Dodaj do ulubionych

Straszna historia...

02.10.08, 05:02
We Wtorek o 11;30 w Parku na Ridgewood NY dokladniej Stanhope i
Grandview zgobilo sie dziecko.Dziewczynka polska na imie miala Ola
lat okolo 3.Przerazona cala zaplakana....Po wypytaniu jej
dowiedzialam sie ze jest z day care .Wezwalismy Policje
oczywiscie .Po pol godziny dotarla policja na miejsce dopiero po
ponad GODZINIE DOTARLA OPIEKUNKA!!!!Co sie okazalo to dziecko bylo z
Day Care na Harman str.jak sie nie myle nazwa "Litlle People Play
House" co jest piec minut z tamtad do parku...godzine im zeszlo
zorientowac sie ze maja jedno dziecko mniej....a maja wszystkich
10!!!!Chce ostrzec was przed wysylaniem dzieci do tych
nieodpowiedzialnych kompletnie d...bili...bo niewiem jak ich inaczej
nazwac.Mam nadzieje ze jakies konsekwencje beda miec za narazenie
zycia tej biedulki...Policja wziela opiekunke na komisariat...tylko
czy wszyscy rodzice wiedza co sie stalo...moze ktos z was tam posyla
swoje dziecko????
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Straszna historia... 02.10.08, 05:16
      To sie nadaje do prasy! Niedawno w Daily News opisano podobna
      historie. Szkoda dziecka, teraz rodzice moga sadzic sie na
      podstawei chociazby traumy jaka przezylo dziecko. Okropna, okropna
      historia. W zeszlym tygodniu podobna spotkala piecioletniego chlopca
      ktorego ktos przez pomylke wsadzil do szkolnego autobusu.
    • marcysiaw1 Re: Straszna historia... 02.10.08, 05:34
      czy opiekunka jest taka siwa pani co przychodzi czesto z dzicmi do
      parku? nie bardzo mnie sie ta pani podoba, codziennie tam bywalismy
      i mialam okazje poobserwowac te pania!
      • 2122joan Re: Straszna historia... 02.10.08, 13:52
        Tak siwa ,wysoka i druga hiszpanka??? niska ciemne wlosy.
        • marcysiaw1 Re: Straszna historia... 02.10.08, 19:24
          tak chyba wiem o ktorych mowisz, pamietam sytuacje z zeszlego lata
          jak dzieci bawily sie pod woda, stalo tez tam i moje dziecko, ktore
          wode lubi aczkolwiek z glowa do niej nie wejdzie (mowa o tej
          parkowej wodzie), jedno z przedszkolnych dzieci pchnelo go pod wode,
          reszta zbiegla sie dookola niego tak, ze nie moglam podbiec,
          zaczelam rzucac "miechem" na lewo i prawo a panie przedszkolanki
          staly i sie smialy w twarz, myslalam, ze im napluje w te zakazane
          geby! Dobrze z jednej strony, ze stala sie taka historia bo moze
          nikogo juz tak nie skrzywdza ale jak pomysle, ze zamiast Was w parku
          mogl sie znalezc jakis "wujek" co by odporowadzil te dziewczynke do
          domu, to mam gesia skore!!!!!Dobrze, ze to ten park gdzie jest duzo
          polskich dzieci z mamami.
          pozdrawiam
          marta
          • 2122joan #347-268-2763 03.10.08, 21:00
            Moj numwer telefonu.Marta mama Filipka spotkalam Marije dzis w parku
            zadzwon do mnie Agata mama Christiana i Daniela.
    • klaudona Re: Straszna historia... 02.10.08, 05:51
      Na pewno powinnas ta sprawe naglosnic. Zadzwon do Dept of Health ze skarga.
      Inspektor na pewno przyjdzie i ich sprawdzi. Nie znalazlam na stronie Dept. of
      Health zadnego przedszkola przy ulicy, ktora podalas, wiec byc moze przedszkole
      dziala bez licencji (i inspekcji).

      New York City Department of Health
      Bureau of Day Care
      2 Lafayette Street, 22 nd Floor, CN 68
      New York, NY 10007
      212-676-2444
    • marta2777 Re: Straszna historia... 02.10.08, 08:34
      Faktycznie masakra. Mogla zginac. Moglo dojsc do tragedii. W tym
      przypadku ta kobieta powinna poniesc kare za takie postepowanie.
      Karygodne. Czy bylo to legalne czy nie, mysle, ze w tej sytuacji jej
      dzialalnosc powinno sie zawiesic. Mysle, ze policja powiadomi
      rodzicow. Jesli nie, ktos musi to zrobic.
      U nas w miescie raz sie zdarzylo, ze zapomniano jedno z dzieci, 5-
      letnie, zabrac z lasu gdzie dzieciaki spedzaly czas, spacerowaly z
      paniami. Ojciec pzryszedl po pracy odebrac syna, a tu ups nie ma
      malego. Nikt nie wie gdzie jest. W koncu doszli, ze zostal sam w
      lesie. Na szczescie odnaleziono go calego i zdrowego. Ojciec pozwal
      placowke. Byl wsciekly. Kazdy rodzic bylby. Jeszcze dlugo po tym
      incydencie trabily o tym wszystkie gazety i stacje radiowe.
      Zamknieto tymczasowo cala siec tych day care'ow i pzredszkoli
      jeszcze pzred wszczeciem sprawy. Po zakonczeniu sprawy ktos
      ostatecznie poniosl wine, a jedna z konsekwencji bylo definytywne
      zamkniecie wszystkich placowek z tej sieci. Koniec. Kropka.
      • bella41 Re: Straszna historia... 02.10.08, 14:00
        straszne, co musiala przejsc ta dziewczynka i jej rodzice
        u mnie w miescie ze 2 tyg temu 5latek wsiadl do autobusu szkolnego, ktory jechal
        do middleschool-nikt dziecka nie zauwazyl-chlopak zorientowal sie, ze to nie
        jest jego szkola i poszedl sam najpierw do domu, gdzie nikogo nie bylo, a potem
        do swojej szkoly, nie wszedl jednak do budynku, bo bal sie, ze bedzie mial
        klopoty za spoznienie:(
        chlopca znaleziono zdrowego, okazalo sie, ze autobus z middle school byl
        identycznie oznaczony, jak ten z elementary
        teraz sama sie boje, bo moj 3latek dojezdza codziennie na program pre-k,
        zabierany jest i odwozony z i do przedszkola, wiec skazana jestem na zdrowy
        rozsadek innych, mam nadzieje, ze nikogo nie zawiedzie
        • alexls Re: Straszna historia... 02.10.08, 14:52
          Mam nadzieje, ze dobiora sie porzadnie do skory temu "day care".
          Czasem zdarza mi sie byc wlasnie w tym parku i tez nie moglam sie
          nadziwic, ze ktos decyduje sie posylac tam dziecko....
          Nikogo nie wzruszyl fakt, ze dzieci wsadzane sa do hustawek przez
          zupelnie obce osoby - przeciez mogliby byc to pedofile!
          Panie sobie zazywaja kapieli slonecznych na srodku placu zabaw, a
          dzieci robia co chca...
          • 2122joan Re: Straszna historia... 02.10.08, 15:24
            Dokladnie Alexis.Trzeba cos z tym zrobic bo to przesada....Teraz
            wcale niemam wyrzutow sumienia ze "siedze w domu" z moimi
            chlopcami.Zadzwonie dzis jak bede miala czas na ten nr.co podala mi
            kolezanka.I na 311 to mnie pokieruja gdzie trzeba.Jak narazie
            zbieram sie do parku bo w domku swirka dostajemy...
            • klaudona Re: Straszna historia... 02.10.08, 16:29
              W NYC wszystkie przedszkola podlegaja Department of Health. Oni je
              kontroluja, wydaja albo zabieraja licencje i zamykaja, jesli jest
              taka podtrzeba. Zadzwon pod numer, ktory podalam.
              • klaudona przypomniala mi sie inna historia 02.10.08, 16:49
                Historia z Queens sprzed kilku lat, tylko ze tam doszlo do tragedii.
                www.nytimes.com/2005/11/02/nyregion/02daycare.html
                Miasto po tym zdarzeniu zaostrzylo kontrole, przepisy i zwiekszylo
                liczbe inspektorow.
                Bys moze mozna bylo jednak zapobiec tragedii. Na forum czytalam
                wypowiedzi rodzicow, ktorzy juz wczesniej widzieli problemy z
                bezpieczenstwem w przedszkolu i zabierali swoje dzieci. Szkoda, ze
                nie zglaszali swoich spostrzezen do odpowiedniego urzedu.
                www.foresthillsny.com/discus/messages/2/504.html?1098827868
                Pisze o tym, abys nie zapomniala o zgloszeniu tego zdarzenia w
                natloku codzienych obowiazkow.
                • rolinka81 Chicago... 02.10.08, 19:25
                  W Chicago kilka lat temu miała miejsce podobna historia, jedno z polskich
                  przedszkoli "zgubiło" 18miesięcznego chlopca, synka znajomych...Mały wyszedł
                  sobie poprostu na spacer i żadna z opiekunek nawet nie zauważyła, że nie ma
                  jednego dziecka, dowiedziały się dopiero od policji, która zauważyła malucha
                  szwędającego się Addison'em...
                  Odkąd usłyszałam, co im się przytrafiło zdecyowałam, że zostaję w domu z moim
                  synkiem, a wyżej wspomniana historia tylko mnie upewnia, że podjęłam słuszną
                  decyzję...
                • 2122joan Re: przypomniala mi sie inna historia 02.10.08, 19:54
                  Klaudona zadzwonilam tam o 11 secretarka przetransferowala mnie do
                  biura skarg .Tam niestety tylko aut.sekr.zostawilam wiadomosc.Nikt
                  nie oddzwania.Moze znasz jakis inny numer ????
                  • 2122joan Re: przypomniala mi sie inna historia 02.10.08, 21:13
                    Zadzwonilam na 311 i tam dopiero sprwa ruszyla,,,Okazalo sie ze ta
                    buda/day care/ jest dalej otwarta!!!!Niewiem jak to mozliwe.Niby
                    maja zrobic dochodzenie...niewiem moze do jakiejs gazety
                    zadzwonic...nawet Polski dziennik???Cholera nie wiem co robic????
                    • edytkus Re: przypomniala mi sie inna historia 03.10.08, 04:30
                      >.niewiem moze do jakiejs gazety
                      > zadzwonic.

                      NY Daily News, oni sie "lubuja" w takich historiach. Wyslij e-mail
                      do Corky Siemaszko csiemaszko@nydailynews.com , ta osoba chyba nawet
                      zna polski, w kazdym razie on (ona?) cytuje czasem kogos z Nowego
                      Dziennika a ten ktos ja. Maja jeszcze w staff jakas Polke ale nie
                      pamietam jak sie nazywa.
                      • edytkus Re: przypomniala mi sie inna historia 03.10.08, 04:31
                        Nawet wyslij link do tego watku, po wypoweidziach dziewczyn beda miec
                        lepszy obraz tego day-no-care
                        • marcysiaw1 Re: przypomniala mi sie inna historia 03.10.08, 05:41
                          mam kolezanke, ktora pracowala kiedys w Super Expresie, brukowiec
                          ale ma poczytalnosc wsrod Polakow, kolezanka obecnie przebywa w
                          Polsce ale wraca w przyszlym tyogdniu wiec poprosze ja zeby
                          poprosila kogos z redakcji o zamieszczenie tego artykulu. Im wiecej
                          z nas sie dowie tym wieksze bezpieczenstwo naszych dzieci.
                          A propo to nie tak latwo zamkna te "bude", wszystko sie musi (jak
                          mawia moj maz) wysezonowac!
                          pozdrawiam
                          marta
                  • klaudona Re: przypomniala mi sie inna historia 03.10.08, 15:32
                    To jest ich strona:
                    www.nyc.gov/html/doh/html/dc/dc.shtml
                    Podaja tam cala liste roznych telefonow, ale teraz w opisie
                    doczytalam, ze radza, aby dzonoc na 311 ze skargami, co juz
                    zrobilas. Dziwne to, ba myslalam, ze 311 to informacja tylko.
                    Czyli jesli chodzi o oficjalna droge, to juz zrobilas swoje. Mozna
                    jeszcze tylko naglosnic to w mediach tak, jak radza dziewczyny.
    • marta2777 Re: Straszna historia... 02.10.08, 22:02
      z tego co czytam to straszna tam panuje samowolka w NY czy Chicago.
      Nie wiem... moj syn bardzo wczesnie zaczal chodzic do day care, ale
      jestem zadowolona z opieki. ZAwsze jednak trzymam sie z dala
      od "domowych" day cares. Zaliczylismy do tej pory dwie rozne
      placowki, gdzie jest duzo opiekunek i kazda sobie na rece patzry.
      Nigdy nie oddalabym dziecka do domowego przedszkola, z jedna
      opiekunka czy dwoma. Tymbardziej po przeczytaniu Waszych historii.
      SAma mam znajoma kolo Nowego Jorku, ktora prowadzi domowe
      pzredszkole, fajna babka itd, ale wiadomo, kazdy jak siedzi w domu i
      nie ma kontroli to idzie na minimalizm. Telewizor chodzil caly
      dzien, cos tam z dziecmi porysowala, na dwor wypuscila i tyle. A w
      ogloszeniu wielkie halo "polskie pzredszkole" , polska tradycja,
      muzyka, rytmika, bla bla bla. Jakos mnie takie miejsca nie
      przekonuja, szczegolnie te z telewizorem... Trzymam sie
      drozszych ,ale pewniejszych, dobzre zorganizowanych, z
      licencjowanymi wychowywawczyniami miejsc.
      • klaudona Re: Straszna historia... 02.10.08, 22:41
        Ta historia nie chcialam zniechecic do przedszkoli tylko uczulic na
        zwracanie uwagi na jakosc opieki ni i zglaszanie do odpowiedniego
        urzedu problemow, bo poziom przedszkoli jest bardzo rozny w calych
        stanach. Czytalam niedawno artykul, w ktorym rozwazano plusy i
        minusy wychowania w domu i przedszkolu i jednak wychodzilo, ze
        wiecej jest argumentow za tym drugim dla dzieci powyzej 3 lat.
        Oczywiscie pod warunkiem przedszkole ma bardzo dobra reputacje.
        Trzeba oczywiscie zrobic jak najlepszy research zanim wybierze sie
        miejsce a nie kierowac sie tylko cena i wygoda.
        Za pare miesiecy moj synek zaczyna przedszkole, gdy skonczy 2 lata.
        Mam zamiar wpadac tam o roznych porach dnia bez zapowiedzi
        szczegolnie na poczatku, aby sprawdzic, czy faktycznie opieka jest
        taka jak powinna.
    • 2122joan Re:Cholera!!!!!!!!!!!!!!! 03.10.08, 20:53
      Buda otwarta dalej!!!!Poszlam dzis po parku zobaczyc czy dalej to
      day care dxziala.....i tak dziala nawet drzwi otworzyla mi ta siwa
      k...wa co zgubila to dziecko....ko...wa mam juz dosc .Pomozcie
      dziewczyny bo to juz wszelkie granice przechodzi.I ta albanska suka
      za przeproszeniem lze mi w oczy ze dziecko 10 minut byl same w
      parku.Przeciez bylam tam jest 20 swiadkow ze bylo inaczej!!!!Plus
      ona mowi ze mala dalej jest w przedszkolu...ja cos tu
      nierozumiem....Czy ci rodzice jacys glupi,czy oni poprostu nie
      wiedza nic o tym co sie stalo????Dzwonie spowrotem na 311 co to
      cholera ma byc,na co oni czekaja????!!!!
      • aneta05 Re:Cholera!!!!!!!!!!!!!!! 03.10.08, 21:11
        2122joan napisała:

        Plus
        > ona mowi ze mala dalej jest w przedszkolu...ja cos tu
        > nierozumiem....Czy ci rodzice jacys glupi,czy oni poprostu nie
        > wiedza nic o tym co sie stalo????

        moze nie potrafia nikogo znalezc tak z dnia na dzien?

        nie wiem, ale faktycznie dziwne to wszystko, a policja powiedziala,
        ze nie bedzie prowadzic zadnego sledztwa? to sie powinno do
        prokuratury zglosic...
        • 2122joan Re:Cholera!!!!!!!!!!!!!!! 03.10.08, 21:20
          Zebym miala tydzien do pracy nie chodzic bym kuzwa dziecka tam nie
          dala z powrotem...bez przesady.....
        • 2122joan Re:Poprawka. 03.10.08, 21:22
          Nazwa day care to nie "little..." tylko Rozafa adres Fairview 475.to
          jest tak na rogu Harman str.
      • 2122joan Re:Cholera!!!!!!!!!!!!!!! 03.10.08, 21:18
        zadzwonilam na 311 jeszcze raz,Boze mam nadzieje ze pomoze...
        • marcysiaw1 Agata!!!! 04.10.08, 01:41
          hahahah tu Marta, nie wiedzialam, ze to Ty dopiero Mariya mi
          powiedziala. Nie lepiej dac sobie spokoj? Wiem, ze to chore ze nic z
          tym nie robia ale ja mysle, ze to tylko kwestia czasu (przeciez nic
          nie jest tutaj ze skutkiem natychmiastowym) ale zebys Ty poznije nie
          miala z tego powodu nieprzyjemnosci. Czasem lepiej jest przemilczec
          i udac, ze sie nic nie widzialo zwlaszcza, ze i tak juz wiele
          zrobilas. A tak apropo to czyje to dziecko? Moze jakos mozna
          powiadomoc matke gdyz faktycznie moze nic nie wiedziec bo nie sadze,
          ze ta Pani jej sie pochwalila, ze zostawila jej dziecko w parku...
          Pozdrawiam
          Marta
          P.S. Jak tam Twoje chlopaki?
          • 2122joan Re: Agata!!!! 04.10.08, 02:49
            Wiem no moze lepiej czasami wsadzic dziuba w piasek i nic nie
            widziec.Ale wiesz ze to nie ja...cholera juz taka natura.Poprostu
            nienawidze czegos takiego,takiej glupoty.Zobaczymy zlozylam "donos"
            moze cos zrobia.Przynajmiej wyrzutow nie bede miec jak cos sie zlego
            stanie w tej day care.Dziecko niewiem czyje
            jest.
            * Moje chlopaki super "grzeczne",ale jakos leci...bylo pare przygod
            ale jest juz dobrze.
            *moze wreszcie sie zobaczymy to sie pogada OK??
            *ja w parku codzinnie//bllle...///jestem bo Christian w domu swira
            dostaje.A Danielek nie chce spac zabrdzo w domku ,wiec wyjscia
            zaduzego niemam .
            *no to do zobaczenia
            *
        • edytkus Re:Cholera!!!!!!!!!!!!!!! 04.10.08, 01:47
          O matko, dziewczyno popros Bozenke zeby usunela Twoj nr telefonu,
          nie wiesz kto tu zaglada, a po nr mozna znalezc nazwisko, adres, a
          nawet cala historie kredytowa :O
          • 2122joan Licencja zabrana?! 10.10.08, 19:50
            Z tego co sie dzisiaj dowiedzialam to ta babka z day care ma zabrana
            licencje zreszta widzialam ja dzis w aptece o 11 rano wiec mysle ze
            to prawda.A day care jest dalej otwarta ale to juz chyba
            starczy.Maja nuczke nastepny raz policza dzieci ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka