Dodaj do ulubionych

Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku

06.05.09, 18:00
Kurde,
brzmi nieźle. Ale nie lepiej autem? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: kkk Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.09, 15:32
      Jechałem Greyhoundem (a właściwie kilkoma) z NY do Miami i najgorszemu wrogowi nie polecę, bo to prawie 30 godzin mordęgi. Miałem odparzenia od spania na siedząco, mało co zobaczyliśmy, prawie nam jeden greyhound uciekł razem z naszymi bagażami, a do tego zaliczyliśmy koszmar siedzenia koło kibli. Nie dziwię się, że tylko czarni tym jeżdżą.

      W powrót się już tak nie bawiłem - 1,5h samolotem i załatwione.
      • Gość: Wielki Hamerykan jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: *.0.251.72.1dial.com 09.05.09, 19:38
        jedzenie w USA jest okropne, szczegolnie nie moge zniesc zapachu
        starego oleju unoszacego sie z roznych restauracji, fast-foodow, i
        in. przybytkow zbiorowego zywienia (donuts itp.)

        a ile oni chemikalii (glutamian sodu itp.) i innych swinstw
        (wypelniaczy) ladujo w zywnosc to glowa boli - nic dziwnego ze od
        tego syfu tak strasznie tyjo

        narody angielsko jezyczne daly swiatu wiele, ale jedzenie to
        spieprzyly
        • Gość: $ Re: jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 03.07.09, 07:46
          Gość portalu: Wielki Hamerykan napisał(a):
          > - nic dziwnego ze od
          > tego syfu tak strasznie tyjo

          A co to jest za neologizm?
        • Gość: kaczo i ponuro Re: jedzenie w USA - to zalezy na co kogo stac! IP: 132.170.59.* 22.07.09, 17:59
          Coz... niektorzy (widocznie ich widzenie USA bylo bardzo ograniczone
          pod wzgledem czasu i miejsca) sadza, iz jedzenie w USA to
          tylko "fast-food", a to nie jest prawda. Wybor jedzenia
          (dotyczy to roznych sklepow oraz lokali) jest duzo
          wiekszy nizli w Polsce.

          P.S. Odnosnie zas MSG (glutaminian sodu). Kiedys do
          najpopularniejszych w Polsce produktow nalezala tzw.
          "Podravka" - skladajaca sie w przewazajacej czesci
          wlasnie z MSG. Prosze sobie sprawdzic ile zup w
          proszku, przypraw, itd. sprzedawanych w Polsce
          zawiera MSG!
          • Gość: pycha Re: jedzenie w USA - to zalezy na co kogo stac! IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 20:56
            jak już chcecie być tacy super-zdrowi, to
            a) nie kupujcie niczego z tłuszczem cis (utwardzany roślinny albo zwierzęcy)
            b) wystrzegajcie się wszelkiej maści E888 w produktach (za cyfry podstaw
            naturalnie inne).
            c) wyrzuć z koszyka wszystko, co ma w składzie sól powyżej 1 g/100g produktu
            d) benzoesan sodu, glutaminian, aspartam - wyrzuć

            Gratulacje, kupiłeś chleb (tudzież bułki), masło roślinne, wędlinę i trochę
            warzyw i owoców.

            A i to tylko dlatego, że jako jedyne nie miało podane składu na opakowaniu.
            Masło roślinne oczywiście 'na kilogramy' a nie ten syf w kostkach z tłuszczem
            mlecznym (cudowna nowa nazwa żywego cholesterolu).

            Czy w porównaniu do amerykanów, gdzie produkty bez żadnego dodatku chemii są
            dostępne i odpowiednio oznaczone, mamy zdrowsze jedzenie?
            Fakt, takie jedzenie w USA jest dużo droższe od chemicznych zamienników, ale to
            twój organizm i twoje zdrowie.
        • Gość: andrzejek Re: jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: 207.70.4.* 22.07.09, 21:23
          Tez nie przepadam za tymi zapachami, ale wole je od zapachow jakiekogokolwiek
          srodka transportu w Polsce... papierosy, pot i brud.
          Myjcie sie czesciej, rodacy!
          • Gość: Tomek Re: jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: *.cable.ubr18.brad.blueyonder.co.uk 23.07.09, 00:05
            ???? ja nie wiem o jakich polakach mowisz ja takich nie znam.
            gratuluje znajomych. Amerykanei Ci przecietni to naprawde smierdzace
            swinie
            • Gość: kaczo i ponuro Re: A jakie zapachy wydziela z siebie Sz. "Tomek"? IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 24.07.09, 19:22
              "Amerykanei Ci przecietni to naprawde smierdzace swinie"

              A moze swoja, w sumie, niezbyt mila i grzeczna wypowiedz poprzesz
              tez jakimis faktami lub/i dowodami?
        • Gość: hard_cunt Re: jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 23.07.09, 14:08
          Glutaminian sodu jest wszędzie, sprawdź skład zup i sosów z torebki a także przypraw typu Vegeta, ya pathetic arsehole.

          Olej do smażenia powinien byc zmieniany po użyciu go dwanaście razy albo po pół roku. Często jest to zaniedbywane. Jeśli szef kuchni nalezycie nie dba o wymianę oleju, zasługuje na wp...dol. W starym oleju jest dużo rakotwórczych substancji.

          Jeszcze jakieś pytania?
        • Gość: qwerty Re: jedzenie w USA .... o..k..r..o..p..n..e IP: *.isp.broadviewnet.net 23.07.09, 20:16
          Zalujesz pieniedzy to jesz byle co!
      • Gość: kaczo i ponuro Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 132.170.59.* 22.07.09, 17:49
        "Jechałem Greyhoundem (a właściwie kilkoma) z NY do Miami i
        najgorszemu wrogowi nie polecę..."

        Mozna tez dojechac z NYC do Miami pociagiem "Amtrak"... widoki
        podobne, a duzo bardziej komfortowo nizli autobusem.

        P.S. Nie tylko "czarni" jezdza autobusami. Zareczam!
    • Gość: kp Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 09.05.09, 15:33
      mala uwaga,Cleveland nie jest stolica Ohio,jest nia Columbus,ale przyzaje ze
      okolica dworca nieciekawa chociaz to prawie centrum miasta.
      • Gość: zh Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.bcm.tmc.edu 22.07.09, 17:14
        a omaha nie jest stolica nebraski...
        • Gość: kaczo i ponuro Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! IP: 132.170.59.* 22.07.09, 17:46
          "Przed godz. 5 rano docieramy do Omaha, stolicy stanu. W czasie 45-
          minutowego postoju spaceruję po uśpionym miasteczku..."

          Faktycznie stolica stanu Nebraska jest Lincoln. Dodatkowe pytanie -
          czy autor jest moze z Warszawy? Bo jezeli tak to faktycznie, liczaca
          obecnie okolo 450 tysiecy mieszkancow Omaha to "miasteczko".
          W artykule jest jeszcze wiecej pomylek, coz... widac, iz
          autor nie przygotowal sie zbyt dobrze, a USA zna
          bardzo powierzchownie!

          P.S. Czy ten "rasistowski" szeryf pytajacy o Portorykanczyka,
          to rzeczywistosc, czy tez odrobina autorskiej fantazji?
          • redaktorpajacewicz Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! 22.07.09, 21:03
            Gość portalu: kaczo i ponuro napisał
            >
            > P.S. Czy ten "rasistowski" szeryf pytajacy o Portorykanczyka,
            > to rzeczywistosc, czy tez odrobina autorskiej fantazji?

            Myślę że to albo fantazja autora albo priekaz Naczelnego, w końcu w
            USA murzynów biją! a my tu w Europie jesteśmy otwarci,
            tolerancyjni,takie przynajmniej jest założenie EU , Gazety i jej
            redaktorów.

            A efekty tej polit-poprawnej głupoty już widać na ulicach polskich
            miast, gdzie cyganie młodzi i starzy panoszą się,moja koleżanka-
            kelenerka z wrocławskiego rynku duuzo może o tym opowiedzieć...
            Niestety u nas brak takich!! własnie szeryfów, mamy co najwyżej
            tchórzliwych Strażników Miejskich, którym odwagi starcza co najwyżej
            na babcie z rzodkiewką
          • Gość: rasism? Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 21:05
            Jedź do teksasu, to zobaczysz rasizm ;)
            Oni tam chyba by chcieli powrotu niewolnictwa, z tym, ze niewolnikiem musi być
            każdy, kto nie jest biały (i to nie biały a'la Michael Jackson).


            Typowe reakcje na mnie (bialutki jak śnieg, że aż przeźroczysty, słabo się
            opalam i do tego raczej unikam z tego powodu słońca)
            - Dzięki Bogu jesteś biały! (zaproszenie do 'obcej rodziny na obiad', zaprosiła
            mnie koleżanka).
            - Stoję za czarnym w kolejce na poczcie (a pani w okienku najpierw poprosiła
            mnie, dopiero potem czarnych)
            - Do niektórych knajpek i barów wstęp mają albo tylko biali albo tylko chińczycy
            i biali
            - Większość ludzi pisząc ogłoszenia na cow-boya (czyli kogoś do pomocy przy
            stadzie) zaczyna od Black/Nigga worker needed...
            - Pensja białego człowieka jest średnio 40-30% wyższa niż czarnego na podobnym
            stanowisku
            - Jeśli twój szef jest biały, a twój team-leader czarny, spodziewaj się
            szybkiego awansu
            - W banku szybciej dostaniesz kredyt, gdy jesteś biały
            - Jeśli jest jakaś nieprzyjemna sytuacja i przyjedzie policja, to biały jest
            traktowany prawie zawsze jako świadek, a nie podejrzany.

            To tylko moje spostrzeżenia. Oczywiście byłem też w innych stanach i wiem, że to
            nie jest cała Ameryka, ale jednak rasizm da się tam wyczuć i zobaczyć gołym
            okiem. Na koniec autentyk ze statystyk policyjnych...

            "Liczba białych mężczyzn skazanych za zabójstwo czarnego od 1798 do 1947 - 0 osób"
            • Gość: rasism? Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 21:07

              ta statystyka oczywiście dotyczy akurat miasta w stanie Teksas, w którym chwilę
              zabawiłem. Nie znaczy to oczywiście, że tak jest w całym stanie albo że zabójstw
              nie było... nie było po prostu skazanych.
              • Gość: forest Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.07.09, 04:50
                polecam Ci wtakim razie pewna knajpe ul ASHLAND Ave. i 63 w Chicago z b DUZYM SZYLDEM "Nie obslugujemy bialych", albo zaluz sobie swoja wlasna knajpe w Chicago i napisz ze nie obslugujesz czarnych :), jestem b ciekaw jaka burze sciagniesz na swoja glowe.
                • Gość: hard_cunt Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku! IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 23.07.09, 14:12
                  druga zasada dynamiki się kłania
    • Gość: Leo Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 16:04
      zrobiłem to samo w 1993. Tylko z San Diego więc jeszcze dalej. Już wtedy
      kierowcy byli rozbestwieni. I rzeczywiście na jaskrawo przesadzone sankcje
      karne wobec pasażerów nikt nie reagował. Ktoś powinien zrobić pracę doktorską
      na temat autorytetu kierowcy grehounda w społeczeństwie amerykańskim. Ale i
      tak taką podróż polecam wszystkim.
      • Gość: Wielki Hamerykan tyran-kierowca ? i bardzo dobrze :-) IP: *.0.251.72.1dial.com 09.05.09, 19:48
        gdyby nie tyran kierowca to bylby bajzel,
        Latynosi majo sporo dzieci i wszyscy sa glosni, niezaleznie od
        wieku, samo-dyscyplina u nich rowna prawie zeru (ale Latynoski som
        pikne, to przyznaje). A w dodatku smieco, jakos nie bardzo ruszajo
        ich te rzeczy.

        O murzynach to trudno mi cos powiedziec bo nie mam z nimi
        doczynienia. Niewielu ci ich w miescie gdzie mieszkam. Starsi
        murzyni sa raczej ok, ale ci mlodsi to raczej nie przepadam za nimi.
        Spodnie na tylku opuszczone do polowy, jakies zlote zeby na
        przedzie, a slownictwo jakie ze ho ho. Wyglada taki mlodzian na nic
        dobrego. (A moze tylko szpanuje ?)

        Wiec jesli kierowca narzuci swoj autorytet to moim zdaniem nie tak
        zle. Juz wole jego niz co niektorych podroznych aby swym zachowaniem
        uprzykrzali mi podroz.
        • Gość: Tomek Re: tyran-kierowca ? i bardzo dobrze :-) IP: *.cable.ubr18.brad.blueyonder.co.uk 23.07.09, 00:09
          Boże .. kup sobie jakiś słownik języka polskiego. błagam..
          • fawad Re: tyran-kierowca ? i bardzo dobrze :-) 23.07.09, 04:05
            Troszkę tolerancji, może gość po prostu ma niewiele kontaktu z j. polskim? Stara
            się, można go zrozumieć.

            - TomiK
          • Gość: hard_cunt Re: tyran-kierowca ? i bardzo dobrze :-) IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 23.07.09, 14:15
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Boże .. kup sobie jakiś słownik języka polskiego. błagam..

            kup sobie kolejną tubę z KY Jelly, buftie boy:)
    • sonny.crockett Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 09.05.09, 16:45
      Ech, dawne, dawne dzieje!! Przejechałem Greyhoundem sporo mil w USA. Niestety
      wygląda to mniej więcej tak jak pisze autor. Generalnie jest to tani i
      niekomfortowy środek transportu. Znacznie bardziej opłaca się wynająć samochód.
      Peace!
    • Gość: ze Stanow Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.amrlcmta01.tx.dh.suddenlink.net 09.05.09, 17:03
      Mam wrazenie ze autor glownie pil:)
      Greyhound to jak juz pisano tani srodek lokomocji. Nikt z klasy
      nawet nizszej sredniej nie wybierze go. Wiekszosc Amerykanow ma
      samochod i ci ktorzy go nie maja-jak ci pasazerowie, to biedota. Tak
      wiec jest to porownanie jak jazda polskim autobusem ze wsi do wsi,
      miedzy smierdzacymi podpitymi facetami i babami obladowanymi
      zakupami. Mniej wiecej podobny poziom.
      "Amerykanie lubia rozmiar XXL hamburgerow"-bo przynajmniej takim
      mozna sie najesc, porownujac do hamburgera w Polsce gdzie serwuja
      rozmiar jak dla dziecka-no ale tam sie chodzi do MCDonaldsa zadac
      szyku a nie tanio sie najesc.
      Kolejne: Greyhoundy zatrzymuja sie na parkingu MCDonaldsow bo maja z
      nimi KONTRAKT. I tyle. Nie trzeba wydziwiac ze nie parkuja przed
      restauracja typu"tradycyjne jadlo amerykanskie" jak wydziwia
      autor.PS Nie lubisz hamburgerow, autorze, to ich nie jedz. Proste.

      • Gość: gosc z Kaliforni Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.socal.res.rr.com 09.05.09, 17:18
        bardzo dobry reportaz zpodrozy, autor chce pokazac atmosfere
        podrozowania i spotkac podroznych Dobry sposob zeby poznac kraj
        kawalek Ameryki i spotkac te kaegorie podroznych.Bedac w Gwatemali
        podrozowalem chicken buses , sa to zdezelowane autobusy ktorymi
        podrozuja tylko lokalni i przewoza nimi zwierzeta domowe i
        hodowlane,tak poznawalem kraj i Majow
        • Gość: ja znowu "Gość: ze Stanow" napisal nonsensy IP: *.0.251.72.1dial.com 09.05.09, 20:01
          Gosc z USA napisal:
          <<Mam wrazenie ze autor glownie pil:)
          a ty chyba za duzo jjesz tylko syfiastych hamburgerow,
          ktore tak podziwiasz (ze wsi jestes i amerykanskie ci tak imponuje ?)

          Gosc z USA napisal:
          <<Amerykanie lubia rozmiar XXL hamburgerow-
          bo przynajmniej takim mozna sie najesc,

          taaaak, i wygladac potem jak prosiak (Amerykan)

          Gosc z USA napisal:
          << Nie trzeba wydziwiac ze nie parkuja przed
          restauracja typu"tradycyjne jadlo amerykanskie"
          jak wydziwia autor.

          widziwiasz to ty, bo artyukul jest ciekawy, bardzo fajnie napisany

          Gosc z USA napisal:
          <<PS Nie lubisz hamburgerow, autorze, to ich nie jedz.
          Proste

          Moja rada dla ciebie:
          jak sie nie ma nic ciekawego do napisania
          to lepiej nie zasmiecac forum byle czym
          Jak chcesz szpanowac to idz gdzie indziej :-)
          • Gość: forest Re: "Gość: ze Stanow" napisal nonsensy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.07.09, 05:08
            artukul jest do du...y bo w ciagu podruzy jaka przezyl autor to mozna jedynie poznac czy ma sie problemy z hemoroidami czy nie, niech posiedzi pare lat w jednym stanie, potem niech zmnieni stan na inny to faktycznie bede mogl powiedziec ze cos zobaczyl i poznal,(tak tez mozna napisac o kazdym miescie w Polsce, patrzac z perspektywy pasazera komunikacji miejskiej w godzinach szczytu komunikacyjnego i w dodatku z kontrola biletow na karku)poza tym na temat jedzenia, w Chicago jest pewien festiwal kulinarny, sa kuchnie z calego swiata bo nie spotkalem wielu miejsc z taka roznorodnoscia kulinarna i TANIA, bo naprawde restauracji fajnych i z roznorodnym jedzeniem jest SPORO ale to chyba takie turysta z Polski z dieta z gazety W nie dotyczy, bo on woli pojechac autobusem i napisac cos co nie nadaje sie do czytania- po prostu dostal diete starczylo na bilet i Mc'burgera
        • klaranyc Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 03.07.09, 00:20
          Gościu z Kalifornii, uwielbiam Gwatemalę! Zawsze chętnie tam wracam,
          a byc może przeprowadzę się tam, jak przejdę na emeryturę. Ale to
          odległa przyszłość.

          Jeśli zaś chodzi o podróże wszelakie po Stanach, to polecam chińskie
          autobusy. Jeżdżą z Chinatown w jednym mieście do Chinatown w drugim,
          przynajmniej na wschodnim wybrzeżu, są dużo tańsze niż Greyhound
          (NY-Waszyngton, w obie strony $35) i dużo lepszej jakości. Co do LA,
          nie wiem, ale warto sprawdzić.
    • jednapani Re: Greyhoundem czy autem ... 09.05.09, 17:47

      "Obliczam, że wypożyczonym samochodem na przejechanie 5 tys. km
      potrzebowałbym co najmniej cztery razy więcej czasu, wliczając w to
      niezbędne odpoczynki.




      kikk napisała:
      Kurde, brzmi nieźle. Ale nie lepiej autem? :)
    • Gość: Zei Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.05.09, 18:13
      Przeklęłąm ten zasyfiały Greyhaund. Poginęły mi bagaże ktorych nigdy nie
      odnalazłąm i drugiej białej dziewczynie też. Reszta byli kolorowi. Nigdy nie
      byłąm rasiostką ale od momentu tej podróży coś się we mnie zmieniło i inaczej
      patrzę na to teraz. Kiedy próbowałąm dochodzić bagażu omal nie zostałąm
      aresztowana oczywiście przez czarnego nadzorującego tę firmę. A w ogole
      Greyhaund to pańtwo w państwie. A w ogole to carni byli b. wylewnie i mile
      widziani w atobusie, bialych kierowano do tyłu. To był dla mnie absolutny szok.
    • Gość: megi Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.acn.waw.pl 09.05.09, 19:30
      Zaleta Greyhounda jest tylko jedna: niska cena. Ale zdecydowanie nie
      warto się dla niej tak poświęcać! Jak kogoś nie stać na samolot,
      może podróżować Amtrakiem - bardzo wygodnym pociągiem. Jest tylko
      trochę droższy od Greyhounda, a jakość podróży nieporównanie lepsza!
      Bardzo wygodne fotele, można przejechać całe Stany wzdłuż i wszerz,
      a konduktor obudzi nas przed naszą stacją. Amtrak z kolei ma tylko
      jedną wadę: często się spóźnia. Moim zdaniem jednak WARTO POCZEKAĆ :)
    • Gość: Tex Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 09.05.09, 20:06
      Cytat z artykulu: "Wreszcie Dave zajeżdża pod jakąś restaurację i
      bezceremonialnie nakazuje jej opuścić pojazd. Jest godz. 21, do najbliższego
      przystanku dwie godziny, a następne połączenie dopiero rano. Nikt nie reaguje!"
      Nikt nie reaguje, poniewaz jak Dave'owi ktos podpadnie, to Dave dzwoni na 911,
      przyjezdza policja ( a szybkie sa skurkowance) i zamykaja delikwneta w ciupie
      razem z wyzej wymieniona rodzinka...
      Ameryka Panie...
      • thorgal10 Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 09.05.09, 20:58
        Ja jechałem z okolic Yellowstone National Park do Nowego Jorku w
        2001 roku - koniec września. Trzy dni, trzy noce, jedno
        aresztowanie - zapalił papierosa za blisko wejścia od autobusu...

        Pozdrawiam,
        • dfgfdg Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 23.07.09, 10:39
          Czyżby z Bozeman, MT? :)
      • Gość: Tomek Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.cable.ubr18.brad.blueyonder.co.uk 23.07.09, 00:13
        Co za nienormalny smieszny kraj... i ten wszedzie panujący syf i
        smrod
    • Gość: Krzysiek Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 22:06
      Raczej wspolczuc niz zazdroscic...
    • Gość: balbina Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.32-79-r.retail.telecomitalia.it 09.05.09, 22:08
      Tez mam niemile wspomnienia zwiazane z kierowcami Greyhounda.
      Kiedys spoznil sie taki godzine - godzina stania na mrozie -27C od 4
      do 5 rano (stacja zamknieta). Kierowca nie chcial nas wpuscic do
      srodka bez pokazania biletow, a my mielismy juz zbyt zgrabiale palce
      zeby je wydlubac z portfeli.
      Innym razem kierowca nie pozwolil mi na wyjecie lekarstw z plecaka z
      bagaznika autobusu, przez co zwijalam sie z bolu przez nastepne pol
      dnia.
      Z ciekawych rzeczy podobaly mi sie ksiazki lezace sobie na stacjach
      Greyhounda, mozna bylo sobie wziac do autobusu i oddac na stacji
      docelowej. Same szmiry, ale po kilkudziesieciu godzinach podrozy to
      juz czlowiek mniej wybredny jest.
      Jest to folklor, jednak po jednej takiej 40-godzinnej podrozy bez
      snu (marudzace dzieciaki wspolpasazerow i Murzynka snujaca opowiesc
      swego zycia) za to z atrakcjami na przystankach (faceci rzucajacy
      sie na siebie z nozem na stacji w Chicago) zarzucilam ten srodek
      transportu.
    • szfet2 Bieda z nedza. 10.05.09, 01:27
      Hej, ubodzy Polacy, Greyhoundem jedzie sie raz dla folkloru
      slumsow. W Stanach tylko zalosna biedota podrozuje Greyhoundem
      na dlugich dystansach. Przestancie narzekac. Rozbawila mnie ta
      polska panienka jadaca z kolezanka na dlugiej trasie wsrod czarnej
      biedoty. Prawdopodobnie blondynka poniewaz sredniointeligentni
      turysci wiedza czego sie spodziewac. Polacy maja smak na szampana
      ale budzet tylko na coca-cole.
      Zacznijcie latac samolotami lub jezdzic Amtrakiem jak normalni
      Europejczycy. Dziadujecie i narzekacie. Hamburgery wam sie w
      McDonaldzie nie podobaja :). W Stanach sa tez francuskie restauracje.
      Ale do nich pewnie nie dotarliscie.
      • Gość: ty szfed do tych francuskich restauracji to chyba tez IP: *.abhsia.telus.net 10.05.09, 09:48
        wiekszosc amerykanow nie dotarla, co?
      • Gość: senny Re: Bieda z nedza. IP: 222.153.193.* 10.05.09, 11:24
        a ty kto ?? bogaty Polak ?? i jeszcze przemądrzały ??
      • Gość: Tomek Re: Bieda z nedza. IP: *.cable.ubr18.brad.blueyonder.co.uk 23.07.09, 00:16
        Mieszkam w UK.. autobusy- czysto i bardzo uprzejmie... pełna
        kultura ,, taki dave by zyciu pracy nie dostal nawet jak czysciciel
        szamba w busie.. żenujący kraj te USA
      • Gość: osiso Re: Bieda z nedza. IP: *.gb.net.pl 23.07.09, 14:51
        faktycznie masz racje - gó... warta ta ameryka jest.
    • Gość: JF Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.09, 12:55
      wbrew pozorom, Greyhound nie jest taki tani, a przynajmniej ja nie odniosłem
      takiego wrażenia.
      Będąc latem w San Diego planowałem krótką wyprawę do San Francisco. Greyhound:
      2x12h, 132$.
      Samolot linii Virgin America: 2x2h, 127$ (rezerwowane na tydzień przed).
      Dla mnie wybór był oczywisty...
    • mamjuzdosc Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 10.05.09, 13:49
      Jeśli chce się poznać ludzi i klimaty niekoniecznie trzeba od razu
      przejeżdzać całe Stany autobusem. Na krótsze dystane Greyhound czemu
      nie, ja zawsze wybierałam samolot na dłuższe odległości, cena prawie
      taka sama, komfort i tempo szybsze a i w samolocie można poznać
      ciekawe osobowości:)
    • Gość: vxbnfsofs 224 dolary? IP: *.c3-0.lex-ubr3.sbo-lex.ma.cable.rcn.com 10.05.09, 19:02
      Jak sie kupi bilet z 14-dniowym wyprzedzeniem to kosztuje tylko 99 dolarow.
      • emma65 Re: 224 dolary? 13.05.09, 11:51
        Jechałam takim autobusem na trasie Raleigh-Washington DC-Raleigh.
        Trasa raczej krótka, więc wrażeń dużo mniej, ale co rzuciło sie w
        oczy - są równi i równiejsi, ale tym autobusie i na stacjach "czarni
        są równiejsi" :)Taki rasizm, tylko w drugą stronę.
        • Gość: kaczo i ponuro Re: 224 dolary? IP: 132.170.59.* 22.07.09, 18:09
          "Trasa raczej krótka, więc wrażeń dużo mniej, ale co rzuciło sie w
          oczy - są równi i równiejsi, ale tym autobusie i na stacjach "czarni
          są równiejsi" :)Taki rasizm, tylko w drugą stronę."

          A tak konkretnie "emmo65"! Czyzby Cie jakas krzywda z ich strony
          spotkala?
    • Gość: Uk Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 91.198.194.* 14.05.09, 14:26
      W 2001 roku jechałem w obie strony. Niezły hardcore i w sumie chyba
      nie warto, może tylko po to, żeby mieć zaliczone Stany w poprzek ;)
      Jest co prawda sporo przystanków - ale w większości są to miejsca,
      które trudno uznać za turystyczne atrakcje. Obskurne, małe dworce
      autobusowe w umiarkowanie interesujących częsciach miast.
      W Chicago nie jest najgorzej bo jest w centrum i chyba przystanek
      był trochę dłuższy bo poszedłem się przejść.
      Potem godziny monotonnego krajobrazu pól kukurydzy...
      Do perfekcji opanowałem egosityczną sztukę pozostawiania obok siebie
      pustego fotela. Jeśli w całym autobusie było jedno miejsce wolne, to
      było właśnie obok mnie (190cm wzrostu) - naprawdę trudno spać w
      takich warunkach.
      Po drodze dosiadają się też specyficzni ludzie... to jedna z
      ciekawszych obserwacji ;)
      Fajnie robi się dopiero zbliżając się do zachodniego wybrzeża. Zdaje
      się, że był w górach skalistych jeden przystanek widokowy...
      Genialny widoczek.
      W Vegas o 4tej nad ranem bylo ponad 40C. Przystanek też na tyle
      długi że zdążyłem podejść do kasyna ;)
      No i po drodze w zasadzie tylko Burger King.
    • Gość: pss Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 89.100.60.* 03.07.09, 12:01
      zdjecia w kasynach Vegas mozna robic bez problemu...
    • Gość: **** Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.net.euron.pl 04.07.09, 10:35
      To co tu każdy wpisał do tej pory jest fantastyczne.Byłem w Stanach
      jeden m-c ale nie miałem okazji przejechać się autobusem.Coś jak bym
      odkrywał Amerykę na nowo.Widziałem co prawda przypadek jak czarny
      dał w mordę białemu ale to był biały kloszard i nagabywał czarnego o
      forsę.Zdziwiło mnie że scenę mijali bez reakcji inni biali ale sam
      też nie chcialem sie wtrącać.Czarny rasizm - a myślałem że to tylko
      w RPA.
    • Gość: bajking Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.pg.com 22.07.09, 17:01
      Ja jechałem Greyhoundem z San Diego do Nowego Yorku. Wyprawa trwała trzy dni, w trakcie miałem chyba ze 4 przesiadki. Podróż bardzo męcząca. W dodatku W Nowym Jorku okazało się że Greyhound zagubił bagaż - trzy rowery na których wcześniej odbyłem z przyjaciółmi wyprawę przez całe zachodnie wybrzeże USA. Pomimo naszych późniejszych prób odzyskania sprzętu, Greyhound się nie przejął. Odnoszę wrażenie ,że mentalnie to jest takie nasze PKP. Nie polecam

      Więcej tutaj:
      www.wyprawarowerowa.blox.pl
    • Gość: iha Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.mathcs.emory.edu 22.07.09, 17:11
      a dusza wyrywa sie do robienia zdjec, a tu nic. kiepsko. lepiej samochodem
      albo bike ...
    • Gość: tomtom Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 94.254.150.* 22.07.09, 17:34
      Witam,

      ja w 2002 odstawiałem krótszą trasę, coś koło 40h z okolic chicago
      do bangor/maine. Zdecydowanie polecam!! To co się widzi w autobusie(
      i poza nim) to właśnie ameryka :P. Chyba najmilsze wspomnienia z
      5cio miesięczengo pobytu, no, porównywalne ze zwiedzaniem NY.
      W każdym razie jak ktoś ma czas i możliwość to powinien coś takiego
      zaliczyć.

      Pozdrowionka dla wszystkich!
    • hetman131 Re: Czowieku! Nie przynos nam wstydu! 22.07.09, 18:42
      Moglbys chociaz nie chwalic sie swoim pochodzeniem....Dobrze ze cie nie zwineli
      po drodze...Jak sam piszesz sprawdzali czy nie jestes nawalony albo nacpany!
      Widzisz sam jaki to "przedzial" :) Nie zazdroszcze odczucia kiedy byle stojkowy
      sprawdzal czy jestes normalny!

      Geeezzz! Nie stac Cie na status cywilizowanego czlowieka!? NIE POLECAM rodakom
      takiego podrozowania turystycznego! Nic ciekawego nie doswiadczycie.
    • Gość: Polak w US Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 65.220.44.* 22.07.09, 18:48
      Omaha nie jest stolica Nebraski. Stolica nebraski jest Lincoln. Cos
      slabo zwiedzales ...
    • minasz 5godzin jechania autem i mam dosc 22.07.09, 18:51
      a tu 5 dni ???????????
      ładnie brzmi ale do nie wolnosc to udreka - wyprawa dla kretynów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka