Dodaj do ulubionych

slub/polka+amerykanin

IP: 195.164.6.* 07.09.04, 19:10
jakie ma prawa osoba, ktora bierze ślub z amerykańskim obywatelem, na terenie
USA? czy powienna starać się o jakieś konkretne papiery w lokalnym urzędzie -
legalna praca, prawa, itp...? i gdzie się o takie papiery starać powinna?
dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: slub/polka+amerykanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 19:14
      moja kumpela brala slub w kwietniu tego roku z amerykaninem.Wszystkie papiery
      byly zalatwiane przez prawnika.I Tobie tez to radze.
      • vdal Re: slub/polka+amerykanin 07.09.04, 20:00
        Brala slub w polsce,czy w USA. I czy przez adwokata zalatwiala papiery zwiazane
        w wiza malzenska,czy juz tam na miejscu po otrzymaniu wizy malzenskiej?

        Pozdrawiam:D
        • Gość: marta Re: slub/polka+amerykanin IP: 204.86.58.* 07.09.04, 22:38
          Ja bralam slub w Stanach, bedac na wizie turystycznej. Po slubie naiwna
          wyjechalam do Polski i cala szopka z INS i zalatwianiem wizy emigracyjnej
          trwala ponad rok. Gdybym zostala i zalatwiala wszystko na miejscu byloby
          znacznie szybciej. Pozdrawiam i powodzenia.
    • Gość: Joe Re: slub/polka+amerykanin IP: *.cable.mindspring.com 08.09.04, 02:50
      mozna i bez adwokata - zaoszczedzajac sporo kasy i czesto tez czasu - gdzie
      sami wiemy kiedy wyslalismy i trzymamy reke na pulsie a nie kiedy sie
      sekretarce zechcialo...

      Info znajdziesz tu - wlacznie z linkami do documentow ktore trzeba wypelnic
      itd. uscis.gov/graphics/services/residency/family.htm
    • vdal Re: slub/polka+amerykanin 08.09.04, 11:46
      A czy ktos moze poradzic o jaka wize najelpeij sie starac o narzeczenska ,czy
      malzenska,bo qrka rozne sa opienie. niby jak na narzeczenska krocej sie
      czeka,ale za to na miejscu trzeba pozniej zalatwiac pozwolenie o prace itd, a
      przy malzenskiej za to dluzej na nia sie czeka,ale za to pozwolenie na prace
      dostaje sie przy wlocie i tylko jakies tam male formalnosci zostaja.
      Niedlugo bede miala wlasnie do podjecia taka decyzje,ktora wiza lepsza:/

      Pozdrawiam:D
      • ania_2000 Re: slub/polka+amerykanin 08.09.04, 14:02
        wiza narzeczenska - od momentu skladania petycji ( w urzedzie w usa) do momentu
        jej zatwierdzenia (BCIS) w zaleznosci od rejonu (vermont najkrocej, nebraska i
        california najdluzej) uplywa od 2 tygodni do 2 miesiecy. Reszta spraw
        zalatwiania wizy w ambasadzie usa w polsce, to 2-3 miesiecy. Po przyjezdzie do
        stanow ma sie 3 miesiace na zawarcie malzenstwa i potem przy skladaniu papierow
        na AOS dostaje sie pozwolenie na prace.

        wiza malzenska - wpierw musi byc slub - czyli obywatel amerykanski musi
        przyjechac do pl, zlozyc podanie w sadzie, oczekiwanie do miesiaca. Potem
        sklada petycje w usa - podobnie jak w wizie malzenskiej. Czas oczekiwania na
        potwierdzenie petycji ( w zaleznosci od biura)= min. 1 rok. Pozniej formalnosci
        w ambasadzie - podobne j/w 2-3 miesiace. Po przyjezdzie otrzymujesz zezwolenie
        na prace.

        Wybor nalezy do ciebie - formalnosci w obu przypadkach jest troche, ale sa to
        proste rzeczy, wypelnianie formularzy - wszystkie dokumenty umieszczone sa na
        oficjalnych rzadowych stronach, jak i dokladne objasnienia.
        Jezeli chociaz w minimalnym stopniu znasz angielski ( a na pewno znasz) to nie
        bedziesz miala najmniejszego problemu z ich wypelnieniem.

        Roznica pomiedzy tymi wizami jest czas oczekiwania na nie. W przypadku wizy
        narzeczenskiej (od poczatku do konca) to jest ok 4-5 miesiecy, a w przypadku
        wizy malzenskiej od jednego do dwoch lat.
        W obu przypadkach - w momencie zaczecia calego procesu - nie mozesz sie w
        miedzyczasie starac o wize turystyczna - tzn owszem mozesz, ale jej nie
        otrzymasz. Wiza narzeczenska jest traktowana jako wiza nieemigracyjna, wiec
        wydanie jej jest prostsze - wiza malzenska, to juz wiza emigracyjna, co sie
        wiaze z okreslona ilosci "kwot" przyznawanych co roku przez strone amerykanska.
        Dlatego sie dluzej na nia czeka.
        Branie adwokata uwazam za absolutny bezsens i wyrzucanie pieniedzy - no chyba
        ze sprawa jest "sliska", byly wczesniej problemy np. z karalnoscia itp.
        Poczytaj sobie wszystko na stronie uscis.gov/

        • Gość: aga Re: slub/polka+amerykanin IP: 193.111.166.* 08.09.04, 14:41
          kumpela brala slub w stanach, wyjechala na wizie turystycznej, slub wziela w
          tydzien po przylocie do USA.To bylo w kwietniu tego roku.Wszystkie papiery
          zalatwia prawnik, ale moze dlatego ze oni mieszkaja na wyspie gdzies kolo
          Bostonu i raczej na tej wyspie nie ma zadnych instytucji, gdzie moga samemu sie
          wybrac i wypelniac wnioski.Adwokat bierze sporo-pamietam, ze na samym poczatku
          wzial 2 tys dolcow.Pozwolenia na legalna prace jeszcze nie dostala.Natomiast
          dostala juz jakis dokument rzadowy, ze moze w 2005 roku spokojnie poleciec do
          polski i nie bedzie miec zadnych problemow z powrotem do USA.Znam natomiast
          sytuacje, gdzie prawnik jako przyjaciel rodziny zalatwial zielona karte w rok
          dla malzonek-Polek.Ale to bylo w drodze wyjatku.Zwykle te sprawy ciagna sie
          dluzej.
          • Gość: asia Re: slub/polka+amerykanin IP: *.net.autocom.pl 08.09.04, 14:52
            Branie slubu na wizie turystycznej- to jest jak jedna z poprzedniczek
            napisala "sliska sprawa". W takiej sytuacji ja tez radzialabym wziac prawnika.
          • Gość: ania Re: slub/polka+amerykanin IP: 194.63.132.* 08.09.04, 15:01
            tak, to tez jest sposob na w miare szybkie rozwiazanie sprawy, no i
            najwazniejsze - bez rozlaki i czekania.
            wyjazd na wizie turystycznej i tam na miejscu juz slub a potem zlozenie
            wszystkich dokumentow.

            przepraszam cie aga - ale twoja kumpela jest chyba malo kumata i jej malzonek
            tez. Albo maja za duzo kasy, albo ich sytuacja prawna jest o wiele bardziej
            skomplikowana niz to wiesz albo ci sie wydaje.
            pojscie do pierwszego lepszego urzedy imigracyjnego w stanach nie wymaga
            obecnosci prawnika - mozna im papiery przeslac np. poczta. Oczywiscie, tych
            spraw nigdy sie nie zalatwi od reki i trzeba niestety troche poczekac. Ale
            lepsze jest czekanie juz na miejscu i we dwojke, niz samemu w polsce.
        • rhino1 Re: slub/polka+amerykanin 09.09.04, 06:59
          a co to jest wiza malzenska ???
          • ania_2000 Re: slub/polka+amerykanin 09.09.04, 10:48
            nazwa "wiza malzenska" jest tzw. skrotem "myslowym" dla wizy
            emigracyjnej "rodzinnej" dla malzonka obywatela amerykanskiego. Jest jej pare
            rodzajow, sa tez kategorie dot.innych czlonkow rodziny. Mam nadzieje, ze
            zrozumiales
        • Gość: też_ania Re: slub/polka+amerykanin IP: *.rect.uni.torun.pl / *.rect.uni.torun.pl 09.09.04, 08:10
          >ania_2000 napisała:

          > W obu przypadkach - w momencie zaczecia calego procesu - nie mozesz sie w
          > miedzyczasie starac o wize turystyczna - tzn owszem mozesz, ale jej nie
          > otrzymasz.

          Aniu, a jeśli już mam wize turystyczną i dzięki tej wizie chcę odwiedzić mojego
          narzeczonego, który złożył wniosek o wize dla narzeczonej (dla mnie oczywiście).
          Zaznaczam, że nie mamy zamiaru brać ślubu na wizie turystycznej. Chcemy
          załatwić wszystko zgodnie z przepisami, bez zbędnego kombinowania, bo nie mamy
          żadnego powodu żeby kręcić. Chcę go odwiedzić, bo dawno się nie widzieliśmy i
          ja mam możliwość wzięcia urlopu w pracy, natomiast on nie.
          Nie wiem natomiast, czy nie będę miała problemów po przylocie właśnie ze
          względu na ten złożony wniosek o wizę dla narzeczonej...
          Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź bądź radę.
          • ania_2000 Re: slub/polka+amerykanin 09.09.04, 10:57
            Aniu - nie wiem. Skoro masz wize turystyczna, i jezeli juz bylas w usa i
            wracalas w odpowiednich terminach, nie sadze zebys miala problemy z wjazdem. Z
            drugiej strony, poniewaz urzednik moze potraktowac twoj przyjazd jako
            ewentualna mozliwosc "sprobowania" zawarcia malzenstwa na wizie turystycznej.
            Mysle wiec, ze albo nie powinnas mowic na granicy, ze jedziesz do narzeczonego -
            tylko znajmoych albo skontaktowania sie z ambasada i spytala sie dokladnie sie
            u zrodla jak to wyglada.

            Jezeli bys jednak wziela slub na wizie turystycznej - w stanach - to nic
            wielkiego by sie nie stalo, po prostu musielibyscie zgloscic to od razu w
            odpowiednim urzedzie imigracyjnym, wystapujac o zmiane statusu. Twoj
            amerykanski narzeczony na pewno dalby sobie rade z wyjasnieniem tej sytuacji i
            pozytywnym jej zalatwieniu.
            • Gość: też_ania Re: slub/polka+amerykanin IP: *.rect.uni.torun.pl / *.rect.uni.torun.pl 09.09.04, 11:16
              Dziękuję Ci bardzo za radę i odpowiedź. Jeszcze nie wiem co zrobimy, ale mam
              nadzieję, że wszystko będzie ok. Byłam wiosną w usa i wróciłam w terminie, po
              miesięcznym pobycie :).
              Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z naszymi planami to ja również będę
              mieszkała w okolicach Kalifornii :)))
              Pozdrawiam.
              • Gość: lukasz Re: slub/polka+amerykanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:58
                mam problem chcialbym wziasc slub z amerykanka tylko ze ona jest zolnierzem a
                obecnie jest w iraku ale w listopadzie bedzia na urlopie tylko ze przyjedzie do
                niemczech poniewaz najprawdopodobniej do polski nie bedzie mogla czy jest
                mozliwosc wziecia slubu w ambasadzie
              • Gość: Joe Re: slub/polka+amerykanin IP: *.cable.mindspring.com 10.09.04, 02:30
                Widze ze Ania_2000 mowi konkretnie i jest dobrze poinformowana, takze co jest
                bardzo "nie polskie" nie opowiada bajek i poprostu mowi ze nie wie... Teraz co
                do Twojego pytania to z jesli masz skladane papiery o wize nazeczenska to
                bedziesz chyba miala problemy z uzyciem wizy turystycznej - bo jak juz Ania
                mowila, bedzie podejzenie i ze chcesz poprostu sobie wszystko przyspieszyc...
                Pewnosc moja jest tu 90%, wiec proponuje jednak zadzwonic anonimowo do
                konsulatu i poprostu dostac fakty. Te 10% to jest to czy maja ta informacje na
                lotnisku czy nie - bo jesli bys sie starala o wize turystyczna majac w trakcie
                starania o wize nazeczenska - to napewno bys nie dostala tej turystycznej...

                Ryzykujesz nie lepiej poprostu poczekac odrobine i bez zadnego stresu sobie
                jechac?
                • Gość: też_ania petycja o wizę narzeczeńską a wiza turystyczna IP: *.rect.uni.torun.pl / *.rect.uni.torun.pl 10.09.04, 10:12
                  Dodzwoniłam się do amabasady; pani powiedziała, że formalnych przeszkód nie ma,
                  abym na wizie turystycznej odwiedziła mojego narzeczonego, który złożył już dla
                  mnie wniosek o wizę narzeczeńską. Jeśli moja wiza turystczna jest ważna i
                  poprzednio wracałam w terminie to przeszkód nie ma.
                  Zaznaczyła jednak, że jest to tylko promesa i nie muszę zostać wpuszczona. To
                  urzędnik na lotnisku podejmie tę decyzję i tu zawiesiła głos...
                  Pozdrawiam wszystkich.
                  • Gość: Joe Re: petycja o wizę narzeczeńską a wiza turystyczn IP: *.cable.mindspring.com 12.09.04, 08:23
                    to jest bardzo ciekawe co Ci ta pani powiedziala - bo ja znam przypadek gdzie
                    byl wlasnie problem pare lat dotylu wiec moze sie cos zmienilo... Wtedy osoba
                    poszla po wize turystyczna gdzie papiery takze byly zlozone o narzeczenska ...
                    konsul odmowil turystycznej i jeszcze upomnil ze przy kombinacjach mozna
                    stracic jedna i druga szanse b.czesto...

                    jest pare group typu news..
                    alt.visa.us.marriage-based
                    alt.visa.us
                    misc.immigration.usa

                    Proponuje Ci zadac tam swoje pytanie, gdzie napewno otrzymasz odpowiedz od osob
                    ktore poprostu przez to przeszly...
                    • Gość: tez_ania Re: petycja o wizę narzeczeńską a wiza turystyczn IP: *.rect.uni.torun.pl / *.rect.uni.torun.pl 14.09.04, 08:30
                      chyba nie bardzo zrozumiałeś(łaś) na czym polega mój problem;
                      ja MAM wize turystyczną, otrzymaną legalnie, cały czas ważną, nigdy nie byłam w
                      USA dłużej niż mi na to pozwolono na lotnisku;
                      z formalnego punktu widzenia nie ma więc powodu dla którego nie miałabym
                      wiechać do Stanów;
                      ale jak powiedziała pani w ambasadzie - wszystko zależy od urzędnika na
                      lotnisku, bo wiza jest tylko promesą, a nie gwarancją, że zostaniesz wpuszczony
                      na terytorium USA;
                      to, że złożono dla mnie wniosek o wizę narzeczeńską może dla kogoś tam stanowić
                      przeszkodę do wpuszczenia mnie
                      pozdrawiam
                      • Gość: Joe Re: petycja o wizę narzeczeńską a wiza turystyczn IP: *.cable.mindspring.com 22.09.04, 19:46
                        Twoje pytanie doskonale zrozumialem... problem polega na tym co wyslwietla na
                        granicy czy tylko jedna promesa wizy Twojej turystycznej czy takze ze starasz
                        sie o narzeczenska - jesli takze to drugie to tu jest powod dla ktorego mozesz
                        miec problemy na granicy...

                        Ja Ci podalem przyklad gdzie ktos probowal starac sie o jedno i drugie - i
                        gdzie konsul odmowil...

                        Jak juz sama powiedzialas jest to PROMESA wizy a nie wiza - wiec decyzja tu
                        jest na granicy...

                        Proponuje jeszcze raz Tobie zadac te pytanie na news grupach ktore Ci podalem
                        gdzie z calego swiata ludzie pisze i pytaja innych ktorzy przeszli przez INS w
                        USA...

                        Pozdrawiam.
        • Gość: Iza Do: ania_2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 21:53
          mam pytanie do ciebie odnosnie wizy "malzenskiej" tzn. a co jezeli amerykanin
          ma obywatelstwo polskie. Wiem ze sprawa dotyczy konkretnie amerykanina, ale jak
          wyglada sytuacja jak Polak ma rowniez obywatelstwo amerykanskie. Czy szybciej
          otrzyma sie prawo wjazdu do usa na wize narzyczenska czy lepiej wziac slub w
          polsce i tu zalatwiac papiery. Dowiadywalam sie w konsulacie, ze jezlei
          wezmiemy slub w Polsce, to od momentu zlozenia dokumentow w ambasadzie sprawa
          jest rozpartywana w ciagu trzech miesiecy, ale czy to jest prawda? Czy to co
          piszesz o zlozeniu jakiegos wniosku w sadzie i rocznym oczekiwaniu dotyczy
          rowniez osobe ktora ma obydwa obywatelstwa czy tylko amerykanina? Bardzo zalezy
          mi na jak najszybszym zalatwieniu sprawy. Pozdrawiam.
          • vdal Re: Do: ania_2000 09.09.04, 22:02
            Z tego ,co ja sie orientuje to wiem,ze rpzy ,ze tak powiem osiaganiu
            obywatelstwa amerykanskiego musisz sie zrzec polskiego.to mozna oczywiscie
            obejsc,ale idac dalej.
            Rozumiem,ze w Polsce chcecie wziac slub-on jako Polak-no wiec tu moze byc
            problem ,bo ja tez myslalam o tym,zeby wlasnie obejsc te pozwolenia z sadu
            (zdolnosc do malzenstwa),bo skladajac papiery na wize malzenska z tego,co sie
            tutaj forum dowiedzialam trzeba dac pelny odpis aktu malzenstwa,a na pelnym
            odpisie jest obywatelstwo malzonkow,wiec jak dasz taki papierek do ambasady,a
            oni zobacza,ze wzielas slub z polakiem to mzoe to dla nich nie fajnie
            wygladac.wiesz o co chodzi?:DTrzeba sie jeszcze popytac w konsulacie,co i jak:D

            Pozdrawiam:D
            • Gość: Iza Re: Do: ania_2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:13
              a moze mozna dolaczyc jakis dokument ze maz ma obywatelstwo amerykanskie. Nie
              wydaje mi sie ze moze to byc jakis wielki problem, bo to byloby juz przesada.
              Jezli dowiesz sie czegos to nipisz do mnie, jest to dla mnei wazne. Dzieki.
              izza0@poczta.onet.pl
            • Gość: Joe Re: Do: ania_2000 IP: *.cable.mindspring.com 10.09.04, 02:35
              zle sie orientujesz nie trzeba sie zrzekac obywatelstwa Polskiego przy
              otrzymaniu obywatelstwa USA - podobnie jest w Kanadzie z tego co ja wiem to cos
              takiego jest wymagane w niemczech... Takze nic nie robi ze gdzies wpisane jest
              ze ktos jest uwazany za obywatela Polskiego - od tego sa paszporty i akty
              nadania obywatelstwa USA ktorych kopie sie porostu zalacza - jak w kazdym innym
              podaniu...
              • vdal Re: Do: ania_2000 10.09.04, 06:36
                Moze zle sie orientuje,ale wiem,ze zawierajac pakt z diablem(czyli USA:P)przy
                obywatelstwie podpisujesz dokument ,czy oswiadczasz,ze zrzeczesz sie
                obywatelstwa innego.Fakt mozna to obejsc.Ale jest druga kwestia ,zapewne nie
                formalna,ale pozostajaca do oceny dla oficera imigracyjnego.Jezeli o wize
                malzenska do USA ktos sie stara niby jako amerykanin nie?:D to dlaczego akt
                malzenstwa ma wystawiony jako Polak?:D
                Dlatego dopisalam,ze tu trzeba by bylo dopytac w konsulacie.

                pozdrawiam
                • Gość: Joe Re: Do: ania_2000 IP: *.cable.mindspring.com 12.09.04, 08:11
                  Zrzekanie obywatelstwa obojetnie jakiego kraju moze tylko nastapic przed
                  urzednikiem danego kraju ktory takie moze przyjac... wiec aby sie zrzeczc
                  obywatelswa Polskiego np. trzeba sie zglosic do POLSKIEJ placowki aby tego
                  dokonac... o czym Ty mowisz jest przysiega slowna jaka sie sklada gdy sie
                  dostaje obywatelstwo USA gdzie przysiega sie lojalnosc do danego kraju i
                  slownie zrzeka sie tego samego co do drugiego...

                  Teraz co do aktu malzenstawa ... moze krocej i prosciej i w formie pytania...
                  Majac zielona karte tez mozna skladac o wize malzenska ... i jakie tu widzisz
                  problemy? Tym co otrzymuja te documenty to wisi czy ten ktos ma gdzies
                  wstawione ze jest Marsjaninem ... poniewaz USA akceptuje podwojne
                  obywatelstwo ... wiec sprawdzane jest czy ten Marsjanin poprostu moze starac
                  sie o taka wize - bedac legalnym emigrantem i majac zielona karte lub
                  obywatelstwo.
          • ania_2000 Izo 09.09.04, 23:32
            > mam pytanie do ciebie odnosnie wizy "malzenskiej" tzn. a co jezeli amerykanin
            > ma obywatelstwo polskie. Wiem ze sprawa dotyczy konkretnie amerykanina, ale
            jak wyglada sytuacja jak Polak ma rowniez obywatelstwo amerykanskie.
            ________________________________________________________________________________

            A jakie to ma znaczenie? Skoro ma obywatelstwo amerykanskie, to w ambasadzie
            usa jest traktowany jako amerykanin. To ze ma rowniez obywatelstwo polskie w
            niczym nie przeszkadza. W tym momencie liczy sie tylko jego amerykanski
            paszport.
            ________________________________________________________________________________

            Czy szybciej otrzyma sie prawo wjazdu do usa na wize narzyczenska czy lepiej
            wziac slub w polsce i tu zalatwiac papiery. Dowiadywalam sie w konsulacie, ze
            jezlei wezmiemy slub w Polsce, to od momentu zlozenia dokumentow w ambasadzie
            sprawa jest rozpartywana w ciagu trzech miesiecy, ale czy to jest prawda? Czy
            to co > piszesz o zlozeniu jakiegos wniosku w sadzie i rocznym oczekiwaniu
            dotyczy > rowniez osobe ktora ma obydwa obywatelstwa czy tylko amerykanina?
            _______________________________________________________________________________

            W konsulacie dobrze ci odpowiedzieli - ze rozpatrywanie dokumentwo wizy
            malzenskiej moze trwac trzy miesiace - ale pamietaj ze to dotyczy okresu od
            momentu OTRZYMANIA DOKUMENTOW PRZEZ AMBASADE w polsce

            Musisz wiedziec, ze okres od momentu zlozenia przez twojego meza petycji w usa
            do momentu przeslania zatwierdzonych dokumentow do ambasady moze trwac do 2
            lat. Spowodowane jest to limitami emigrantow, ktorzy moga w danym roku
            przyjechac do stanow. Jako zona jestes emigrantem.

            Jako narzeczona jestes "kandydatem" na emigranta, wiec te limity juz ciebie nie
            dotycza. W zwiazku z tym, oczekiwanie na wize trwa o wiele krocej.

            Oczywiscie, od kazdej reguly sa wyjatki, i moglo sie zdazyc tak, ze komus udalo
            sie wszystko zalatwic szybciej itp. ale taka jest oficjalna procedura z ktora
            powinnas sie liczyc a na potwierdzenie tych slow masz odnosnik do oficjalnej
            strony rzadowej na ktorej jest to opisane

            uscis.gov/graphics/services/residency/family.htm
            pozdrawiam ania
            • Gość: Iza Aniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:08
              Z tego co wiem, obywatel amerykanski (i polski) nie musi skaldac zadnych
              dokumentow w usa, zadnych petycji. Jezeli slub zostal zawarty w polsce, to
              dokumenty dostarcza do ambasady np. w warszawie. Oni daja dokumenty i ty musisz
              je zalatwic, np. zaswiadczenie o niekaralnosci (zona oczywiscie), obwatel ma
              jedynie do przedstawienia zaswiadczenie o zarobkach. Jak skompletuje wszystkie
              potrzebne dokumenty to odsyla je do ambasady i wtedy czeka sie na rozmowe z
              konsulem (okolo 3 tygodni) i ... juz. Z tego co wiem to nia ma zadnych limitow
              dla zon obywateli usa, sa limity dla zon rezydentow usa.
              Pozdrawiam
              • Gość: Iza Re: Aniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:47
                uscis.gov/graphics/services/imm_visas.htm
                Żona i dzieci obywateli usa to "Immediate Relatives", wiec nie ma
                limitow "wizowych".
                • ania_2000 Izo - w sprawie wizy "malzenskiej" 13.09.04, 14:55
                  Izo - byc moze zle to ujelam - ale na pewno (niestety) limity sa. Byc moze
                  tylko nie nazywaja sie to "limity" tylko inaczej..

                  Przeczytaj uwaznie - ponizej kopiuje ci fragment instrukcji z tej strony ktora
                  sama zreszta zamiescilas:

                  "If you are a lawful permanent resident, and your petition for your spouse is
                  approved, your spouse will be notified by the Department of State when a visa
                  number is available"

                  Zobacz tez sobie strone - w niej sa umieszczone obecnie rozpatrywane daty dla
                  wiz emigracyjnych ( i nie tylko)
                  www.aila.org/fileViewer.aspx?docID=14133
                  i tak np. dla urzedu w Nebraska - obecnie ROZPATRYWANE sa petycje( oczywiscie
                  mowimy tutaj I-130 czyli o wizie dla malzonka, i dzieci do lat 21) otrzymane we
                  wrzesniu 2003 - czyli rok temu.

                  Rozpatrywane - czyli jest to dopiero polowa (no, moze wiecej) czasu oczekiwania
                  na taka wize
                  • Gość: Iza Re: Izo - w sprawie wizy "malzenskiej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:24
                    OK, moze i masz racje, ale dla mnie najwazniejsza jest kwestia jaki jest okres
                    oczekiwania na pozwolenie na wjazd do usa jezeli sklada sie dokumenty w polsce.
                    Bo przeciez skladajac dokumenty w polsce one nie "ida" do usa, tylo sa tutaj
                    rozpatrywane. Wiec jest szansa ze moze totrwac 3 msiesiace, tak jak mowia w
                    ambasadzie. Najlepiej jakby wypowiedzial sie ktos kto przez to przechodzil. Dla
                    mnie najwazniejszy jest czas. Wiec co jest "lepsze" wiza narzyczenska, czy slub
                    i zalatwianie papierow w polsce.
                    Pozdrawiam
                    ps napisz do mnie, wczesniej podalam adres maila
                    • lipcio Re: Izo - w sprawie wizy "malzenskiej" 15.09.04, 19:24
                      czy do ciebie nie dociera ze wszyscy ci mowia ze dokumentow NIE SKLADA SIE W
                      POLSCE ??? dokumenty sklada sie w stanach a potem dopiero sa wysylane do
                      polski - tak jest w przypadku wizy narzeczenskiej i wizy malzenskiej - czy
                      zrozumialas juz ? z czym masz problem ? powtarzasz te same pytania po raz
                      czwarty, podaja ci ludzie linki, tlumacza a ty ciagle o tym samym...
                      • ania_2000 Re: Izo - w sprawie wizy "malzenskiej" 16.09.04, 10:11
                        Iza - nie wiem skad ty masz takie informacje - w ambasadzie usa sklada sie
                        tylko dokumenty starajac sie o wize turystyczna.
                        Jezeli chodzi o inne rodzaje wiz - czyli w twoim przypadku - malzenska lub
                        narzeczenska - o taki rodzaj wizy wystepuje obywatel amerykanski wysylajac tzw.
                        petycje (wraz z odpowiedniemi dokumentami) do odpowiedniego, w zaleznosci od
                        miejsca zamieszkania - urzedu w stanach.
                        • Gość: Iza Aniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:33
                          To "mądralo" to bylo do calego "lipcia" (czy jakos tak) ktory wtraca sie i jak
                          widac nie ma zielonego pojecia.
                      • Gość: Iza Informacja z wiarygodnego zrodla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:14
                        Sluchaj madralo, dzwonilam dzisiaj do sekcji wiz imigracyjnych w ambasadzie w
                        warszawie, i jezeli ktos nie wie to jest mozliwosc zalatwienia szybciej
                        pozwolenia na wjazd malzonka niz oczekiwanie na przejscie petycji w stanach.
                        Otoz Pani uprzejmie mnie poinformowala, ze jezeli slub zostal zawarty w Polsce,
                        to Poak majacy obywatelstwo moze zlozyc petycje na zone w POLSCE i
                        zatwierdzenie jej trwa MINUTE (tzn, jest zatwierdzona odrazu w chwili zloenia)
                        i nie trzeba czekac az "przydzie" laskwie ze stanow do polski. Potem od
                        mmomentu zlozenia petycji procedura do otrzymania wizy trwa do 3 MIESIECY
                        jezlei nie ma jakis przeciwskazan. Wiec nie pisz mi w czym mam problem, tylko
                        ze mialam racje, a wta informacja jest b. wazna bo moze skrocic czas
                        oczekiwania z roku do 3 miesiecy. Jezeli chcecie uzyskac informaccje
                        zadzwoncie do ambasady do sekcji wiz imigracyjnych. tel 6251042 w godz. 10:00-
                        12:00 i 14:00 - 16:00, zaznaczam ze ciezko sie tam dodzwonic. ALe widze ze
                        watro sie dodzwonic, bo mozna uzyskac informacje ktore moga naprawde podniesc
                        na duchu, bo czytajac wasze wypowiedzi juz sie zalamalam ze ta prcedura tyle
                        moze trwac. MOzna to zalatwic szybciej, pozdrawiam.
                        • ania_2000 Re: Informacja z wiarygodnego zrodla 16.09.04, 10:51
                          Iza - w takim razie rzeczywiscie jest to najlepsza (najszybsza) droga
                          otrzymania wizy. Oczywiscie- skoro tak cie poinformowali w ambasadzie.
                          Ze swojej strony moge tylko dodac, ze wszystkie oficjalne strony urzedowe usa
                          nie podaja takiej mozliwosci.
                          Zycze powodzenia:)
                        • Gość: mon_beg Re: Informacja z wiarygodnego zrodla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:15
                          Jest to Direct Consular Filling. Jezeli obywatel USA mieszka min miesiac w
                          Polsce i ma zone tutaj, moze skladac taka petycje do ambasady. I wtedy
                          faktycznie tak krótko trwa. No i nie mowi sie o tym pewnie bo nie w kazdej
                          ambasadzuie jest mozliwosc zrobienia czegos takie. Faktycznie najlepiej
                          zadzwonic i sie dowiedziec o roznych opcjach
                          • Gość: mon_beg Re: Informacja z wiarygodnego zrodla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:19
                            a na tej stronie znalazlam wlasnie porownanie wizy narzeczenskiej, malzenskiej
                            www.visajourney.com/forums/index.php?pg=compare
        • brtlmj Re: slub/polka+amerykanin 10.09.04, 13:05
          > wydanie jej jest prostsze - wiza malzenska, to juz wiza emigracyjna, co sie
          > wiaze z okreslona ilosci "kwot" przyznawanych co roku przez strone
          amerykanska.

          Jestes pewna ? Dalbym sobie glowe uciac ze w przypadku malzenstwa z
          _obywatelem_ USA zadnych kwot nie ma, bo to podchodzi pod "immediate relative".
          W przypadku malzenstwa z LPR-em owszem, trzeba czekac.

          Bartek.
          • vip-1 Zak...a siem ci Amerykancy :) 10.09.04, 14:14


            w tych naszych dziwewczynach na wariata :) Tu Amerykanin, tam Amerykanin :)
            Jak to jest, ze ja przez tyle lat w USA nie spotkalem ANI JEDNEJ
            takiej "mieszanki" ? Zle patrze czy co ? (Ino mi tu nie mowta, ze z Greenpointu
            nie wychylam sie, bo siem wychylam, raz nawet bylem w New Jersey :) !!!!!!!!!!)
            No, ale teraz te dziewczyny tak wypieknialy, po angielsku wszystkie perfekt,
            Dolce & Gabbana na gorze i Diesel na dole. No i sandalki G. Armani...
            A jak spotkalem takie parki, to juz byli dawno po rozwodzie i te panienki byly
            tak szczesliwe ze sie rozwiodly, ze o ponownym spotykaniu sie z Jankesem nawet
            nie chca wiecej slyszec? He he , te roznice kulturowe.....
            Chociaz wlasciwie, to moja sasiadka ma dwojke dzieci z Amerykancem- chociaz un
            nie WASP, oj nie ! Czarny on ci chlop jak noc, ale zawsze Amerykaniec, tylko to
            takie troche nieformalne "malzenstwo" bo on jej powiedzial, zeby na drzewo
            spadala jak go poprosila zeby sie z nia ozenil, chocby dlatego, ze ona
            papierow nie ma. No,ale to som te przypadki co chodzom po ludziach, no nie :)
            No, chyba ze ci Amerykanie to tacy przemalowancy, po polsku perfect i urodzili
            sie pod Lomza ?
            • vip-1 Dupa cenzury 10.09.04, 14:16
              Chcialem napisac "zakochuja" sie ale wycielo,bo tam chuj jest w zakochuja, to
              chyba normalne ze gdzie milosc to i chuj musi byc ???????????
            • ada68 Re: Zak...a siem ci Amerykancy :) 12.09.04, 23:58
              ja akurat znam sporo takich par, ale moze dlatego, ze NIE mieszkam tam, gdzie
              ty...(szczerze mowiac Greenpoint jest chyba ostatnim miejscem w Stanach, gdzie
              chcialabym mieszkac :-)
              moj maz urodzil sie w Chicago i jest 100% amerykaninem, ja pochodze z Warszawy,
              a mieszkamy w Palatine na przedmiesciach Chicago i jestesmy bardzo szczesliwym
              malzenstwem...ale moze dlatego, ze NIE nosze super markowych ciuchow (za te
              pieniadze lepiej gdzies wyjechac, albo kupic cos do domu :-), zato uwielbiam
              jego luz, poczucie humoru i pracowitosc...
              • vip-1 Re: Zak...a siem ci Amerykancy :) 13.09.04, 14:08
                To siem dziewiem, bo oni na ogol wesole chlopy te Amerykancy, a Tobie widac
                resztki poczucia humoru gdzies odjelo...heh e a moze nigdy go nie mialas ?
                :)

                Gratuluje udanego zwiazku i ze nie mieszkasz tam gdzie ja ( na
                Manhattanie ,EV, ja to akurat dosc lubie)
              • vip-1 Re: Zak...a siem ci Amerykancy :) 13.09.04, 14:20
                NIE nosze super markowych ciuchow (za te
                > pieniadze lepiej gdzies wyjechac, albo kupic cos do domu :-), zato uwielbiam
                jego (...) pracowitosc...

                Hehe, te ceche to nasze polskie panie bardzo widze cenia u swych malzonkow :)
                Jak chlop tak ciezko zasuwa, to czasami by mogl Ci jednak kupic jakis markowy
                ciuch, tak dla hecy chocby , juz bez przesady z tym sciboleniem kasy.

    • Gość: Ewa Re: slub/polka+amerykanin IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 20:22
      Witam,

      Właśnie wczoraj otrzymałam vizę K-1 tzn. wizę narzeczeńską.
      Trochę to wszystko trwało, ale nareszcie dobrneliśmy do szczęśliwego końca.
      Podanie złożyliśmy w Nebrasce 9 marca br., a rozmowę w Ambasadzie w Polsce
      miałam dopiero wczoraj, tzn. po 6 miesiącach...
      Ale tak jak to już ktoś wcześniej wspominał w Nebrasce i Kaliforni czeka się
      najdłużej.

      Pozdrawiam ciepło
      Ewa
      • Gość: magnat Re: slub/polka+amerykanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:29
        A dlaczego to zawsze jest polka+amerykanin a nie na odwrot ?????
        Widac ze nasze kobiety latwo sie sprzedaja za pare $$$$$
        • Gość: fds Re: slub/polka+amerykanin IP: *.sport.rr.com 26.09.04, 05:19
          pierdol sie
        • Gość: sylwek Re: slub/polka+amerykanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 09:39
          to proste bo Polki sa ladne i umia w domu cos zrobic,a co do mezczyzn to
          trzeba szukac,bedzie trudno ale da sie znalesc:)))
      • Gość: Amy Milosc z netu, K1 i historia Elwiry Karpinskiej IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 17:08
        Elwira Karpinska takze przyjechala "zakochana" do swego poznanego na dystans
        ukochanego. Bylo cudownie.
        Niestety, po paru latach przesladowanie mentalne i ciosy kijem do basebola
        staly sie nie do wytrzymania, i Elwira porywajac swego syna "dala noge" stajac
        sie momentalnie poszukiwana za kidnapping przestepczynia, ukrywajaca sie dzis
        prawdopodobnie w USA ( kara za kidnapping w USA to prawie automatyczne 20 lat,
        ciekawe ile w Kanadzie?)

        www.oacas.og/whatsnew/newsstories/04/sep/9gavin.pdf
        Ciekawe , ile naszych Rodaczek , ktore poznaly swych wybrankow " na
        internecie" zakonczy swa zagraniczna epopeje podobnie do Elwiry ?
        • Gość: Amy Lepszy link o Elwirze...tamten nie pracuje... IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 17:12
          www.torontopolice.on.ca/newsreleases/release.php?id=5034
    • vdal Re: slub/polka+amerykanin 24.09.04, 14:40
      Zapraszam na forum Połówka na drugim końcu Świata.Narazie jest pusto,ale mam
      nadzieje, ze sie zapelni niedlugo przez uwagi osob czekajacych na spotkanie z
      ta druga osoba:D

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23574
      • Gość: magnat Re: slub/polka+amerykanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 11:55
        POLKI TO KURWY
        • Gość: sylwek Re: slub/polka+amerykanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 20:26
          no teraz to zes przesadzil..................
          • Gość: magnat Re: slub/polka+amerykanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 17:41
            Masz racje tylko okolo 95% to kurwy
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka