magdamajewski
28.06.07, 16:08
zadaje je tutaj bo tu same mamy wiec moze ktos by w takiej sytuacji.
Z mezem staramy sie od dziecko juz dluzysz czas, roznosci nas po drodze
spotaly lacznie z kilkoma stratami.
U mnie w pracy sie duzo pozmienialo i to na gorsze, do tego stopnia ze mysle
ze zmiana pracy to chyba jedne wyjscie, bo to bedzie szlo tylko ku goreszmu.
No i teraz jest pytanie, tak na prawde na jak dlugo w razie zmiany pracy
musialabym zawiesc starania? dodam ze jesli przejde to tylko do wieszej
pracy, nie chce czekac dlugo, bo w moim przypadku na prawde nie wiadomo jak
to bedzie wygladalo. Dodam ze znalezlismy juz "metode" dzieki ktorej zachodze
w ciaze, teraz pozostaje ja utrzymac i tu tez mysle ze zalazlam odpowiedniego
lekarza ktory mam nadzieje ze bedzie wiedzial co zrobic (wczesniej po prostu
nikt sie nie przejal mna za bardzo), bedzie to tylo wymagalo cotygodniwej
wizyt u lekarza..
Jakies rady, co zrobic ze staraniami i to cholerna praca? Ja normalnie nie
wiem co zrobic. Ktos byl w takieja a moze podobnej sytuacji?