Dodaj do ulubionych

Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku

    • a_iii_ty Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 22.07.09, 19:58
      te, pikus, stolica Nebraski jest Lincoln, nie Omaha ...
    • Gość: cziks Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.mlociny.waw.pl 22.07.09, 20:26
      ja jade autem, mam 4 tygodnie urlopu. pozyczam vana i jade z LA przez cale stany
      do NYC. zamierzam po drodze zahaczyć sloneczną floryde
    • Gość: xjanq Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:00
      Stolicą Nebraski jest Lincoln, nie Omaha.
    • adam.2x Ouch !!! Trzy noce i dni w autobusie ? 22.07.09, 21:43
      Nie wyobrażam sobie jak można się czuć po 3 nocach i dniach w fotelu autobusowym. Ja w życiu przejechałem tylko jedną noc akurat z Wilna do Warszawy i miałem serdecznie dosyć. Greyhoundem trochę jeździłem po Nowej Angli ale dawno temu jeszcze na studiach. Było fajnie bo zawsze znalazło się jakies towarzystwo choć czasem mniej niż bardziej porządane.
    • Gość: liverpoolczyk Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.range86-133.btcentralplus.com 22.07.09, 22:53
      ten amtrak nie taki drogi z new york do los angeles 193 usd.....

      tickets.amtrak.com/itd/amtrak
    • Gość: liverpoolczyk Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.range86-133.btcentralplus.com 22.07.09, 22:57
      albo 30 dniowy 'USA Rail Pass za $579.00 - Adult .... niezbyt drogo.
    • wybitniemadry tak wygladaja drogi bez kulczyka i przetargow 22.07.09, 23:08
      sprawdzony sposob na budowe drog, jednak polaki musza po swojemu z oplakanymi skutkami
    • gadolinn same bzdury 22.07.09, 23:10
      Po przeczytaniu tych bzdur narzucaja sie dwa pytania: (1) Czy autor
      wogole taka podroz odbyl, czy moze naczytal sie i potem "opisal" jako
      wlasna podroz? (2) Czy autor wogole byl w USA czy zna USA?

      Ponizej lista bzdetow, chronologicznie, z cytatami i z detalami,
      ktore wypiora czytelnikowi mozg:

      (1) Poniewaz tylko odcinek LA-Denver byl greyhoundem, a reszta czyms
      innym, tytul powinien byc "autobusem przez USA".

      (2) "Nie pasuje mi to do radosnego nastroju miasta, gdzie wszyscy
      pozdrawiają się obowiązkowym "Hi! How are you?"." Hahaha - skad te
      radosne how are you? Moze z filmow w TVP?

      (3) "Wyruszyliśmy w popołudniowo-wieczornym szczycie, więc drogi są
      kompletnie zakorkowane, ale my, na szczęście, posuwamy się pasem
      tylko dla autobusów." Chyba chodzi o pas dla High Occupancy Vehicles
      (czyli samochody, w ktorych sa minimum 2 osoby).

      (4) "Opuszczając Kalifornię, obserwuję, jak nadmorska roślinność
      szybko ustępuje miejsca piaskom pustyni Nevady." Nadmorska roslinnosc
      jest, jak sama nazwa wskazuje, nad morzem. Dalej jednakze nie ma od
      razu Newady, jest kilka godzin pustynnej Kaliforni. (Wiekszosc
      dystansu miedzy Los Angeles a Las Vegas jest w Kaliforni.)

      (5) "Z daleka pozdrawia nas najbardziej luksusowe - The Treasure
      Island." To nie jest najbardziej luksusowe kasyno. Nawet nie srednio
      luksusowe. Jest za to jednym a bardziej kiczowatych (co w Las Vegas
      jest wyczynem).

      (6) "dyskretnie robiąc zdjęcia. Ochrona udaje, że nie widzi, pilnując
      jednak, by nie fotografować grupy, której najwyraźniej zaczęła iść
      karta, menedżerka sali dyskretnie obserwuje ich stolik." Ty to masz
      oko - od razu tak rozpracowac i ochrone i menedzerke. Filmow sie
      naogladales, czy co?

      (7) "Ruszamy w drogę, by zatrzymać się dopiero w stanie Utah." Raptem
      godzina jazdy z Las Vegas, wiec skad to "dopiero"?

      (8) "Pierwsze zaskoczenie tej podróży: zamiast barów z regionalną
      kuchnią - hamburgery..." Tak, tak - przy autostradach w USA
      spodziewalismy sie barow regionalnych. Naprawde jest to zaskoczenie,
      ze ich nie ma.

      (9) "Okolica jest przepiękna, wszak to Dziki Zachód, pogoda
      słoneczna, nastroje dobre." Nawet nie wiem, co tu napisac. Dziki
      Zachod?

      (10) "W obitych czerwonym skajem wnękach obiadowych siedzą biznesmeni
      w garniturach, starsi ludzie i młodzież. Wielu przyjechało z
      odległych farm." W tych garniturach, to biznesmeni z odleglych farm?
      Czy starsi ludzie? Czy mlodziez? Jakos garnitur nie pasuje mi do
      zadnej z tych grup. Moze to byla mafia?

      (11) "Szeryf z połyskującą na piersi gwiazdą pyta, czy nie mam
      problemów z siedzącym obok młodym Portorykańczykiem." To
      prawdopodobnie znaczylo "czy nie ma pan nic przeciwko siedzeniu kolo
      niego", a nie "czy nie ma pan problemow z nim".

      (12) "ocierając się niemal o słynne centrum kongresowe," A z czego
      ono jest slynne? Centrum jak kazde inne.

      (13) "Jeden z was pił alkohol, nieważne który. Nie pojedziecie obaj!
      Decyzja jest ostateczna. Szybko wchodzę do szczelnie wypełnionego
      wnętrza." Jak moglo wnetrze byc szczelnie wypelnione, skoro kierowca
      nie wpuscil dwoch pasazerow?

      (14) "W oddali widzę pomstującą Brankę, na którą autobus nie
      poczekał." Skad autor wie, ze pomstowala? W jakim jezyku to robila?
      Czy autor zna ten jezyk? Czy umie czytac z ruchu ust (bo zakladam, ze
      nie slyszal, bo bylo daleko)?

      (15) "Ellen (wygląda na dobrze sytuowaną Amerykankę z Midwestu),
      która jedzie na pogrzeb ciotki. Tłumaczy, że podróż autobusem, tańsza
      niż samolot, warta jest całodobowej jazdy." Po pierwsze, nie Midwestu
      tylko Srodkowego Zachodu. Po drugie, dobrze sytuowani ludzie nie
      jezdza autobusem 24 godziny, skoro samolotem zajmie im to 2 godziny.

      (16) "docieramy do Omaha, stolicy stanu [Nebraska]." Omaha nie jest
      stolica stanu.

      (17) "Tego przewoźnika (BTW) wybierają chyba bardziej wymagający
      podróżni." Czyli co? Gorna polka biedoty? A moze po prostu na tej
      trasie nie jezdzi Greyhound?

      (18) "Obliczam, że wypożyczonym samochodem na przejechanie 5 tys. km
      potrzebowałbym co najmniej cztery razy więcej czasu, wliczając w to
      niezbędne odpoczynki." 12 dni? To chyba bys glownie odpoczywal.
      Podroz zajmuje 5-6 dni, bez nadmiernego wysilku.

      (19) "Des Moines, przysłowiowym środku amerykańskiej prowincji." O
      jakie przyslowie chodzi, bo nie kojarze?

      (20) "Cleveland - "początku niczego". Postój w stolicy stanu Ohio."
      Druga "stolica" (pierwsza byla Omaha), ktora nie jest stolica stan.
      Tak trudno bylo popatrzec na mape? Albo sprawdzic w neciku?

      I to by bylo na tyle.

      • greges58 Re: same bzdury 23.07.09, 09:03
        Witaj, gadolinn !

        Genialny tekst, przyjmij moje Gratulacje !

        Ten " Artykuł " , został napisany przy kawiarnianym stoliku.
        Ameryki - nikt nie oglądał !
        Gazeta Wyborcza jest śmieszna...
        Coraz więcej Czytelników, zjechało świat dookoła.
        Kit można wciskać, ale nie tutaj !

        Pozdrawiam serdecznie.

        Grzesiek.
      • Gość: tigga nie wczułeś się w konwencję... IP: 160.83.30.* 23.07.09, 13:06
        ty chyba na co dzień tylko protokoły czytasz
      • Gość: Michu Re: same bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 13:29
        Genialnie go wypunktowałeś !!
        Artykuł pisany zza biurka w redakcji jako typowa wakacyjna zapchaj-
        dziura. I do tego pełen stereotypów, żadnej wartości informacyjnej.

        GW mnie przeraża...

        Pozdrawiam
    • Gość: labradorianin Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.qld.bigpond.net.au 22.07.09, 23:42
      W podpisach pod zdjeciami jest blad. Jestem pewien ze to dworzec w Cleveland,
      a nie w Omaha.
    • Gość: Tomek Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.cable.ubr18.brad.blueyonder.co.uk 23.07.09, 00:21
      KRÓTKO MOWIAC TRZEBA BYC NIENORMALNYM ZEBY WYBRAC TAKI SPOSOB
      LOKOMOCJI. STANY SA WYSTARCZAJĄCO OBLESNE ZEBY SIE KATOWAC JESCZE
      TAKIMI ATRAKCJAMI JAK TEN AUTOBUS, POZDR
      • Gość: bbc Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 67.142.130.* 23.07.09, 07:53
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > KRÓTKO MOWIAC TRZEBA BYC NIENORMALNYM ZEBY WYBRAC TAKI SPOSOB
        > LOKOMOCJI. STANY SA WYSTARCZAJĄCO OBLESNE ZEBY SIE KATOWAC JESCZE
        > TAKIMI ATRAKCJAMI JAK TEN AUTOBUS, POZDR

        Stany sa piekne :)
    • Gość: al Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.ny5030.east.verizon.net 23.07.09, 01:31
      Przejechalem Greyhoundem z Calgary do NYC. Jakies 72 godziny. Z tym,
      ze kanadyjski Greyhound to prawdziwa klasa. Czyste i strasznie malo
      czarnych.
    • Gość: mk Moja deportacja z USA w czerwcu 2007: IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.09, 07:41
      Moja deportacja z USA w czerwcu 2007: mkk.blox.pl

      Obszerny raport organizacji Human Rights First "U.S. Detention of Asylum
      Seekers: Seeking Protection, Finding Prison" o warunkach w centrach zatrzyman
      w innym kontekscie - azylu politycznego ze zdjeciami,
      wewnatrz objektow (toalety cele hale sportowe): nalezy kliknac
      "Read the Full report"

      http://www.humanrightsfirst.org/asylum/asylum_03.htm
    • Gość: xx Dookoła IP: 80.68.236.* 23.07.09, 08:38
      http://www.2k6roadtrip.blogspot.com/
    • Gość: magic Dworzec autobusowy mieści się w samym centrum.... IP: 213.76.147.* 23.07.09, 09:05
      Dworzec autobusowy mieści się w samym centrum miasta kasyn - bzdura.
      Sam przyjechałem Greyhoundem do Vegas i zdecydowanie nie jest to "samo centrum".

      Z daleka pozdrawia nas najbardziej luksusowe - The Treasure Island. - bzdura.
      TI nawet nie jest pod tym względem w czołówce.
    • Gość: gutekfilm Greyhoundem z Washington DC do Denver CO IP: 212.244.63.* 23.07.09, 09:13
      ... przyleciałem samolotem rejsowym z okęcia do Washington, gdzie
      wsiadłem w autobus Greyhound`a i jazda do Denver CO. Fajna przygoda,
      choć męcząca - ale co zrobić jak w kieszeni było 200 zielonych, a ja
      nie chciałem pracować w parku rozrywki za marne grosze wię udałem
      się do COLORADO do znajomych włśnie autobusem....
    • Gość: interfering Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 10:12
      Omaha nie jest stolicą Nebraski. Lincol jest stolicą, Omaha to największe
      miasto...
    • Gość: meggie Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: 212.160.172.* 23.07.09, 10:50
      Moze to i przygoda spedzic w roznych pipidowach po 45min, ale chyba lepiej
      poleciec samolotem za 125$...............
      • Gość: snoop Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 23.07.09, 11:27
        Heh przypomina mi sie moja podróz z Las Vegas do Cleveland autobusem, niestety bylem zmuszony wrocic do miejsca gdzie mialem gwarantowana prace, bo w Vegas jakos ciezko bylo mi ja znalezc - lat 19 wtedy niespełna :)

        Do wszystkich, ktorzy narzekaja na styl opisu - jasne, ze autor przekoloryzował i powymyslal kilka rzeczy, ale czy od razu trzeba sie przyczepiac do kazdego szczegołu?

        Na sam koniec mojego pierwszego pobytu w USA(a bylo ich 3), razem ze znajomymi kupilismy samochod za 2400$, Ford Ecoline od znajomych Amerykanów(po powrocie sprzedałem go za 2000$, co wyszlo nas po 50$ na glowe + paliwo). Trase jaką zrobilismy przez chyba 10-12 dni mozna zobaczyc tutaj - img17.imageshack.us/i/55865219.jpg/. Oczywiscie roznilo sie to troche wszystko od tego zdjecia, ze wzgledu na atrakcje, do ktorych musielismy dojechac gdzies troche w bok trasy. Ogolnie polecam taka wyprawe, bardziej niż jazde Greyhoundem. Mozna zamienic sie za kółkiem ze znajomym, a pozniej szybka kimka i podziwianie widoków.
        Z checia zrobilbym cos podobnego po Europie(ostatnio taki wypad zrobilem z rodzina po Szkocji - polecam!). Warto jest podrozowac i zwiedzac inne kraje, poznawac kulture, czy tez nawet zaryzykowac podroz Greyhoundem. Nie ograniczajcie sie do jednego miejsca, czy tez lezenia na plazy, jest wiele fajnych miejsc na swiecie wartych zobaczenia i wcale nie trzeba wydawac masy pieniedzy - wystracza znajomi i pomysl, a jakos to pozniej idzie.

        pozdrawiam
    • baltazarro Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 23.07.09, 12:34
      pomimo nieścisłości wytkniętych wyżej przypomniała mi się moja podróż
      autobusem przez stany... :) 112 godzin- bosko, hehe. z Truckee do Myrtle
      Beach, z 12h czekaniem na autobus w Reno. było wesoło i wspominam teraz bardzo
      dobrze. musze to kiedyś powtórzyć, ale to już autem. a apropos stanow to
      natknałem się na niezłe info-
      www.humbug.pl/texts/view?art=W_USA_zadaja_pieniedzy_od_wnukow_za_przywoz_ich_dziadkow_jako_niewolnikow!
      Wnuczki mają płacić za przywóz ich dziadków jako niewolników :) czarnemu
      zawsze wiatr w oczy...:)
    • maciek_sc Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku 23.07.09, 12:37
      "Pierwsze zaskoczenie tej podróży: zamiast barów z regionalną kuchnią -
      hamburgery"

      A jakiej regionalnej kuchni można się spodziewać w USA jeśli nie hamburgerów i
      steków?
    • Gość: KZ Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.ae.ge.com 23.07.09, 12:42
      Stolicą stanu Ohio jest Columbus a nie Cleveland proszę szanownego Pana
      podróżnika po US....
      • Gość: autor Re: Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.marwit.gliwice.pl 03.09.09, 23:57
        Dziękuję za uwagi dotyczące popełnionych przeze mnie błędów.
        Redaktorem GW nie jestem, nie jechałem Greyhoundem z braku pieniędzy ani za skromną dietę; pożyczonym samochodem jeździłem wcześniej po Kalifornii. W Greyhoundzie chciałem poznać ludzi (bez rasistowskich uprzedzeń, jakie powyżej wyraziło kilku dyskutantów). Na całej trasie autobusy firmy Greyhound były dwa, bilet - jeden. Jak wspomniałem w tekście, nie byłem jedynym pasażerem z Europy.
        Niczego w relacji nie koloryzowałem i nie dodałem od siebie. Wszystkich, którzy jeszcze nie jechali autobusem przez Stany - zachęcam do spróbowania (chyba, że ktoś brzydzi się "czarnej biedoty"). Samolotami można sobie polatać przy innej okazji. Zazdrościć mi nie trzeba, a współczuć?
        Serdecznie pozdrawiam wszystkich Czytelników.
    • hetman131 Re: Biedny Polak Turysta - Redaktor Wyborczej 23.07.09, 16:02
      Biedny Polak - Redaktor Wyborczej - turysta czwartej klasy ! Podrozuje wraz z
      biednymi rodzinami Mexykanow i Portorykanow. Turystyka wsrod zasmarkanych,
      placzacych dzieciakow - Przezycia Redaktora Wyborczej! Co moze byc lapszego !

      • Gość: xylolit Re: Biedny Polak Turysta - Redaktor Wyborczej IP: *.chello.pl 24.07.09, 12:30
        ja pier dole
        ale sie leje polskie szambo ... :)
        hau hau hau !! wrrrrrrrrr!! hau ! hau !

        a,
        i ciekawe ile razy jeszcze sie dowiem
        o tych dwoch stolicach co sie nie zgadzaja
        • Gość: geograf Re: Biedny Polak Turysta - Redaktor Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:35

          Stolicą Ohio jest Columbus.
          Może redaktor pisze o Ochio.
        • gadolinn Re: Biedny Polak Turysta - Redaktor Wyborczej 24.07.09, 20:59
          a ile razy jeszcze potrzebujesz, zeby zapamietac?
    • Gość: Tadeusz Greyhoundem z Los Angeles do Nowego Jorku IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.10, 09:09
      Witam
      za dwa tygodnie wybieram sie do USA, zamierzam przejechac samochodem przez
      poludniowe stanamy z NY do CA
      Jesli ktos ma cenne rady bede wdzieczny.

      Tadeusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka