07.05.07, 18:56
Witam serdecznie!

W czerwcu lecimy na miesiac na Goa. Bedziemy spali w Marriott przez caly ten
czas i tam tez mamy wykupione wyzywienie. Lecimy BA, transfer mamy z hotelu.
Lecimy przez BOM.

Wiec: co polecacie? Co musimy na pewno zobaczyc? Czego sie bac jak ognia (nie
bedziemy jedli na ulicy, nie planujemy pic wody itp)?
Jakies wskazowki? Ktos cos moze polecic?
Nie zamierzamy sobie tam zalowac-i na pewno wynajmiemy kilka razy auto z
kierowca... ale gdzie jechac?
Mamy jakies wskazowki z netu, mamy jakies przewodniki ale generalnie slabo z
porzadnymi wskazowkami.
Sprawdzalem loneyplanet i tripadvisor.
A co Wy polecacie?

Wiekie dzieki z gory!
Obserwuj wątek
      • cent-urion Re: Goa 10.05.07, 20:20
        Nie wiem czy to dobry pomysl leciec az tak daleko- masz klika Marriotow duzo
        blizej, nawet w kilku polskich miastach:)
        Moze to troche pomoze - fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,54793101.html
        • columb Re: Goa 13.05.07, 16:56
          Dzieki wielkie za fotki!
          Na sloniach na pewno pojezdzimy, mamy tez w planach wyprawe na plantacje
          przypraw, targ, wyprawy na plaze itp itd J Nie zalujemy sobie na wyjazdach.

          Nie bardzo rozumiem docinek do Marriotta. Bardzo dobry hotel i w sumie z okazji
          punktow zawsze staramy sie tam spac.
          Marriott na Goa jest jednym z najlepszych hoteli (zaraz za Hyatt ale Hyatt jest
          za daleko jak dla nas I niestety nie mam tam zadnego statusu). W Marriott mamy
          free upgrade do lepszego pokuju plus C Lounge wiec nie moge narzekac :)

          I tak, Marriott w Wawie jest super- polecam HIGH FLOOR z widokiem na Palac.
          Mialem tez okazje spac w Prezydenckim Apartamencie i naprawde uwazam widok na
          PKiN i Wawe za jeden z lepszych widokow :) Aczkolwiek jesli firma nie placi to
          koszt za noc w tym apartamencie jest spory- z drugiej strony dwie duze
          sypialnie, dwie lazienki, garderoby, aneks kuchenny, living room, drugi pokoj na
          gorze- noo, male mieszkanko.
          Z tego co pamietam to chyba w Killerze 1 albo 2 zdjecia sprzedarzy PKiN byly
          krecone w tym apartamencie.
        • columb Re: Goa 13.05.07, 17:26
          Fotki super :)

          Nie wiem jak Wy sie miescice w tak malych kwotach???
          3000zl ZA DWA TYG??????? Mnie sam hotel kosztuje wiecej! Na miesiac wyszlo okolo
          10.000PLN czyli 5.000 PLN na dwa tyg. Za samolot zaplacilismy tez ponad 6.000
          pln za dwie osoby... Lounges na lotnisku mamy za free wiec to nie problem.
          Lecimy w czerwcu.
          Nie licze "kieszonkowego" plus zakupow :)

          Aha, ja tez nigdy nie angazuje biur podrozy. Samemu wszytsko wychodzi lepiej i
          taniej.
          I w czasie kiedy sie chce anie nie kiedy biuro ma termin. Po co placic za man in
          the middle??

          Pozdrawiam,
          Krzys
          • sanyu Re: Goa 13.05.07, 19:41
            albo jestes przygłupi albo obczydliwie bogaty w takim razie.
            do Indii leci się wlasnie po any nie wydac za dużo kasy a nie się spłukać, ja
            nie wydałam w 5 tyg nawet 2000 pln, ale co tam..siedz w Mariotcie jak masz
            ochote. na takich jak ty tam zarabiaja :)))
            • columb Re: Goa 14.05.07, 01:34
              Whoa...
              Nie nie jestem ani glupi (pieniadze sam zarabiam wiec za cos mi placa) tudziez
              (obrzydliwie) bogaty.
              Jesli chodzi o ceny Marriotta to akurat sa przystepne i calkiem male. Prosze,
              porownaj z Leela...
              Anyway, dzieki za rady wszytskim!
              Nie bardzo rozumiem dlaczego spanie w jakies sieci hoteli jest w PL dziwne.

              Pozdrawiam!
              • tniec Re: Goa 14.05.07, 17:26
                chodzi o doświadczenie kulturowe w sensie ogólnym. sieć ma to do siebie, że są
                tacy sami. wszędzie i cokolwiek bedziemy myśleć - po prostu to jest ich
                największa zaleta. Wada też. ten w wawie i ten w goa też są takie same. w tym
                sensie nie opłaca się ruszać od siebie z marriota, bo i po co? do indii nie
                jedziesz chyba wyglądać z jego okna?

                10 tysięcy w Indiach???? chcesz sobie kupować tam niewolników?
                • columb Re: Goa 16.05.07, 13:47
                  10k PLN to nie jest az tak duzo za spanie i wyzywienia na miesiac- nie
                  przesadzajmy. Dwie osoby, 3x dziennie wyzywienie plus Lounge wieczorem (to
                  akurat dostalem za free).

                  Po Indiach bedziemy jezdzili- poprostu wynajmiemy auto z kierowca.
                  Chcemy tez odpoczac. Nie chce martwic sie jakimis drobiazgami zwiazaznymi z hotelem.

                  W tym roku jedziemy jeszcze do Zakopanego i do Wawy.

                  W przyszlym roku lecimy na tydzien na Kube i tydzien do Mexyku.
                  A ja lece do Noth Korea (bede mial 30, wiec chce cos specjalnego)
                  Nie uwazam zeby ta podoroz do Indii byla jakas droga w porownaniu np. z Korea.
                  • weronka77 Re: Goa 29.05.07, 00:40
                    no chyba faktycznie nie jest..W porównaniu z chorymi cenami Tui i Neckermann'a
                    za dwa tygodnie na Krecie to nawet niedużo..za 10 tys to "konsultantka"
                    sporządziła mi średnej jakości ofertę..Dlatego lecimy z GTI do Turcji 26
                    września,ale...i tak płacimy 10700zł za dwie dorosłe osoby i przelot
                    trzylatka...Znajomi którzy latają po całym świecie z Ltur powiedzieli że za tą
                    kasę mają Bahamy dwa tygodnie na 3 osoby..My niestety póki co musimy lecieć z
                    Krakowa..Ale może kiedyś i z Frankfurtu..
                  • Gość: zbłąkany bąk Re: Goa IP: *.farmacol.com.pl 30.05.07, 15:03
                    "10k PLN to nie jest az tak duzo za spanie i wyzywienia na miesiac- nie
                    przesadzajmy. Dwie osoby, 3x dziennie wyzywienie plus Lounge wieczorem (to
                    akurat dostalem za free)
                    Po Indiach bedziemy jezdzili- poprostu wynajmiemy auto z kierowca.
                    Chcemy tez odpoczac. Nie chce martwic sie jakimis drobiazgami zwiazaznymi z
                    hotelem."

                    Nikt tu nie dyskutuje o cenach ( za wyjątkiem ciebie ), moim zdaniem po prostu
                    idea spędzenia miesiąca w jednym miejscu i do tego w hotelu międzynarodowej
                    sieci jest bez sensu. Jeżeli chcesz wypocząć to zaczniesz się nudzić po
                    tygodniu, jeżeli chcesz coś zwiedzić to ogranicza cię transport - mając nawet
                    auto będziesz musiał wrócić to twojego Marriotta, zobaczysz więc max. parę
                    procent Indii a i tak się umęczysz. Indie to wielki kraj więc jedynym
                    rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby wynajęcie samolotu..

                    W czerwcu zaczyna się okres monsunowy na Goa więc termin wyjazdu też nie jest
                    dobry - może akurat uda ci się zdążyć przed monsunem, ale równie dobrze możesz
                    mieć 100cm deszczu/miesiąc.

                    Powodzenia - napisz jak wrócisz, jak ci się podobało, co zobaczyłeś....

                    • Gość: columb Re: Goa IP: 61.17.98.* 11.06.07, 10:24
                      Ok, po pierwsze pozdrowienia z Goa!!!
                      Jest dosyc goraco, troszke deszczu (och, jak dobrze!).
                      Monsun sie zaczal 1 czerwca ale jak narazie pada tylko w nocy (i dobrze ze pada-
                      naprawde).

                      Z wyboru hotelu jestem zadowolony- ale raczej srednio... Nie jest to standard
                      jakiego by mozna oczekiwac po Marriott. Wszystko jest extra- ale same pokoje
                      powinny byc lepsze. Lozko jest za miekkie jak na moje wymagania i narazie nei
                      maja twardszych- aczkolwiek rozmawialem z managerem obiektu i chyba dostaniemy
                      nowy, twardszy materac w tym tygodniu.

                      Indie... no coz, BIEDA straszna :( Naprawde nie wiem jak tu mozna jesc w tych
                      ichniejszych barach- podziwiam ludzi ktorzy probowali...
                      Narazie odpoczywamy- plus ja mam jeszcze troszke pracy :(

                      Wiecej plus zdjecia natepnym razem!

                      Pozdrawiam wszystkich!


                      ps. ja zawsze organizuje wszytskie wyjazdy sam- nie widze potrzeby placic za
                      posrednictwo TO.
                      • Gość: Oio Re: Goa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:21
                        Zaryzykuj z zarciem, szczegolnie owocami morza!

                        I jak tak sie rozbijasz sprobuj dostac sie na Colva Beach i pytaj o Shive
                        sprzedajacego pocztowki i znaczki. Gosc jest niesamowity - mowi troche po
                        Polsku, a za kilkaset rupii oprowadzi po okolicy (Colva, Benaulim). Jakbys byl
                        zainteresowany sluze numerem telefonu i adresem.
                  • Gość: Oio Re: Goa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:14
                    > 10k PLN to nie jest az tak duzo za spanie i wyzywienia na miesiac
                    To duzo. Bardzo duzo. Jak na Indie oczywiscie.

                    > Chcemy tez odpoczac. Nie chce martwic sie jakimis drobiazgami
                    > zwiazaznymi z hotelem.
                    No i to Ciebie tlumaczy. Stac Cie, wiec mozesz wszystko olac. Ma to dobre i zle
                    strony. Dobre, ze mimo wszystko podobny wyjazd mozna zorganizowac duuuuuzo
                    taniej (ja w zeszlym roku bylem na 20 dni - 2 osoby za ok. 7000 pln, 70% kosztow
                    to samolot). Zle, ze hindusi przyzwyczajeni do turystow sypiacych tysiacami
                    rupii robia sie strasznie pazerni :/

                    A co do tej nagonki na "globalizacje" i marrioty, to... McDonald w Mumbaju ma
                    swoj urok :) Acz taniej jest w lokalnej knajpce tuz obok.
        • Gość: piter Re: Goa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 18:00
          nadal twierdze ze zalosnie wydajesz kase.nie mieszkajac w mariocie sa jakies
          problmy?bo twierdzisz ze nie chcesz miec problemow z hotelem.ja nigdy nie
          mialem. a to ze jedziesz do warszawy tylko swiadczy o twoim poziomie...czy
          uwazasz ze chwalac sie warszawa czyms szpanujesz?buhaha!mieszkam w niej od 24
          lat i smieje sie z ludzi ktorzy jak napalency przyjezdzaja do stolicy z
          podnieceniem w oczach:)
          • columb Re: Goa 16.05.07, 23:51
            Nie, nie mieszkam w Wawie i nie przylatuje tam z podnieceniem w oczach (nooo,
            nie do konca). Dla mnie wyprawa do Wawy to okolo 3 godzin samolot wiec jak nie
            wiesz to nie mow. Tak sie zlozylo ze moi przyszli tesciowie mieszkaja w Wawie i
            wlasnie dlatego Wawa jest dla mnie wyjazdem.

            I nie, nigdy- naprawde niegdy nei lubialem jezdzic do Wawy- po pierwsze kiepsko
            prowadzicie, po drugie jestescie bardzo aroganccy (alez zgeneralizowalem- prosze
            o wyrozumialosc).

            Anyway, temat byl o Goa a jakims dziwnym trafem zszedl na koszty hoteli.

            mimo wszytsko pozdrawiam!
            • columb Re: Goa 16.05.07, 23:56
              Ah, zapomnialem. Nie wiedzialem ze forum o turystyce po swiecie (dla mnie polska
              to swiat jakoz iz my musmy leciec samolotem do PL) to szpanowanie.
              Zawisc nie zna granic... To ze ktos mowi po PL nie oznaza ze mieszka w PL.

              Nie rozumiem dlaczego odbierasz wszytsko jako szpan? Czy Marriott jest szpanem?
              Whoa. Ale kraj- nigdy go nie rozumialem:(
    • grabos Re: Goa 27.05.07, 14:03
      Columb... Po co Ty wlasciwie jedziesz do tych Indii???
      Jesli naprawde chcesz zrobic to dokladnie tak jak zaplanowales...to lepiej zrobisz przelączając kanal w Twoim telwizorze na kanal o podrozach... Zobaczysz to samo (czyli zza szyby) i do tego za darmo...

      Wybacz, ale uwazam, ze Indie nie sa dla ludzi takich jak Ty... Indie to nie kraj, ktory powinno ogladac sie zza szyby wynajetego samochodu... Indie to kraj ktorego trzeba dotknac, poczuc a nie odgradzac sie od niego...

      Przykro mi gdy czytam o tego typu planach wyjazdowych... Czlowieku uswiadom sobie, ze gdy wrocisz do swojego domu to nie bedziesz mial prawa powiedziec, ze widziales Indie... Bedziesz mogl powiedziec, ze tam byles, ale nie ze go widziales...

      Niewyobrazalne dla mnie jest stwierdzenie, ze "nie bede jadl na ulicy"... Po raz kolejny wybacz, ale dla mnie to idiotyzm... Zdajesz sobie sprawe ile stracisz??? Czego sie obawiasz? Ze Cie otruja? Czy tez moze obawiasz sie biegunki, ktora i tak bedziesz mial nawet po zarciu z Mariotta...?

      Wiem, ze i tak nie zmienisz swoich planow... Ale nastepnym razem zastanow sie po co tak naprawde wyjezdzasz... Bo jesli jedziesz tylko po to zeby wydac kase to sa inne lepsze miejsca... Las Vegas, Acapulco, Cancun, Singapur, Nowy Jork, Londyn... Ale nie jedz do Indii!!! Nie jedz bo nie zrozumiesz tego kraju, ludzi ktorzy tam mieszkaja, ich podejscia do zycia... Nie zrozumiesz bo jestes z innej bajki... I lepiej zostan w swojej bajce... Bo po indyjskiej mozesz budzic sie w nocy z krzykiem...

      Pozdrawiam,
      Mariusz

      P.S. W Indiach pokonalismy z dziewczyna 3500 km... Podrozujac lokalnymi autobusami, pociagami, lodziami... Spalismy w hotelikach za 100-150 rupii... Wydalismy w Indiach w sumie (bez przelotu, ten kosztowal nas £592.00) okolo 350 funtow... Wliczajac w to przejazdy, noclegi i wyzywienie... I wiesz co... Moge powiedziec, ze widzialem Indie... I wkrotce tam wroce...
      • cent-urion Re: Goa 27.05.07, 19:40
        > ??? Czego sie obawiasz? Ze Cie otruja? Czy tez moze obawiasz sie biegunki,
        ktor
        > a i tak bedziesz mial nawet po zarciu z Mariotta...?
        Dziwne ale jedzac przez dwa tygodnie na "ulicy" wszystko lacznie z odradzanymi
        zupami, yogurtami i sokami nikomu z calej 6 osobowej grupy nie zdazylo sie miec
        problemow tej masci:)Choc nie uwolnilismy sie od nich w 4 i 5* hotelach Egiptu.
      • der222 Re: Goa 09.09.07, 14:41
        Witam, dokładnie tak!!! Popieram w 100%. W październiku 2006 właśnie
        w taki sposób zwiedzalismy Indie, przejedchaliśmy od południowego
        GOA do Manali przez m.in Vranasi, Agre, Jajsmalmer i inne i z
        powrotem do Bombaju. Tyle przez pierwsze dwa dni wystrzegaliśmy się
        jedzenia z ulicy...które jak się okazało jest super smaczne i jakoś
        nic nam po nim się nie stało. Jeżdziliśmy pocigami, sypilanymi
        bysamu i ogólnie czym się dało...a szukac luksusu w Indich...eh, to
        chyba nie dla mnie, żal by mi było być tam i jednocześnie jakby się
        tam nie było....pozdrawiam
    • plind Re: welcome to Goa:) 20.06.07, 14:55
      dobrze, ze nie dajesz sie zbic z tropu ludziom, ktorzy moga spac z karaluchami
      i szczurami i potem twierdzc, ze mieli wspanialy urlop... nie krytykuje, choc
      nie rozumiem... pare takich dyskusji o wyzszosci poznanawania kraju z
      perspektywy zafajdanego autobusu nad poznaniem z okiem klimatyzowanego
      samochodu bylo tu juz toczonych...
      jak masz ochote wpasc i pogadac z rodakami [nie tylko o 'urokach' goa], ktorzy
      tu mieszkaja, to zapraszam do Colva:)
      telefon wysle ci na skrzynke.
      pzdr.
    • columb Re: Goa 15.07.07, 14:24
      Witam!

      Wrocilismy z Goa cali i zdrowi :) Byly co prawda male problemy z wydostaniem sie
      z Goa do BOM z uwagi na ciezkie deszcze ale udalo nam sie zlapac jedyny samolot
      po kilku godziunach czekania :)

      Goa jest super i naprawde goraco polecamy! Wracamy tam w lutym 2009 :)
      Jest kilka ale: po pierwsze jedzenie i hotel MUSZA byc miedzynarodowych
      standardow bo to co tam widzielismy jako 3 a i nawet 4 * to poprostu
      porazka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Naprawde nie da rady mieszkac w takich warunkach! na szczescie hotele nie sa
      drogie (mozna spac juz od $140 za noc z wyzywieniem) wiec nie ma problemu :)

      Jedzenie na ulicy- wiec nie wiem co Ci ludzie jedli ktoirzy pisali ze mozna sie
      wyzywic za pare zlotych/rupii. Tak, mozna- ale ze zdrowiem chyba nalezy sie
      pozegnac!! ZERO HIGIENY! ZEROW WARUNKOW do jedzenia!!! Natomiast normalne
      miejsca w ktorych mozna zjesc maja ceny podobne do europejskich...

      Ceny sa niskie :) nakupilsimy chyba z 30kg ciuchow a na CC prawie tego nie widac :)

      La Coste, Levi's, Wrangler, Nike i Adidas to poprostu smiech na sali :)
      Generalnie polowa ceny! Bielizna z Triumpha tez super tania! Jednym problem sa
      rozmiary- wszytsko trzeba mierzyc bo to sa zupelnie inne rozmiary. Ale za to
      przerobki np. w Levi's sa robione na poczekaniu i za darmo (skracalem spodnie -
      super!)

      Taxi- whoa- nie wiem jak udaje sie im jezdzic za takie ceny? jak utrzymuja auta
      i skad biora paliwo??
      Nie wiem ile kosztuje normalny transfer na lotnisko (35km w jedna strone) ale
      Marriott kasuje okolo INR 2500 co jest podobno bardzo drogo (z uwagi na status w
      marriott mamy VIP service za free wiec nei wiem czy to jest w dwie strony czy w
      jedna)

      Raz np. wynajalem taxi z duzym kierowca. Moja lepsza polowa ma jasne wlosy i
      obawiala sie o swoje bezpieczensto na targowisku lokalnym a bardzo chciala
      zobaczyc co biedni ludzie kupuja. Targowisko bylo chyba oddalone o okolo 20km.
      Kierowca towarzyszyl jej przez 4 godziny, do tego terenowe auto, non stop klima,
      - razem koszt INR400... Zaplacilem INR 1000 bo 400 to chyba by nawet nie pokrylo
      paliwa.

      Generalnie: kraj super, ludzie super- caly czas czulismy sie bardzo bezpiecznie!
      Polecam AirTel- GPRS dziennie okolo 12rupii, rozmowy tez taniutko do EU i USA.
      Aha, jedlismy Pizze w Domino's :) Troche pikantna mimo iz miala byc lagodna.
      Jedzenie indyjskei jest ogoilnie bardzo pikantne - wiec jesli ktos nie lubi to
      musi uwarzac i raczej szukac europejskiego jedzenia!

      Jeszcze kilka slow o hotelu: Naprawde super ulokowany (prawie centrum), z
      przepieknym lobby, duzymi pokojami (mielismy bay view - 38sq feet).
      Ceny jedzenia to poprostu smiech :)) nawet jak mi sie zdazalo zamawiac room
      service o 2-3am to zawsze w ciagu 20 min mialem jedzenie- w zaskakujaco niskich
      cenach.

      Ludzie sa suuper mili i bardzo pomocni. Poniewazaz zostawialismy dosyc duzo
      napiwkow nasz pokoj byl zawsze extra wysprzatany, mieslismy codziennie siwerza
      posciel i bardzo duzo zwierzat z recznikow :) Zawsze tez swierze kwiaty, bardzo
      ladnie pachnace kosmetyki kapielowe itp.
      Po poludniu dostawalismy owoce (jablka, banany, sliwki i jakies tam inne cuda)
      Do tego w czasie turndown service jakies czegoladki i czasmai wino (niedobre).
      ceny w mini barku naprawde niskie- do tego nie wszytsko bylo liczone ( z uwagi
      na status) aczkolwiek nie naduzywalismy goscinnosci. Brak coli - tylko pepsi
      wiec i tak musilismy sowja kupowac :(
      Piwo- tragedia! Kingfisher (najpopularnisze tam- to masakra. Fosters (bardzo
      popularny) mi nie wchodzi.
      Dobrze ze wzialem ze soba buteleczke szkockiej - tam po pierwsze nie ma mojej
      ulubionej (Glenffidich 18) a po drugie jest bardzo duzo JD ktorego ja nie lubie
      (jak i innych blendow).

      Silownia bardzo dobrze wyposazona, rowniez spa bylo extra- czysciutka woda,
      raczej malo ludzi kozystalo z sauny i steam roomu wiec mozna bylo sie naprawde
      zrelaxowac.

      Generalnie bylo super! I na pewno wracamy tam na 2-3 tyg :) Przy tych cenach to
      az sie chce odpoczywac :)
        • cent-urion Re: Goa 07.08.07, 23:05
          W kazdej z miejscowosci sa stragany z ciuchami a w srod nich i
          markowe-wiekszosc firm (Deasel,Iceberg)je tam szyje (Bangladesz,
          Pakistan) wiec nie sa to podrobki a raczej takie ktore "spadly z
          transportu":)No i oczywscie targ w Anjunie- tshirt Deasel po
          stargowaniu 150INR cena z lutego 2006.
      • Gość: Oio Re: Goa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 18:11
        > na szczescie hotele nie sa
        > drogie (mozna spac juz od $140 za noc z wyzywieniem)
        > wiec nie ma problemu :)
        Bardzo fajnie czyta sie taka relecje :)
        Sam bylem na Goa w zeszlym roku, najdroszy nocleg (w Bombaju) kosztowal nas $30,
        najtanszy jakies 10 i tez bylem bardzo zadowolony :)
        Bron Boze nie chce Ci zarzucac jakiejs rozrzutnosci - fajnie tylko wiedziec, ze
        Indie sa tak uniwersalne, ze mozna byc zachwyconym wydajac $1000 jak i $10000 za
        cala podroz.
        • columb Re: Goa 10.08.07, 19:35
          $140 z jedzeniem to naprawde bardzo malo.
          W czerwcu lecimy na 3 tyg do USA i tam planujemy wydac na noc i jedzenie okolo
          $200 za dwie osoby. Mam nadzieje ze sie zmiescimy :)

          ale wracajac do tematu: $140 to moze nie jest malo aczkolwiek to jest mniej niz
          zarabiam dziennie wiec uwazam ze to jest na moja kieszen.

          Pozdrawiam!
          • Gość: Oio Re: Goa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 20:37
            Nie no - jesli Cie stac i potrzebujesz zyc na takim poziomie to droga wolna. Ja
            zarabiam duzo mniej ale podobnie jak Ty - wydawalem niecala dniowke dziennie. I
            wydaje mi sie, ze moznaby wydawac jeszcze mniej. Ale co najwazniejsze - tez
            bylem zachwycony Goa :)

            Na jakich plazach byles? tylko w okolicy hotelu?
            • columb Re: Goa 11.08.07, 00:06
              Tak, niestety tak.
              Ja mialem dosyc duzo pracy mimo wszystko. Za to moja luba sobie troszke
              poogladala- jak mowie samochod z (prawie) orchroniazem to okolo 400 rupii za 3-4
              godziny :)

              Standard Mariotta nie jest jakis specjalnie wysoki jesli mam byc szczery-
              genrealnie prawie jak w domku. I wiesz? Nie lubie tych miesiecznych pobytow w
              hotelach.
              Jedno jest pewne: wracamy na GOA!
      • jomico Re: Goa 08.08.07, 11:03
        na Goa można atrakcyjne pojechać z lotnisk z Niemiec, od 1205 można mieć hotel
        na 21 dni, oczywiście są też wersje all inclusive itp. na forum prywatnym:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48541

        znajdziecie ciekawe oferty.
      • columb Re: Goa 10.08.07, 19:29
        Czesc!

        Styczen bedzie super- jeden z najlepszych miesiecy na Goa :)
        Wiec tak: sklepy sa wszystkie kolo siebie. Nie wiem jak sie nazywa ta ulica ale
        spokojnie tam Ciebei zawiezie kazda auto-rickshaw.
        Z/do Marriotta placilismy okolo 50 rupii.
        Sa sklepy wszystkich bardziej liczacych sie marek a ceny naprawde niskie!
        A, jesli szukasz bielizny to jest maly, firmowy sklep Truimhpa kolo Bombay
        Bazaar. Po tej samej stronie ulicy. Jak wejdziesz od srodka to od razu idz na
        gore. Ceny? Moja luba kupil akilkanascie stanikow - wszytskie super jakosci- i
        zaden nie kosztowal nawet polowe z tego co tutaj czy w PL...

        Gdzie zjesc... Hm, my jedlismy glownie w Marriottcie. Aczkolwiek kupowalismy tez
        pizze w Domino's- indyjskei jedzenie jest zazwyczaj pikantne czego akurat my nie
        lubimy. W Marriottcie zaszczeglem ze nic pikatnego nie jem i mialem spokoj.
        Miesiac to dlugo aczkolwiek wracamy tam na 100%!!!
        Super kraj- super ludzie!


        Aha, i jak mowilem- NIE DAJ SIE WPAKOWAC DO 3* GWIAZDKOWEGO HOTELU!
        Co kto lubi, ale tamten standard jest lekko mowiac niziutki, w niczym nie
        przypominajacy standardow Europejskich/USA.

        Koncze, ladna pogoda :)
        Jedziemy nad morze!

        Pozdrawiam i powodzenia!
          • columb Re: Goa 16.08.07, 16:37
            Nie bardzo rozumiem skad prywatne wycieczki i jakiego smaku nieby mialbym nie
            poznac?

            Jestesmy normalnymi ludzmi, mamy normalne zycie i normalne wyplaty. Oboje
            pracujemy srednio po 38 godzin tygodniowo i czasami chcemy sie wyrwac z pracy.

            Pozdrawiam!
            • Gość: ktos Re: Goa IP: *.1.telkab.pl 18.08.07, 15:05
              Columb
              Nie chcialem Cie urazic, nie odbieraj tego osobiscie. Juz wyjasniam
              o co mi chodzi.
              Oczywiscie nie mam monopolu na racje i ocenianie kto zna prawdziwy
              smak zycia a kto nie. Kazdy ma swoj. Ale osobiscie mi szkoda ludzi
              takich jak Ty, ktorzy spedzaja wakacje w kraju ekstremalnie roznym
              od naszej cywilazacji mieszkajac w hotelu globalnej sieci. Najpierw
              piszesz jak to rozrzucasz napiwki i dzieki temu wszyscy w hotelu Cie
              powazaja, jak Twoja luba z obstawa idzie na targ, a potem piszesz,
              ze ludzie w Indiach sa swietni. Sorry, malo wiarygodne. Skad mozesz
              to wiedziec?
              Jak jade w podroz sluzbowa i nocuje w takich hotelach, to fakt, ze
              serwis hotelowy sie do mnie usmiecha w hotelu w kraju X nie pozwala
              mi stwierdzic, ze ludzie w X sa swietni.
              Nie jedzac tego co tamci ludzie i nie bedac blisko nich, nie poznasz
              tego prawdziwego smaku.
              • columb Re: Goa 27.08.07, 11:54
                OK, dzieki za troszke krytyki.
                Na Goa wszytskie hotele ktore widzialem byly naprawde zle. Marriott jest
                zupelnie inny niz te Marriotty w ktorych spimy na codzien (tzn. Europa i USA).
                Naprawde prosze nie traktowac tamtego hotelu jak M w Wawie. Dwa rozne swiaty!

                Jesli chodzi o obstawe- no coz, bezpieczenstwo bylo dla mnie na pierwszym
                miejscu ZAWSZE i naprawde nie chcialem aby cokolwiek sie stalo - tym bardziej ze
                cena byla minimini.

                Z ludzmi rozmawialismy (wypozyczalismy skuter, rozmawialismy ze sprzedawacami,
                bylismy na wycieczkach itp itd). Z przyczyn czasowych nie moglismy skorzystac z
                zaproszenia od jednego z kelnerow na domowy obiad- ale jestesmy w kontakcie i na
                pewno jeszcze go odwiedzimy!)

                To nie tak ze my chodzimy kilka centymetrow nad ziemia. I naprawde nie tak ze
                nie wiemy co sie dzieje. Generalnie robimy wszytsko normalnie- tyle tylko ze
                dbamy o podstawowe potrzeby.

                Ja mialem troszke zajec wiec mialem tez kontakt ze zwyklymi ludzmi ktorzy nie
                byli w zaden sposob ode mnie uzaleznieni(napiwki itp). Byli super!

                Caly czas tez jezdzilismy auto-rickshaw i zawsze staralismy sie zamienic kilka
                slow jesli wlasciciel rozmawial po angielsku.

                Poznalismy bardzo duzo ludzi, bardzo nam sie podobalo i naprawde tam wracamy!
                Ceny niskie, swiat zupelnei inny. Naszym zdaniem miesiac w Indiach zeby odpoczac
                to w sam raz :)

                Polecamy Goa- aczkolwiek teraz tez polecimy na 2-3 dni do Delhi a z tamtad do
                Taj Mahal i Agra.
                Pozdraiwam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka