Dodaj do ulubionych

Wyznania przyszłych emerytów

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.03.11, 01:07
tak Doradcy finansowi są najlepsi oni najlepiej wiedzą jak dbać o finanse, o swoje finanse!
Dla każdego klienta w każdej sytuacji mają jedno rozwiązanie Aegon, Axa itp niezależnie od sytuacji kogokolwiek zmienia się tylko to jak to nazywają będzie to: poduszka finansowa pod kredyt, zabezpieczenie dla dzieci, zabezpieczenie na starość itp.
Nie mówię że inwestowanie jest złe wręcz odwrotnie, ale każdy sam musi podjąć tą decyzję a doradcy wiedzą jedno że jak kogoś "spiszą" to mają prowizję. Piszę bo znam doradców to przeważnie gó...arze po szkoleniach bez żadnej wiedzy za to z olbrzymią siłą przebicia.
Obserwuj wątek
      • Gość: DNA Wyscig po karpia za 6.99zl IP: *.bb.dnainternet.fi 29.03.11, 17:48
        Dziękuję, na starość nie mam zamiaru ścigać się w markecie po karpia za 6.99zł.
        Wyjechałem i rozważam czy w ogóle, wrócę do polski.
        Dzisiaj ZUS łata dziurę w budżecie. Za 40 lat będzie tak samo łatał, balansując by możliwie jak najmniej dać emerytowi a jak najwięcej państwu zabierając z kont pieniądze 20-30 latkom.
        Dziękuję. To nie dla mnie.
        • glowny_pasazer Aj waj 29.03.11, 18:38
          "Rząd i jego zwolennicy twierdzą, że nie niższe niż obecnie"

          No jasne, a przez 45 lat (tak, tak - trzeba podnieść wiek emerytalny do 75 lat) będziemy mieć deflację i w ogóle będziemy zieloną wyspą mlekiem i moczem płynącą.
          Donek pierdyknij się w to miejsce, gdzie inni mają głowę, to może zrozumiesz.
    • Gość: Antek Pi...e o Szopenie IP: *.multimo.pl 29.03.11, 13:52
      Gdyby nie ZUS to dziadkowie, a być może i rodzice tych 30-to latków zdychali by teraz z głodu, bo na nich nie mieli by co liczyć. Srać na ZUS każdy potrafi, ale pomysłu na coś w zamian już nie ma. Czy nie dociera do tych pustych łbów, że to jest system repartycyjny i taki system jest niemal w każdym państwie europejskim. Innym systemem możne być system kapitałowy, w złodziejskim wydaniu zastosowany w Polsce. Można jeszcze samemu odkładać, lub inwestować z myślą o emeryturze, ale trzeba mieć co odkładać i wiedzieć jeszcze w co inwestować i gdzie odkładać, żeby nie przepadło.
      • szefunio1 Re: Pi...e o Szopenie 29.03.11, 15:02
        > Srać na ZUS każdy potrafi, ale pomysłu na coś w zamian już nie ma.
        Każdy kto ma umiejętności matematyczne na poziomie podstawówki "w zamian" może zaproponować choćby wspólny dla wszystkich (z górnikami i policjantami włącznie) wiek emerytalny równy 65 lat - to by wystarczyło by przychody ZUS'u zrównały się z wydatkami. W niemczech górnik i policjant muszą pracować do 67-ki więc jak widać się da.
        • Gość: Kagan Re: Pi...e o Szopenie IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 15:16
          Wystarczy, aby milon polskich bezrobotnych wrocil do pracy i zaczal placic podatki, a zamiast dziury bedziemy mieli solidna nadwyzke w budzecie i jedyny nasz problem to bedzie gdzie ja najkorzystniej zainwestowac. Nie oszukujmy sie: wszystkie obecne problemy polskiej gospodarki, z deficytem budzetu wlacznie, to efekt "reform" Balcerowicza, ktore zniszczyly zrodlo dochodu (przemysl), a wiec spowodowaly kleske bezrobocia. Dodajmy do tego ulgi i znizki podatkowe, ktorymi Balcerowicz tak szczodrze obdazyl swych kumpli w zagranicznych firmach dzialajacych w Polsce...
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: Ems Re: Pi...e o Szopenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 15:39
            Aż dziw bierze, że się jeszcze tacy fantaści uchowali, co takie rzeczy o reformach Balcerka piszą...
            Dla mnie pieniądz, który jest, będzie zawsze lepszy od pieniądza, którego nie ma. Był nawet kiedyś taki japoński film, gdzie mafia poprosiła głównego bohatera: daj nam swoje pieniądze, oddamy ci za rok z procentem. Chyba ich powystrzelał.
          • szefunio1 Re: Pi...e o Szopenie 29.03.11, 15:52
            Zawsze najbardziej rozśmieszają mnie pajace głoszące poglądy w
            stylu: "Do roku 1989 Polska była krajem mlekiem i miodem płynącym, a
            potem przyszedł Balcerowicz i wszystko popsuł".
            Pajacom tym zawsze jednak mowę odbiera, gdy przypomnieć im, że w
            roku 1989 Polska miał dochód (PKB) na mieszkańca prawie dwukrotnie
            niższy niż Czechy i niższy niż ówczesna Białoruś, Ukraina i Armenia
            (na podstawie:
            www.ggdc.net/maddison/Historical_Statistics/horizontal-file_03-2007.xls
            )
            • Gość: zizi Re: Pi...e o Szopenie IP: 74.3.165.* 29.03.11, 17:23
              szefunio1 napisał:
              > Zawsze najbardziej rozśmieszają mnie pajace głoszące poglądy w
              > stylu: "Do roku 1989 Polska była krajem mlekiem i miodem płynącym, a
              > potem przyszedł Balcerowicz i wszystko popsuł".
              > Pajacom tym zawsze jednak mowę odbiera, gdy przypomnieć im, że w
              > roku 1989 Polska miał dochód (PKB) na mieszkańca prawie dwukrotnie
              > niższy niż Czechy i niższy niż ówczesna Białoruś, Ukraina i Armenia
              > (na podstawie:

              Mnie notomias zawsze dziwią pajace twego poktoju którzy to się jarają wirtualnym PKB.

              Obecna pensja staystycznego Polaka 1500netto nie wystarcza na przezycie.
              Emerytura (600MIN 1000MEDIANA 1300SREDNIA)

              Utrzymanie mieszkania najdrozsze w eu to 1000zł srecnio (własnego)
              JEDZENIE JUZ DROZSZE JAK NA ZACHODZIE.

              W jakim swiecie ty zyjesz? co chcerz zaklinać rzeczywistość.

              Pozim zycia conajmniej 80% społeczenstwa jest o połowę gorszy jak za PRL.

              Zobacz na wkazniki nędzy ,bezrobocie, biedę, 50% niedorzywionych dzieci, ujemny przyrost naturalny itd..
              • boni.m Re: Pi...e o Szopenie 29.03.11, 17:37
                Czym jest PKB?
                Według ONZ: PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług, które są wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się nie tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale też i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe po koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety, albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest (na ogół) w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”) krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach.
                Źródło: United Nations: Overall Socio-economic Perspective of the World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 s. 21)
                • Gość: noicoztego Re: Pi...e o Szopenie IP: *.startdedicated.com 29.03.11, 18:31
                  coś tu wypisał?
                  Nic. Powiedziałeś tylko, że PKB jest niedoskonałym, sposobem mierzenia
                  siły nabywczej i dobrobytu społeczeństwa. Stosuje się to głównie
                  do towarów dostępnych lokalnie.

                  Problem w tym, że nie przedstawiłeś żadnej lepszej metody zmierzenia
                  poziomu życia społeczenstwa. Masz tylko swoje blablabla,
                  że inni nie wiedzą czegoś dokładnie, ale ty wiesz jeszcze mniej niż oni.
                  Jednak PKB jest jakąś miarą, gdyż kraje gdzie jest on wyższy "na oko" wygladają
                  lepiej od tych, gdzie jest on niski.

                  Masz jedynie jakieś subiektywne odczucie,
                  że przed 1989 było świetnie. W takim razie musiałeś być wsród wycwanionych
                  beneficjentów tamtego systemu, a było ich bardzo niewielu, albo jesteś taki głupi,
                  że uwierzyłeś w to co ci beneficjenci ci naplotli, albo jeszcze głupszy i wymyśliłeś
                  te wszystkie brednie sam.

                  Być może jesteś jeszcze głupszy i wymyślił te brednie ktoś, kto każe ci je powtarzać,
                  bo jesteście z opozycji i macie sprawić wrażenie, że wszystkiemu jest winien obecny rząd.

                  W Porównaniu z dzisiejszą Polską, jaka ona jest, to PRL w latach 1980 to był syf, kiła i miła,
                  smród brud i ubóstwo. Czekanie na mieszkanko w wielkiej płycie 40 lat albo dożywotnio.

                  To był durny ustrój, promowany przez durniów a wykorzystywany przez cwaniaków.

                  Wśród beneficjentów tamtego systemu, była też różna hołota, która żyła kompletnie
                  poza tym systemem, margines cinkciarsko-przemytniczo-prostytuto-hotelowo-portierowo-kelnerski + skumane z nimi ubectwo który miał się całkiem nieźle, a nawet świetnie, po zarobieniu
                  n.p. 100-300 dolarów miesięcznie, kręcąc się przy specjalnych hotelach dla cudzoziemców.

                  I to oni albo ich potomkowie tak dzisiaj jęczą, że PKB nic nie mierzy gdyż dzisiaj za 100-300
                  dolarów nie mogliby być tym czym byli w tamtym ustroju.
                  To ich boli i dlatego skamlą jak okulawione psy.

                  Do tych hoteli normalny Polak, nawet mieszkający za granicą ale z polskim paszportem,
                  nie miał wstępu byly one "Tylko dla białych", i oczywiście dla tej polskieh hołoty, która
                  ich obsługiwała, na różne sposoby.
                  Ten zwyczaj szwędania się po hotelach prostytutek pozostał jeszcze po 1989,
                  i szokował cudzoziemców.
                  • hooligan1414 bzdura, lamerze 29.03.11, 18:47
                    jak każdemu pryszczatemu lemingowi pomyliła ci się odwaga z odważnikiem, czyli wzrost gospodarczy (mierzony właśnie PKB) od rozwoju gospodarczego, która ma się właśnie przekładać na poziom życia społeczenstwa, októrym nieprzytomnie bredzisz, a który mierzy się wskaźnikami jakościowymi. ale tymi już twój Rudy Mesjasz się nie pochwali, bo nagle zielona wyspa ląduje gdzieś w Azji. A więc - średnia cena i powierzchnia mieszkania, jego standard, koszyk zakupowy za średnia płacę, stan infrastruktury (np. liczba autostrad, kolei etc), średni wiek samochodu, stand dróg, dostep do opieki medycznej, oświaty i kultury, poziom biurokracji, poziom przestepczości, liczba zabitych i rannych w wypadkach komunikacyjnych - mozna by jeszcze długo. To właśnie te czynniki okreslają POZIOM zycia - niestey w tym ujeciu Potato Republic of Bulanda ląduje w "zaszczytnym" klubie bananowych republik rządzonych przez pseudodemokratycznych kacyków i ajatollachów z Watykanu
                      • hooligan1414 Re: bzdura, lamerze 29.03.11, 19:30
                        ale czego się spodziewałeś - przecież świat nie stoi w miejscu - poprawiło się w całej Europie, dlaczego nie w Polsce? (zwłaszcza przy tak dramatycznym wzroście zadłużenia, datacjach z UE i eksploatacji rodaków na emigracji o - takich "grantach" Gierek mógł tylko marzyć). Zaskoczę cię przy tym - liczba zabitych na polskich drogach wyraźnie spadła w porównaniu z latami 80 - widac tu oczywisty postęp. Oczywiście większość wskaźników uległa polepszeniu ale np. do Polski wraca gruźlica - choroba biedy, rozkładowu ulega infrastruktura kolejowa i energetyczne (kiedy pieerwsze blackoty w kraju bez inwestycji w energetykę w ciągu ostatnich 20 lat?). Porównanie do takich np. Czech jasno pokazuje, że wiele rzeczy zostało w Polsce totalnie przerżniętych. np. autostrady i ekspresówki - 4 razy mniejsze Czechy mają ich prawie tyle samo co Polska, do tego za 200 zł jeździsz u nich do oporu przez cały rok. Co jest porypanego w tym kraju (czyli w bulandzie), że tu tak się nie da?
                        • Gość: noicoztego Re: bzdura, lamerze IP: *.startdedicated.com 29.03.11, 20:26
                          Czysta demagogia. Kto ją zna ten wie czym ona pachnie.

                          Demagog nie ma argumentów, by się wypowiedzie, więc drze gębę powtarzając, do upadku ze zmęczenia, w kółko te same kilka sloganów (a najlepiej jeden) bez żadnej sensownej jzawartości

                          Co wy nazywacie "robociem", spanie na workach z cementem, opiewane przez mentalnego chooligana? Potrafisz podać jego stopę?

                          Najpierw naśmiewacie się ze wskaźników statystycznych, jako rzekomo nieadekwatnych
                          do rzeczywistości, którą wy rzekomo znacie lepiej (nie wiem skąd, z obserwacji, ganiacie
                          po krajach w szerz i wzdłuż?) a potem uciekacie w tak lipne wskaźniki jak 100% "robocie" w PRL.

                          Przecież wiadomo, że zatrudnianie niepotrzebnych ludzi było sposobem na zlikwidowanie
                          bezrobocia jedynie na papierze. Kończyło się tym, że produkcja od tego zatrudniania na siłę nie rosła ani o promil, a nawet malała, z powodu demoralizacji zbędnych pracowników.

                          Utrzymywano na siłę w pracy czasami najgorszy element, który powinien być pognany na zbity pysk, a nie był.

                          Czy wy jesteście aż tacy głupi, że uważacie za racjonalne zatrudnienie dodatkowych pracowników,
                          bez uzyskania jakiegokolwiek przyrostu produkcji w zakładzie, z tego tytułu?
                          • Gość: Kagan Re: bzdura, lamerze IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 21:35
                            Tyle, ze:
                            Zamkniecie polskich fabryk przez Balcerowicza -> wysokie bezrobocie -> nizsze wplwywy z podatkow -> wyzsze wydatki sojalne -> deficyt budzetu -> mniej pieniedzy na infrastrukture -> gorsze warunki robienia interesow w Polsce -> zamkniecie kolejnych fabryk -> jeszcze wyzsze bezrobocie -> itd.
                            lech.keller@gmail.com
                            • Gość: k Re: bzdura, lamerze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.03.11, 00:00
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              O i jeszcze pamiętam jak w wyśmienitych czasach PRL jako dziecko mogłem sobie popatrzeć na czekoladki w Pewexach i pomarzyć jak smakują. Dziś jest taka nędza, że na te same czekoladki często nie mam nawet ochoty splunąć.
                              Wtedy było super, przeklęty Balcerowicz zrobić taką nędzę, że normalnie nikomu nie chce się jechać na saksy, bo za mało płacą, a jak już tylko emigracja z przyczyn kulturowych, możliwości legalnie palonego skręta i nieoglądania nienormalnych facetów w czarnych sukienkach.
                              • rlnd Re: bzdura, lamerze 30.03.11, 15:09
                                Pan Lech Keller nie pamieta jak to na polkach byl tylko ocet, bo w roku 1981 mieszkal juz na Nowej Zelandii
                                ("Analyst at Fletcher Challenge and Dairy Board in Auckland and Wellington, New
                                Zealand")

                                www.pigswillfly.com.au/cms/wp-content/uploads/2011/02/CVAcadEngl09.pdf
                        • Gość: k Re: bzdura, lamerze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.03.11, 23:50
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          Nie chrzań o bezrobociu, bo na dzień dzisiejszy to wygląda tak, że leniom nie chce się robić i dziadują na grosze z opieki społecznej, albo zbierają drobne za odprowadzenie wózka, potem idą na flaszkę. Jak potrzeba ludzi do pracy to szybko okazuje się, że nie ma, z doświadczenia na własnej skórze i nie tylko.
                          • alcabin Re: bzdura, lamerze 30.03.11, 09:10
                            A kogo szukasz i ile płacisz. Weź pod uwagę obecne ceny nieruchomości i koszty życia i odpowiedz sobie sam czy opłaca się najpierw inwestować w wykształcenie, doświadczenie itd. a później mieć zwrot z inwestycji w postaci tego co możesz sobie za tę pensję kupić.
                            Większość nie mo0ze sobie nawet pozwolić na założenie rodziny w kraju.
                    • Gość: noicoztego Uderz w stół IP: *.startdedicated.com 29.03.11, 20:06
                      Czyzby odezwał się 300-dolarowy Krezus?
                      Sie strasznie podekscytował, poczuwszy swój czuły punkt.

                      Pewnie jeszcza pamięta, że za komuny można było
                      kupić mieszkanie za 2000 dolców, ale zapomniał,
                      że komuna nie płaciła dolarami tylko znacznie tańszymi
                      niewymienialnymi złociszami.

                      > jak każdemu pryszczatemu lemingowi pomyliła ci się odwaga z odważnikiem, czyli
                      > wzrost gospodarczy (mierzony właśnie PKB)

                      Czy ty w ogóle chłopczyku podstawówkę skończyłeś, czy może
                      uczyli Cię ci cymbalaści nauczyciele, których tak potępiasz za tępotę,
                      ale nie potępiasz za to, że rodzicom pozostaje jedynie home schooling
                      jako jedyny ratunek przed otumanianiem dziatwy takiej jak Ty?
                      Pomylił ci się wzrost gospodarczy ze wzrostem (wozrastem - po rusku),
                      a może ze zrostem, trudno to wyczytać z twojego słowotoku.

                      >od rozwoju gospodarczego, która ma si ę właśnie przekładać na poziom życia społeczenstwa,

                      Poziom życia w komunie, no ciekawe czym był mierzony?

                      > koszyk zakupowy za średnia pł acę, stan infrastruktury (np. liczba autostrad, kolei etc)

                      No, no jestem ciekaw ile autostrad i linii kolejowych zbudował PRL.

                      "Koszyk zakupowy" ouch, świetne świetne, aleś mnie q.. rozczulił swoją fachową terminologią
                      i precyzyjnym odejściem do sprawy.
                      Zaraz się popłaczę.

                      "koszyk zakupowy" w krainie kartek na mięso cukier i gorzałę
                      i zakupów "spod lady".
                      Ciekawe jaki on był, ile pasztetowej, bimbru, gliniastego chleba,
                      aparatów Zenit, telewizorów Rubin, Syrenek, bananów, pomarańczy,
                      ortalionowych płaszczy, mandarynek, kawy Mokka (o, jest nawet cena 240 zł - 1984),
                      etc. móŋł sobie taki PRL-czyk kupić?

                      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka.htm
                      Na pewno nam nasz Mesjasz Ludu wyliczy, uwzględniając to,
                      że tych cudownych towarów nie było na pólkach, co najwyżej na pchlich targach
                      lub pokątnie, z przemytu (lub od "spekulantów")

                      N.p. po wiertarki trzeba było jeździć z centrum do Cieszyna.

                      Ale komu by się opłacało po jedną? Trzeba było "spekulować" by się "wycieczka zwróciła".
                      Ach, co za piękne czasy, co za urozmaicony "koszyk zakupowy", ach co za głupek,
                      kŧóry o nim opowiada!


                      Dalszą część bełkotu litościwie pominę.
                      Bełkocze coś nasz Mesjasz o średnim wieku samochodu
                      jakby się nie domyślał, że to własnie zależy od dochodu
                      w gotówce będącego do dyspozycji społeczeństwa.

                      A poza tym co to za wskaźnik n.p. średni wiek samochodu
                      w oderwaniu od tego ile samochodów przypada na rodzinę
                      w danym kraju i JAKICH, czyli ile one kosztowały?

                      Toż to tak jakby liczyć średnią wieku jachtów pełnomorskich
                      w Republice środkowo-Afrykańskiej, średnią płacę w górnictwie
                      Rwandy albo średnią pensję w krainie gdzie pensję być może
                      10% ludzi a kraj niema własnej waluty (Somalia?)

                      Tylko kretyn może porównywać 3-letniego Maybacha do nówki Skody
                      lub kraj w którym wszyscy mają używane Skody do kraju,
                      którym tylko jakiś Mobutu i jego kumple zmieniają
                      co roku swoje pancerne Mercedesy na nowe.

                      Unikanie pieniądza w rozliczeniach i stosowanie w tym celu jakichś dziwnych jednostek fizycznych, których nie można sprowadzić do wspólnego mianownika to typowe zamiłowanie komuny.

                      Przy takich metodach wychodziło im, ze Syrenka to taki sam samochód jak Opel,
                      Sporty takie same papierosy jak Marlboro (na sztuki) a klumpiaste buty i workowate garnitury
                      to to samo co od włoskich projektantów. I oczywiście mierzenie produkcji niektórych wyrobów
                      w tonach. To był szczyt mądrości komuszej.

                      Jesli chodzi o hipokryzję to aż dziw, że nasz champion uciskanej ludzkości nie pomstuje
                      na bezrobotną młodzież, że się leni, albo nie każe pracodawcom zatrudniać
                      po dwie kasjerki na jedną kasę lub dwóch urzędników na jedno krzesło i stołek.
                      Wręcz przeciwnie, głośno tę praktykę zatrudniania nowych zbędnych urzedasów potępia.

                      Ale nie potrafi potępić komuny za takie same praktyki na budowach i w fabrykach.

                      Pewnie by ją chwalił za to, że "wszyscy mieli pracę" choć jak słusznie zauważył,
                      stanowiskiem tej pracy był nie raz worek z cementem, nawet nie porządne biurko.
                      • hooligan1414 Re: Uderz w stół 29.03.11, 20:19
                        a więc tak - wysrałeś z siebie tę nic nie znaczącą wybroczyne intelektualna by udowodnić.... no sam nie wiem co. nie wiem, czy zauważyłeś łaskawco, ale nawet nie wspomniałem nic o PRL-u, więc nie wqiem dlaczego się tak produkujesz. Kompoleksy, złe wspomnienia z dzieciństwa, jakies dysonanse poznawcze? Odniosłem sie do twej tezy wygrzebanej z nosa, że wasz "święty" PKB, do którego wyjecie jak psy do zaciekanej suki NIE jest wyznacznikiem poziomu zycia społeczeństwa; owszem jest jego niezbędnym warunkiem, ale sam z siebie jeszcze o niczym nie decyduje. Tym bardziej, że w tym kraju szybciej od PKB rośnie dług publiczny (na dziś 820 mld), dług prywatny lemingów (715 mld), do tego długi firm i samorządów. Po prostu PKB w dużej części finansowany jest długiem. Oraz dotacjami z UE i kasą przesyłaną od emigrantów. Gdyby nie to wszystko miałbys to 30% bezrobocia i rewolte społeczną na karku, brudasie
                        BTW - jak długo jedzie się pociągiem ze Stolycy nad morzem? bo podobno car Mikołaj i kaiser Wilhelm przewracają się ze śmiechu w grobach, słysząc o kolejowych cudach zielonej wyspy - za jakieś 50 lat macie szansę osiągnąć średnie prędości handlowe pociągów z początku XX wieku, lemingi na kredyciku :))
                      • Gość: Kagan Re: Uderz w stół IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 21:41
                        Przypominam tylko:

                        1. Gierkowka
                        2. System drog dwujezdniowych na Slasku
                        3. Wislostrada i Trasa L w Warszawie
                        4. Autostrada ppd Koninem i Krakow-Katowice
                        5. Wyloty z Warszawy i Poznania oraz odcinek Poznan-Wrzesnia
                        6. CMK
                        7. LHS
                        8. Elekryfikacja glownych linii kolejowych
                        9. Dworce w Warszawie i Katowicach
                        10. Nowe lotnisko w Gdansku
                        Starczy?

                        noicoztego napisało: No, no jestem ciekaw ile autostrad i linii kolejowych zbudował PRL.
                  • Gość: Kagan Re: Pi...e o Szopenie IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 19:30
                    Podalem krytyke PKB. A lepsze metody zmierzenia poziomu życia społeczenstwa sa znane od lat, np. HDI, tyle, ze to jest temat na doktorat czy habilitacje, a nie na wpis na forum dyskusyjnym GW!
                    I nie twierdze, ze w PRLu byl raj, gdyz opuscilem ow PRL w roku 1981, ale ze byla to jednak znacznie lepsza Polska niz obecna RP!
                    Nie opluwaj wiec PRLu, tylko pomysl, czemu coraz wiecej Polakow i Polek teskni do jej, tak przez ciebie znienawidznej, "komuny", do kraju bez bezrobocia, bezdomnosci i skrajnej nedzy. I nie pisz bzdur, ze Polak nie mial w PRLu wstepu do jakichs tam hoteli! Moze go nie bylo na ten hotel stac, ale kogo z mieszkancow obecnej Polski stac dzis na apartament w Mariottcie? Ja na delegacjach w PRLu spalem np. w Novotelach.
                    lech.keller@gmail.com
                    • rlnd Re: Pi...e o Szopenie 30.03.11, 15:19
                      > Nie opluwaj wiec PRLu, tylko pomysl, czemu coraz wiecej Polakow i Polek tesk
                      > ni do jej, tak przez ciebie znienawidznej, "komuny", do kraju bez bezrobocia, b
                      > ezdomnosci i skrajnej nedzy.


                      Podaj moze jakies dane nt. tego "coraz wiecej" ...

                      > kraju bez bezrobocia,

                      Bez bezrobocia bo byl obowiazek pracy ?


                      > bezdomnosci

                      A jak nazwiesz oczekiwanie po 20-40 lat na mieszkanie i gniezdzenie sie w trzy pokolenia w dwu-trzy pokojowym mieszkaniu ?

                      > i skrajnej nedzy

                      A co to jest skrajna nedza ? Czy brak zywnosci wystarczy ? Czy stanie w kolejce po pare dni aby cos dostac wystarczy ? Czy noszenie tych samych ubran przez pare lat, wystarczy ?
              • Gość: le ming Re: Pi...e o Szopenie IP: 178.73.49.* 29.03.11, 18:08
                > Obecna pensja staystycznego Polaka 1500netto nie wystarcza na przezycie.
                Klamstwo nr 1. Obecna pensja statystycznego Polaka jest o ponad 50% wyzsza niz piszesz.

                > Utrzymanie mieszkania najdrozsze w eu to 1000zł srecnio (własnego)
                Klamstwa nr 2 i 3. Utrzymanie mieszkania nie kosztuje 1000 zl i na pewno nie jest najdrozsze w EU.

                > JEDZENIE JUZ DROZSZE JAK NA ZACHODZIE.
                Taaa, jasne. Klamstwo nr 4.

                > Pozim zycia conajmniej 80% społeczenstwa jest o połowę gorszy jak za PRL.
                I klamstwo nr 5.

                Dziekuje, dobranoc panstwu.
                • Gość: antyHipokryta Re: Pi...e o Szopenie IP: 193.106.85.* 29.03.11, 18:46
                  > Obecna pensja staystycznego Polaka 1500netto nie wystarcza na przezycie.
                  Klamstwo nr 1. Obecna pensja statystycznego Polaka jest o ponad 50% wyzsza niz piszesz.-

                  mega klamstwo 1 - pensja statystycznego polaka wynosi 1 zlotych, a skad mam te dane? z pewniejszego zrodla niz ty lemingu .

                  > Utrzymanie mieszkania najdrozsze w eu to 1000zł srecnio (własnego)
                  Klamstwa nr 2 i 3. Utrzymanie mieszkania nie kosztuje 1000 zl i na pewno nie jest najdrozsze w EU.

                  megaklamstwo 2 i 3 - utrzymanie kosztuje 20000 miesiecznie i jest najdrozsze na swiecie, skad to wiem? z pewnego zrodla , pewniejszego niz twoje.

                  > JEDZENIE JUZ DROZSZE JAK NA ZACHODZIE.
                  Taaa, jasne. Klamstwo nr 4.

                  tak jasne. jest najdrozsze na swiecie, ponownie mam pewniejsze zrodlo niz twoje

                  > Pozim zycia conajmniej 80% społeczenstwa jest o połowę gorszy jak za PRL.
                  I klamstwo nr 5.

                  megaklamstwo , 80 % ludzi zyje na ponad 80% nizszym poziomie, znowu zrodlo moje jest pewniejsze niz twoje.

                  Dziekuje, dobranoc panstwu.

                  nie dziekuje, podobalo sie ?

                  zawsze podawaj zrodlo twoich danych lemingu z PO bo tka to jedynie popierdizales na forum.

                  ja mam kolke wiec lekarz polecil mi tak pierdizec ogolnie w waszym kierunku lemingi slepo podazajace za swoich kondonkiem tuskiem.
                • Gość: olo Re: Pi...e o Szopenie IP: 151.59.17.* 29.03.11, 19:27
                  Gość portalu: le ming napisał(a):
                  > > Obecna pensja staystycznego Polaka 1500netto nie wystarcza na przezycie.
                  > Klamstwo nr 1. Obecna pensja statystycznego Polaka jest o ponad 50% wyzsza niz
                  > piszesz.
                  > > Utrzymanie mieszkania najdrozsze w eu to 1000zł srecnio (własnego)
                  > Klamstwa nr 2 i 3. Utrzymanie mieszkania nie kosztuje 1000 zl i na pewno nie je
                  > st najdrozsze w EU.
                  > > JEDZENIE JUZ DROZSZE JAK NA ZACHODZIE.
                  > Taaa, jasne. Klamstwo nr 4.
                  > > Pozim zycia conajmniej 80% społeczenstwa jest o połowę gorszy jak za P
                  > RL.

                  > I klamstwo nr 5.


                  I po co się było odzywać trollu lemingowy?
                  Ty kłamiesz i to jeszcze jak....

                  > > Obecna pensja staystycznego Polaka 1500netto nie wystarcza na przezycie.
                  > Klamstwo nr 1. Obecna pensja statystycznego Polaka jest o ponad 50% wyzsza niz piszesz.

                  --> ciołku Średnia netto to 2400zł, ale jej nie otrzymuje 70% pracujących , a ponad 90% pracujących

                  > > Utrzymanie mieszkania najdrozsze w eu to 1000zł srecnio (własnego)
                  > Klamstwa nr 2 i 3. Utrzymanie mieszkania nie kosztuje 1000 zl i na pewno nie je
                  > st najdrozsze w EU.

                  Od dawna jest najdroższe w EU a PO spodziewanych podwyżkach gazu 60% ,wody 100%, energii będzie najdroższe na świecie.
                  Ceny utrzymania rosną najszybciej w europie.
                  Dane z przed 1,5 roku 800zł średnio obecnie ponad 1000zł, jutro 1200zł i REKORD
                  finanse.wp.pl/kat,43956,title,Utrzymanie-mieszkania-w-Polsce-najdrozsze-w-Europie,wid,12608799,wiadomosc.html
                  > > JEDZENIE JUZ DROZSZE JAK NA ZACHODZIE.
                  > Taaa, jasne. Klamstwo nr 4.

                  Od dawna są już wyższe i rosną dalej najszybciej, nawet gazeta to zauważyła ostatnio
                  wyborcza.biz/biznes/1,100896,9331359,Na_Slasku_i_w_Zaglebiu_drozej_niz_w_Niemczech.html

                  I widzisz jak się kompromitujesz trolu..
                • Gość: Kagan Re: Pi...e o Szopenie? IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 19:40
                  1. Mylisz srednia z mediana. Srednia jest sztucznie zawyzona przez gastke prezesow zarabiajacych ponad milion zl na rok.
                  2. Kosztuje. Czynsz (mowa o 2-3 pokojowym mieszkaniu wlasnosciowym w spoldzielni badz wspolnocie mieszkaniowej) to conajmniej 500 zl plus oplaty za prad, gaz, wode i ogrzewanie oraz trzeba odlozyc conajmnej 100 zl na miesiac na swoj wlasny 'fundusz remontowy'...
                  3. Jedzenie w Polsce jest juz drozsze niz na Zachodzie.
                  4. A poziom zycia conajmniej 80% społeczenstwa jest o połowę gorszy jak za PRLu.
                  lech.keller@hmail.com
                  • Gość: olo Re: Pi...e o Szopenie? IP: 151.59.17.* 29.03.11, 19:57
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):
                    > 1. Mylisz srednia z mediana. Srednia jest sztucznie zawyzona przez gast
                    > ke prezesow zarabiajacych ponad milion zl na rok.

                    On nie dość ze myli to zapomina o tak istotnej sprawie ze:
                    Zgodnie z danymi GUS wartość ta to przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, a nie w gospodarce narodowej.
                    A to tylko POŁOWA.

                  • wj_2000 Re: Pi...e o Szopenie? 29.03.11, 21:47
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > 2. Kosztuje. Czynsz (mowa o 2-3 pokojowym mieszkaniu wlasnosciowym w spo
                    > ldzielni badz wspolnocie mieszkaniowej) to conajmniej 500 zl plus oplaty za pr
                    > ad, gaz, wode i ogrzewanie oraz trzeba

                    Sorry. W Spółdzielni "Wolska Żelazna Brama" w domu odległym od Pałacu Kultury o jakieś 800m, za czteropokojowe własnościowe mieszkanie 63m^2 płacę 450 pln. W tym WODA i OGRZEWANIE, oraz fundusz remontowy. Dwa miesiące temu wymienili mi okna na super luksusowe - z owego funduszu, czyli na koszt Spółdzielni.
                    Kilka lat temu ocieplono mi dom tak, że CAŁĄ ZIMĘ mam wyłączone kaloryfery (szkoda że nie wprowadzili podzielników:-), a temperatura 24C. (same rury doprowadzające wodę i kuchnia, czy oświetlenie grzeją wystarczająco).
                    Nowe windy i klatka z kafelkami, czyściutko , elegancko.
                    • Gość: olo Re: Pi...e o Szopenie? IP: 151.59.17.* 29.03.11, 22:24
                      wj_2000 napisał:
                      > Sorry. W Spółdzielni "Wolska Żelazna Brama" w domu odległym od Pałacu Kultury o
                      > jakieś 800m, za czteropokojowe własnościowe mieszkanie 63m^2 płacę 450 pln. W
                      > tym WODA i OGRZEWANIE, oraz fundusz remontowy. Dwa miesiące temu wymienili mi o
                      > kna na super luksusowe - z owego funduszu, czyli na koszt Spółdzielni.
                      > Kilka lat temu ocieplono mi dom tak, że CAŁĄ ZIMĘ mam wyłączone kaloryfery (szk
                      > oda że nie wprowadzili podzielników:-), a temperatura 24C. (same rury doprowadz
                      > ające wodę i kuchnia, czy oświetlenie grzeją wystarczająco).
                      > Nowe windy i klatka z kafelkami, czyściutko , elegancko.

                      Posłuchaj napisał bym "bajki to możesz" ale dam sobie z tym spokój.

                      Napisze tak: to ile ty płacisz i czy to prawda niema żadnego najmniejszego nawet wpływu na to jaka jest PRAWDA. fakty

                      Masz najdroższy gaz ,prąd wodę, ścieki itp. w EU
                      Ty możesz kłamać wymyślać nietworzone historyjki a jak jest każdy i tak widzi.

                      Mrzesz zaklinać rzeczywistość ile wlezie ale i tak nic nie wskórasz bo FAKTY są faktami.

                        • Gość: Gościula Re: Pi...e o Szopenie? IP: *.181.29.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.03.11, 09:51
                          Tym razem wspólnota mieszkaniowa w samiuteńkim centrum, wielkie podwórze z własnymi miejscami parkingowymi i 50-letnimi drzewami w środku.

                          330 zł za 60m^2. W tym jest ogrzewanie, woda zimna, fundusz remontowy, windy, śmieci, dzierżawa podwórza od gminy, dozorcy itp.
                          W dodatku co roku zwrot za media na poziomie 7-8 zł za m^2, czyli półtora miesiąca!!!!!! (bo budynek
                          • Gość: olo Re: Pi...e o Szopenie? IP: 151.59.17.* 31.03.11, 21:48
                            Ludzie nie piszcie takich debilizmów bo ta aż wstyd.

                            Tu dane z 2009 roku , obecnie + 40%
                            www.egospodarka.pl/58272,Koszty-utrzymania-mieszkania-w-Polsce-wysokie,1,39,1.html
                            Tabelka
                            www.egospodarka.pl/s/imagezoom.thtml?id=55549
                            Już jesteśmy przed najdroższa DANIĄ.

                            A tu mamy idiotów piszących takie idiotyzmy.
                            ">za to czynsz za 40m^2 spółdzielczego mieszkania jest 115 zł miesięcznie "

                            Przecie więcej to za prąd się płaci he he a gdzie reszta kosztów..
                            • Gość: Gościula Re: Pi...e o Szopenie? IP: *.147.150.175.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.11, 10:14
                              Sam jesteś debilem, OLO!

                              Jeśli ktoś łączy prąd z czynszem, to po co w ogóle zabiera głos? Jeśli ktoś nie wie, co to czynsz, a co nie czynsz, to niech używa słowa "komorne" i słowa "rachunki".

                              Prąd nie jest de facto kosztem utrzymania mieszkania. Czynsz jest, bo płacisz go nawet wtedy, jak się ku...sz z Arabami po Hiltonach.

                              Tak samo ogrzewanie, bo podzielniki to bardzo złudna sprawa rozliczeniowa, he, he.

                              Prąd to KOMFORT życia. A za komfort i marnoKURWAtrawstwo trzeba BULIĆ. Jak nie masz energooszczędnych żarówek
            • Gość: etygrys Re: Pi...e o Szopenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 20:43
              Taaak.... Nie było tyle dzieci głodnych, maltretowanych i katowanych, domy dziecka nie były tak przepełnione, nie istnieli bezrobotni itd...... Cóż mi po demokracji, jeżeli większość społeczeństwa polskiego wegetuje na granicy ubóstwa. Co dla mnie znaczy PKB, gdy na stole przeciętnego Polaka pusto i biednie!
          • Gość: lili Re: Pi...e o Szopenie IP: *.online.de 29.03.11, 15:58
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Wystarczy, aby milon polskich bezrobotnych wrocil do pracy i zaczal plac
            > ic podatki, a zamiast dziury bedziemy mieli solidna nadwyzke

            Jakie znów 1mln to jest liczba Blisko 3mln.

            A dolicz tych co dojezdzają do pracy całe wioski miasta, dolicz panie do opieki nad starszymi.

            Ta cyfa to będzie nawet i 5-6mln (DLATEGO TO JESZCZE JEDZIE)
          • rlnd Re: Pi...e o Szopenie 30.03.11, 14:57
            A ty sie czasem nie powinienes bardziej martwic o gospodarke kraju, w ktorym mieszkasz ?
            Przedstawiles juz rzadowi Portugalii (w dymisji) swoje teorie ?
          • hooligan1414 Re: Pi...e o Szopenie 30.03.11, 08:31
            a wyobrażasz sobie 67-letniego budowlańca pracującego na wysokości. A montera w energetyce czepaijacego się zima przy wietrze po oblodzonych słupach? Czyś ty kedyś był na budowie?
      • Gość: stokropek Re: Pi...e o Szopenie IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 15:50
        Zgadza się, tak jest w większości krajów. Proszę tylko zwrócić uwagę, że prowadzący działalność w Polsce płaci minimalnie ok 960 zł do ZUS co miesiąc za siebie oraz jeśli zatrudnia pracowników, to również płaci za nich składki. ( 960 zł obowiązkowego ubezpieczenia tj. ok. 200 funtów UK, ok 240 euro - jeśli dysponuje Pan czasem polecam na wewnętrznych stronach www instytucji krajów takich jak np Anglia, Niemcy, Słowacja, Czechy, które są odpowiednikami polskiego ZUS-u sprawdzić i porównać stawki ubezpieczeń społecznych, zasady funkcjonowania oraz obowiązki i benefity obustronne ). Wiemy przy tym, że z tych zusowskich "oszczędności" nic miał przedsiębiorca i zatrudniony u niego pracownik nie będzie - obecnie rezerwa demograficzna już jest 10 razy z niska, za ok. 30 lat będzie przypadała 1 osoba pracująca na 1 emeryta, więc osoba taka będzie musiała: zarobić na emeryturę tego emeryta, zarobić na swoje składki, na inne podatki i opłaty i w końcu zarobić na życie . W obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobny jest upadek ZUS-u w perspektywie 10-15 lat i związany z tym przepadek tego, co, jeśli Pan pracuje, odłoży Pan w nim do tego czasu ( co jest obowiązkowe ). Przepadek zupełny, bez prawa do ubiegania się o jakiekolwiek świadczenia czy zwrot zgromadzonych środków. Ponadto zwracam uwagę ciekawą możliwość porównania kwot obowiązkowego ZUS w Polsce z tymi w wymienionych krajach w odniesieniu do: skali zarobków, skali cen, siły nabywczej pieniądza oraz tego, co można uzyskać po latach w tychże państwach.
      • kretynofil Otoz to wlasnie... 29.03.11, 15:35
        Strasznie bawi mnie to pieprzenie o inwestowaniu w nieruchomosci. A kto niby ma byc tymi nieruchomosciami za 30 lat zainteresowany?

        Prognozy demograficzne sa nieublagane - za te 30 lat bedzie nas znacznie, znacznie mniej - od pieciu do osmiu milionow mniej. Co to oznacza dla rynku nieruchomosci, to kazdy w miare rozgarniety czlowiek potrafi sobie wyobrazic :)
        • znajdz_glupszego_od_siebie Re: ceny nieruchomosci znjada ziuuuu 29.03.11, 15:58
          kretynofil napisał:

          > Strasznie bawi mnie to pieprzenie o inwestowaniu w nieruchomosci. A kto niby ma
          > byc tymi nieruchomosciami za 30 lat zainteresowany?
          >
          > Prognozy demograficzne sa nieublagane - za te 30 lat bedzie nas znacznie, znacz
          > nie mniej - od pieciu do osmiu milionow mniej. Co to oznacza dla rynku nierucho
          > mosci, to kazdy w miare rozgarniety czlowiek potrafi sobie wyobrazic :)
          >

          Tak, ze zamiast zbijac baki na Forum wez sie do nauki bo rodzice wiecznie nie bede ciebie utrzymywac.


        • Gość: p Re: Otoz to wlasnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.11, 16:19
          Dokładnie tak, Polska będzie mocno wymierać, a jeszcze następne pokolenie mniej liczniejsze może również zdecydować się mieć jedno dziecko. Przy takiej polityce jaka jest obecnie to 50lat jak nic będzie nas czekać wymieranie.

          Wychowanie dziecka 200 000 zł, a później płaca niewolnika za 1500zł. Przecież to nieopłacalna transakcja. Po co przyszłe pokolenie ma się męczyć i przechodzić piekło na ziemi? W obecnym systemie lepiej nikogo nie skazywać na taką krzywdę.



        • wj_2000 Re: Otoz to wlasnie... 29.03.11, 21:53
          kretynofil napisał:

          > Strasznie bawi mnie to pieprzenie o inwestowaniu w nieruchomosci. A kto niby ma
          > byc tymi nieruchomosciami za 30 lat zainteresowany?

          Natura horroet vacuum. Osiedlą się nad Wisłą różne ludy (osobiście sprzyjam Wietnamczykom). Będą wynajmować.
        • hooligan1414 jeśli już manipulujesz, rób to udolnie 29.03.11, 16:15
          nikt nikogo nie zmanipulował - na chłodno ceniami "efekty" pracy ciała nauczycielskiego. Poziom polskich uczniów jest mizerny; większość chcąc miec jakiekolwiek wyniki musi uczęszczać na słono opłacane korepetycje. Polska jest w szarym ogonie Europy pod względem liczby zgłaszanych patentów, polska gospodarka jest mało innowacyjna i mało produktywna. To także efekty "pracy" bąkozbijów zwanych nauczycielami. może wreszcie zakosztowaliby "efektów" swojej pracy
          • Gość: sicher no tak,ale IP: *.dynamic.mnet-online.de 29.03.11, 16:26
            przez ostatnie dwadziescia lat najwazniejsze bylo klekanie nauczycieli przed najwiekszym autotytetem,to co sie dziwic ,ze ci ambitni odeszli od swojego zawodu,a na ich miejsce przyszli nowi wyksztalceni juz w wolnej polsce lub niezatapialne osobniki ostatniej dekady
            wiec do kogo pretensje,ze zawod nauczyciela stoczyl sie na samo dno,a konsekwencje
            tego mozna bez problemow przyuwazyc na tym forum
            • hooligan1414 Re: no tak,ale 29.03.11, 16:31
              nie wiem o jakim klękaniu bajasz - problem jest taki, że wszyscy w tym kraju (dotyczy to zwłaszcza budżetówki szerokiego autoramentu) wyja na jedną nutę: jacy to oni potrzebni, pokrzywdzeni, niedocenieni, a z drugiej strony jak piękna robotę wykonują, a jeśli już wszyscy widzą że to nieprawda, zaraz pada cała litania wszelkich przeszkód, które mają im to uniemożliwiać. Mają to szczęście, że na co dzień trudno jest to do końca zweryfikować, więc mogą bełtać w tym bagienku. Są jednak pewne obiektywne dziedziny, które nie toleruja polactwa i ich piekiełka - np. aeroawiacja, aerodynamika i grawitacja - lądowanie Tu154M rok temu nad Smoleńskiem to rzeczowy pokaz "fachowości" polskiej budżetówki - tam niestety nie dało się zatuszować nieumności, buty i braku zdolności przewidywania.
              • Gość: sicher ach IP: *.dynamic.mnet-online.de 29.03.11, 18:10
                nie wiem o jakim klekaniu bajsz()

                a bajam o nowej dziedzinie nauki praktykowanej w polsce,
                czyli wierze w cuda i tego konsekwencjami
                a o budzetowce nie pisalem tylko o nauczycielach lub o nadzwyczajnym
                powolaniu stanu nauczycielskiego w ksztaltowanie postaw mlodych pokolen
                zgadzam sie z tym ,ze niepowodzenia jednych odbijaja sie na caloksztalcie
                polskiej rzeczywistosci ,czyli polskiego piekla,gdzie nieposzkodowany tylko jest ten
                kto w nim nie uczestniczy
                a wracajac do artykulu mozna zapytac naiwnie
                z czego(z pesji) maja zadbac o swa starosc przyszle pokolenia emerytow
                w sytuacji gdy 20% zdrowych ,mlodych ludzi jest bez pracy
                ktos zyje tutaj w granicach umyslowych miasta warszawy i tylko z tej perspektywy widzi problem
                od ktorego uciec sie nie da
              • Gość: :))) Re: no tak,ale IP: *.uznam.net.pl 29.03.11, 18:11
                hooligan1414 napisał:

                > nie wiem o jakim klękaniu bajasz (...)

                parę tematów ze szkoły mojej córki: "w czym Biblia pomaga w życiu?", "filozofia św. Franciszka", przygotowanie scen biblijnych w szkolnym teatrzyku. Religia jest na religii, na jęz, polskim, na godzinach wychowawczych i WOSie a także na historii. O nauce praktycznie zupełnie zapomniano. Efekty są już widoczne: na klęczkach kraj cofa się do średniowiecza.
                  • hooligan1414 Re: no tak,ale 29.03.11, 18:31
                    hola - nikt wam nie zabrania mówić waszym dzieciom że to brednie (jeśli tak uważacie) i dodatkowo poświęcać im godzinę dziennie na samodzielne uczenie ich matematyki, fizyki, teorii ewolucji etc. Czy ktoś wam zabrania?
                    • Gość: sicher hahahihihi IP: *.dynamic.mnet-online.de 29.03.11, 18:49
                      lubie ciebie czytac bo zawsze wpadasz w skrajnosci
                      ale tu chodzi o pewna rzetelnosc
                      najpierw krzyczysz na forum,ze polska nauka to dziadostwo
                      a polskie urzedy patentowe zatrudniaja pasozytow pozniej zas przyznajesz ,ze dzieci powinny uczyc sie w domu
                      bo szkola jest od nauk kosciola
                      czy przyuwazasz niekonsekwencje wlasnych wywodow ?
                      problem jest taki,ze polska bieda i zacofanie ma konkretne powody
                      • hooligan1414 Re: hahahihihi 29.03.11, 18:55
                        hola, hola - niekonsekwenję i brak logiki widzę raczej u ciebie - gdzie napisałem, że polskie urzędy patentowe zatrudniaja pasozytow - napisałem, że Polacy zgłaszaja niewiele patentów, to przecież zupełnie CO INNEGO!!! Inna sprawa, że polski patent słabo chroni, kosztuje (trzeba becelować juz od momentu rozpoczęcia postepowania, a nie od chwili uzyskania patentu etc). Nie napisałem, że szkoła jest od nauk kościoła; przyznałem ci jedynie, że w Polsce ona to w istocie robi (cóż, przemoc państwowa, centralnie ustalane programy etc). A więc rolą świadomych rodziców, którzy świadomie (oby :))) sprowadzili nowych ludzi na ten świat, by stali sie obywatelami People Republic of Bulanda i tu wzrastali, powinna być cicha walka z tą swoista przemoca intelektualną - np. właśnie poprzez samodzielne nauczanie tego, na co w szkołach kładziony jest mniejszy nacisk.
    • Gość: Kagan OFE to złodzieje! IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 15:10
      A nawet gdyby nie, to ponieważ OFE wypłacą tylko nominalne emerytury, to ile będą one warte realnie (tj. w dobrach i usługach potrzebnych emerytom), zadecyduje tylko i wyłącznie przyszły stan realnej gospodarki. Tak więc wysokość naszych emerytur zależeć będzie w ostatecznej instancji od wydajności pracy naszych dzieci, a nie od tego, jak będą inwestowane nasze składki.
      Jedynym realistycznym rozwiązaniem wydaje się więc uzależnienie wysokości emerytury od aktualnych możliwości gospodarki przy zapewnieniu emerytur na poziomie społecznie akceptowanego minimum (np. na poziomie minimalnej płacy). Moja propozycja to więc, w wielkim skrócie, likwidacja zarówno ZUSu jak też i OFE, oraz uzależnienie wysokości emerytur od aktualnych możliwości gospodarki, przy zapewnieniu emerytur na poziomie społecznie akceptowanego minimum (np. na poziomie minimalnej płacy) oraz finansowanie emerytur z budżetu, a więc inaczej z podatków, bez potrzeby utrzymywania zarówno ZUSu jak i prywatnych OFE, z ich rozdętą i kosztowną biurokracją. Oczywiście, jeśli ktoś zechce chce oszczędzać na starość, to mógłby to robić na własne ryzyko, albo też w oszczędzać na specjalnym bankowym koncie „emerytalnymi", które miałoby zagwarantowane nominalne odsetki w wysokości stopy inflacji (CPI) plus powiedzmy 1% (jeden punkt procentowy), a które to odsetki nie byłyby opodatkowane, jeśli pieniądze z tego konta nie były by odebrane przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
      Wiecej na: mikro.univ.szczecin.pl/bp/pdf/97/9.pdf
      Kagan czyli lech.keller@gmail.com
      • Gość: sicher Re: OFE to złodzieje! IP: *.dynamic.mnet-online.de 29.03.11, 15:53
        ale kopiesz autorytet balcerowicza&co
        mogloby sie wydawac,ze kazdy przecietnie rozgarniety czlowiek wie
        ze ofe to swinskie koryto dla znajomych krolika&co
        ale zastanawia mnie polski fenomen braku podstawowej ekukacji
        z dziedziny zdrowego rozsadku,a co dopiero mowic o wyzszej organizacji spolecznej
        ps
        mysle ,ze rola agory w zbiorowym oglupianiu nie jest przypadkowa
        • boni.m Re: OFE to złodzieje! 29.03.11, 16:50
          Wstyd jest kopac lezacego, ale jak ktos nie widzi zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy likwidacja przemyslu a konsekwencjami tego kroku, takimi jak np. wzrost bezrobocia, a wiec tez i nizsze wplywy z podatkow a wieksze wydatki socjalne, a wiec brak pieniedzy w kasie panstwa czyli tzw. dziura budzetowa, to sie sam az prosi aby mu dokopac!
          Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
          Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD)
          Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
          www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
          Email: lech.keller@gmail.com
      • Gość: ji Re: OFE to złodzieje! IP: *.siemens.16.pl 29.03.11, 15:54
        Ja tam wolałbym żeby moja emerytura była uzależniona od mojej pracy. Dzieci będą miały swoje życie i swoje potrzeby, więc niech zarabiają na siebie, a nie na dziadków.
        Poza tym w bajki wierzysz. Jeśli zlikwidowaliby zus i ofe, to powstałaby nowa biurokracja i tylko nazwa byłaby inna. Chyba nie sądzisz, że obsługą kilkudziesięciu milionów emerytów zajęłaby się recepcjonistka z US? Poza tym jakby emerytura była z podatków, to podnieśliby podatki i wyszłoby na to samo, tylko znowu nazwa byłaby inna.
        • boni.m Re: OFE to złodzieje! 29.03.11, 16:56
          1. Twoja emerytura bedzie zalezec realnie tylko od pracy twych dzieci.
          2. Emerytury moga wyplacac Urzedy Skarbowe, ze swych biezacych dochodow.
          3. Obecny haracz na OFE ZUS zastapimy dodatkowym podatkiem w tej samej wysokosci, co obecna 'skladka', a wiec nie bedziesz dostawac mniej na reke, a moze nawet i wiecej (nizsze koszta obslugi systemu)! A US zatrudnią tylko czesc urzednikow, ktorych dzis zatrudnia ZUS i OFE - reszte zas wyslemy do budowy drog i modernizacji kolei. W Londynie pierwsza linie metra zbudowano lopatami i taczkami, i podobniue budowano autostrady w III Rzeszy!
          Kagan
                  • nikodem_73 Re: OFE to złodzieje! 30.03.11, 11:22
                    Raczysz żartować. Oni byli bądź teoretykami (i krytykami) kapitalizmu (jak Sweezy), bądź zwykłymi działaczami (jak Mandel), bądź zastanawiali się jak urządzić socjalizm żeby od razu nie padł (jak Lange - swoją drogą IMO najwybitniejszy polski ekonomista wszech czasów, aż szkoda, że socjalista).

                    Żaden z nich nie rozwiązał dwóch podstawowych problemów socjalizmu/komunizmu:
                    1. Jak dokonać wyceny dóbr niematerialnych? (no bo tu to niestety ale można łatwo dojść do absurdu w stylu "płacimy muzykowi za ilość uderzeń w bęben")
                    2. Jak pogodzić zarzucenie rachunku ekonomicznego z niemożnością trafnego, długofalowego prognozowania potrzeb w dużej skali?

                    Na drugie pytanie starał się znaleźć odpowiedź Lange. I mówiąc szczerze - całkiem nieźle mu szło. Sądzę, że gdyby pożył tak z 20 lat dłużej to byłaby szansa, że doszedłby sam do anarcho-kapitalizmu (wszak jego idee to nic innego tylko anarcho-indywidualzim przeniesiony na poziom grup, z lekką nutką minarchistyczną).

                    Był też bodaj jedynym ekonomistą stricte socjalistycznym, które nie hołubił tak straszliwie laborystycznej teorii wartości (bo to ona jest właśnie owym błędem Smitha powielonym przez Marksa). Pewnie - pewnych rzeczy po prostu nie mógł napisać nie stając w jawnej opozycji do "linii" i "programu", lecz z jego propozycji one po prostu wynikają.
      • znajdz_glupszego_od_siebie Re: ciekawe koncepcje przedstawiasz, ale 29.03.11, 15:56
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        Badz laskaw wyjasnic blizej:

        > A nawet gdyby nie, to ponieważ OFE wypłacą tylko nominalne emerytury,

        A co to sa "nominalne emerytury"?

        to ile
        > będą one warte realnie (
        tj. w dobrach i usługach potrzebnych emerytom), z[
        > b]adecyduje tylko i wyłącznie przyszły stan realnej gospodarki. Tak więc wysoko
        > ść naszych emerytur zależeć będzie w ostatecznej instancji od wydajności pracy
        > naszych dzieci, a nie od tego, jak będą inwestowane nasze składki.[/b]

        Beda zalezaly od obu tych czynnikow. Jesli uwazasz ze nie to prosze o uzasadnienie.

        > Jedynym realistycznym rozwiązaniem wydaje się więc uzależnienie wysokości emery
        > tury od aktualnych możliwości gospodarki przy zapewnieniu emerytur na poziomie
        > społecznie akceptowanego minimum (np. na poziomie minimalnej płacy). Moja propo
        > zycja to więc, w wielkim skrócie, likwidacja zarówno ZUSu jak też i OFE,

        A co z aktualnie pobierajacymi swiadczenia emerytami. a co z osobami ktore placa skladki emerytalne? Jak zamierzasz to rozwiazac?

        oraz u
        > zależnienie wysokości emerytur od aktualnych możliwości gospodarki, przy zapewn
        > ieniu emerytur na poziomie społecznie akceptowanego minimum (np. na poziomie mi
        > nimalnej płacy) oraz finansowanie emerytur z budżetu, a więc inaczej z podatków
        > , bez potrzeby utrzymywania zarówno ZUSu jak i prywatnych OFE, z ich rozdętą i
        > kosztowną biurokracją. Oczywiście, jeśli ktoś zechce chce oszczędzać na starość
        > , to mógłby to robić na własne ryzyko, albo też w oszczędzać na specjalnym bank
        > owym koncie „emerytalnymi", które miałoby zagwarantowane nominalne odsetk
        > i w wysokości stopy inflacji (CPI) plus powiedzmy 1% (jeden punkt procentowy),

        Ciekawe, czyli jezeli inflacja wynosi np 3%, wzrost gospodarczy 3 procent to delikwent dostanie w tym specjalnym "banku"4%. No to poszaleje na emeryturze.

        > a które to odsetki nie byłyby opodatkowane, jeśli pieniądze z tego konta nie by
        > ły by odebrane przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
        > Wiecej na: mikro.univ.szczecin.pl/bp/pdf/97/9.pdf
        > Kagan czyli lech.keller@gmail.com

        A po osiagnieciu wieku emerytalnego co? Kto mu wyplaci emeryture? Wyplaci sobie calosc jednorazowo? W rocznych ratach? A ile bedzie zyl. A jak pieniadze skoncza sie wczesniej to co?
        • boni.m Re: ciekawe koncepcje przedstawiasz, ale? 29.03.11, 17:07
          1. Nominalne czyli w pieniadzu. Jesli OFE czy ZUS obiecuje ci emeryture 10 tys. zl za 10 lat, to czy wiesz, czy kilo chleba bedzie wtedy kosztowac 1 zl, 10zl czy moze 100zl? Podobnie z litrem benzyny czy tez cena pary skarpetek.
          2. Obecni emeryci dostawali by w zasadzie tyle samo. Tyle, ze wyeliminowal bym najwyzsze emerytuy wojskowe, policyjne czy sedziowskie, np. te ponad 5 tys. zl na miesiac.
          3. Nie musi tam odkladac. Moze np. grac na gieldzie...
          4. Jak pisalem, kazdy dostanie emeryture proporcjonalna do podatkow, ktore placil (do podatkow zaliczam tez tzw. skladki na ZUS i OFE). Nie placil podatkow, to dostanie tylko minimalna rente socjalna, np. w wysokosci dzisiejszego zasilku dla bezrobotnego.
          5. W moim systemie pieniadze sie nigdy nie skoncza, gdyz ich zrodlem beda aktualne wplywy z podatkow.
          Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
          Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD)
          Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
          www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
          Email: lech.keller@gmail.com
          • znajdz_glupszego_od_siebie Re: ciekawe koncepcje przedstawiasz, ale? 30.03.11, 12:34
            boni.m napisała:

            > 1. Nominalne czyli w pieniadzu. Jesli OFE czy ZUS obiecuje ci emeryture
            > 10 tys. zl za 10 lat, to czy wiesz, czy kilo chleba bedzie wtedy kosztowac 1 zl
            > , 10zl czy moze 100zl? Podobnie z litrem benzyny czy tez cena pary skarpetek.
            Twoja odpowiedz jest bez sensu.

            > 2. Obecni emeryci dostawali by w zasadzie tyle samo. Tyle, ze wyeliminow
            > al bym najwyzsze emerytuy wojskowe, policyjne czy sedziowskie, np. te ponad 5 t
            > ys. zl na miesiac.

            Moje pytanie brzmialo, a jak zmierzasz to sfinansowac?

            > 3. Nie musi tam odkladac. Moze np. grac na gieldzie...

            Gra to sie na gitarze.

            > 4. Jak pisalem, kazdy dostanie emeryture proporcjonalna do podatkow, ktore p
            > lacil
            (do podatkow zaliczam tez tzw. skladki na ZUS i OFE). Nie placil poda
            > tkow, to dostanie tylko minimalna rente socjalna, np. w wysokosci dzisiejszego
            > zasilku dla bezrobotnego.

            Klamiesz. Pisales o jednakowej emeryturze dla kazdego w minimalnej wysokosci.

            > 5. W moim systemie pieniadze sie nigdy nie skoncza, gdyz ich zrodlem bed
            > a aktualne wplywy z podatkow.

            Nie skoncza sie tylko bedzie ich coraz mniej.

            > Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
            > Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD
            > )
            > Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
            > www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
            > Email: lech.keller@gmail.com

            I nie cytuj rozmaitych tytulow, nie wiem czy je posiadasz czy nie. jestes bucem manipulantem.
      • Gość: glosowałem na PO Re: najwyraźniej juz tylko IP: *.com.pl 29.03.11, 15:35
        oj coś czuję, że jeśli ta ustawa będzie klepnięta przez komora to PO mocno się zdziwi na najbliższych wyborach... A kosztem PO i oczywiście PISu pewnie zyska SLD lub partia Korwina..
        Pytanie co jest mniejszym złem? Bo rzeczywistość jest taka, że od wielu lat w naszym kraju głosuje się na mniejsze zło.
        • Gość: slonzok Re: najwyraźniej juz tylko IP: *.adsl.alicedsl.de 29.03.11, 17:13
          Widzisz, a ja juz mam gdzies to "Mniejsze zlo". Nie ma czegos takiego jak mniejsze zlo, zlo jest zlem. Ja jestem za Ruchem Autonomi Slaska, bo chyba tylko oni obecnie sa w stanie zamieszac cos w tym polskim bagnie. Polska regionalna - to jest to! Koniec z wladza "bandy czworga" , czas postawic na ruchy regionalne!
        • prawdaczasu Dobre podsumowanie 29.03.11, 18:45
          Teraz pytanie czy Polacy wolą medialnego Nabieralskiego z jego "darmową" hehehe:] służbą zdrowia
          www.youtube.com/watch?v=0WoFYG1nIWY
          i ze wszystkimi starymi komuchami ?(którzy ,żeby oddać sprawiedliwość mają przynajmniej trochę zdrowego rozsądku w porównaniu z młodymi komuchami z PO i PiS)

          Czy też nielubianego przez lewicowe media i słabego politycznie, czasami zbyt szczerego dziadka Korwina Mikke jako JEDYNEGO w miarę liczącego się wolnorynkowego polityka na obecnej arenie politycznej...

          Dla mnie wybór prosty. Póki brak alternatywy w postaci innej wolnorynkowej partii wolę inteligentnego komedianta Korwina niż tą bandę durni (PO, PiS, SLD ,PSL, UW,AWS, KLD, LiD) która rządziła przez ostatnie 20 lat.

    • Gość: sam Wyznania przyszłych emerytów IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 15:38
      Od zeszłego roku wspólnie z żoną odkładamy na dodatkową emeryturę w produkcie powiązanym z ubezpieczeniem. Wszystko, czego uczą mnie kolejne rządy od przełomu 89 roku to jedna, podstawowa sprawa: LICZ TYLKO NA SIEBIE, BO PAŃSTWO NIE JEST OD TEGO, ŻEBY CI POMAGAĆ.
      Żyjemy w systemie nowoczesnego niewolnictwa, opartego na daninach publicznych i życiu na kredyt. Sztuką jest, aby nie dać się zniewolić temu systemowi. Od podatków uchroni cię jedynie śmierć, a kredytów można i trzeba unikać. Najgorsze jest, że całe państwo żyje na kredyt.

      Tu jest moja ojczyzna
    • Gość: Ekum@niczny$@ Wazna wiadomosc dla pana grossa ;-) IP: *.dsl.bell.ca 29.03.11, 15:47
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9339151,Mord_na_zydowskiej_rodzinie__zolnierze_zatrzymali.html
      Przepraszam panstwa za dygresje od glownego tematu, ale z powodu blokady zydowskich demokratow z cenzury, nie moglem zamiescic waznej informacji dla pana grossa pod powyzszym artykulem.

      PANIE gROSS, ale wam dal Bog BOMBOWYCH sasiadow. Narescie dostaliscie takich sasiadow na jakich zalsugujecie.
      ;-)

      A teraz o emeryturach, o funduszach emerytalnych i POCHODZENIU i RELIGII tych co je okradaja. A wiec agent ktory "inwestuje" twoje pieniadze Polaku, dziala nie w twoim interesie, ale w interesie obzydliwych NIEpolskich madoffow, ktorzy za nabijanie Polakow w butelke placa polskiemu puppetowi prowizje. Takich agentow ktorzy madoffuja twoje pieniadze, twoja emeryture, powinno sie wraz z NIEpolskimi madoffami zamknac w obozach PPP (przymusowej pracy produktywnej) zeby pracowali na twoje utrzymanie gdy ty bedziesz na emeryturze. Ci bandyci bezczenie sprzedaja twojemu funduszowi emerytalnemu papiery BEZwartosciowe, a potem za twoje pieniadze bawia sie i kupuja drogie nieruchomosci.

      NIE MA WIEKSZEJ NIENAWISCI niz talmudyczna nienawisc.
    • ukos Nędza emerytur nie ma nic wspólnego z OFE 29.03.11, 15:58
      Niskie emerytury gwarantuje młodym wykształconym z wielkiego miasta ich awangardowa postawa społeczna: bede nowocesny, nie bedem dzieciorobem, nie bedem mieć dzieciów, sam zarobie na własne emeryture! No i z liczbą urodzin zmierzającą do zera tak pracowicie przez nich zaoszczędzona emerytura też zmierza do zera. Świetlanej przyszłości na starość w muzułmańskim przytułku!
      • znajdz_glupszego_od_siebie Re: i trafiles w sedno 29.03.11, 15:59
        ukos napisał:

        > Niskie emerytury gwarantuje młodym wykształconym z wielkiego miasta ich awangar
        > dowa postawa społeczna: bede nowocesny, nie bedem dzieciorobem, nie bedem mieć
        > dzieciów, sam zarobie na własne emeryture! No i z liczbą urodzin zmierzającą do
        > zera tak pracowicie przez nich zaoszczędzona emerytura też zmierza do zera. Św
        > ietlanej przyszłości na starość w muzułmańskim przytułku!
        • maryshaa Re: Nie z braku dzieci tylko z szalonej emigracji 29.03.11, 16:08
          Gość portalu: kolo napisał(a):

          > brakuje na emerytury, emigracji spowodowanej dziadowskimi płacami.
          > Dzieci jest pod dostatkiem

          Nie wiem czy pod dostatkiem, ale na pewno decyzja o posiadaniu dziecka często jest odkładana bo młodych po prostu nie stać na dziecko... Dzieci robią teraz ludzie którzy mają w d... czy ich stać czy nie, bo w razie co wyciągną łapę do państwa po zapomogę :-/
          • Gość: ww Re: Nie z braku dzieci tylko z szalonej emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 17:06
            Rzekomy wpływ przyrostu naturalnego na wysokość przyszłych emerytur jest jedną z największych bredni, jakie ostatnio powtarza się w mediach.

            Aby młody człowiek rzeczywiście finansował emerytury dla pokolenia swoich rodziców i dziadków, musi:

            1. pracować.
            2. pracować w Polsce
            3. mieć stałą umowę o pracę (nie - o dzieło lub zlecenie), z pełnym ZUSem (nie - oficjalnie najniższa krajowa, reszta pod stołem)
            4. mieć tę stałą pracę w sektorze prywatnym, który płaci REALNE podatki i składki na ZUS, nie - w budżetówce, która tylko przeżera podatki i składki, na które musiał wcześniej zarobić sektor prywatny.

            Ludzi spełniających powyższe warunki już w tej chwili jest bardzo mało, a z każdym rokiem staje się coraz mniej (na tzw. prowincji można się zatrudnić tylko w urzędzie lub u prywaciarza na czarno). Ludność Polski powinna się więc zmniejszyć, żeby dostosować się do istniejących warunków.

            W innym przypadku po prostu przybędzie nam bezrobotnych i urzędników, którzy nie tylko nie dołożą się do emerytur, ale zmniejszą pulę dostępnych na nie środków.
            • Gość: Soze Do:ww IP: *.ip.netia.com.pl 30.03.11, 09:08
              Jeśli tylko ironizujesz to przyznaje że w ciekawy sposób. Jeśli naprawdę tak myślisz to jesteś w błędzie. Bez odnowy pokoleń nie da się sfinansować emerytur z prostego powodu: ludzkość nie zna sposobu by upiec chleb, zamknąć go w szafie/lodówce i zjeść za 30 lat. Wszystko więc opiera się na tym iż za te 30 lat ktoś go wyprodukuje i tobie przekaże w zamian za twoje oszczędności. A oszczędności są/będą tylko tyle warte ile ktoś będzie chciał/mógł za nie zapłacić. A więc złoto/nieruchomości/akcje/cokolwiek w przypadku braku popytu nie zamienisz na chleb jeśli nie będzie piekarza który będzie na to skłony. Tylko tyle a zarazem aż tyle.
      • quebec4 Re: Nędza emerytur nie ma nic wspólnego z OFE 29.03.11, 17:16
        Widzisz, bo dzisiaj, posiadanie dzieci to takie hobby - bardzo drogie hobby. Kosztami porównywalne to żeglarstwa albo szybownictwa. Pakujesz w nie mnóstwo kasy, a w zamian masz tylko satysfakcję. Wielu niestety nie stać na takie hobby, ba, nie stać ich nawet na rybki.

        Od kiedy dzieci zaczęły wpłacać ZUS do wspólnego garnka, od tedy zaczęły być 'wspólnym pastwiskiem', a pragnienie ich posiadania zostało ograniczone jedynie do czynników kulturowych. Więcej znajdziesz tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Tragedy_of_the_commons
    • hooligan1414 do frajerów liczących na "własne", ciułane emerytu 29.03.11, 16:25
      wasze wspaniałe kalkulacje nie mają jakiegokolwiek sensu - gromadzenie pieniędzy nawet na tzw. oprocentowanym rachunku w skali kilkudzisięciu lat nie ma kszty sensu - bo to nie żadne pieniądze tylko kolorowe papierki, ew. elektryczne impulsy w komputerach. Za 40 lat okaże się, że wasz "kapitał" z odsetakmi starczy góra na jeden duzy wózek z zakupami w Biedronce. W tym czasie po dzisiejszych decydentach, którzy namawiają was ochoczo do oszczędzania na tzw. emerytury pozostaną białe kości bądź popioły po kremcji. Część waszej kasy (czytaj: efektów waszej pracy i wyrzeczeń) przejmie ich pomiot, a dla was zopstanie wielki kop w dooopę. Tym bardziej, że nie zapomianjmy w jakim kraju żyjemy - kaukaskiej republice, Meksyku Europy bez własnego przemysłu i kapitału.
        • bezzebnypirat Re: do frajerów liczących na "własne", ciułane em 29.03.11, 21:26
          Powiedz prosze jaka jest w takim razie alternatywa? Za 40 lat wyjsc na ulice i protestowac, zeby otrzymac wyzsze doplaty z budzetu do emerytur? Twoje podejscie jest mocno przesiakniete Polska: po co sie starac, skoro zaraz i tak bedzie wojna albo rewolucja. I rzeczywiscie - u nas tak prawie zawsze bylo, dorobek pokolen nagle stawal sie niczym. Sek w tym, ze bogactwo krajow zachodu jest zbudowane wlasnie miedzy innymi na tego typu inwestycjach. I w takiej UK czy USA, Francji i tym podobnych krajach nikt nie kwestionuje zasadnosci oszczedzania. Obecny system z wiekszymi lub mniejszymi zmianami pozostanie w Polsce, wiec jak najbardziej warto oszczedzac czy inwestowac. Oczywiscie istnieje jakies ryzyko przewrotu i utraty kapitalu, ale nieoszczedzanie to pewna smierc.
    • sammler Wyznania przyszłych emerytów 29.03.11, 16:26
      35-latek będzie żył na emeryturze z nieruchomości? A kto mu te nieruchomości za te 30 (być może z hakiem) będzie wynajmował? Po pierwsze ubędzie ludzi, a po drugie jako społeczeństwo znacznie się wzbogacimy i własne mieszkanie czy dom przestanie być dobrem luksusowym. Podejrzewam, że zacznie się te pustostany powoli wyburzać - jak obecnie robi się to m.in. w Niemczech. Ten pan będzie bogaczem na papierze, ale żywej gotówki miał raczej nie będzie. A jako bogacz nie będzie się nawet kwalifikował do wsparcia z pomocy społecznej...

      Nieruchomości - dobre sobie. Podejrzewam sobie, że to kolejne dziecię ostatniej bańki nieruchomościowej, które nasłuchało się pseudo-analityków i wbrew faktom codziennie powtarza sobie - moje nieruchomości nie tanieją, moje nieruchomości nie tanieją itd. (to prawda, że straty jeszcze dziecię nie zrealizowało, ale żelazna zasada inwestowania mówi o tym, że straty należy ciąć - chyba że pan rzeczywiście zamierza trzymać mieszkania np. po 10-30 lat i ponosić wszelkie związane z tym koszty eksploatacyjne, nie mając pewności, że kiedykolwiek mu się to zwróci).

      S.
        • sammler Re: Akurat nieruchomości to niezły pomysł... 29.03.11, 16:53
          Mówisz bo wiesz, czy ci się wydaje? Więc proszę, dokonaj wyliczenia, którym udowodnisz, że z nieruchomości uzyskasz netto znacznie więcej niż choćby właśnie ze zwykłego depozytu w banku. Możesz się nie trudzić i nie prognozować parametrów na następne 30 lat, ale założyć obecne poziomy wskaźników albo - dajmy na to - średnią z 5 ostatnich lat, by zdyskontować nieco efekt bańki nieruchomościowej oraz rekordowo niskich stóp procentowych w Europie i Stanach. Proszę cię, zrób to, bo ja chętnie się z takimi wyliczeniami zapoznam. Tylko pamiętaj, że mając 1,5 mln (w końcu za coś te swoje 3 mieszkania musisz kupić, prawda?) możesz już negocjować stawki oprocentowania lokat w większości banków. I na pewno nie będzie to 3% p.a.

          Naprawdę chętnie się z takimi wyliczeniami zapoznam... Uzyskany wynik przemnóż przez prawdopodobieństwo tego, że przez cały okres swojej emerytury (średnio 7-15 lat) mieszkania te będą wynajęte. Podobny współczynnik będziesz musiał oszacować dla 30 lat poprzedzających emeryturę.

          Czekam z niecierpliwością.

          S.
    • Gość: cienki Państwo okrada mnie na tyle sposobów... IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.11, 16:29
      ... że aż wszystkie trudno zliczyć. ZUS idzie na górników, rolników, mundurówki, ludzi którzy nie wiadomo czemu są w tym kraju świętymi krowami. Niestety w tym kraju nikt nie myśli długofalowo, ważne żeby teraz się nażreć, a że Wasze dzieci będą głodować na emeryturze (jeżeli wogóle dożyją emerytury), to was nie obchodzi. Grunt to TU, TERAZ, JUŻ i JAK NAJWIĘCEJ.
      • wj_2000 Re: Państwo okrada mnie na tyle sposobów... 29.03.11, 22:20
        Gość portalu: cienki napisał(a):

        > ... że aż wszystkie trudno zliczyć. ZUS idzie na górników, rolników, mundurówki
        > , ludzi którzy nie wiadomo czemu są w tym kraju świętymi krowami.

        Jedynymi z wymienionych przez Ciebie grupami finansowanymi z ZUS są górnicy. Tu kopalnie powinny płacić za ich przywileje ( zwiększyło by to ceny węgla i energii elektrycznej i nie jest dla mnie JASNE, czy MY, pozostali obywatele zyskalibyśmy per saldo, czy stracili).
        Mundurówki traktują wcześniejsze emerytury jako część umowy o pracę. Nie zahacza to o ZUS, a czy jest racjonalne, czy nie, to rzecz do zbadania.
    • Gość: qwe Wyznania przyszłych emerytów IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 16:35
      kretynofil napisał:

      > Strasznie bawi mnie to pieprzenie o inwestowaniu w nieruchomosci. A kto niby ma
      > byc tymi nieruchomosciami za 30 lat zainteresowany?
      >
      > Prognozy demograficzne sa nieublagane - za te 30 lat bedzie nas znacznie, znacz
      > nie mniej - od pieciu do osmiu milionow mniej. Co to oznacza dla rynku nierucho
      > mosci, to kazdy w miare rozgarniety czlowiek potrafi sobie wyobrazic :)

      Ale się ubawiłem Twoim wpisem.
      Mało jeszcze wiesz o życiu a tym bardziej o inwestowaniu.
      Trzeba było kupować jak m2 był po 700 zł.
      Co młody byłeś ? pieniędzy nie miałeś ? Twój problem !

      Bo ja takim jak Ty sprzedałem po 7 tys.
      Dalej Ci nie będę pisał bo za naukę się płaci.

      • sammler Re: Wyznania przyszłych emerytów 29.03.11, 16:59
        Ty nawet nie posiadłeś umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie mówiąc już tego, że zdolność prognozowania jest ci zupełnie obca. Tak się akurat złożyło, że udało ci się sprzedać z zyskiem. Ale mniej więcej takie same szanse miałeś na to, że będziesz w tej swojej norze żył do końca życia modląc się o pracę. I wtedy siedziałbyś z podkulonym ogonem i tak hardo byś się na tym forum nie wypowiadał.

        Szanse na to, że powtórzy się sytuacja sprzed 2 lat (bańka nieruchomościowa, rekordowo tani pieniądz, wejście w dorosłe życie pokolenia wyżu demograficznego) raczej przez najbliższe 10-20 lat się nie powtórzy. Czekają nas lata taniejących nieruchomości...

        S.
    • panbramkarz Wyznania przyszłych emerytów 29.03.11, 16:47
      Hmm wyglada na to ze ja jestem "jasnowidzem" bo upadek "emerytur przewidzialem juz ponad 20 lat temu i mialem swoje patenty zeby nie placic ZUS-owi bo jak juz ktos wyzej napisal bardziej cenilem pieniadz ktory mam niz ktory mam miec. Moje laczne skladki w ZUS z tych lat nie wiem jakie sa bo nawet nie sprawdzam ale mysle ze ponizej 10 tys.
      Sposobow omijania placenia ZUS jest wiele wiec nie bede o nich tu pisal. Dziwie sie tylko tym mlodym ze uwazaja ze za 30 lat dostana jakakolwiek emeryture.
      A zeby miec cos na starosc trzeba inwestowac ale nie w zadne smieciowe obligacje czy akcje firm po ktorych za 30 lat moze nie byc sladu.
      Zeby sie nie ropisywac powiem krotko moja corka ma 23 lata i juz zabezpieczona starosc 2 mieszkania w Warszawie na mokotowie i domek na wsi pod warszawa.
      Praktycznie juz nie musi pracowac wystarczy ze zamieszka na wsi a z wynajmu tych 2 mieszkan moze niezle zyc.
    • dyziak Ludzie uważajcie na pseudo Doradców Finansowych 29.03.11, 17:13
      Ludzie uważajcie na pseudo Doradców Finansowych. To nie są doradcy tylko akwizytorzy i sprzedawcy. Jestem z wykształcenia Ekonomista i pracuje wiele lat w Bankowości . Mogą się z każdym założyć że programy pseudo inwestycyjne firm AEGON, SKANDIA, AXA przyniosą wam tylko straty a doradcę który miał się wam opiekować zobaczycie tylko kilka razy. Mogę w szczegółach opisać i przeanalizować z każdym kto będzie chciał że te programy w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym i przy tak dużej zmienności na rynkach przyniosą tylko straty. Ludzie uważajcie co wam pseudo doradcy proponują to są przeważnie osoby które nie maja pojęcia o ekonomi. Zróbcie im mały test i zapytajcie ich co to jest deprecjacja.??
    • Gość: hdasgh Re: Wyznania przyszłych emerytów IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 17:24
      Srutututu. Teraz jak młodzi, to wszyscy strasznie mądrzy - ZUS im niepotrzebny, dadzą sobie radę bez ZUS. Ale jak przyjdzie co do czego, to pierwsi przylecą z wyciągniętą ręką i pretensjami - daj daj daj, bo mi się przecież należy, bo całe życie ciężko pracowałem. Oj jak ja chciałbym pracować wtedy w ZUS i lać po mordach tych wszystkich durniów, co dziś tak na niego plują...
      • hooligan1414 rotfl 29.03.11, 17:42
        nie bądx taki hej do przodu - bo gdybyś rzeczywiście pracował z ZUS (kto wie, czy teraz tego nie robisz, mecenasie urzędolskiego pomiotu) to za te kilkadziesiąt lat sam byś ostro brał po pysku od wqrwionych emerytów. bo widzisz łaskawco - pieniędzy na emerytury nie biora się z drukarenki Rostowskiego. Na nie ktoś musi zapracować, ew. to wszawe państweko musi pozyczyć, ale też pod zastaw dochodów pracujących. A że ludzie widzą, że do droga ku przepaści. bo na razie jeszcze jest fajnie - trutnie po PRL-u, którzy często zamiast pracować leżeli nachlani pod workami z cementem na budowie teraz wyciągają łapska po emerytury od swych dzieci i wnuków, którzy musza to wypracować w pocie czoła. Tylko że to nie ma szansy sie utrzymać - nozyczki się rozewrą - pracujących coraz mniej, emerytów coraz więceej, w międzyczasie dług publiczny osiągnie jakieś kilka BILIONÓW złotych (obecnie mało już brakuje do biliona). Policz sobie roczny koszt obsługi takiego długu przy stopnie % choćby na poziomie 4%. Po prostu 20-letni bankiecik się kończy - idzie już kelner z rachunkiem - kto będzie płacił, dziady kalwaryjskie?
        • Gość: to moj pozar dokladnie IP: *.netpoint.pl 29.03.11, 17:53
          ja = 30l robie wlasnie pewien kurs tu w Polszy, oj nie malo kosztuje a coz taki zywot pozniej moze 0,5 - 1 roczne doswiadczenie tu na miejscu i spieprzam na stale do Norwegii; pozatym jest troche zapasu zlota i srebra to jest moja przyszlosc i emerytura a starym komuszym ZBOWIDowcom powiem krotko - spier...c !!!
          • etygrys Re: dokladnie 29.03.11, 19:10
            Gość portalu: to moj pozar napisał(a):

            > ja = 30l robie wlasnie pewien kurs tu w Polszy, oj nie malo kosztuje a coz taki
            > zywot pozniej moze 0,5 - 1 roczne doswiadczenie tu na miejscu i spieprzam na s
            > tale do Norwegii; pozatym jest troche zapasu zlota i srebra to jest moja przysz
            > losc i emerytura a starym komuszym ZBOWIDowcom powiem krotko - spier...c !!
            > !
            Synku - do szkoły i czapka z głowy przed ZBOWID-em !!!!!
            • hooligan1414 zalecam luzik 29.03.11, 19:16
              gość wyraźnie tym mianem określił m.in. stare nienażarte trepostwo, które tylko wyje o więcej, a które nawet prochu nie wąchało, bo w 1945 roku biegali boso po podwórku z gilem pod nosem, albo jeszcze nie było ich w planie (nie liczę "bohaterów", ktrych w 1970 i 1981 lufy parzyły w łapska na Wybrzeżu i w kopalni Wujek).
              A propos: co to jest 50 zębów i 2 jaja? - krokodyl
              a 50 jaj i 2 zęby? - powiatowe zebranie ZBOWIDU
      • Gość: CCCP Cwelu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:53
        > Srutututu. Teraz jak młodzi, to wszyscy strasznie mądrzy - ZUS im niepotrzebny,
        > dadzą sobie radę bez ZUS. Ale jak przyjdzie co do czego, to pierwsi przylecą z
        > wyciągniętą ręką i pretensjami - daj daj daj,

        Przecież oprócz JEDNEGO wyraźnie jest napisane że WSZYSCY PŁACĄ na ten SKURWIAŁY ZUS pod przymusem - jednocześnie mówią że w niego nie wierzą i mają rację

        a jakby nawet za dwadzieścia lat przyszli z ręką to im się będzie NALEŻEĆ bo ich ZMUSZACIE do PŁACENIA a narzekanie nie powoduje że im się przestaje należeć skoro płacą

        takie ku... bezrozumne jak ty to bym wieszał na drzewie
        • 12.12a1 Re: Cwelu... 30.03.11, 09:17
          Otóż nie wszyscy płacą na ten skó...ały ZUS.
          Ci,którzy wyjechali to nie płacą,ci którzy porejestrowali swoje firmy np w UK a pracują w Polsce nie płacą,ci którzy pracują na czarno(a przybywa ich w zastraszającym tempie) też nie płacą.Płacą jedynie naiwni i to najniższe z możliwych składek a Tusk udaje,że wszystko jest OK i tych problemów nie chce widzieć.