Dodaj do ulubionych

boston - pytanie:)

05.02.07, 17:47
hej
moj maz wyjezdza na kilka miesiecy do Bostonu, czy jest tu ktos kto moglby mi odpowiedziec na kilka pytan:
- czy jest to w miare bezpieczne miasto (wiem ze sa dzielnice niebezp. ale pytam tak ogolnie) i na co uwazac - glowne rady
- czy jest drogie, prosilabym o kilka przykladow z cenami jesli nie sprawia to problemu:)
- co warto ze stanow przywiesc?

lub prosze o linka na forum gdzie uzyskam takie informacje bo ja nie potrafilam znalesc...

dziekuje

asia

ps. moj maz bedzie tam na MIT (massachustes institute of technology) moze ktos wie jakie sa koszty mieszkania tam? akademik? a moze ktos pomoze znalesc zakwaterowanie? (ale glownie prosilabym o odpowiedzi na pytania)
Obserwuj wątek
    • bea_mama Re: boston - pytanie:) 05.02.07, 19:47
      Co do Bostonu to sie nie wypowiem, bo nigdy nie bylam. Ale moze pomoge przy
      trzecim pytaniu. Wg mnie warto przywiezc dzieciece ubranka, ktore sa tutaj
      sliczne i tansze niz w PL, oraz sprzet elektroniczny: laptop, aparat cyfrowy,
      kamera itp.
      • magdziol18 Re: boston - pytanie:) 05.02.07, 21:45
        Hej, mieszkam w Waszyngtonie ale dopisuje sie do poprzedniczki, ubranka z Gap,
        Old Navy, Carters sa bardzo dobrej jakosci, tansze niz w Polsce, zwlaszcza
        jesli poczeka sie na wyprzedaze. Zabawki sa rowniez tansze. Co do laptopow i
        aparatow to zastanowilabym sie, poniewaz trzeba wtedy wykupic ubezpieczenie na
        Europe, w Polsce ceny sa juz porownywalne.
        Daj znac o ceny czego dokladnie Ci chodzi.
        Boston jest bardzo ladny!!! A ceny mieszkan na pewno zroznicowane tak jak w
        kazym miejscu, zalezy w jakiej mieszkasz dzielnicy, czy masz blisko do metra.
        Tak na oko to wynajem mieszkania z jedna sypialnia i salonem bedzie kosztowal
        od $1000 do $1700 miesiecznie.
        Pozdrawiam!
        Magdalena
        • bea_mama Re: boston - pytanie:) 05.02.07, 21:52
          Ceny mieszkan mozesz zobaczyc tutaj: boston.craigslist.org/
    • eglis Re: boston - pytanie:) 05.02.07, 23:48
      1. miasto w miarę jest bezpieczne
      2. chleb (bagietka) - $1,89, tyle samo karton mleka (nie organic), karton soku
      to $3- $4, taksówka z lotniska w okolice MIT powinna wynieść ok. $30, przejazd
      metrem jednokrotny $1,80 - $2,00 (w zależności od rodzaju biletu)
      3. mnie się stany i wybór tutejszych produktów nie podoba; jak będę stąd
      wyjeżdżała to kupię sobie pewnie tylko kilka rzeczy w GAP dla siebie i dla
      córeczki (wyprzedaże!), parę kosmetyków w Bath&BodyWorks, które uwielbiam, i
      może jakiś kostium markowy w Filene's Basement (mają duży wybór markowych ubrań
      z minionych kolekcji). Dla mnie subiektywnie ogólnie większy wybór ubranek,
      bucików i zabawek jest w PL (!) ale może to dlatego że tu nie mam ani samochodu
      ani czasu (nauka!!) i nie jeżdzę po shopping malls więc nie mam takiego
      rozezniania. A, i na pewno kupię zapas kosmetyków Clinique - kilkakrotnie
      tańsze niż w PL
      4. niech mąż się zapyta na MIT o akademic względnie tzw. affiliated housing
      (czyli normalne mieszkania w budynkach uniwersyteckich); na wolnym rynku w
      okolicach MIT to myślę że trzeba będzie zapłacić m.in. $1,500 za 1-bedroom
      (czyli 2 pokoje) plus opłaty. Mąż mógłby rozważyć mieszkanie gdzieś dalej i
      dojeżdżanie metrem (np. w Somerville), ale ponieważ i ono (metro) nie jest
      najtańsze to może nie jest to super opcja. Pytanie jaki będzie status męża na
      MIT i czy będzie się kwalifikował do akademika / affiliated housing, zwłaszcza
      jeśli przyjedzie w trakcie roku akad. Myślę że na mniej niż 5-6 miesięcy może
      mu być ciężko znaleźć dobry deal na mieszkanie na wolnym rynku - tu jednak
      gorąco zachęcam do sprawdzenia na polecanym już craigslist.
      pozdrawiam
      KK
      • asia.asz Re: boston - pytanie:) 06.02.07, 11:01
        dzieki dziewczyny za odpowiedzi:)
        moj maz wyjezdza na 2 miesiace, ale mozliwe ze przedluzy o miesiaca lub dwa (mam nadzieje ze nie) bo ja zostaje z malym tu w portugalii (oboje studiujemy na doktoranckich) a wyjezdza bo jego prof ma jakiegos znajomego profesora ktory jest z tej dziedziny co moj maz (taki wyjazd studencki...)
        w zwiazku z cala sytuacja (czyli my tu a on tam) chcemy jak najtaniej to zlatwic (moze dostanie czesciowe dofinansowanie ale nie calosc) wiec to my pokrywamy wiekszosc wydatkow (ze tak nazwe podwojnych bo tu nadal placimy)

        a co do zakupow to myslelismy o laptopie ale musze jeszcze pogadac bo rzeczywiscie jesli z gwarancja na europe jest porownywalne to nie za bardzo jest sens kupowac...
        ubranka i zabawki jak najbardziej:))))

        jeszcze raz dzieki:)

        ps. ja i tak porownuje do portugalii wiec chyba podobne ceny...:)
        • kaszka13 Re: boston - pytanie:) 06.02.07, 18:18
          Czesc Asiu, my mieszkamy niedaleko Bostonu. Craigslist jak juz dziewczyny pisaly
          to kopalnia mieszkan do wynajecia. Zawsze mozna pomyslec o wynajeciu pokoju w
          mieszkaniu z innymi studentami. Moj kolega wynajmowal pokoj niedaleko Boston
          College za $400, ale ceny sa rozne, przecietnie $600 - $800. Miasto jest
          bezpieczne poza niektorymi dzielnicami (np, Roxbury czy niektore czesci South
          Boston). Na metro mozna wykupic abonament i wtedy jest taniej. Jesli cos kupowac
          to ciuchy i buty sportowe, ubranka dla dzieci i elektronike. Jesli maz kupi
          laptopa tuz po przyjezdzie to bedzie go mogl przez okres pobytu sprawdzic, wiec
          zastanow sie czy potrzebna Wam gwarancja na Europe.
    • staua Re: boston - pytanie:) 06.02.07, 20:40
      Hej, ja pracuje na MIT. O cenach w Bostonie dziewczyny juz pisaly. Z
      zakwaterowaniem dla osob przyjezdzajacych na tak krotko jest ciezko. Najlepiej
      niech zapyta profesora lub administracje wydzialu, na ktorym bedzie (jaki to
      wydzial?) Ja jestem na Biological Engineering), o mozliwosci na campusie.
      Jakby co, to ja mam kontakt do pani, ktora wynajmuje pokoje dosc tanio (ok.
      $400-500 miesiecznie). Moj maz u niej mieszkal przez pierwsze pare miesiecy
      tutaj. Ale jest to raczej ostatnia deska ratunku, mam nadzieje, ze cos
      znajdzie.
      Boston jest bezpieczny, moze z wyjatkiem Roxbury i niektorych rejonow
      Dorchester. Ale nie sadze, zeby pracujac w Cambridge musial sie tam zapuszczac.
      Pozdrawiam!
    • eglis Re: boston - pytanie:) 07.02.07, 07:29
      Tak dla porównania jeszcze - w mojej szkole (wydział prawa na Harvardzie) jest
      zawsze pula miejsc w akademikach czekająca na visiting researchers. W sumie
      inaczej to sobie nie bardzo wyobrażam - przyjeżdżasz i co? Na odległość raczej
      nie wynajmiesz mieszkania nie widząc go, nie sprawdzając otoczenia etc. (plus
      trzeba przeważnie zapłacić kaucję), a z kolei poświęcenie kilku dni na szukanie
      to mega koszty hotelu (tu są b. drogie, co nie jest adekwatne do ich jakości).
      Ze standardem akademików też może być różnie, ale myślę że ryzyko jest
      nieporównywalne.
      pozdrawiam
      KK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka