  dyskutować w swoim narzeczu. Nikt was tu nie chce. Ludzie wam źle
                  życzą czytając wasze wulgaryzmy lub pseudofilozofię(a może to jedna
                  i ta sama osoba z problemami psychicznymi). Po co kolekcjonować złe
                  życzenia? Oby się kiedyś nie spełniły.
                  • casiopeja11 Re: Witam:)) 06.01.10, 22:51
                    Hej Andrzej,

                    Daj znac co tam ciekawego zaplanujesz, albo jak znajdziesz jakis dobry hotelik w okolicach Miami albo Key West.
                    Tez jedziemy w lutym, zostajemy w Orlando, ale chcemy sie przejechac tu i tam, zeby tez pozwiedzac.

                    Myslalam, ze dowiem sie czegos ciekawego z twojego watku, ale niestety... wiec jak bedziesz mial jakies info to dziel sie :)

                    Pozdrawiam
                    Kasia
                    • lled Re: Witam:)) 10.01.10, 05:30
                      Kasia,

                      Wiesz ze z Orlando do Miami jest 4 godziny i z Miami do Key West nastepne 4 lub 5.
                      Jak masz ochote pojechac na Key West to nie rob tego w czwartek/piatek. Wtedy mozna tam jechac z Miami nawet 6 godzin.
                      Milego pobytu. Ja bede w miami w pierwszym tygodniu lutego. Ale tylko na dlugi weekend :)
                      • Gość: Andrzej Re: Witam:)) IP: *.chello.pl 27.01.10, 08:48
                        To juz w poniedzialek pozegnamy zimowa Polske:)))

                        Plan juz z grubsza ulozony,wiadomo, zelazne punkty programu: Key
                        West, Orlando, Everglades i Przyladek Canaveral:)))
                        Reszta czasu to plazowanie:)))

                        Jak sie rodzinie spodoba to za rok zrobi sie powtorke:)

                        Pozdrawiam:)
                          • Gość: Andrzej Re: Witam:)) IP: *.chello.pl 23.02.10, 18:16
                            Strasznie szybko zlecial czas, nie wiadomo kiedy minely prawie 2
                            tygodnie.
                            Pogoda byla fajna, w sam raz,tak okolo 22-24 stopnie.
                            W miejscach ktorych bylismy, bylo malo ludzi, wiec mozna bylo na
                            spokojnie wszystko zwiedzic.
                            Juz szykuje sie na ponowny wypad za rok, tylko ta podroz taka
                            dluuuga ale warto:)
                            • Gość: Icek Re: Witam:)) IP: *.chello.pl 28.02.10, 10:39
                              Witaj,
                              mam podobne do Ciebie plany wyjazdowe. Czy moglibysmy sie skontaktowac
                              poza Forum ?? Chcialbym zapytac Cie o kilka rzeczy. Moge sie
                              zrewanzowac informacjami o Meksyku. Kontakt poza Forum powodowany jest
                              tym, ze co poniektorzy za bardzo odregowuja tu swoje kompleksy. To
                              chyba z zalu, ze my sobie spokojnie podrozujemy do USA i ZAWSZE mozemy
                              wrocic do Kraju a oni musza siedziec cicho i robic najgorsza robote za
                              najmniejsze stawki. I siedziec cicho, bo jak ich capna, to deportacja.
                              I znow beda niczym. Znow, bo teraz tez sa niczym ale za to w USA !!!
                              Przykre jest to, ze kilku gosci rozwala to Forum.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka