Dodaj do ulubionych

Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa

26.02.09, 19:11
Ciekawa jestem Waszych sposobow i pomyslow?
U nas bestsellerem jest surowy zielony zamrozony groszek, lodeczki z
selerow z maslem orzechowym i rodzynkami. Znikaja tez podstawiane
pod reke marcheweczki, kiedy maly siedzi przed telewizorem i zbyt
nie mysli.:-)
Obserwuj wątek
    • edytais Re: Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa 26.02.09, 21:23
      #1 Zawsze oferowac nawet i 100 razy i sie nie poddawac.
      Np. oferowac marchewke z almond dip. Jak nie chce to nie dawac frytek tylko
      moze cos innego warzywnego (wybor marcheweczki lub kalafor itp).
      #2 Nie ma to jak przyklad z gory. Moje dzieci czasami chca cos podgryzac.
      Pytam sie....co chcecie? marchewke, jablko, gruszke, groszek, moze seler czy
      kalafior? Odp Nie, cos innego.....
      A ja na to...hmmm tak rozmawiajac o marchewce mi sie zachcialo i wyciagam z
      lodowki pokrojone warzywa i zaczynam chrupac. Zaraz sie calej trojce zachciewa
      :) i wcinaja mieszanke jak kroliki.

      U mnie hitem jest marchewka kupiona z natka. Jest bardzo slodka i soczysta i
      smakuje lepiej niz taka stara w workach. Dzieci lubia trzymac natke w reku i
      udawac kroliki :) Tych baby carrots juz nie kupuje jak przeczytalam co z nia robia.

      Inny sposob to jak dziecko lubi papki np apple sauce to robic je tez z dodatkiem
      warzyw (jablko i cos innego na surowo).

      Inne sposoby poza przykladem i czestym oferowaniem warzyw nie przychodza mi
      teraz do glowy.

      --------
      Z przepisow:
      Seler z cream cheese i rodzynkami (zamiast masla orzechowego dla urozmaicenia)
      Masla orzechowe i migdalowe czy slonecznikowe mozna mieszac z cream cheese lub
      jak jadasz to z whipping cream, zeby bylo lekkie.
      Do tego przerozne warzywa.

      Mozna tez mieszac humus z warzywnymi papkami (surowe z blendera)
      Humus jest wtedy troche rzadszy i latwiej maczac w nim krakersy.

      Moje dzieci tez uwielbiaja warzywa na patyku z grilla. Nie lubia cebuli ale
      taka z grilla jest hitem.
      Inaczej surowa cebule przemycam w sosie do salaty. Robie sama te sosy
      (dressing) i recznym mikserem moge wmiksowac i przemycic to co normalnie w
      kawalkach dzieci by nie zjadly.
      Np. Nicole nie cierpi awokado w kawalkach, ale dressing z awokado bardzo lubi.
      Wrzucam pol awokado, polewam olejem z oliwki, cytryna lub octem jablkowym,
      dodaje soli, pieprzu, pare zabkow czosnku, troche cebuli, ziola do smaku i
      humoru w danum momencie, lyzke (tablespoon) miodu i jest dressing.

      Male dzieci moga sie dlawic liscmi salaty, wiec moje jadly ja lyzeczka. Cielam
      salatke z sosem nozyczkami na drobno. Zarowno Emily jak i Michaelowi tak
      salatka smakowala. Teraz jak sa starsi i lepiej sobie radza z lisciastymi
      warzywami i sie nie dlawia, jedza juz normalnie tak jak my. Oboje bardzo lubia
      salatki i czesto prosza o dokladke. Mysle, ze dlatego, ze przyzwyczajeni od ok
      roku zycia. Nicole jest bardziej wybredna. Moze dlatego, ze jadla dopiero jak
      byla starsza, bo sie dlawila salata, a na nozyczkowy pomysl wpadlam dopiero jak
      Emily byla mala....
      • reninka72 Re: Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa 26.02.09, 21:58
        > udawac kroliki :) Tych baby carrots juz nie kupuje jak przeczytalam co z nia r
        > obia.

        a co robia?
        • aneta05 Re: Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa 26.02.09, 22:15
          reninka72 napisała:

          > > udawac kroliki :) Tych baby carrots juz nie kupuje jak
          przeczytalam co z
          > nia r
          > > obia.
          >
          > a co robia?

          o to samo chcialam zapytac
          >
          • szymina Re: Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa 27.02.09, 01:56
            Edyta, musisz nam napisac. Nikt mi nie wierzy, ze mam po tych
            marcheweczkach alergie. I podtykalam dzieciom sama nie jedzac...
            • edytais Re: Sposoby na to, zeby dzieci jadly warzywa 28.02.09, 00:26
              To sa krojone duze marchewki, maczane w chlorze, zeby nie tracily koloru.
              Ludzie, ktorzy pracuje w takiej fabryce przerabiajacej te
              marchewki podobno od tego choruja.
              Marchewka traci duzo na wartosci, bo najwiecej witamin jest w skorce i tuz pod
              nia. Te baby carrots to obrane wadliwe marchewki, wiec juz mniej wartosciowe.
              Chlor tez troche pozbawia wartosci, wiec w takich marcheweczkach niewiele zostaje.
              Jesli masz uczulenie na chlor, to takie marchewki tez moga powodowac uczulenie.
              • szymina Edytais 28.02.09, 06:07
                Nawet nie wiesz jak Ci jestem wdzieczna za te informacje!!! Mam
                uczulenie kontaktowe na srodki czystosci, wiec nijak nie moglam z
                tym powiazac tych marchewek! Myslalam, ze mam tez alergie na jakies
                nawozy/srodki ochrony roslin uzywane przy hodowli marchwii w Stanach
                (bo kubusie pic moge i nic mi nie jest). Szukalam wiec info o
                alergiach krzyzowych, czy braku odpornosci na czasteczki o podobnej
                budowie... Wiec z nieba mi spadlas!!! Wielkie dzieki! Tez za rady
                jak karmic te moje zlotka :-)) Jutro kupuje do sprobowania marchew w
                peczkach z nacia!!
                • edytkus urban legend 28.02.09, 16:24
                  bez przesady, zawsze mozna kupic organiczne

                  www.snopes.com/food/tainted/carrots.asp
                  www.carrotmuseum.co.uk/babycarrot.html
                  • szymina Re: urban legend 28.02.09, 20:52
                    Kupowalam organiczne, kiedy odkrylam, ze mam na nie uczulenie. Tez
                    mi szkodza, wiec nie wiem, jak sie je robi. Pogrzebie w necie. W
                    kazdym razie dzieki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka