Dodaj do ulubionych

zdejmowanie butow w domu

28.04.08, 04:22
wiem ze tutaj jest (w wiekszosci miejsc) zwyczaj ze butow sie nie
zdejmuje w domu ale chcialabym ten zwyczaj zmnienic w moim domu. Mam
male dziecko, wiec wiadomo ze inaczeje sie na to wszystko patrzy, to
spadnie kocyk to zabawka na ziemie wiec czysta podlaga to jest mus,
w dodatku w niedlugim czasie (mam nadzieje) dziecko zacznie
raczkowac.
Mam drewniana podloge wiec zmywanie niby nie jest tak uciazliwe ale
ile razy dziennie mozna myc podloge? dom jest tak zrobiony ze
wchodzi sie do malego korytarzyka i po 4 schodkach do lv wiec buty
jest gdzie zdjac i postawic. No i pytanie rodzi sie jak ludziom
delikatnie zwrocic uwage zeby je zdejmowali? czy moze to jest za
duzo i nie powinnam tego robic? Na prawde gdybys byli tylko z mezem
to by mi to nie przeszkadzalo tak bardzo no ale jak jest male
dziecko w domu to inaczej sie na to patrzy. Jakies sugestie?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 04:30
      czy goscie odwiedzaja cie az tak czesto ze niezdjete buty sa az tak
      wielkim problemem? a co jesli ci goscie nie zmieniaja skarpetek? ;))
      Gdyby mnie poproszono o zdjecie butow zrobilabym to ale nie bylabym
      z tego powodu szczesliwa. Zawsze przypomina mi sie odcinek Sex and
      the City w ktorym Sarah J-P traci blahniki o ktorych zdjecie
      poproszono ja w domu z malym dzieckiem ;) Gdy moja corka zaczela
      raczkowac kupilam do mycia podlog FloorMate, myjesz podloge rano i
      do wieczora biale skarpetki zostaja czyste, super rzecz, nie
      wyobrazam sobie bez tego urzadznia zycia, polecam.
      • edytkus Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 04:32
        Acha, my sami w mieszkaniu buty zdejmujemy ale jedynym gosciem ktory
        ma to samo przykazane jest moja siostra (jak ktos mnie tak ja jemu
        ;)). Poza nia nigdy nikomu tego nie zaproponowalismy a gdy ktos sam
        zdejmuje wprawia mnie w konsternacje.
      • magdamajewski Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 05:05
        no wlasnie odwiedzaja bardzo czesto i w duzych ilosciach
        • kaszka13 Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 05:19
          zwyczaj zdejmowania butow wcale nie jest taki rzadki, przynajmniej wsrod moich
          znajomych. a juz zwlaszcza w rodzinach, ktore maja male dzieci. jakos wszyscy
          rozumieja, ze ciagle zmywanie podlogi moze byc uciazliwe. Magda, jesli ktos
          laduje Ci sie do mieszkania w butach, to przy nastepnej okazji popros od razu
          przy drzwiach o zdjecie butow. u nas dzialalo powiedzenie, ze dziecko lubi jesc
          z podlogi :D
      • marcysiaw1 Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 18:32
        zawsze zdjejmuje buty gdziekolwiek pojde i nie zauwazylam aby ktorys
        moj gosc czy ktos z mojej rodziny tego nie robil. Uwazam, ze w domu
        powienno chodzic sie bez butow (stety albo niestety). Nie wyobrazam
        sobie inaczej! Na twoim miejscu zwrocilabym po prostu uwage a jesli
        nie chcesz byc chamska, przy wprowadzaniu osci do domu pokaz gdzie
        mozna sie "rozbuc" i juz. Albo sie obraza (czego nie zroumialabym)
        albo bez slowa zdejma brudne buciory z tysiacami bakterii!
        pozdrawiam
        Marta
    • beatamc Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 06:24
      ja zawsze prosze o zdjecie butow. Oczywiscie staram sie delikatnie
      to zasugerowac , wiekszosc szybko lapie bez oporow. Tylko raz nie
      wiedzialam sie jak zachowac, bo przyszli do mnie klienci, wiec
      troche bylo mi niezrecznie. Na szczescie, po wejsciu do duzego
      pokoju jeden z nich zobaczyl jasny dywan i dal znac calej brygadzie,
      ze nalezy.... :)
      Dywan jak dywan. Ja najbardziej boje sie o pasozyty. Wiadomo, ze
      dziecko zlapie je szybko w innych sprzyjajacych miejscach, ale
      chcialam ten fakt oddalic choby o pare miesiecy. Chodzenie w butach
      jest wiec bardzo niechigieniczne pod wieloma wzgledami. Wole juz
      zapach skarpetek niz brud, pasozyty, gume do zucia, dziury w
      parkiecie itp....
    • klaudona Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 15:57
      Szykuje sie u nas impreza rodzinna. Mam zamiar przyczepic napis na
      drzwiach "Beware of Crawling Baby" z rysunkiem podobnym jak
      na "Beware of Dog", a ponizej wyraznie: "Take of shoes please" W ten
      sposob unikne tlumaczenia kazdej osobie z osobna. W poradnikach o
      dzieciach pisza, ze nie powinno sie czuc skrepowanym proszac o
      zdejmowanie butow i ja sama nie zauwazylam problemu wsrod moich
      gosci. Gorzej jest jesli przychodzi cableman albo handyman. Nie ma
      wtedy wyjscia tylko szorowac podloge po wizycie.
      • klaudona Re: zdejmowanie butow w domu 28.04.08, 15:58
        "Take OFF shoes please" oczywiscie.
        • edytkus Re: zdejmowanie butow w domu 29.04.08, 02:03
          Wydaje mi sie ze take off shoes raczej oznacza ze buty znikaja ;))
          Musi byc jakis okreslnik przed shoes (the, your).

          IMO lepszy bedzie: Thank you for removing your shoes lub Kindly
          remove your shoes. A jeszcze lepszy: Life is full of choices...
          Remove your shoes or scrub the floors... Thanks. Kto wie, ten
          ostatni moze sama zaadaptuje gdy sie przeprowadze ;)
          • klaudona Re: zdejmowanie butow w domu 29.04.08, 03:56
            Oczywiscie, ze mozna pisac pelnymi zdaniami, ale to ma byc w formie zartobliwego
            ostrzezenia. Czy widzisz ogloszenia 'Beware of My Dog' czy 'Beware of Dog.'
            Mozna by sie przyczepic, ze chodzi o ostrzezenie przed wszystkimi psami w
            sasiedztwie. ;-)
            • reninka72 Re: zdejmowanie butow w domu 29.04.08, 19:11
              zgadzam sie, ze poprawna forma to raczej "take off your shoes". dla mnie "take
              off shoes" brzmi jak buty przeznaczone do startu :)
              a tu sa pomocne znaki:
              www.victorystore.com/signs/property_management/remove_shoes.htm
              • klaudona Re: zdejmowanie butow w domu 30.04.08, 01:40
                Amerykanom jakos nie przeszkadza forma "take off shoes" i sami czesto ja uzywaja
                jak wynika z tego linka:
                www.google.com/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Aen-US%3Aofficial&channel=s&hl=en&q=%22take+off+shoes%22&btnG=Google+Search
                • edytkus Re: zdejmowanie butow w domu 30.04.08, 05:37
                  klaudona napisała:

                  > Amerykanom jakos nie przeszkadza forma "take off shoes" i sami
                  czesto ja uzywaj
                  > a
                  > jak wynika z tego linka:
                  > www.google.com/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Aen-US%3Aofficial&channel=s&hl=en&q=%22take+off+shoes%22&btnG=Google+Search

                  no wlasnie kiedy z googla wynika ze take off shoes jest niejako
                  wyrwane z kontekstu, zawsze jest cos przed, po albo w srodku ;)
                  Jasne ze mozna sie domyslec o co chodzi ale kto wie co ludziom do
                  glowy przyjdzie ;))) Gdybys rzeczywiscie zrobila znak z raczkujacym
                  dzieckiem i napisem take off shoes ktos moglby pomyslec ze jest
                  mozliwosc ze dziecko wyniesie mu buty albo co gorsza zje ;)))) Ale
                  jakiegokolwiek plakatu bys nie zrobila daj znac jak sie sprawdzil.
                  Ja kiedys wypisalam czarnym markerem na wewnetrznej stronie klapy od
                  sedesu "close it!!!" i goscie (mescy, bo tylko oni mogli ten napis
                  widziec ;)) nigdy nie zostawiali jej otwartej. Czasem dobiegal
                  smiech z lazienki ale napis dzialal. Kilka razy go poprawialam bo po
                  jakims czasie zmywal sie od bleach'u az ktoregos dnia nie bylo
                  powodu do odnowy.
                  A tak na marginesie, kiedys kolezanki rotwailler zezarl mi nowiutkie
                  kozaki :O - jeszcze jeden powod zeby buty trzymac przy sobie ;))
          • magdamajewski Re: zdejmowanie butow w domu 29.04.08, 04:14
            remove your shoes or scrub the floor - podoba mi sie, moze na macie
            zamiast "welcome" powinnam to wytloczyc :D
            • marcysiaw1 Re: zdejmowanie butow w domu 29.04.08, 04:37
              tak to tez mi sie podoba i wlasnie mysle, ze takie okreslenie byloby
              najbardziej zartobliwe! Dobre!!!
    • klaudona gotowce 30.04.08, 02:01
      Mozna sobie taki znak wydrukowac:
      www.metrokc.gov/health/tsp/takeoffshoes-poster.pdf
      albo taki:
      www.metrokc.gov/health/tsp/takeoffshoes-sign.pdf
      I z glowy :-)
    • aniutek Re: zdejmowanie butow w domu 30.04.08, 03:08
      ja mam takie zdanie jesli chodzi oz zdejmowanie butow:
      kiedy ide do kolezanki, wpadam na kawe, czy z jakakolwiek nie
      wizytowa wizyta buty zdejmuje w holu, jesli ide na kolacje czy inne
      przyjecie zostaje w butach - troche glupio zdejmowac szpilki i
      paradowac na bosaka w ponczochach a juz panowie w gajerach i
      skarpetach to dla mnie powod do smiechu.
      Kiedys kolezanka zaprosila mnie na parapetowe, wielkie to bylo
      przyjecie w jej nowym domu, jesienia, przylazlam w oficerkach, a ona
      kazala mi je zdjac.... nie zdjelam, postukalam sie w glowe i
      powiedzialam, ze moge wyjsc ewentualnie. Nie miala malych dzieci ale
      nowe podlogi i o nie dbala, znam ja od dziecka wiec mogalm sobie
      pozwolic na taka bezposredniosc, moim zdaniem jesli ktos zaprasza
      gosci to musi sie liczyc ze sprzataniem po nich.Gdyby miala
      raczkujace dziecko buty bym zdjela bez dyskusji, choc sama nie
      wymagalam tego od swoich gosci gdy dzieciaki raczkowaly, mylam
      podloge co dzien ( mamy psa wiec i tak musialam)
    • ingrid0 Re: zdejmowanie butow w domu 30.04.08, 15:57
      mam dwoje malych dzieci, mlodsze wlasnie raczkuje; goscie, ktorzy do
      nas przychodza zawsze zdejmuja buty, nigdy ich o to nie prosilam,
      robia to sami z siebie; robili to nawet wtedy, gdy nie mielismy
      dzieci, wiec, prawde mowiac, myslalam,ze takie tu obyczaje; skoro
      oni u mnie zdejmuja, to ja u nich tez, bo moze zdejmuja, bo im samym
      na tym zalezy;
      prz pierwszym dziecku mialam wiekszego hopla i sprzatalam
      odkurzaczem codziennie i co drugi dzien, zmywalam podlogi (nasz dom
      ma ok. 180m), teraz zwyczajnie nie mam na to ani sily, ani czasu i
      jesli uda mi sie sprzatanac dwa razy w tygodniu odkurzaczem, to
      jestem szczesliwa;
      dodam, ze mieszkamy w domku na przedmiesciu i w zwiazku z tym sporo
      sie wnosi do domu, ale dzieci mam zdrowe, a troche brudu im nie
      zaszkodzi; pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka