Dodaj do ulubionych

Statki w rejsach po Nilu

21.11.05, 12:57
Obserwuj wątek
    • pc_maniac m/s Princess Amira (*****) 21.11.05, 12:59
      (cytat: zdzisek99 29.02.04, 20:40)

      "Statek nalezy do firmy Catharact Nile Cruises (podobnie jak m/s Sobek).
      Spędziliśmy na nim kilka dni płynąc z Luxoru do Assuanu.
      Standard na oko 3*. Kabiny niewielkie (bez balkonów, okna nieotwierane), dwa
      łóżka (materac na kwadratowej drewnianej ramie bez nóg), szafki, lustro,
      klimatyzacja (po odkręceniu paru śrubek może służyć jako lodówka do
      chłodzenia pepsi smile co prawda wysyko trzeba się wspinać ale z braku laku...
      Telewizor na wyposażeniu firmy Universum z programatorem na potencjometrach
      wieloobrotowych - w sumie staroć i rozpad. Brak TV SAT na pokładzie, jedynie
      dostępna jest zwykła antena zbiorcza (he he - a i to za duże słowo dla tego
      kawałka druta na maszcie). Czasem udaje się złapać jakąś stację TV w trakcie
      rejsu. W sumie szkoda czasu na grzebanie przy tym złomie.
      Łazienka z prysznicem, wc i bidet na wyposażeniu. Nie najczyściej (na
      ścianach zamiast fliz plastik - coś a la siding - plastikowa, biała boazeria).
      Mieszkaliśmy na pierwszym piętrze (statek ma 3 piętra i pokład widokowy -
      parter liczę jako poziom lustra wody, poniżej były kabiny dla załogi), w
      przedniej częsci statku. Słyszeliśmy skargi innych pasażerów na pokoje w
      tylnej częsci statku (hałas silnika statku) oraz mieszkających na poziomie
      lustra wody (wilgoć i stęchły zapach). U nas było ok - widać mieliśmy więcej
      szczęscia.
      Pokład widokowy pokryty jest trawopodobną zieloną wykładziną (muszą ją
      malować farbami bo jak się chodzi na bosaka to potem ma się zielone podeszwy).
      Na przodzie statku jest basen o szerokości ok 3 m i długości 5-6 m. Głębokość
      od 1.70 m do 1.40 m. Dodatkowo połączone 3 brodziki o mikroskopijnych
      rozmiarach (do moczenia nóg). Woda w basenie jest wymieniana na początku
      rejsu - pod koniec rejsu basen to istne bajoro z grubym kożuchem po olejkach
      do opalania.
      Restauracja na statku wygląda przyzwoicie, obsługa miła i nienachalna,
      jedzenie o bardzo skromnym wyborze i w małych ilościach. Bardziej popularne
      potrawy (przede wszystkim mięso) były pilnowane przez kucharzy którzy sami
      nakładali porcję pilnując aby nie były one za duże.
      Desery standardowe - dużo ciast. Owoce serwowane do posiłków to główni melon,
      melon i jak dobrze sie poszuka to... melon smile Raz dali nam arbuza.
      Po takim jedzeniu zatęskniliśmy za jedzeniem serwowanym w hotelu w Hurgadzie
      (aż tak źle było).
      Nie mam porównania z innymi statkami - ale oprócz jedzenia to reszta mi się
      podobała - wróciłbym na niego chętnie jakbym miał taką możliwość (byle trafić
      tylko do tej samej kabiny w której mieszkałem wink"
      • monjan Re: m/s Princess Amira (*****) 20.04.06, 14:50
        pływałam na tym statku na rejsie z kopernikiem
        statek jest z sieci Pharaohotels, oficjalnie ma 5 *(chyba egipskich) u nas
        miałby co najwyżej 3.
        www.pharaohotels.com/amira.htm
        ogólnie statek mocno podstarzały
        Lata świetności miał za sobą, choć ja się tam dobrze bawiłam. Pokój dostaliśmy
        na górnym pokładzie-małe kajuty, ale posprzątane, TV nie działa, okno nie
        otwierane-minus. Łazienka z „prześliczna” bordowa armaturą, prysznic to spływ na
        ziemi- dosyć słaba wentylacja- trzeba wietrzyć żeby nie było czuć grzyba. Górny
        pokład też leciwy-leżaki wypłowiałe, basen z zimna wodą-ale orzeźwia!
        Największy plus statku-restauracja, jedzenie bardzo dobre, różnorodne, smaczne,
        bardzo mało melonów-na pewno podają sezonowe owoce, bo my jedliśmy pomarańcze,
        mini banany, guawy, figi i grapefruity-pyszne!! Woda do posiłków duż butla 8 LE-
        płatna przy wyokrętowaniu w recepcji.
        Obsługa bardzo miła i szybka.
        Codziennie ok. 22 w barze atrakcje-występy tancerki brzucha, zespołów
        folklorystycznych, disco, galabija party.
        Przy postojach wydają kart pokładowe-żeby się pasażerowie nie zgubili.

        Moim zdaniem, nie ma co się nastawiać na luksus na statku-i tak tylko się na nim
        śpi, bo program zwiedzania jest bardzo napięty.

        zdjecia statku
        www.a-1hotels.com/eg/LUXOR-ASWAN/html/princess_amira_nile_cruise.html
    • zdzisek99 m/s Universe (*****) 26.11.05, 09:38
      Kolejny statek który zaliczyłem podczas kolejnego rejsu smile
      W stosunku do poprzedniego statku opisanego na forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14938&w=32294384&a=32294471
      ten wydaje się być o conajmniej klasę lepszy.
      Na poziomie wody nie ma żadnych kabin dla pasażerów - wszystkie są wyżej
      położone. Na poziomie wody znajduje się restauracja.
      Kabiny w dość przyzwoitym standardzie (nie żaden luksus ale czysto i
      porządnie). W kabinie 2 łóżka (oddzielne) przedzielone stolikiem nocnym, pod
      ścianą sługi stolik (blat?) z lustrem na ścianie, odbionik TV z pilotem (na
      statku jest antena satelitarna z pozycjonowaniem - niestety - pozycjonowanie
      chyba nie działa, obrazu w czasie rejsu praktycznie nie było - dopiero w
      Asuanie można było coś oglądać). Kabina dodatkowo wyposażona w lodówkę (pustą -
      brak mini baru). Brak telefonu w kabinie.
      Nasza kabina miała balkon z dwoma krzesełkami po bokach. Można sobie było
      siedzieć na nich i podziwiać widoki (choć z góry jest lepiej).
      Problemem było uszkodzone zamykanie drzwi od balkonu (nie dało się ich
      zablokować i każdy mógł się dostać do pokoju - o ile w czasie płynięcia nie ma
      z tym problemu to gorzej jest jak statek gdzieś cumuje - wtedy pojawia się
      strach o dobytek pozostawiony w kabinie).
      Łazienka wyposażona w kabinę prysznicową, umywalkę i sedes (brak bidetu).
      Ręczniki czyste, regularnie wymieniane.
      Na ostatnim piętrze znajduje się coś a la dyskoteka (jest parkiet po środku i
      ustawione oświetlenie dyskotekowe) - do tego bar i sporo stolików dookoła. Tu
      odbywają się imprezy typu Galabija Party i Nubian Show.
      Na górnym pokładzie znajdują się:
      basen (mały - wymiary ok 3m na 5m - głębokość ok 1,50m) otoczony większym
      brodzikiem z wyłączoną fontanną oraz jaccuzzi (mały brodzik do siedzenia z
      otworami przez które pod dużym ciśnieniem wpuszczana jest woda w okolice pleców
      siedzącego. W jaccuzzi były 4 takie otwory - z tego dwa działały a i ciśnienie
      było dość słabe. Jednak miło było się potalać - pod koniec dnia w jaccuzzi woda
      była już makabrycznie syfiata jednak co noc była przez obsługe wymieniana
      (jednak niecka nie były czyszczona i trochę syfu nawet po wymianie wody
      zostawało). W sumie do przeżycia.
      Ponadto na pokładzie znajduje się mini siłownia (w pełnym słońcu bez żadnego
      daszku) - dla zdesperowanych.
      Na końcu pokładu jest mała kabina w której urzęduje masażysta (chyba 20 minut
      masażu gratis w pierwszy dzień rejsu - potem już extra płatny).
      Masa leżaków, kilka zadaszonych miejsc do ukrycia się przed słońcem.
      Po pokładzie krążą kelnerzy roznosząc drinki (wszystko extra płatne - coca cola
      w puszcze 10LE). Bardzo zwracają uwagę na to co się pije i czy nie zostało to
      wniesione na statek nielegalnie (mieliśmy małą utarczkę z powodu przelania do
      butelki baraki puszki fanty - woda była przez to lekko zabarwiona i lekko
      słodka - na co oni się na nas rzucili, że przynosimy sobie drinki z miasta).
      O 17:00 na pokładzie podawana jest herbata (lipton) i ciasto.
      Nie ma problemu z otrzymaniem dokładki (przynajmniej na moim rejsie - bardzo
      małe było obłożenie statku i część kabin była pusta).
      Posiłki serwowane na statku na wysokim poziomie, właściwie porównując do
      wszystkich moich pobytów w Egipcie (hotele i wcześniejszy rejs statkiem) - to
      ten statek miał jedno z lepszych wyżywień (najlepszy był hotel Sharming Inn w
      SSH). Jedzenie w dużych ilościach i urozmaicone. Nikt nie wydzielał
      deficytowych potraw.
      Obsługa bardzo miła - zapamiętywali gdzie ludzie sobie po raz pierwszy usiedli
      przy stolikach i na następne posiłki przygotowywali te stoliki nakrywając na
      nich tylko tyle miejsc ile wcześniej przy nich siedziało pasażerów. Bardzo to
      było miłe i człowiek czuł się trochę wyróżniony.
      Na desery tradycyjnie sporo ciast, puddingów i owoców (dość duży wybór).
      Recepcja prowadzi usługę a la sejf wink - wsadza się kosztowności do koperty
      papierowej którą obsługa pracowicie zakleja i każe się podpisywać na łączeniu
      papieru - i tak zabezpieczone koperty chowają smile - za darmo.
      Na I piętrze znajdują się 3 sklepy (2 z ciuchami i pamiątkami i jeden
      jubilerski) - wszystkie chyba należą do jednego właściciela. Ceny w sklepach
      dość przyzwoite - właściwie to taniej w nich było niż na ulicy po wyjściu ze
      statku - ceny raczej nie do targowania ale bardzo niskie. W jednym ze sklepów
      zamówiliśmy sobie koszulki z napisami po arabsku "Nie jestem rosjaninem i nie
      mówię po rosyjsku" - za t-shirt zapłaciłem chyba z 10USD (no ale wyszywali mi
      to extra).
      W sumie większość z naszej grupy zakupiła galabije właśnie w tych sklepach i
      wyszło im to taniej niż na ulicy (nie wspomnę już o cenach na śluzie w Esnie).
      Sprzątający pokoje byli super - ze względu na małą ilośćpracy (mało nas było)
      mieli dużo czasu na robienie zwierzaków z ręczników. Mieli na prawdę dużo
      umiejętności i chęci na to. Robili zwierzaki nawet po parę razy na dzień -
      m.in. węże, łabędzie, pawie, krokodyle, małpy a nawet słonia (nasze szczoteczki
      do zębów robiły za kły). Większość zwierzaków miała na sobie różne elementy
      naszego wyposażenia (np. okulary p.słoneczne - zwykle nie nasze ale wzięte
      przez obsługę z innego pokoju) - po odkryciu takich zwierzaków krązyło się po
      pokojach i pytało o właścicieli różnych "akcesoriów" smile
      Po każdym wyjściu ze statku na zwiedzanie przy powrocie w recepcji czekała
      obsługa z herbatkami i mokrymi ręczniczkami.
      Galabija Party dennie zorganizowana - właściwie to chodziło tylko o wciśnięcie
      ludziom drinków - żadnych pokazów nie było.
      Nubian Show - bardzo fajnie zorganizowane. Sporo zabawy i dużo pokazów. No i
      mieliśmy bardzo atrakcyjne tancerki nubijskie (inna grupa z Alfa Star płynąca
      innym statkiem narzekała że tańczyła u nich jakaś gruba baba smile
      Podsumowując: bardzo miło wspominam ten rejs. Uważam, że statek jest dobry, a
      wszelkie jego braki rekompensuje obsługa i jej umiejętności.
      Z przyjemnością bym jeszcze na niego wrócił.
    • dzinio1 Re: Statki w rejsach po Nilu 20.02.06, 12:42
      Bardzo proszę o info na temat jak przebiega rejs po Nilu tzn. jaki jest program
      zwiedzania. Czy impreza jest warta wydanych pieniędzy.Czy ktos był na takim
      rejsie w systemie 7+7.Jakie są zalety i jakie wady tej oferty. I może ktoś
      wybiera się w tym roku od 30.06.2006 z Triady.
      • mozdzins m/s Nile Crocodile 11.04.06, 13:02
        www.egyptmelody.com/Crocodilo.htm
        korzysta z niego Exim
        Statek nadgryziony zębem czasu ale w sumie wygodny.Brak kabin na poziomie
        wody.Chyba tylko jedna kabina z łożem małżeńskim.Wyżywienie w miarę smaczne choć
        podczas naszego rejsu doszło do zatrucia wiekszości uczestników - podejrzewamy
        że przez wodę ze zbiorników. Bar, restauracja , basen , jaccuzi sklep z pamiątkami.
        W miarę przystępne ceny za napoje na statku - taniej niż w hotelach w Hurghadzie.
    • ben07 Statek M/S "Oonas" - druga nazwa "Waves" 17.05.06, 15:26
      Statek M/S "Oonas" - na stronie armatora podaję adres
      www.pharaohotels.com/
      statek po remoncie nosi też nazwę "Waves".
      Jest to faktycznie statek pięciogwiazdkowy - (Superior). Statek nie jest za
      duzy taki w sam raz - jest chyba z 40 kabin na trzech pokładach. Restauracja
      jest na najnizszym pokładzie tuż nad linią wody. Satatek w środku ładnie
      utrzymany, dywany, kanapki, fotele itp. Cały czas coś sprzatają, pucują,
      obsługa pracuje że hej!
      Statek jest po remoncie, robili go chyba tej zimy.Brak balkonów przy kabinach.
      Okna nie otwieralne (klima)
      Kabiny duże, nowe wyposażenie(meble), w łazience też nowe sprzęty - wanna z
      prysznicem. Klimatyzacja regulowana z kabiny, regulacja polega tylko na
      zwiekszeniu lub zmniejszeniu nawiewu klimy,taką kostką przy nawiewie w suficie
      kabiny(nie ustawia się temperatury). Klima działała aż za dobrze, w nocy trzeba
      było ją wyłaczać, bo było zimno. Działa prawie bezgłośnie, tak że wogóle nie
      przeszkadza w spanku.W kabinie lodóweczka żeby schłodzić napitki, mały sejf do
      przechowywania walorów. Oprócz łóżek jest też kanapka na dwie osoby i telewizor
      (bez polskich stacji)Ogólnie kabina wygląda bardzo fajnie, czysto, sprzatają
      tak że aż miło patrzeć. tradycyjne układanki z ręczników, plus fajne kukły tak
      ze widać jak stara się obsługa za tradycjny niewielki bakszysz.

      Restauracja na dolnym pokładzie, ładnie utrzymana. Jedzenie bardzo dobre, duzy
      bufet i wybór. Bufet śniadaniowy się powtarza, ale jest z czego wybierać.
      Codziennie kucharz smaży omlety,albo sadzone według zyczeń. Duzy wybór sałatek
      jarzynowych,i innych jarzyn (pomidory, ogórki, oliwki,itp.)Żółte i białe sery
      przypominające ser feta, jakiś ich wędliny takie pomielone. Na ciepło jakieś
      parówki, coś co przypomina leczo, jajka, farfele (takie kotleciki z cicierzycy)
      b.dobre, jakieś smażone jarzyny, oczywiście dżemy, masełko, kupa róznych
      wypieków -jakieś ciastka, rogaliki, jakieś owoce. Tak że jest co wybrać na
      śniadanie. Kawa, herbata,
      Na lunch bufet przypominający bufet kolacyjny z tym że na kolacje wszystkiego
      jest razy 2 -zawsze jakieś mięsa (wołowina, kurczaki, ryba), zawsze jakieś dwa
      różne ryże, pieczone ziemniaki z pomidorami, makarony smażone przez kuchrza z
      jakimiś sosami pomidorowymi, masa jakiś słatek jarzynowych, duży wybór ciast,
      jakieś rogaliki, zawsze jakieś owoce (arbuz,figi,melon,pomarańcze,małe zielone
      banany). Po prostu można przytyć przy tych posiłkach. Woda duża (7,5 LE), cola
      puszka (8LE), piwo Stella mała puszka (22LE) trzeba sobie kupić.

      Około 16 na pokładzie słonecznym podją kawe lub herbatkę z jakimś ciasteczniem.
      Pokład słneczny - niewielki basen, parasole, dużo leżaków, dach
      przeciwsłoneczny, stoliki i krzesełka, drink bar, oraz masaże. Pełen relax.
      Oczywiście odbywa się Galabija Party, wystepuje tańczący derwisz i tradycyjna
      rosjanka w tańcu brzuch, nawet nieźle jej szło...

      Tak, że statak "Oonas" wart jest polcenia.
    • joteks M/S Rosetta (****) 10.09.06, 21:57
      Statek ma oficjalną kategorię 4 gwiazdki. Moim zdaniem zasługuje najwyżej na
      trzy. Na postojach przechodziliśmy kilka razy przez inne statki czterogwiazdkowe
      i wyglądały o wiele lepiej od tego. Kajuty są małe. Po wstawieniu dostawki (dla
      trzeciej osoby) nie ma gdzie postawić nogi. Jedzenie całkiem dobre. Obsługa
      raczej miła.
      • astarso Re: M/S Rosetta (****) 08.10.06, 09:14
        Pływałam po Nilu statkiem Aton, stsek w porządku, ładne kajuty, wnętrza, przestronny, podobno 5 gwiadek, tylko jedzenie, dobre, ale nie super, bo wczesniej i póżnije byłam w hotelu Empire w Hurghadzie, i tam jedzenie było po prostu świetne, ale ogólnie choć to podobno 5 gwiazdek, to za jedzenie 4,5, za resztę 5.Byłam z Rainbow, i z wyieczki jestem zadowolona.
      • dora19791 Re: Statki w rejsach po Nilu 22.06.07, 20:15
        A ja polecam Miss Word 5*De Lux.Najwyzszy standard,bo gwaizdki akurat malo tu
        mowia.Przechodzilismy czesto przez inne statki i nie widzialam lepszych(kilka w
        podobnym standardzie)a wiekszosc mijanych statkow byla gorsza;stara i
        brudna.Bylismy na nim z mezem w maju,z alfa star.Rezydent mowil,ze to jeden z
        tych najlepszych statkow,byl zdziwiony,ze alfa go wziela(niby pierwszy
        raz).Wszystko bylo super,piekny,wygodny statek,jedzenia duzo i
        urozmaicone.Nasza wycieczka miala kabiny na samej gorzesmile
        • maat7 Re: Nile Pearl statek TUI ??? 06.07.07, 09:55
          Czy ktoś płynął tym statkiem i może podzielić się wrażeniami???
          Zgodnie z opinią TUI to 5* luksusowy statek, zgodnie z kategoryzacją egipską
          4*. Czuję się lekko zdezorientowana i nie wiem czy brak tej 1* będzie mógł mi
          zepsuć wakacje, czy też liczyć na opinię TUI, które raczej gwarantuje to co
          opowiada (choć w Egipcie i na Nilu to mało prawdopodobne, aby cokolwiek zepsuło
          moją radość że wreszcie po latach długiej rozłąki tam jestem, no chyba że się
          struję na amen wink.
          Szperając po internecie znalazłam info o tym statku ze zdjęciami, ale zdjęcie
          wnętrza kabiny było bardzo mizerne i mówiąc szczerze też mało zachęcające
          (estetyka wnętrza ala lata 70-te).
          JEdnakże mam nadzieję, że Ktoś był na tym właśnie statku i będzie mógł rozwiać
          moje wątpliwości smile
    • 0nna Qeen Nefer (****) 28.01.08, 21:27
      Bardzo przyjemny pobyt, czyściutko, smacznie, wesoło.
      Miałam w opcji rejsu pełne wyżywienie ale dokupiłam All inc- więc
      było drinkowanie, dogadzanie sobie, towarzystwo...


      Z przyjemnoscia powtórzyłabym cały pobyt włącznie z całym programem.
    • imka.allegro m/s Regina 5* 27.03.08, 20:32
      Rejs styczeń 2007, biuro TUI.
      Zasługuje na 5* mimo nieco skromniejszego wystroju niż inne pięciogwiazdkowce
      przez jakie miałam okazje przechodzić.
      Kabiny wygodne, tv, lodówka, sejf, w łazience umywalka, suszarka, wc, bidet,
      kabina prysznicowa. Ręczniki śnieżnobiałe wink
      Starannie sprzątany na bieżąco. Okna w kabinach nieotwierane i niestety
      brudnawe, fotki nie wyjdą ;->
      Dwa sklepiki: złoto, srebro, gadżety, tekstylia, pocztówki.
      Pralnia na statku. Obsługa baaardzo sympatyczna. Jedzenie smaczne, bardzo
      urozmaicone, w ilościach olbrzymich, starannie (czysto!) i wręcz elegancko
      podawane.
      Statek należy do agencji Travco, obecny link do strony statku
      www.travcotels.com/cruises_regina_index.htm
    • imka.allegro m/s Ra 5* 13.05.08, 15:41
      Rejs listopad 2007, z Logostourem.
      Moim zdaniem statek zasługuje na max 3*.
      Korytarze wąskie, kabiny bardzo ciasne, pokłady bardzo niskie - wszędzie
      wrażenie ciasnoty. Łazienka katastrofalna
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/10edd53ccaf3799f.html
      Suszarka do włosów nie mieściła się w łazience, była zamocowana na ścianie w
      kabinie. Brak sejfu, tv nie włączałam.
      W kabinach na Main Deck okna otwierane.
      Awarie w kabinach - woda stojąca na podłodze w łazience w jednej (sprzątanie nie
      pomogło, leciała cały czas), paląca się (ponoć żywym ogniem) klima w innej.
      Podczas rejsu awaria klimatyzacji na dwóch pokładach, masakryczna duchota w
      restauracji, a sam rejs w wyraźnie odczuwalnym i widocznym przechyle na prawą burtę.
      W porównaniu z innym statkiem - jedzenie najwyżej średnie. Braki
      deserowo-owocowe pod koniec posiłku, obsługa zabiera naczynia jak najprędzej -
      czasem wręcz sprzed nosa.
      Sklepik z gadżetami, pocztówkami, złotem, ciuchami. Basen brudny.
      Statek z floty Eastmar Travel - nie chciałabym trafić na niego ponownie.
            • eliii Re: m/s Crown Empress 5* 26.05.08, 20:38
              Armator Travco-rejs TUI/scan holiday.Hotelowiec - ponad 100
              kabin.Kabiny duże.Meble gustowne (łóżka king size, okrągły stolik z
              fotelami, szafeczki nocne, dwie sofki, stoło-komoda (z szufladami,
              rozsuwana szafa w przedpokoju, na podłodze
              wykładzinka).Telewizor,lodówka,sejf,telefon,suszarka.W łazience
              sedes, umywalka i wanna z prysznicem.Czyściutko, sprzątane 2x
              dziennie, ręczniki czyste, wymieniane też 2xdziennie.Klimatyzacja
              sprawna.Okna formatu "balkonowego" rozsuwane (brak balkonu).Zasłonki
              zmieniane, ale plamy widziałam.Restauracja na dolnym pokładzie
              ogromna.Jedzenie urozmaicone (kolacje tematyczne) i bardzo
              smaczne.Na wejściu do "stołówki" szklaneczka soku na przywitanie,
              reszta napojów (oprócz kawy i herbaty do śniadania) płatna.Nikt nie
              chorował (na 21 osób), choć świeżych owoów, warzyw i sałatek oraz
              ciast z galaretką było sporo . 4 pokłady + pokład
              słoneczny.Klimatyzowany bar na przedostatnim z górnych
              pokładów.Butik (tekstylia, pamiątki, pocztówki, precjoza). Pokład
              słoneczny pokryty zieloną wykładziną (stopy zmieniały kolor o ile
              ktoś był w stanie chodzić po tym boso-żar straszliwy).Basen
              czyściutki i malutki, taki do pomoczenia nóg.Leżaków i parasoli
              dużo, ręczniki czyste, wymieniane na bieżąco.Stolików na tea time
              też starczało.Standard ogólny: marmury i złote klamki.Obsługi dużo,
              chłopaki sympatyczne.Przy recepcji skrzynka pocztowa- byłam w szoku,
              że kartki dotarły w ok.tydzień.W kabinie (na poziomie recepcji)
              słychać było łomot silników.Zdjęcia sa na stronie Travco i wszystko
              się zgadza.Może ludzi za dużo, ale pooddychał człowiek atmosferą
              luksusu.
              • mat.monika MARKIZ / Songs of Egypt 03.11.08, 23:39
                Gdyby z kabiny wyrzucić jedno łóżko ,wstawić szfkę na bagaze i cały
                odnowić może mógłby sie ubiegać o 4 i piątą gwiazdkę ale obecnie z
                trudem zasługuje na 3, Widać ,że te pięć gwiazdek kupił lub dostał
                po znajomosci.Maleńkie kabiny z wąskimi łóżkami ( oj bardzo to
                utrudniało podróż poślubną młodym parom ).Zacieki na sufitach,
                stojaca woda na podłodze w łazience, zaduch na pokładzie pierwszym
                (słaba klima i okna bez możliwości otwarcia)maleńkie francuziki
                (robale)o poranku biegające po podłodze łazienki. I tylko obsługa
                starająca się cierpliością i pracowitością nadgonić fizyczne
                niedoskonałości statku.
      • fazib Re: m/s Ra 5* 09.05.09, 20:55
        Byłem na tym statku na początku kwietnia 2009.
        Wszystkie statki mają mniej więcej taką samą szerokość, czyli szersze korytarze
        to węższe kabiny.Można to sprawdzić na śluzie w Esnie jak mało miejsca jest do
        ścian śluzy.
        Kabiny mają podwójne otwierane drzwi na mini, mini balkonik.
        Łazienka malutka (to przecież statek) ale czysta. Sejfu w kabinie nie ma.
        Klimatyzacja działała. Jedzenie dobre, codziennie darmowe podwieczorki. Basen
        czysty, ale jaccusie nie działało.
        Jestem zadowolony z rejsu na tym statku
      • fazib Re: m/s Ra 5* 09.05.09, 21:04
        Statek RA ocena jedzenia:
        Minimum o jedną gwiazdkę lepsze niż w pięciogwiazdkowym hotelu Al Nabila Makadi
        Bay, ale pół gwiazdki gorsze niż w pięciogwiazdkowym hotelu Grand Azur Horizon.
    • szuwaxpl Re: Statki w rejsach po Nilu 14.12.08, 19:48
      Witajcie - właśnie wróciliśmy z rejsu7+7 AStar [rewelacja]
      Statek M/s FLORENCE 5* super , choć przechodząc przez inne na
      nabrzeżu wydawały się ładniejsze , ale było naprawdę miło . Jedynie
      drinki jak chyba na wszystkich w cenach astronomicznych smile
      Obsługa fajna , jedzenie bardzo dobre , czyściutko 1k ,
      pozdrawiam Nil
      • caprio22 Re: Statki w rejsach po Nilu 16.12.08, 18:37
        A jak wyglądała sprawa z hotelem w opcji Fortuna? Wybieram się na imprezę z AS w
        styczniu, tez 7+7 (Egipt Starożytny, wybrałam hotel 4****, ale niezbyt jestem
        zachwycona, że tak jadę lekko "w ciemno": nie wiem jaki statek, jaki hotel, a
        dodatku pani w biurze AS powiedziała, że to wcale nie musi byc
        Hurghada...Napiszcie coś więcej.
        • szuwaxpl Re: Statki w rejsach po Nilu 16.12.08, 18:59
          Witaj - bądź spokojna , na statku są wszyscy - nawet ci,którzy mają
          opcję 5* , jeśli dotyczy hotelu - to trzeba pamiętać o kilku dolcach
          w paszporcie lub trzeba odwalić cyrk jeśli coś nie pasuje w pokoju
          lub kajucie na statku. Fortuna , to poprostu przydzielenie hotelu w
          którym w danym czasie jest przeważnie mniej gości smile no i Los lub
          koło fortuny działasmile
          Pamiętaj ,że na objazdówce potrzebne są dwie walizki
          1. odzież
          2. dużo banknotów
          Było tak , że chciałoby się to wszystko powtórzyć - teraz byłbym
          mądrzejszy , ale i tak było super.
          pozdr piotr
          PS także byłem pełen lęków , ale teraz rozumiem - to inny świat !
          dzwoniłem przed wyjazdem do BP AS i niczego nie wiedziałem , tzn.
          pani nie umiała odpowiedzieć na ani jedno pytanie sad
          OK!
        • mat.monika Re: Statki w rejsach po Nilu 28.12.08, 01:31
          Jeżeli nie zależy Ci na nocnym życiu miasta to nie przejmuj się
          jeżeli hotel nie bedzie w Hurghadzie.Możesz zostać umieszczona w
          hotelu w odległości 50 km od Hurghady w np.Safadze ,Makadi, El
          Gounie. Ale nie martw się , jezeli to jest Twój pierwszy raz to
          napewno wszystko Ci się spodoba.Tylko postaraj się w pierwszym
          tygodniu spożywać wyłącznie potrawy gotowane aby uniknąć lub opóźnić
          pojawienie się biegunki.smile
          • caprio22 Re: Statki w rejsach po Nilu 28.12.08, 20:00
            Nie, nie zależy mi na nocnym życiu Hurghady - wręcz przeciwnie, wolałabym hotel
            dalej od centrum. To nie jest mój "pierwszy raz..." w Egipcie, więc mam już
            jakieś wyobrażenie o hotelach. Zawsze wybieram je dosyć starannie, pod kątem
            rozrywek dla mojej latorośli (baseny, zjeżdżalnie, animacje), a tutaj decyduje
            za mnie "koło fortuny". Ale staram sie myśleć pozytywnie, bo przecież 2 tygodnie
            z dala od pracy - musi byc dobrze!!! I dzięki za rady!
            • goszka21 Re: Statki w rejsach po Nilu- Miss World 22.01.09, 11:22
              5*. z biura Alfa Star. Statek spełniający nasze oczekiwania. czysto,
              miła obsługa, jedzenie b.dobre . Kabiny super, tylko nasza była obok
              maszynowni, więc hałaśliwie mieliśmy. W kabinie jednak nie
              spędzaliśmy dużo czasu. Pokład plażowy. troszeczke za mały jak na
              taką ilosc turystów. Brak lezakó dla wszystkich chętnych. Basen mały
              ale wystarczał na potrzeby kąpiących się. Statek ogólnie na 5-tkę
            • caprio22 Re: Statki w rejsach po Nilu 07.02.09, 16:42
              Wróciłam, i - niestety - moje obawy co do "koła fortuny" wybierającego hotel
              okazały się słuszne. Alfa Star zakwaterowała nas w Reemyvera Sun Smile!!! Hotel,
              a raczej restauracja hotelowa i jej menu - naprawdę paskudne - i pod względem
              smaku, i higieny. A po rejsie to odczucie tylko się pogłębiło. Płyneliśmy
              statkiem "Golden Boat" i było naprawdę bardzo dobrze wewnątrz - nie należało po
              prostu zbyt mu się przyglądać z zewnątrz. Drobne usterki w kabinie były
              naprawiane szybciej lub wolniej, menu bardzo urozmaicone, a potrawy smaczne. I
              przede wszystkim czysto!!! Basenik na pokładzie słonecznym miły, tylko woda
              zimna, ale dzieciom to nie przeszkadzało. Wrażenie po rejsie cudne, natomiast
              hotel - po prostu się nie mieści w żadnych standardach, a Alfa Star bezczelnie
              twierdzi, że "przecież ma 4 "słoneczka", choć według kategoryzacji EGIPSKIEJ
              zasługuje tylko na 3*. Całkowita żenada!!! Reklamacja w drodze.
              • ma.dy Re: Statki w rejsach po Nilu 16.02.09, 12:31
                Ja wróciłam 24.01.09r. z wycieczki 7+7 z Alfa Starem. Również miałam to
                szczęście trafić na statek Golden Boatsmile Mimo, że statek nie zachwyca wyglądem
                zewnętrznym, to jestem pewna, że parę lat temu był uznawany jako jeden z
                lepszych. Statek generalnie utrzymany w dobrym stanie, wszędzie czyściutko,
                jedzenie na prawdę pyszne, obsługa miła, łazienki w kajutach też w jak
                najlepszym stanie (chyba jest to pierwsza rzecz na jaką kobieta zwraca uwagęsmile).
                AS zakwaterował nas potem w Sindbad'zie Aqua Parku, więc hotel wylosowaliśmy
                również bardzo dobry.
                Bardzo polecam rejs statkiem z AS.
      • mat.monika Re: M/S L'aube du Nil (5*) 01.11.09, 15:45
        Czytam posty i widzę ,że większość miała problem nie ze statkiem tak
        jak ja ale z hotelem.
        Rada dla tych ktorzy dopiero wyruszają : jest możliwość wyboru
        hotelu, oczywiście odbywa się to za dopłatą . Ja hotel wybrałam
        sama ,dopłaciłam 200 zł ale dzięki temu część pobytową miałam
        zadowalającą.
    • adkarin Re: Statki w rejsach po Nilu 05.06.10, 23:12
      GOLDEN BOAT . jesienią byliśmy na wycieczce typu Egipt w przekroju z
      Alfą star. Statek z zewnątrz nie ciekawy szczególnie na tle innych,
      ale w środku przyjemny, pokoje niewielkie, czyste minus mała kabina
      prysznicowa wejść było łatwo, ale z wyjściem gorzej. telewizora nie
      oglądaliśmy bio nie można było złapać polskiego programu. Jedzenie
      przepyszne crossantów , ciastek francuskich nasączonych syropem i
      zupy pomidorowej nigdy nie zapomnę. Obsługa bardzo miła najmilsza z
      jaką mieliśmy doczynienie (napiwki daliśmy zbiorczo naszemu
      opiekunowi Haniemu(człowiek z pasją, wymarzony opiekun z dużą
      wiedzą) i on przekazał go obsłudze na początku rejsu tak więc
      później nie daliśmy ani dolara). Troche kiepsko było z czystością
      basenu pod koniec rejsu czyli po 5 dniach. W Asuanie przez dwa dni
      mieliśmy małą zadymę , statek początkowo był tak ustawiony, że
      niektóre pokoje były zadymione, ale po interwencji Haniego ponoć się
      poprawiło. Ogólnie milo wspominam ten rejs.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka