Gość: Bishop
IP: 217.153.90.*
30.04.03, 10:54
Właśnie opuściłem "gościnne" progi ambasady i przyznam się że dostałem wizę
po 1 minucie rozmowy - nie wiem co skłoniło urzędniczkę do podjęcia decyzji
ale wydaje mi się że :
- garniturek
- pewność siebie
- zaświadczenie o zatrudnieniu.
Wnioskowałem o wizę turystyczną i przekonałem ją, że tylko zwiedzanie mi w
głowie - takie podejście powinno wystarczyć.
powodzenia dla wszystkich oczekujących na rozmowę.
Bishop.