Dodaj do ulubionych

z zycia Polonii...

18.04.07, 19:56
kelnerka w polskiej restauracji na pytanie o to jakie sa zupy odpowiedziala
nastepujaco:
"to co w karcie, przeciez... no i byla kartoflana ale wyszla..."
LOL
na pytanie czy jest tatar z rybki:
"aaa... z rybki to nie ma, ale jest z lososia!"
LOL

Obserwuj wątek
    • eres666 Re: z zycia Polonii... 19.04.07, 05:56
      hehehe. trzeba robic reklame, gdzie ta knajpa? zaraz tam pojde. a chociaz
      smacznie bylo? <rs>
      • skibunny Re: z zycia Polonii... 20.04.07, 15:43
        smaczne nie bylo, nie polecam i zlej reklamy robic nie bede:)
    • ampolion Re: z zycia Poronii... 20.04.07, 23:17
      poroniony pomysł.
      • eres666 Re: z zycia Poronii... 22.04.07, 07:48
        ampolion napisał:
        > poroniony pomysł.

        ktory? <rs>
    • lucy58 Re: z zycia Polonii... 22.05.07, 04:16
      skibunny napisała:

      > kelnerka w polskiej restauracji na pytanie o to jakie sa zupy odpowiedziala
      > nastepujaco:
      > "to co w karcie, przeciez... no i byla kartoflana ale wyszla..."
      > LOL
      > na pytanie czy jest tatar z rybki:
      > "aaa... z rybki to nie ma, ale jest z lososia!"

      > LOL

      Swieta matuchno!!! A z czym to sie je ten "tatar" z rybki - czy lososia?????
      A moze to takie sushi po polsku??? I czy okonie na te sushi sie nadaja?
      Lucy



      >
      • eres666 Re: z zycia Polonii... 22.05.07, 19:21
        > Swieta matuchno!!! A z czym to sie je ten "tatar" z rybki - czy lososia?????
        > A moze to takie sushi po polsku???

        to trzeba by bylo sie francuzow spytac, a nie polakow, bo tartar to ich potrawa
        a nie polska.

        >I czy okonie na te sushi sie nadaja?
        > Lucy

        sie nie nadaja, bo chyba tutaj nie znane, a poza tym za male. to musi byc kawal
        duzej ryby, a jak z dobrej zrobiony i przyprawiony, to nie ustepuje temu z
        poledwicy. polecam pod tym wzgledem jak i pod kazdym innym, knajpe luciene.
        prawie na rogu pierwszej i pierwszej na manhattanie. <rs>
        • lucy58 Re: z zycia Polonii... 23.05.07, 22:51
          eres666 napisał:

          > > Swieta matuchno!!! A z czym to sie je ten "tatar" z rybki - czy lososia??
          > ???
          > > A moze to takie sushi po polsku???
          >
          > to trzeba by bylo sie francuzow spytac, a nie polakow, bo tartar to ich
          potrawa
          > a nie polska.
          >
          > >I czy okonie na te sushi sie nadaja?
          > > Lucy
          >
          > sie nie nadaja, bo chyba tutaj nie znane, a poza tym za male. to musi byc
          kawal
          > duzej ryby, a jak z dobrej zrobiony i przyprawiony, to nie ustepuje temu z
          > poledwicy. polecam pod tym wzgledem jak i pod kazdym innym, knajpe luciene.
          > prawie na rogu pierwszej i pierwszej na manhattanie. <rs>

          O ile mi wiadomo: tatar nie ma nic wspolnego z kuchnia francuzka.Tatarzy i
          Kozacy cieli mieso konskie na plastry i kladli to pod siodlo. Po
          przejechaniu okolo 50 km miesko robilo sie nadawalne do jedzenia.
          Najprawdziwszy tatar jest z konskiego miesa. I jest wysmienity. Probowalam.
          Lucy
          • eres666 Re: z zycia Polonii... 23.05.07, 23:12
            > O ile mi wiadomo: tatar nie ma nic wspolnego z kuchnia francuzka.Tatarzy i
            > Kozacy cieli mieso konskie na plastry i kladli to pod siodlo. Po
            > przejechaniu okolo 50 km miesko robilo sie nadawalne do jedzenia.
            > Najprawdziwszy tatar jest z konskiego miesa. I jest wysmienity. Probowalam.
            > Lucy

            wiesz to taka urban legend. potrawa, o ktorej rozmawiamy nie nazywa sie nawet
            tatar, ale tartar, konkretnie steak tartare, a jeszcze konkretniej a la tartare.
            poza tym na chlopski rozum czym mieso trzymane pod siodlem jakiegos tatara przez
            iles tam km'ow przypominalo by to, o ktorym rozmawiamy?
            tatar z konskiego miesa jest faktycznie niezly pod warunkiem jednak, ze to mieso
            pod siodlem nie siedzialo. <rs>
            • lucy58 Re: z zycia Polonii... 07.06.07, 03:00
              eres666 napisał:

              > > O ile mi wiadomo: tatar nie ma nic wspolnego z kuchnia francuzka.Tatarzy
              > i
              > > Kozacy cieli mieso konskie na plastry i kladli to pod siodlo. Po
              > > przejechaniu okolo 50 km miesko robilo sie nadawalne do jedzenia.
              > > Najprawdziwszy tatar jest z konskiego miesa. I jest wysmienity. Probowala
              > m.
              > > Lucy
              >
              > wiesz to taka urban legend. potrawa, o ktorej rozmawiamy nie nazywa sie nawet
              > tatar, ale tartar, konkretnie steak tartare, a jeszcze konkretniej a la
              tartare
              > .
              > poza tym na chlopski rozum czym mieso trzymane pod siodlem jakiegos tatara
              prze
              > z
              > iles tam km'ow przypominalo by to, o ktorym rozmawiamy?
              > tatar z konskiego miesa jest faktycznie niezly pod warunkiem jednak, ze to
              mies
              > o
              > pod siodlem nie siedzialo. <rs>

              Mieso to pod siodlem moze by nie przypominalo dzisiejszego tatara, ale raczej
              to na siodle. Moze i stad sie wziela ta nazwa.
              Lucy
            • pozi Re: z zycia Polonii... 27.07.07, 18:33
              a moze chodzi o tartar - kamien nazebny?
              • eres666 Re: z zycia Polonii... 27.07.07, 18:43
                pozi napisał:

                > a moze chodzi o tartar - kamien nazebny?

                pewnie tak, tylko jak go pod siodlo wsadzic i jeszcze koniem dosiadac?
                albo czy to kamien nazebny szefa kuchni, czy klienta i jak szef kuchni mialby go
                przyprawic? wiele niejasnosci sie kryje w tym temacie. <rs>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka