15.05.09, 16:59
Bardzo polecam nauke CPR szczegolnie dla tych, ktorzy maja dzieci.
Moj maly dwa razy mial bezdech (zadlawienie?) az zaczal robic sie
fioletowy. Byc moze dzieki mojej umiejetnosci udzielenia pierwszej
pomocy nic sie nie stalo.
Prawie 3 lata temu bylam z M na calodniowym szkoleniu organizowanym
przez Red Cross a pare dni temu zrobilismy powtorke. Kurs
przyszpitalny dla rodzicow trwal dwie godziny. Zakres materialu byl
taki sam, ale bardzo malo praktyki. Red Corss maglowal w kolko
technike CPR az zakodowala sie w glowie. W razie kryzysowej sytuacji
ze stresu latwo zapomniec teorie, wiec praktyka jest bardzo wazna.

Podsumowujac, jakikolwiek kurs CPR jest lepszy niz nic, ale jesli
ktos sie zastanawia nad rodzajem kursu, to zdecydowanie polecam
kursy prowadzone przez Red Cross albo American Heart Association, po
ktorych dostaje sie certifikat.
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: Klasa CPR 15.05.09, 17:44
      tez polecam!
      z racji zawodu co rok musze taki kurs przechodzic i powiem Wam, ze
      zawsze cos nowego sie naucze.
      Z praktyki podpowiem, ze male dziecko w razie zadlawienia (
      choking) najlepiej jest zlapac za nogi, podniesc do gory opierajac o
      kolano i walnac w plecy. jak wypluje przyczyne wraz z kolacja samemu
      zemdlec ;)
      zdarzylo mi sie rayz kilka.
      • natkos1 Re: Klasa CPR 31.05.09, 05:04
        ale gdzie to kolano umiejscowic??? bo jak bedzie na wysokosci mostka i ,,walne w
        plecy'' to nie polamie???? ;)
        ja wlasnie kilka dni temu znalazlam te kursy z red cross i obiecuje sobie od 2
        lat,ze pojde a pozniej jedynie mam nadzieje,ze sie nic nie stanie mojemu
        dziecku, wiec musze sie teraz zmobilizowac
        • klaudona Re: Klasa CPR 31.05.09, 15:44
          www.youtube.com/watch?v=G2pZt_VYOMw&feature=related
          Po prostu poloz dziecko na kolanie a udezaj reka.
          • marcysiaw1 Re: Klasa CPR 01.06.09, 05:46
            ale oczywiscie glowa musi byc nizej jak klatka piersiowa! a co w
            przypadku jak polknie np: spinke do wlosow? Nieduza ale za to
            metalowa i ostra jak corka mojego kuzyna? Chcial faktycznie ja
            przekrecac i tluc w plecy ale sie bal ze spinka sie cofnie do
            tchawicy. Lekarz mu pogratulowal "zimnej krwi" i ze tego nie zrobil
            bo dzieki temu sponka spokojnie wyladowala w zoladku a pozniej
            wyszla z kalem. Moja siotra jak sie dlawila skorka od chleba miala 2
            moze 3 latka, byla juz nie fioletowa a czarna (nie zapomne tego
            widoku poki bede zyla choc mialam wtedy niecale 7 lat), moja mam
            tlukla w plecy i nic, wkoncu uzyla swojej reki, wlozyla do gardla i
            w ten sposob tez skorka znalazla sie w zoladku, czyli popchnela z
            przelyku. Wiec chyba nie zawsze tluczenie w plery jest ok?
            • aniutek Re: Klasa CPR 01.06.09, 07:09
              straszna historia...
              coz, w takich przypadkach pozostaje probowanie wsyztskiego, mnie
              zdarzylo sie juz kilka razy brac szczeniaka za nogi, do gory i walic
              w plecy na wysokosci klatki piersiowej, wypadlo wszystko lacznie z
              obiadem. IMO jak nic nie skutkuje trzeba ruszyc po niortodoksyjne
              srodki- lapa do paszczy, ja wiem, ze posunelabym sie nawet do
              naicecia tchawicy i wlozenia rurki. potwornie boje sie zadlawienia.
              u doroslych heimlich manouver jest bardzo skuteczny, wywolujesz
              odruch wymiotny naciskajac pod moskiem, wypychasz zawartosc
              zaladka, trzeba uzyc sporo sily ale dziala. najgorsza jest
              bezczynnosc i panika.
            • aniutek Re: Klasa CPR 01.06.09, 07:35
              hmmm to gdzie ta spinka sie znajdowala? uniemozliwiala oddychanie?
              chyba nie, z tego co opowiadasz. byla w przelyku ktory odzielony
              jest od tchawicy taka klapka, ktora nie wiem jak sie po Polsku
              nazywa
              epiglottis
              the thin, leaf-shaped cartilaginous structure that overhangs the
              larynx like a lid and prevents food from entering the larynx and the
              trachea while swallowing.
              co twoj kuzyn zrobil? jak uratowal dziecko? co sie dokladnie dzialo-
              dziecko sie dusilo czy kaszlalo?
              jesli "ofiara" kaszle znaczy, ze oddycha i nie trzeba interweniowac
              ( fizycznie bo mozna juz dzwonic 911 i tam dostaniesz wskazowki)
              dopoki nie wskazuje, ze potrzebuje pomocy - nie dusi sie.
              en.wikipedia.org/wiki/File:Illu01_head_neck.jpg
    • parasol-ka Re: Klasa CPR 01.06.09, 04:42
      Tez bylam kilka lat temu na takim kursie i juz niczego nei pamietam.
      Przydaloby sie znowu pojsc dla odswiezenia wiadomosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka