Dodaj do ulubionych

tajlandia - 3 tygodnie

IP: 212.180.168.* 27.06.10, 21:19
Kupiłam bilety WAW-BKK 1.12 - 21.12.2010, przygotowałam plan podróży
korzystając internetowych informacji i przewodnika Pascala po
Tajlandii:
1.12.2010 – Warszawa – Kijów - Bangkok
2.12.2010 – lądowanie 3:30 Bangkok, nocleg
3.12.2010 – Bangkok (nocleg)
4.12.2010 – Damnoen Saduak (?) i Kanchanaburi (nocleg w Kachanaburi)
5.12.2010 –Kanczanaburi (!) – Tiger Tample, wodospady Erewan,
przejazd do Ajuttia i w nim nocleg
6.12.2010 – Ajuttia + Lopburi powrót do Bangkoku i nocleg
7.12.2010 – przelot do Chiang Mai
8.12.2010 - Chiang Mai
9.12.2010 – Chiang Mai
10.12.2010 – Tajlandia – Kambodża (przyjazd do Siem Reap)
11.12.2010 – Angkor
12.12.2010 - Angkor
13.12.2010 – przejazd do Bangkoku
14.12.2010 – BKK – Phuket
15.12.2010 – wyspa
16.12.2010 – wyspa
17.12.2010 – wyspa
18.12.2010 – wyspa
19.12.2010 – wyspa – przylot/przyjazd do BKK
20.12.2010 – Bangkok
21.12.2010 – 6:00 Bangkok –Kijów - Warszawa
Z moich obserwaji wynika, że tanie są przeloty po samej Tajlandii.
Nie wiem jeszcze które wyspy odwiedzimy, może na miejscu będziemy
się decydować. Czy warto wszystkie te miejsca odwiedzić, może coś
dodać lub zmienic? Proszę o uwagi.
Obserwuj wątek
    • iwwo2 Re: tajlandia - 3 tygodnie 28.06.10, 16:11
      Programu nie oceniam, każdego interesuje coś innego. Dwie uwagi logistyczne.
      Prawie na pewno nie zdążysz jednego dnia odwiedzić Tiger Temple, wodospadów i
      dotrzeć na nocleg do Ayuthaya. W wodospadach dobrze byłoby się pobyczyć,
      pokąpać, a z Kanchanaburi do Ayuthaya jest prawie 300 km. Będąc w Lopburi nie
      wracaj do Bangkoku, żeby się przespać i następnego dnia lecieć do Chiang Mai.
      Lepiej złapać nocny sypialny z Bangkoku do Chiang Mai, który przejeżdża przez
      Lopburi. Oszczędzasz czas, już rano jesteś w Chiang Mai.
        • iwwo2 Re: tajlandia - 3 tygodnie 28.06.10, 20:42
          No to zrezygnuj z Kanchanaburi. Zyskasz 1,5 dnia zapasu. Na mnie Erewan nie
          zrobiły aż takiego wrażenia - może właśnie dlatego, że się śpieszyłem i było
          pełno ludzi. Na północy też masz pełno wodospadów, a i tygryski możesz pogłaskać
          koło Chiang Mai. Osobiście wolałbym mieć więcej czasu w okolicach Chiang Mai.
          Zaliczysz jakiś mini trekking, wykąpiesz się pod wodospadami, standardowo
          popływasz sobie na tratwie, poszwendasz się po warsztatach i będziesz
          zadowolona. Co do wysp na południu to mocno polecam Ko Surin. Klimatyczny nocleg
          w namiotach na plaży, fantastyczny snorkelling i masz swój tropikalny raj.
          • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 28.06.10, 22:35
            Na mnie park Erewan zrobił niesamowite wrażenie, ale być może właśnie dlatego,
            że w przeciwieństwie do "przedmówcy" mieliśmy sporo czasu i było bardzo mało
            turystów, właściwie rzadko się z kimś mijaliśmy mimo, że był to styczeń, czyli
            tzw. sezon...po prostu tak trafiliśmy.
            W Chiang Mai nie byłam, bo mimo trzytygodniowej wyprawy, zabrakło czasu na
            północną Tajlandię. Wzięłabym jednak mocno pod uwagę to co pisze iwwo2, skoro
            tam zobaczysz i poczujesz ten sam klimat, to szkoda tracić czasu i gnać. Ja
            również byłam zmuszona obciąć swój pierwotny plan i dziś zredukowałabym go
            jeszcze bardziej. Wiele osób wypowiadających się na forum radzi, żeby nie
            gonić...wiedzą co piszą:)
            • Gość: ania o Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 29.06.10, 11:38
              zatem modyfikuję:
              1.12.2010 – Warszawa – Kijów - Bangkok
              2.12.2010 – lądowanie 3:30 Bangkok, nocleg BKK
              3.12.2010 – Bangkok (nocleg)
              4.12.2010 – Ajuttia + Lopburi nocny przejazd pociągiem do Chiang Mai
              5.12.2010 – Chiang Mai
              6.12.2010 – Chiang Mai
              7.12.2010 – Chiang Mai
              8.12.2010 – Tajlandia – Kambodża (przyjazd do Siem Reap)
              9.12.2010 – Angkor
              10.12.2010 – Angkor + przejazd do PP
              11.12.2010 – PP
              12.12.2010 - Phnom Penh - przelot wyspa, ewentualnie powrót drogą
              lądową do BKK i stąd samolot na Phuket lub Samui
              13.12.2010 – wyspa
              14.12.2010 – wyspa
              15.12.2010 – wyspa
              16.12.2010 – wyspa
              17.12.2010 – wyspa
              18.12.2010 – wyspa
              19.12.2010 – wyspa – przylot/przyjazd do BKK
              20.12.2010 – Bangkok
              21.12.2010 – 6:00 Bangkok –Kijów – Warszawa
              Jak rozplanuję wyspy to znów poproszę o porady :)
              Za powyższe uwagi dziękuję :)
              • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 29.06.10, 12:50
                Mam drobną uwagę dotyczącą Angkor, ponieważ moim zdaniem zbyt mało czasu temu
                chcesz poświęcić:(
                Podróż z PP do SR zajmie Ci ok.7 godz. (my płynęliśmy łodzią, ale droga lądowa i
                przystanki to podobny czas). Jeśli będziesz w SR wczesnym popołudniem i
                pojedziesz do Angkor ok. 15-16 kupisz bilet na kolejny dzień (jak zapewne już
                wiesz, bilety są 1 lub 3 dniowe), ale w ten dzień wjedziesz bez biletu (bodajże
                od 16-tej). To spokojnie czas, który warto poświęcić pierwszej ze świątyń Angkor
                Wat. Następnego dnia zaczniesz objazdówkę:), już Ci zazdroszczę!:)
                Jeden dzień, to za mało...myślę, że wczujesz się w tamten klimat natychmiast,
                więc wciąż będzie Ci mało. Życzę Ci jedynie, abyś trafiła na tak spokojne
                turystycznie dni, jak ja:)...ale tego się nie da przewidzieć. jedna rada, jeśli
                zobaczysz zbliżając się do którejś ze świątyń wycieczkę skośnookich, zmykaj do
                następnej świątyni, albo poczekaj jak sobie pójdą (ten hałas jaki robią jest nie
                do wytrzymania, trafiliśmy na jedną taką grupę).
                Warto więc spędzić tam 2-3 dni spokojnego zwiedzania. Poza tym warto też
                odwiedzić słynną "ulicę pubów" w SR, przesympatyczne knajpki, pyszne jedzonko,
                uśmiechnięta obsługa...zupełnie inaczej niż w BKK, choć jestem nim zauroczona na
                swój sposób.
                Poza tym w SR jest fantastyczny bazar, zakupy zrobiliśmy właśnie tam. ceny
                biżuterii powalają, ale i tak się targuj;-) Takich cen nie spotkasz w Tajlandii,
                jakość super (wciąż noszę na zmianę różne bransolety i naszyjniki i są
                fantastyczne). Warte zakupów choćby na prezenty:)
                No, tak więc proponuję o jeden dzień dłużej w SR:)
                Poza tym, jak jeszcze rozważasz przejazd drogą lądową do BKK, to po co zjeżdżać
                do PP? Szkoda czasu i trochę to bs:(
                My wybraliśmy celowo powrotną drogę lądową do BKK i wspominamy to fantastycznie.
                Masz zatem dwa rozwiązania: autobus (bilet kupisz niemal wszędzie w SR, albo do
                granicy autobus a później pociąg (to był nasz wybór:))...ekstremalnie, ale
                CUDOWNIE:)

                powodzenia
                • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 04.07.10, 11:55
                  Racja:) i nie zapomnij o Tajskiej wizie dwukrotnego przekroczenia granicy. To
                  też drobny szczegół, ale jakże istotny aby uniknąć nerwów i zaskoczenia. Być
                  może dla niektórych jest to oczywiste, ale mnie uświadomiono tu, na forum, na
                  kilka dni przed załatwianiem wizy. Wizy do Kambodży kupiliśmy przez internet,
                  szybko i sprawnie.
                  PP mnie nie zachwyciło, ale też nie byłam nastawiona tam na zwiedzanie. Jak już
                  pisałam bilet Air Asia z BKK do PP kupiliśmy za grosze (ok.1,5 miesiąca
                  wcześniej), później łodzią do SR, powrót autobusem do granicy i pociągiem do BKK.
                  Air Asia ma teraz promocje na loty do Kuala Lumpur:)
                    • Gość: ania o Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 07.07.10, 10:33
                      Zastanawiam się czy nie zostawić sobie możliwości podejmowania
                      decyzji na miejscu i nie rezerwować wcześniej noclegów i
                      przejazdów/przelotów. Mam świadomość jakie jest ryzyko. Czy nie
                      lepiej byłoby załatwić sobie wizę przed przyjazdem do Kambodży?
                      Plan wyspowy:
                      13.12.2010 – wyspa Phuket
                      14.12.2010 – wyspa Phuket (Ko Similan)
                      15.12.2010 – wyspa Phuket (Ko Phi Phi)
                      16.12.2010 – wyspa Ko Samui
                      17.12.2010 – wyspa Ko Samui (Ko Pha Ngan, Ko Tao)
                      18.12.2010 – wyspa Ko Samui
                      19.12.2010 – wyspa – przylot/przyjazd do BKK
                      Co myślicie?
                      Szczególne dzięki za uwagi dla ewy i czarnej-magnolinki :)
                      • metaxa5 Re: tajlandia - 3 tygodnie 07.07.10, 11:46
                        Oczywiście,że nie rezerwuj.Sezon sezonem, ale mieszkanie na ulicy i
                        tak Ci nie grozi:).Ewentualnie zarezerwuj pierwszą noc, bo, jak
                        widzę, przylatujesz nad ranem Aerosvitem.
                        Plan wyspowy w sumie niezły, ale pamiętaj-przejechanie z jednej
                        strony na drugą (Phuket-Ko Samui, tym bardziej Ko Tao, na które
                        przeprawiasz się też przez Ko Samui), to strata całego dnia.Jak Ci
                        nie szkoda, to spox.Jeśli wolisz te kilka dni wykorzystać w całości,
                        wybierz jedną stronę-wschodnią lub zachodnią.Więc albo Phuket,Phi-
                        Phi,Similany (na jeden dzień na pewno nie warto, nie wiem, ile
                        kosztuje prom,ale tani nie będzie), albo Ko Samui, Ko Tao, Ko
                        Phangan,a drugą stronę zostaw na inne wakacje.Skoro chcesz plażować
                        6 dni, szkoda czasu na dłuższe podróże.
                        ze względu na planowaną północ, możesz rozważyć też wariant przelotu
                        od razu z Bangkoku do Chiang Mai rannym samolotem.Ja tak zrobiłam w
                        zeszłym roku-przylot 3.30, wylot Air Asią o 6.35 bodajże.Do BKK
                        wracałam autobusami, zatrzymując się w innych zaplanowanych punktach-
                        Lampang, Sukothai, Ayuttaię też masz po drodze.
                        • iwwo2 Re: tajlandia - 3 tygodnie 07.07.10, 13:08
                          Tak jak mówi metaxa - zrezygnuj z czegoś. Albo Koh Samui + okoliczne wysepki,
                          albo wybrzeże andamańskie. Jednodniowa wycieczka na piękne Similiany trochę bez
                          sensu. Z Phuket jedziesz godzinę minibusem do przystani, skąd szybką łodzią 1:15
                          na wyspy, czyli około 5h tracisz na transport tam i z powrotem. A Similiany
                          warte są paru dni. Ja bym zostawił Koh Samui i skupił się na Similianach, Phi
                          Phi jako jednodniowa wycieczka może być, ewentualnie zatoka Phangnga, zwłaszcza,
                          że masz to w jednym rejonie
                          • Gość: ania o. tajlandia - plan prawie finalny :) IP: 212.180.168.* 11.07.10, 13:20
                            1.12.2010 – Warszawa – Kijów - Bangkok
                            2.12.2010 – lądowanie 3:30 Bangkok – 6.40 Chiang Mai
                            3.12.2010 – Chiang Mai
                            4.12.2010 – Chiang Mai
                            5.12.2010 – Ajuttia + Lopburi (miasto małp)
                            6.12.2010 – Bangkok
                            7.12.2010 – Tajlandia – Kambodża (przyjazd do Siem Reap)
                            8.12.2010 – Angkor
                            9.12.2010 – Angkor
                            10.12.2010 – przejazd do PP
                            11.12.2010 – PP
                            12.12.2010 - Phnom Penh - Phuket
                            13.12.2010 – Phuket
                            14.12.2010 – Phuket (Ko Similan)
                            15.12.2010 – Phuket (Ko Phi Phi)
                            16.12.2010 – Phuket (Krabi)
                            17.12.2010 – Phuket
                            18.12.2010 – Phuket - Bangkok
                            19.12.2010 – Bangkok
                            20.12.2010 – Bangkok
                            21.12.2010 – 6:00 Bangkok –Kijów – Warszawa
                            Nie wiem czy nie za mało czasu na Bangkok. Dzięki za pomoc.
                            • metaxa5 Re: tajlandia - plan prawie finalny :) 20.07.10, 22:13
                              Za mało czasu na Chiang Mai, na BKK chyba aż nadto.Starczą dwa dni-
                              nie wiem, o której przylatujesz z Phuketu, ale jeśli do południa, to
                              wystarczy półtora dnia.Similany na jeden dzień z kolei-szkoda kasy
                              na przejazd.
                              Jeszcze jeded problem-z Chiang do BKK jest ponad 800 km.Ciężko
                              zrobić w jeden dzień-choć to możliwe, ale bez przystanku w Lopburi i
                              Ayuttai.nie wiem,czy Lopburi warto-nie byłam ,niech wypowiedzą się
                              inni.Ayuttaia-skoro w planach Angkor-bez sensu.Ja bym dodała jeden
                              dzień w Chiang, a do BKK pojechała jednym ciągiem.
                              • Gość: ania o. Re: tajlandia - plan prawie finalny :) IP: 212.180.168.* 21.07.10, 18:32
                                Teraz mam plany dwa:
                                DATA TAJLANDIA-MALEZJA-KAMBODŻA
                                1.12.2010 WAW-BKK
                                2.12.2010 Bangkok:3:30 Bangkok
                                3.12.2010 Lapburi + Ajuttia
                                4.12.2010 Bangkok – Kambodża
                                5.12.2010 Angkor
                                6.12.2010 Angkor
                                7.12.2010 Siem Reap – Kuala Lumpur (S)
                                8.12.2010 Kuala Lumpur
                                9.12.2010 Kuala Lumpur – Phuket (S)
                                10.12.2010 Phuket
                                11.12.2010 Phuket
                                12.12.2010 Phuket
                                13.12.2010 Phuket
                                14.12.2010 Phuket
                                15.12.2010 Phuket
                                16.12.2010 Phuket – Chiang Mai (S)
                                17.12.2010 Chaing Mai
                                18.12.2010 Chiang Mai
                                19.12.2010 Chiang Mai – Bangkok (S)
                                20.12.2010 Bangkok
                                21.12.2010 BKK – WAW
                                i
                                DATA TAJLANDIA-KAMBODŻA
                                1.12.2010 WAW-BKK
                                2.12.2010 Bangkok:3:30; Chiang Mai 6:40 (S)
                                3.12.2010 Chiang Mai
                                4.12.2010 Chiang Mai
                                5.12.2010 Ajuttia + Lopburi
                                6.12.2010 Bangkok
                                7.12.2010 Bangkok – Kambodża (Siem Reap)
                                8.12.2010 Angkor Wat
                                9.12.2010 Angkor Wat
                                10.12.2010 Siem Reap – Phnom Penh
                                11.12.2010 Phnom Penh
                                12.12.2010 Phnom Penh – Phuket (S)
                                13.12.2010 Phuket
                                14.12.2010 Phuket
                                15.12.2010 Phuket
                                16.12.2010 Phuket
                                17.12.2010 Phuket
                                18.12.2010 Phuket – Bangkok (S)
                                19.12.2010 Bangkok
                                20.12.2010 Bangkok
                                21.12.2010 BKK – WAW
                                S to samolot
                                Na kilka przelotów nie ma promocji i nie wiem czy czekać. Bardziej
                                podoba mi się plan z Malezją - pomysł jednego z forumowiczów.
                                Całości kosztów jeszcze nie policzyłam, zwłaszcza samolotów,
                                pospisywałam polecane hotele, których ceny i standart akceptuję (a
                                moje wymogi to pokój z łazienką no i chętnie wentylatorem).
                                Wszystko zależy od cen samolotów.

                                Dzięki za komentarze. Cały czas mam otwarty na sugestie umysł, więc
                                zapytam co myślicie o wersji z Malezją.
    • e_traveler Re: tajlandia - 3 tygodnie 30.07.10, 09:23
      cześć
      ja robiłam bardzo podobny program w tym roku w lutym, tylko do Kambodży lecieliśmy samolotem. Będąc na Phuket omijaj Patong jako miejsce noclegowe (za to wieczorem jest całkiem fajnie).
      Oprócz Phuket byliśmy na Phi Phi - zupełnie inny klimat - bardziej kameralnie, studencko i nie tak tłoczno jak na samym Phuket (my mieszkaliśmy w BeMyGuest guesthouse - w nowym budynku, ładne pokoje i dosyć blisko do morza). Ja bym następnym razem pojechała na dłużej na Phi Phi - płynie się z Phuket 1,5 h promem - odbierają Cię z hotelu, więc wszystko dosyć łatwo zorganizować.
      Tiger Temple nie bardzo nam się podobało, bo jakoś trudno mi było sobie wyobrazić, że tygrysy są szczęśliwe leżąc przez ileś godzin na słońcu i pozując do zdjęć z turystami... takie trochę dziwne. Nad Erewan nie dotarliśmy i bardzo żałujemy. W Kanchanaburi nocowaliśmy w hotelu tuż nad brzegiem rzeki - całkiem ładnie. Widziałam ten hotel na pływającej platformie, ale jakoś nam się nie spodobał.
      Z Ajuttii ciekawie jest przejechać się do Bangkoku pociągiem - tanio i egzotycznie. Natomiast nie warto jechać lądem z BKK na Phuket, bo mniej więcej za tyle samo kupisz przelot, ale z drugiej strony jadąc autobusem nocnym masz 1 nocleg z głowy :)
      Na Phuket mieszkają Polacy, mają tam centrum nurkowe (nie pamiętam nazwy), ale robią też wycieczki po okolicy - bardzo ciekawe i inne od lokalnych. Polecam. Podłączyliśmy się do jakiejś grupki nurków i pojechaliśmy z nimi i z Gosią za okazyjną cenę na Phi Phi (tak poznaliśmy Phi Phi, z której w ogóle nie chciało nam się wracać). Pobyt wspominam bardzo miło; mi się Tajlandia spodobała. Życzę Wam miłego wypoczynku.
        • Gość: Greg Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 21:35
          Obydwa plany są ciekawe:) W 2007 roku miałem przyjemność realizowania wersji z
          Malezją - co prawda wyjazd był dłuższy o parę dni, ale Tobie też powinno czasu
          wystarczyć.

          My wybraliśmy odwiedziny w Malezji z prozaicznego powodu - bilet na Phuket
          (który chcieliśmy zwiedzić przy okazji) był tańszy w wersji z przesiadką w KL,
          niż w wersji z przesiadką w Bangkoku. (linie Airasia, nie latają do Bangkoku z
          Siem Reap, więc albo trzeba się cofać do Phonm Penh, albo jechać lądem do
          Bangkoku, lub lecieć Bangkok Airways - drogo). No a będąc w Kulala warto
          poświęcić kilka dni na jego zwiedzanie (nam starczyło 2,5 dnia). Praktyczna
          uwaga - jak chcecie jechać do Petronas Tower na taras widokowy - to bilety
          trzeba zamówić wcześnie rano - mają dzienne limity, i im później się przyjdzie
          tym większa szansa, że już się biletu nie kupi.

          Proponowałbym pewną modyfikację Waszego planu. Zamiast jechać lądem, tracić cały
          dzień i męczyć się, poleciałbym do Phnom Penh z Bangkoku (linie AirAsia) W Phnom
          Penh wystarczą Wam 2 dni (okroiłbym ewentualnie Phuket) i potem autobusem lub
          łodzią do Siem Reap.

          W Phnom Penh jest sporo rzeczy wartych zobaczenia.

          Pozdrawiam

          -------
          Greg
          Przeczytaj: ABCTajlandia
      • pszczzola Re: tajlandia - 3 tygodnie 20.11.10, 16:45
        W zasadzie to aby nie zaśmiecać forum kolejnym wątkiem o tej samej tematyce, pozwolisz, że podepnę się pod Twój. Nad planem objazdówki przez pierwsze 2 tygodnie nadal myślę ale najpierw chciał bym wybrać jakieś miejsce na wypoczynek. Wiele osób poleca Ko Samui ale w innych wątkach piszą, że to komercyjne i zatłoczone miejsce. Jak wpisałam to miejsce w google grafika to zdjęcia wyskoczyły cudne. To jaka jest prawda? Gdzieś polecono także, Ko Chung (3h autobusem od Bangkoku i z dobry połączeniem do Kambodży). Czy to także taka rajka wyspa?
        • amused.to.death Re: tajlandia - 3 tygodnie 20.11.10, 18:01
          ale większość tych miejsc wygląda cudnie - jak z raju:) - tylko różnią się tym ile tam jest ludzi.
          Ja Ko Samui sobie odpuściłam i zamiast tego byłam na Ko Phangan i Ko Tao - bo akurat takie spokojne klimaty lubię bardziej.
          Podobnie z drugiej strony - na Phuket byłam tylko dwa dni (ale u tajskiej rodziny) i to zdecydowanie nie dla mnie chociaż plaże piękne. Na Ko Phi Phi już mi się bardziej podobało, chociaż też jak na taką małą wysepkę to trochę ludzi było:)
          Zależy co lubisz:)
      • Gość: ania o Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 20.11.10, 21:48
        plan się zmienił dość drastycznie:
        1.12.2010 – Warszawa – Kijów - Bangkok
        2.12.2010 – Bangkok
        3.12.2010 – Ajuttia
        4.12.2010 – Bangkok-Kambodża (Siem Reap) - drogą lądową
        5.12.2010 – Angkor
        6.12.2010 – Angkor (lub Phnom Kulen)
        7.12.2010 – Siem Reap - Phenom Penh (łódka po Tonale lub autobus)
        8.12.2010 - Phenom Penh
        9.12.2010 – Phenom Penh - Kuala Lumpur (samolot 8.35)
        10.12.2010 – Kuala Lumpur - Singapur (samolot 18.40)
        11.12.2010 – Singapur
        12.12.2010 - Singapur
        13.12.2010 – Singapur - Phuket (samolot 13.05)
        14.12.2010 – wyspa
        15.12.2010 – wyspa
        16.12.2010 – wyspa
        17.12.2010 – wyspa
        18.12.2010 – wyspa
        19.12.2010 – Phuket - BKK (samolot 7.10)
        20.12.2010 – Bangkok
        21.12.2010 – 6:00 Bangkok –Kijów - Warszawa
        Mam zarezerwowane wszystkie bilety lotnicze i noclegi z wyjątkiem Phuket (czyli 13-19 XII), bo nie zdecydowałam co do długości pobytu na poszczególnych wyspach wokół Phuket.
        Wybierając hotele kierowałam się opiniami na TripAdvisor i oczywiście założonym budżetem. Największa "wtopa" to Singapur - bardzo drogie hotele, zwłaszcza w weekendy. Samoloty to Air Asia i jeden przelot Air Bangkok. Nie kupiłam e-vizy do Kambodży. Trochę zachodu z kupieniem jednodolarówek.
        Po powrocie odpowiem na pytania. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc w tworzeniu palnu.
        • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 23.11.10, 14:58
          Widzę, że plan znów uległ zmianom:)
          Widzę, że nie ma już w planie północnej Tajlandii? Hmmm, przemyśl jeszcze zamianę: Ayutthaya na wodospady Erewan. Spędzisz tam fantastyczne chwile, a Ayutthaya w lepszym wydaniu będzie w Angkor.
          e-wizę kupuj szybciutko, żebyś zdążyła przed wylotem ją otrzymać. Po wylądowaniu w Kambodży okazało się, że prócz nas taką wizę posiadały dwie osoby, a cała reszta grzecznie ustawiła się w koooolejce...moim zdaniem szkoda czasu. Jak już pisałam PP nas nie zachwyciło, więc nie podpowiem nic, choć wieczór tam spędzony (spacer promenadą i kolację) wspominamy miło.
          Wciąż uważam, że zbyt mało czasu chcecie poświęcić na Angkor. Z BKK ruszcie wczesnym rankiem, doczytaj na forum, ale jak ja "studiowałam" ten temat podczas planowania podróży, przeraziło mnie parę kwestii. Zdecydowanie lepiej opuszczać Kambodżę drogą lądową niż wkraczać na nią. Poza tym wzięłam pod uwagę to, o czym również wspomniała jedna z osób w Twoim wątku, czyli opłacie przy wylocie 25$/os. Sama podróż z SR do PP łodzią jest ciekawym doświadczeniem:) Pamiętajcie o ciepłych bluzach i załóż chustkę na głowę:), wieje jak cholera. Można też siedzieć na dole, ale tam jest głośno od pracy silnika i mało widać.
          Nie spieszcie się będąc w Angkor. My zwiedzaliśmy dwa pełne dni + popołudnie w dniu przyjazdu do SR i spokojnie mogliśmy zaplanować o jeden dzień dłużej. Trzeba mieć na uwadze, że nie da się cały dzień (od wczesnego ranka do wieczora) zwiedzać, bo mimo iż tam jest niesamowicie, to jednak dość męczące zwiedzanie. Daj znać czy macie już nocleg w SR, mogę polecić fantastyczny hotelik.
          Wyspy są cudne, więc...dobrej zabawy i bajkowych wrażeń!:)
          Czekamy na relacje po powrocie.
            • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 25.11.10, 12:15
              agnieszka - nie pomogę, pytaj dalej. Podczas naszej podróży zdecydowaliśmy się na jedną wyspę + wycieczki na inne. Wybraliśmy wyspę Koh Ngai (nazywana przez Tajów Ko Hai), absolutnie trafny wybór. Doradziła mi ją poznana na forum, bardzo pomocna kumpela:), z którą w rezultacie spotkałyśmy się i poznałyśmy osobiście właśnie na tej wyspie:) Wyspa bardzo spokojna, malutka. Jedna plaża, kilka resortów, kameralnie, typowo aby wypocząć w spokoju. Jeśli szukacie wieczornych atrakcji, sklepików i gwaru, to zdecydowanie nie ta wyspa. Spędziliśmy tam 6 dni w cudownym resorcie CoCo Cottage, gdzie można poczuć się prawdziwie egzotycznie, jest wspaniałe jedzenie i super obsługa. Za swój piękny dwuosobowy domek zapłaciliśmy ok. 2600 B/noc ze śniadaniem. Nie jest to mało jak na Tajlandię, ale...wspomnienia niezapomniane.
              ania o - drobnymi się nie przejmuj, właściwie po co Ci one? W Tajlandii od razu wymień kasę, a w Kambodży rozmieniliśmy dolary w kiosku na lotnisku. Pani z uśmiechem na twarzy mogła dać każdą ilość drobnych. Przed wyjazdem też miałam problemy z zakupem drobnych, ale wymieniłam pieniądze dopiero w tym kantorze, który spełnił mój warunek co do ilości drobnych, udało się w drugim:). Jeśli kupowałam sporą kwotę $ to przecież im powinno zależeć. My też północ Tajlandii zostawiliśmy na następny raz. Trzy tygodnie to wcale nie tak dużo.
              pszczzola - sprawdziłam przed chwilą i z BKK do PP są w styczniu loty za ok.2900B, czy to naprawdę taka wysoka cena? Faktem jest, że czeka Cię wówczas podróż lądowa do SR ok. 7godzin. łodzią lub busem. Jeśli chodzi o BKK, to hmm..., jakby to powiedzieć, zabytki są w centrum. Nocowaliśmy w różnych miejscach w BKK i tak naprawdę zależy czego oczekujesz. Okolice ulic Kho San Road i Rambutrii to wieczna balanga do białego rana. Warto tam zaglądnąć (mamy tam swój ulubiony bar z pysznymi drinkami), ale na sam nocleg nie polecam. Nie zmrużyłam oka przez całą noc, bo albo szaleństwo na ulicach, albo jeszcze większe w hotelu, gdzie aż roi się od napalonych anglików. Polecam hotel, który również mi wcześniej polecono (pozdrawiam Kasiu:)) Swiss Park Hotel na Sukhumvit 11 bardzo blisko stacji kolejki, którą szybko dostaniesz się dalej (do centrum:)). Poza tym pod nosem niemal masz wszystkie centra handlowe, a na ostatniej stacji tej kolejki największy targ w BKK (to gdybyś była zainteresowana zakupami). Koniecznie odwiedźcie Chińską Dzielnicę.

              Jeśli chodzi o noclegi w SR to jeden hotel z którego korzystaliśmy to Casa Angkor, bez zarzutu, ale tak naprawdę przeczekaliśmy tam jedną noc, bo w wybranym przez mnie hotelu nie było miejsca kiedy rezerwowałam. Na drugą i kolejne noce przenieśliśmy się i było cudnie to hotel Cental Boutique Angkor Hotel www.centralboutiqueangkorhotel.com W spokojnym, cichym miejscu, ale na tyle blisko, że wieczorem można spacerkiem dotrzeć do centrum. Tuk-tukowiec i tak za 1-2 $ zawiezie Cię gdzie chcesz.

              Miłych wrażeń z podróży!:)
              • pszczzola Re: tajlandia - 3 tygodnie 26.11.10, 00:07
                Troszkę się nie łapię w tych skrótach: PP, SR......
                Przyjrzę się jeszcze raz tym lotom, mój mąż coś musiał źle sprawdzić bo mówił mi, że są droższe. A co poza tym myślicie o moim planie?
                • Gość: ania o Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 26.11.10, 02:11
                  PP to Phenom Penh, a SR to Siem Reap, KL to Kuala Lumpur itd.;
                  jeśli poczekasz z rezerwacjami do świąt to napiszę co mi się podobało i co bym zmieniła w moim planie;
                  z tego co przeczytałam, to wiekszości ludzi nie podoba się Bangkok na tyle by spędzić w nim 3 czy 4 dni (ja przeznaczam 2); planuję tak jak Ty w jeden dzień dotrzeć do Siem Reap (czyli noclegowni Angkor Wat) - ale ruszam z Bangkoku o 5.55 rano, o trekingu w Chiang Mai czytałam same pozytywne opinie, loty kupiłam w AirAsia i AirBangkok (tu było taniej na linii Phuket - BKK)

                  Czarna-magnolinko - dzięki za info o $$ :) choć my dotrzemy drogą lądową to zakładam że gdzieś da się romienić
                  • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 26.11.10, 11:23
                    Spokojnie, kasę rozmienisz prawie wszędzie, tam królują drobne:)
                    Co do BKK, to ja również czytałam przed naszą podróżą opinie, że nie warto przeznaczać dłużej niż 2 dni. Nie zgadzam się z tą opinią i nie chodzi o to, że zachwyca mnie tłum i smog:) Po prostu jest tam coś magicznego (jak dla nas) i tak naprawdę nie mogę doczekać się kiedy tam wrócimy. Poza tym nie zobaczyliśmy wielu ciekawych miejsc w BKK. Po przylocie byliśmy tam 2 dni, przed wylotem 3 dni i jeszcze w tzw. międzyczasie jako baza wypadowa...zawsze było co robić w fajnym klimacie. W ostatni wieczór zaplanowaliśmy kabaret Calypso - polecam, ciekawe doświadczenie:)
                    Tak naprawdę BKK trzeba sobie dobrze zaplanować, żeby nie zmęczył. Transport wodny, kolejką, czy metrem jest szybki, tani i wygodny komunikacyjnie. Tuk-tukowcy są wszędzie, ale dość nachalni i chcą naciągnąć, nawet jak się umówisz za ile Cię zawiezie, on i tak chce później więcej. Poza tym smród spalin jest ogromny, tak więc tuk-tuk jest dobry, ale na bardzo krótką trasę. Poza tym oczywiście wszędzie są taksówki, wygodne, czyste i z klimą. W styczniu płaciliśmy na lotnisko 350-400B, a miedzy dzielnicami 150-200B.
          • Gość: ania o Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 23.11.10, 18:34
            :) Czarna-magnolinko,
            Ayutthaya mogę zamienić na Erewan, reszty już nie zmienię, bo bilety lotnicze kupiłam - jak się okazuje 21 dni to bardzo mało, stąd tyle przelotów. Północ Tajlandii zostawiamy na wyjazd z dzieckiem, w dodatku koniecznie muszę zobaczyć sterylny Singapur. Na Angkor mamy pełne 2 dni i popołudnie (wieczór) w dniu przyjazdu. Phnom Penh wielu ludzi nie zachwyca, dlatego przeznaczam tylko 1 dzień, podobnie Kuala Lumpur. Dołączam się do pytania o noclegi na wyspach, zarezerwowałam wszystkie noclegi z wyjątkiem wysp :)
            Jedyne co mnie martwi to przekroczenie budżetu! No i oczywiście mam problem z kupieniem dolarów!!! Nigdzie nie ma drobnych. Już zaczęłam pakowanie i nie mogę doczekać się startu. Dzieki za dobre słowa.
          • pszczzola Re: tajlandia - 3 tygodnie 23.11.10, 20:22
            Cieszę, że znalazłam ten wątek bo może i mi pomożecie. Mój wyjazd jest 20 stycznia a ja jeszcze nic nie mam zarezerwowane i zaplanowana dlatego się trochę stresuję.
            Bilet samolotowy do Kambodży jak dla mnie za kosztowny więc chcemy wybrać drogę lądową Bangkok - Kambodża a potem powrót Kambodża – wyspa Ko Chang gdzie zostaniemy na wypoczynek. Czy ktoś był na tej wyspie? Czy warto? Czy może inną wybrać? Szukam takiego miejsca gdzie wieczorem jest gdzie iść na kolacj/ spacer tak by nie było nam zbyt nudno ale nie lubimy też tłoków. Czy ktoś może polecić jakiś fajny hotel. Tani ale ważne by był czysty i z Klimą.

            Co do podróży do Kambodży i powrótu ile czasu powinniśmy na to liczyć. Czy macie jakiś sprawdzony hotel na miejscu. Na Wikitravel ostrzegają przed taksówkarzami i kierowcami autobusów, którzy specjalnie jadą wolno aby na miejsce dotrzeć o tak późnej godzinie, żeby nie było czasu na szukanie noclegu i by skorzystać z tego zaproponowanego przez nich. Czy ktoś się z tym spotkał? Jak tego uniknąć?

            A teraz trochę o naszym planie. Czekam na podpowiedzi
            20.01 przylot do Bankoku ok. 13, zakwaterowanie na 1 noc, dzień zapoznawczy z miastem
            21.01 Most na rzece Kwai i nocleg w hotelu na wodzie po drodze może zahaczymy o ten targ wodny jeśli się uda zgrać autobusy
            22.01 Wioska Mon… warto? Albo jakiś park krajobrazowy albo wodospad? Co robić tego Dia by na wieczór wrócić na noc do Bangkoku?
            23.01Zwiedzanie Bangkoku cz1, nocny pociąg do Chiang Mai
            24.01 Chiang Mai
            25.01 Chiang Mai
            26.01 Chiang Mai – albo tamte okolice, czytałam, że są 1-3 dniowe wycieczki po dżungli.. warto? A może na 1 dzień do Chiang Rai jechać ? Co myślicie? Nocna podróż do Bangkoku
            27.01 Zwiedzanie Bangkoku cz2, nocleg
            28.01 Podróż do Kambodży – cel to oczywiście Angkor Wat, na wieczór/noc chyba dotrzemy…?
            29.01 Angkor Wat,
            30.01 Angkor Wat,
            31.01 Podróż na Ko Chang, zakwaterowanie w hotelu
            1.02-8.02 Pobyt na Ko Chang, ewentualne wycieczki fakultatywne
            9.01-ranny powrót do Bangkoku co by samolotu nie przegapić, zwiedzania cz3 – samolot powrotny mamy o północy

            A czy macie jakieś sprawdzone hotele w Bangkoku? Ten na pierwszą no bliżej centrum, gdzie coś się dzieje, ten na drugą noc bliżej zabytków.
            I jeszcze ostatnie pytanie? Gdzieś na forum ktoś polecił Ko Chang dla tych co podróżują drogą lądową do Kambodży. Czy ktoś wie jaka tam jest droga powrotna (Kambodża Ko Chang)?
              • dorador Re: tajlandia - 3 tygodnie 26.11.10, 17:14
                Witaj, most Kwai również mogę odradzić. Po drodze z BKK do Kanchanaburi kierowca zawiózł nas na targ wodny. Fajna sprawa, ale wcześnie rano kiedy jest mniej ludzi z wycieczkami. My byliśmy jeszcze u tygrysów. Inaczej to miało wyglądać. Chyba można odpuścić jak nie ma dzieci na wyjeździe. Mogę jeszcze w sprawie Koh Chang pomóc. Byliśmy dość krótko-3 noce, ale w lutym też będziemy tym razem na tydzień i również Angkor przy okazji zobaczyć chcemy.
                pozdrawiam
                • pszczzola Re: tajlandia - 3 tygodnie 27.11.10, 15:21
                  Czy na ko chang zobacze takie krajobrazy jak na ko samui (po wpisaniu ko samui w google grafika wyskakują zachwycające zdjęcia). Którą część wysypy polecasz? Czy masz sprawdzony jakiś niedrogi ale przyzwoity hotel?
                  • dorador Re: tajlandia - 3 tygodnie 27.11.10, 17:28
                    witam, nie widziałam Samui, więc nie mogę porównać widoków. Drogi są mocno strome, więc jeżdżąc skuterem trzeba być ostrożnym.Resorty położone są na zachodnim brzegu po obu stronach głównej drogi. Najpopularniejsza jest White Sand Beach w najkrótszej odległości od promu, dalej Klong Phrao, Kai Bae Beach, Bai Lan i na samym południu Bang Bao- wioska rybacka. Stąd wypływają łodzie na wycieczki. Wokól jest wiele mniejszych wysp na które można popłynąć na zorganizowne wycieczki. Nie wiem jaka cena cię interesuje, my nocowaliśmy w Kohchang Privilege. Spokojna okolica, bez deptaków handlowych, nad samym morzem spore domki z klimą, ogromną łazienką za 1500thb. Na sporym terenie kilkanaście domków, basen, restauracja. Niestety plaża tylko kamienista. Przez to zwiedziliśmy kilka innych, codziennie dojeżdżając skuterem. Czytałam opinie na innych forach i ludzie polecali Banpu Hotel, Aana Resort, Ramayana Resort ale one są sporo droższe w wysokim sezonie. Sama szukam na luty czegoś do 1800-2000thb za pokój trzy osobowy. Jeśli chodzi o wymianę funtów to można w każdym punkcie je wymienić obok dolarów i euro. Kurs możesz sprawdzać codziennie na stronie eTajlandia.
                    • pszczzola Re: tajlandia - 3 tygodnie 28.11.10, 07:22
                      A czy wszytkie plaze na tej wyspie sa kamieniste? Chyba wolała bym piaszczystą. Mam podobny budrzet do Twojego ale chyba wolała bym miejscowość z deptakiem handlowym tak by było kilka restauracji a nie tylko ta hotelowa i by było gdzie iść na spacer wieczorem. Na plaże mogę dojeżdżać skuterem. A ile kosztuje jego wypozyczenie?
                      • dorador Re: tajlandia - 3 tygodnie 29.11.10, 12:36
                        Nie wszystkie plaże są kamieniste. My mieszakliśmy w takiej okolicy, to fragment wybrzeża między pierwszą, chyba najpopularniejszą i największą plażą White Sand Beach a Klong Phrao Beach. W okolicach tych plaż jest dużo hoteli, knajpek, stragany, wypożyczlnie skuterów. Skuter możesz wypożyczyć za ok. 150-200thb/doba, zależy jak umiesz się targować, ile szt. wymajmujesz i na jak długo ( ceny z lutego 2009). Trzeba bardzo dokładnie obejrzeć skuter i zrobić kilka fotek w momencie wypożyczania, oczywiście właściciel musi to widzieć. Nie zostawiamy paszportu w zastaw tylko xero. My mieliśmy niemiłą przygodę już po oddaniu skuterów. Nocą do hotelu przyjechała właścicielka wypożyczlani z obstawą. Chcieli od nas pieniędzy na naprawę uszkodzeń- jakieś zarysowania. Ten skuter co kilka dni ma nowego użytkownika-niszczyciela. Nam się nic nie przydażyło, ale różnie bywa...Chyba tylko nasz słowiański temperament zaoszczędził nam kosztów i kłopotów. Cena żądana stanowiła ok. połowę ceny nowego skutera. Daliśmy im naszą komórkę i kazaliśmy dzwonić po policję. Coś pokrzyczeli dużo gestykulując i odjechali. Tak zakończył się nasz ostatni dzień na tej uroczej wyspie.
            • czarna-magnolinka Re: tajlandia - 3 tygodnie 26.11.10, 11:52
              pszczzola - my zrezygnowaliśmy z mostu, poczytałam sporo opinii i generalnie wniosek był jeden: ten most nie ma nic wspólnego z tamtym mostem na rzece Kwai, ani w wyglądzie, ani w klimacie tamtego miejsca. Będąc w Kanchanaburi wybraliśmy Park Erewan i wioskę słoni...przejeżdżaliśmy parę razy przez mosty na Kwai:) Erewan gorąco polecam, ale uwaga na małpy, które pojawiają się znikąd i kradną wszystko co się im uda złapać.
              Transport powrotny masz pewny bo jak nie pociąg to autobus (ok. 2 godz. jeśli dobrze pamiętam) Przy dworcu kolejowym w BKK zatrzymuje się darmowy autobus, który zawiezie Cię na słynną ulicę KSR
              Chiang Mai nie znam jeszcze, więc nie pomogę, ale odpuściłabym Chiang Rai na ten 1 dzień. To nie tak blisko, a poza tym Chiang Mai i okolice mają wiele do zaoferowania.
              Jeśli wybierasz drogę lądową do Kambodży to zaplanuj ją wcześnie rano, aby dotrzeć tam popołudniu. Podróż trwa długo, na granicy też trochę zejdzie, do tego dolicz wszelkie ewentualne niespodziewane "przygody".
              Ko Chang - spójrz na mapę, moim zdanie łatwiej się tam dostać z PP niż z SR. Wróć do BKK i wybierz dowolną wyspę skąd odwiedzisz też inne. Jakby nie było, przeznaczasz na to cały tydzień, to sporo. Nie chcę odradzać, mało czytałam o tej wyspie, więc pytaj dalej.
      • pszczzola Kilka pytań o szczególy 06.12.10, 18:21
        1. 2 dniowy-Trekking w Chiang Mai. (2 dni wydają mi się najbardziej optymalne, 1 za krótko na 3 nie ma czasu). Czego mogę się spodziewać? Czy macie jakieś sprawdzone biuro na miejscu, które taki 2 dniowy trekking organizuje Czy na trekking powinnam mieć specjalne obuwie?

        2. Po Kambodży jedzmy na tydzień na Ko Chang. Mało na forum znalazłam opinii o tym miejscu. Czy to dobry wybór? Czy ktoś może nam zareklamować jakiś niedrogi i fajny hotelik niedaleko piaszczystej plaży (czytałam, że na ko chang są też plaże kamieniste).
    • pszczzola funty 27.11.10, 15:35
      Ania O - jak już będziesz na miejscu mogła byś sprawdzić dla mnie jak stoi wymiana funtów. Tak się składa, że mam trochę gotówki w tej walucie i zastanawiam się czy ją zabrać czy wymienić na dolary. Zwróć proszę uwagę czy funt jest wymieniany we wszystkich kantorach i jak stoi jego kurs.
      • Gość: ania o Re: funty IP: 212.180.168.* 29.11.10, 13:38
        w kwestii funtów bardziej interesuje Cię Tajlandia czy Kambodża? oczywiście zorientuję się, choć ja zamierzam wypłacać pieniądze z bankomatów i płacić kartą kredytową (sprawdziłam - z moich banków mBank jest korzystny, a przy płatności kartą jest dobry przelicznik - w każdym razie lepszy niż ceny walut w kantorach)
        • pszczzola Re: funty 01.12.10, 07:30
          Interesuje mnie kurs w tajlandii. Ja mam prawie cale oszczednosci w funtach bo dlugo zarabialam w tej walucie. Teraz juz mieszkam w Polsce i aby wybierac kase z bankomatu i tam musze najpier funty na zlotowki wymienic bo nie mam karty do konta walutowego. Dla mnie wymiana waluty w kantorach moze byc lepsza.
          • Gość: ania o Re: funty IP: 58.147.113.* 02.12.10, 12:32
            jestem w Bangkoku, internet wszechobecny (przynajmniej w hotelu), na lotniku funt skupowany byl po 43, sprzedawany po 46 B (i iles po przecinku, nie pamietam dokladnie), na Bangkok moim zdaniem nie warto przeznaczac wiecej niz 1 dzien
            • Gość: gość Re: funty IP: 89.174.214.* 02.12.10, 14:52
              :) jeden dzień? :) Hmm, przecież na sam Wielki Pałac trzeba przeznaczyć kilka godzin, a gdzie reszta wartych zobaczenia zabytków?, nie mówiąc już o innych atrakcjach BKK.
              Zapewniam, że poza hotelem również internet jest wszechobecny:). Może warto ruszyć "w miasto", aby jednak spróbować poznać BKK. No, chyba że wolisz więcej czasu poświęcić na leżakowanie na plaży? Tylko po co lecieć aż do Azji?;-)
              • Gość: ania o Re: funty IP: 58.147.113.* 03.12.10, 18:04
                :) na plaze to juz w ogole nie ma czasu, ale nawet gdyby byl, to nie jest to rozrywka dla mnie, ale dzis skorzystalam z masazu stop wykonanego przez male rybki :) i np. jem rzeczy ktorych nazw nie znam, na pewno warto przyjechac
      • Gość: ania o. Re: tajlandia - 3 tygodnie IP: 212.180.168.* 17.01.11, 15:28
        Ostateczny plan, który wkleiłam na forum 20.11.2010 został niemalże w 100% wcielony w życie. Skróciliśmy 1 dzień w Angkor, przedłużyliśmy 1 dzień w Phnom Penh. Nie zdecydowaliśmy się na kurs nurkowania na Phuket i tu trochę byliśmy za długo. W ogóle ta wyspa mnie rozczarowała - myślałam, że będzie bardziej kurortowo i ekskluzywnie. Pojechaliśmy na Phi Phi (dla mnie bomba absolutna) i James Bond Island (taka sobie), jeden dzień wypożyczyliśmy skuter i pojechaliśmy do ośrodka dla gibonów i nad wodospady - szkoda czasu i pieniędzy, 2 dni robienia nic - jak dla mnie dużo za dużo, no ale ja nie lubię plaży więc nie jestem obiektywna. Poza Phuket czas na poszczególne miejsca został dobrze oszacowany. Z całej wyprawy najbardziej podobała mi sie Kambodża, Singapur i jedzonko! Na Tripadvisor zamieściłam opinie o hotelach w których przebywaliśmy. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. Żałuję jedynie że nie dotarliśmy do targu przez który przejeżdza kolej - mam po wrócić :) Zazdroszę że wszystko przed Tobą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka