Dodaj do ulubionych

Zachodnie USA 29dni

03.06.09, 22:58
Witam,
wlasnie wrocilam z miesiecznej wyprawy po Zachodniej czesci USA.
chcialabym najpierw podziekowac wszystkim za cenne uwagi ktore od
Was dostalam planujac swoja podroz. Szczegolnie dla: robak, $, Olik,
saturn5, chelton, voyager747, snowboarder, lukasz i innym

Plan udalo sie zrealizowac w 100%!
Realna Ameryka okazała sie inna od tej z wyobrazni :-)

Cala nasza trojka (ja, maz i 5 letnia coreczka) jest otwarta na
udzielanie teraz innym cennych uwag na temat podrozowania po USA ;-)

Zdjecia umieszcze za kilka dni na jakiejs stronie, wiec jak ktos
bedzie mial ochote to moze poogladac

Jeszcze raz wszystkim dziekuje :-)
topolka
Obserwuj wątek
    • grazka1963 Re: Zachodnie USA 29dni 04.06.09, 01:18
      Witam, chetnie skorzystam z Twoich rad..mam kilka pytan, ale moze jutro bo
      zrobilo sie pozno...napisalam do Ciebie na drugim forum , ale mysle ze lepiej
      bedzie kontynuowac wymiane pogladow na tym forum ..pozdrawiam . do jutra
    • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni IP: *.arc.nasa.gov 04.06.09, 03:34
      Ciesze sie z moje rady w czyms sie przydaly.
      Moze opisz w paru zdaniach rzeczy ktore cie zaskoczyly w ta lub inna strone.
      • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni 04.06.09, 14:43
        Zaskoczona bylam i jestem tylko na plus
        Moje wyobrazenie o Ameryce bylo takie: puste drogi ze zjazdami z
        autostrad co 20mil do fast fooda, a w razie problemu czekanie na
        nastepny samochod godzinami, grubi ludzie, jedzenie w sklepach
        pakowane w mega paki.Przyrode wyobrazalam jako piekna.

        No wiec Nowy Jork przywitał nas piękną, bezwietrzna pogoda. Byliśmy
        tam 3 dni, wiec 3 dni chodzenia po 10 godzin.

        Później lot do LA, samochód i w drogę.
        Samochód mieliśmy z avisu. Nie wzięliśmy GPS, nie mieliśmy nawet
        mapy (później pożyczyła nam Magda z tego forum z która spotkałam się
        w GC). I ani razu nie zabłądziliśmy. W sumie przejechaliśmy ponad
        4500mil, sporo przez LA. Więc moja opinia jest ze spokojnie może
        poruszać się bez GPS.

        Po 130milach w Barstow zauważyliśmy ze mamy wyciek oleju w
        samochodzie. Po kilku minutach Avis podstawił nam nowy, lepszy
        samochód.
        Las Vegas nam sie spodobało mimo swojej opinii kiczowatego miasta. A
        spodobało sie nam jeszcze bardziej gdy wygraliśmy w casynie 100$.

        Później był Grand Canyon. Tu byliśmy 3 dni. Cudo, cudo, cudo.
        Zrezygnowaliśmy z planu zejścia na dno kanionu. Zrobiliśmy tylko
        spacer szlakiem Bright Angel około 6godzin. Było bardzo gorąco, ale
        było warto. Nasza 5 letnia córeczka sama przeszła cala trasę czym
        wzbudzała podziw u ludzi. Odwiedziliśmy wiele punków widokowych,
        wschód i zachód słońca.

        Później przejechaliśmy do Page - Horse Shoe Bend i Antylope Canyon.
        Udało sie nam dostać wycieczkę o 11.30 a wiec kiedy jest najlepsze
        światło.
        Świetnie zorganizowane wejście.
        Później pojechaliśmy do Coral Pink. Chcieliśmy wypożyczyć quady ale
        okazało sie ze nie możemy, nie mamy jakiś papierów a do tego z
        dzieckiem. Odchodząc od wypożyczalni zatrzymał nas jej właściciel i
        zaproponował jazdę 4osobowym specjalnym samochodzikiem. Ucieszyliśmy
        się i to bardzo. Gdy zapytaliśmy o cenę powiedział że nic. Pan
        powoził nas po wydmach i to nie żałując naciskania pedału gazu. Po
        pół godzinnej przejażdżce chcieliśmy podziękować Panu i dać 50$ za
        przysłowiowe paliwo. Pan odmówił przyjęcia pieniędzy.

        Z Coral Pink pojechaliśmy do Zion. Cudowny park. Już sam dojazd
        zrobił na nas niesamowite wrażenie. Wybraliśmy spacer szlakiem
        Hidden Canyon Trail. Dosyć ciężki, trochę łańcuchów, ale cała nasza
        trójka była szczęśliwa jak na koniec siedzieliśmy i oglądaliśmy
        dolinkę z góry.

        Później byl Bryce. Wybraliśmy do przejścia 2 połączone szlaki -
        Queen’s Garden Trail i Navajo LOP. Niesamowite odczucie. Niesamowita
        przyroda.

        Później przejazd drogą 12, genialna.

        No i dotarliśmy do Moab. Cały dzień i jeszcze pół drugiego
        spędziliśmy w Arches. Najbardziej spodobało nam się dojście do
        Delicate Arch. W połowie drogi nie widzieliśmy oznaczeń szlaku i
        poszliśmy tak jak nam się wydawało że będzie ok. Gdy dochodziliśmy
        do łuku widzieliśmy już że jesteśmy z innej strony łuku niż wszyscy
        ludzie. My weszliśmy od „tyłu” łuku i przepaść tuż, tuż. Dodam że
        tego dnia był gigantyczny wiatr.

        W okolicach Moab zajechaliśmy jeszcze do Canyonlands, ale
        tu „zaliczyliśmy” tylko punkty widokowe i spacerek do „krateru”
        Z Moab z upału wyruszyliśmy do Jackson gdzie zastały nas ponad
        metrowe zaspy sniegu. Kawał drogi ale udało się nam to rozsądnie
        rozłożyć w czasie więc nie odczuliśmy bardzo tej odległości.
        Jackson – miasteczka bardzo nam się spodobało. Wybraliśmy się do
        Bar-T-5 na przejażdżka krytymi wozami przez Park Grand Teton a
        później jedzenie przy muzyce kowbojów. Organizacja jakiej można
        tylko pozazdrościć. Wszystko dopracowane do ostatniego szczegółu, do
        tego super zabawa i świetne jedzenie. Polecam.

        Następnego dnia spacerowaliśmy po Grand Teton. Piękne zimowe
        krajobrazy, zamarznięte jeziora.
        Po 2 dniach pojechaliśmy do Yellowstone. Zatrzymaliśmy się na jedna
        noc w Old Faithful Inn Hotel. Polecam ten hotel nawet jako obiekt do
        zwiedzania.
        Sam park jest cudowny. Spędziliśmy w nim 3 dni. Spotkaliśmy misie
        grizzly, bizonow z 1000, oglądaliśmy polowanie 3 wilków na sarne,
        saren i jelonków tysiące. Niesamowite odczucie.

        Po Yellowstone czekał nas najdłuższy odcinek do Napa.
        Jechaliśmy 1,5dnia.
        Dojechaliśmy do Napa i tu po raz pierwszy w zyciu skorzystaliśmy z
        couchsurfingu. Przyjeli nas farmerzy, przygotowali super kolacje i
        ogrom atrakcji mojej córeczce.
        2 dni zwiedzaliśmy winnice, testowaliśmy winka, poznaliśmy super
        ludzi z San Diego których później odwiedziliśmy.

        Z Napa pojechaliśmy do San Francisco. Genialne miasto które
        postanowiliśmy zwiedzać na rowerach. I to był super pomysł.
        W San Francisco spędziliśmy 3 dni.
        I w piątek, 22 maja ruszyliśmy do fresno. To był najgorszy odcinek
        drogii w naszej podrozy. To był dlugii weekend w związku z 25maja i
        mega korki. Wyjazd z San Francisco zajal nam 5godzin.

        W Fresno znowu skorzystaliśmy z coucha. Trafiliśmy na super rodzine,
        tak super ze zmieniliśmy plany i zostaliśmy u nich o jeden dzien
        dłużej. Byliśmy z nimi na imprezie u ich znajomych gdzie wszyscy
        chcieli cos o nas się dowiedziec.

        Z Fresno pojechaliśmy do Sequoia. Cudny park. Niesamowite drzewa.
        A z Sequoia ruszyliśmy w kierunku LA. I tu było zaplanowanych kilka
        atrakcji mojej córce w podziękowaniu za cudowne zachowanie, super
        kondycje czyli Disneyland, Zoo w San Diego, plażowanie.

        Tu po raz ostatni skorzystaliśmy z couchsurfingu w Santa Monica.
        Dostaliśmy super wille na 3 dni bo jej właściciel właśnie wyjeżdżał,
        zdążył dać nam klucze do domu i pilot do garażu, porozmawiał z nami
        10minut i tyle go widzieliśmy. Willa przez 3 dni była nasza .
        Dziwne odczucie i niesamowite zaufanie do ludzi tego Pana. Wczoraj
        dostaliśmy od niego mega podziekawania za winko które mu
        zostawiliśmy. Wiec jak my mamy mu podziękować???
        Będąc w Santa Monica stwierdziliśmy ze nie wypada wpaść na moment do
        Hollywood. Pojechaliśmy tam na 2 godzinki.

        I tu się skończyła nasz podróż. Do Polski wróciliśmy Air Francem
        przez Paryż 4 godziny po katastrofie.
        My wróciliśmy cali, mega szczęśliwi, z mega wrażeniami i ogromem
        wspomnień.

        Teraz zostało przebrać trochę fotek i udowodnić że to co mówię to
        prawda ;-)
        Jeszcze raz wszystkim dziekuje za pomoc w organizacji tej wyprawy.
        Bo to dzieki Wam np. dowiedziałam się o Antylope Canyon, Coral Pink,
        drodze 12, imprezie kowbojskiej w Jackson i wielu innych miejscach

        • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni IP: *.arc.nasa.gov 04.06.09, 21:03
          Bardzo ciekawy opis, zdjecia pewnie beda jeszcze lepsze. Sam skorzystam z kilku
          uwag - w niektorych miejscach mnie jeszcze nie bylo. Jak wydostawaliscie z San
          Fran w kierunku na Fresno w pewnym momencie byliscie nie wiecej niz 1 km od
          mojego domu, trzeba bylo zawitac na lampke wine i przeczekac ten karambol na
          drodze, nastepnym razem, he, he.
        • grazka1963 Re: Zachodnie USA 29dni 04.06.09, 23:02
          witam ,gratuluje wspaniałego urlopu ,zorganizowania i odwagi...Podobna trase
          planuje w sierpniu / niestety obawiam sie upalow/ i chetnie skorzystam z Twoich
          doswiadczen...Mam pytanie dotyczace noclegow w GC, LV i couchsurfingu-co to
          takiego????Czy mieszkaliscie w hotelach wczesniej rezerwowanych?czy macie jakies
          godne polecenia motele w okolicy LV, SF .Pozdrawiam
          • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni 05.06.09, 09:26
            Z wyprawy jestesmy bardzo zadowoleni pod kazdym wzgledem!
            Termin majowy nie byl przypadkiem. Zanim kupilam bilety analizowalam
            pogode, zeby bylo cieplo ale nie za goraco, zeby nie bylo tlumow
            turystow, zeby bylo "swiezo". I za poradami ludzi z tego forum
            wybralam maj. Jesli ktos ma mozliwosc wyboru miesiaca to polecam ten
            miesiac. Niesamowita zielen, piekne kwiatki a to wszystko wplywa na
            wiekszosc radosc z bycia w danym miejscu.
            No i mniejsza ilosc turystow tez jest ogromnym plusem.

            W GC, Moab juz w maju byly dzikie upaly. Ja mialam zaplacony
            wczesniej camping na dnia GC. Przez prawie rok poprawialismy swoja
            kondycje zeby podolac temu wyczynowi. nawet nasza coreczka cwiczyla
            ze mna Cindy zeby miec sile. Na miejscu jednak zrezygnowalismy.
            Oczywiscie szkoda nam ale uwazamy ze to byla sluszna decyzja
            pokierowana dobrem dziecka. Nawet na ten 5-6 godzinny spacer
            zabralismy plecak wody i co chwile polewalismy sobie glowy zeby nie
            dostac udaru cieplnego. Ten szlak wybralismy tez nie przypadkowo, ma
            ten plus ze po drodze jest woda i czesc szlaku jest w cieniu. Wiec
            polecam go szczegolnie w sierpniu.
            Ostatecznie w GC zatrzymalismy sie w Tusayan. Polecam hotel Red
            Feather Lodge .
        • chelton Re: Zachodnie USA 29dni 05.06.09, 05:51
          wyglada na znakomita wyprawe, ale coreczka majac 5 lat pewnie z tego bedzie malo
          pamietac na starsze lata, pewnie zechce to powtorzyc!!
    • saturn5 Re: Zachodnie USA 29dni 04.06.09, 05:49
      najwazniejsze ze sie udalo, tez jestem ciekawy obserwacji zwlaszcza od osoby dla
      ktorej byl to 1-y wypad do USA.
    • magda_bb1 Re: Zachodnie USA 29dni 04.06.09, 12:13
      Ja wróciłam w połowie maja - nasze drogi z boza1975 przecieły się w
      Grand Canyon i tam się spotkałyśmy - dzięki temu forum :-).
      dla mnie USA to łatwość i przyjemność podróżowania, wszystko dla
      ludzi, a wszelkie atrakcje turystyczne super zorganizowane.
      Przyroda - oszałamiająca ;-). Na minus tylko Indianie Navajo -
      niemili i nieuprzejmi, wiecznie naburmuszeni. Ale to trochę jak my
      Polacy :-).
      • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.06.09, 19:19
        > Na minus tylko Indianie Navajo -
        > niemili i nieuprzejmi, wiecznie naburmuszeni. Ale to trochę jak my
        > Polacy :-).

        Indianie tacy sa, to jest chyba w ich genach. To troche chyba ciagle
        zgorzknialosc po przegranej walce z bialym czlowiekiem.
    • Gość: gosc Re: God bless America.... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 04.06.09, 21:53
      ...tu sie nie opre by nie pogratulowac udanej i ciekawie
      zorganowanej turystycznej przygody objazdowej po Stanach...widze ze
      jest Pani nie tylko szczera ale przy tym inteligentna osoba i
      takich turystow z Polski witalbym osobiscie z otwartymi
      ramionami............
      ...Stany zachodnie sa rzeczywiscie unikalne (jezdze tam mimo duzej
      odleglosci 2-3 krotnie w roku) ale spiesze dodac ze kazdy Stan ma
      swoj swoisty smak i piekno....zawsze mozna tu znalec przychylne
      warunki podrozy i turystyczna perfekcje... tego niestety nie
      uswiadzysz w innych krajach...
      ...........dodam ze teraz w okresie trudnosci ekonomicznych niektore
      serwisy statowe czy federalne zostaly uszczuplone ale Ameryka jest
      ciagle gigantem....spotykam gdzies niby daleko od "cywilizacji"
      zawsze uczynnych ranger'ow ktorzy maja czas na przychylna pomoc czy
      pogawetke....
      .......pozdrawiam i jako obywatel amerykanski dziekuje za mile i
      szczere opinie....
      ...dodam jako ciekawostke ze jeden z najbardziej "luksusowych"
      parkow statowych spotkalem ku memu zdziwieniu w Wisconsin (close to
      Minnesota)....
      ..........AMERICA the BEAUTIFUL to nie patetyczne
      stwierdzenie...wielkie moje szczescie i radosc ze zostalem
      obywatelem tego kraju i ze moja najblizsza rodzina moze zyc na tej
      ziemi...God Bless America .... (expression only bo naprawde to
      jestem ateista).....
      • mojito "Spotkalem nawet szczesliwych Cyganow". 04.06.09, 23:05

        Podobno zdarza sie spotkac usmiechnietych Indian Navajo:
        www.roctheplanet.com/Amy.jpg
        To doswiadczenie jest jeszcze przede mna :).
        • boza1975 Las Vegas 05.06.09, 17:43
          W Las Vegas wybralismy Stratosphere Hotel. Glowny powod to darmowy
          wjazd na wieze. My wiedzielismy ze chcemy zrobic to 2 razy. w dzien
          i w nocy. I wtedy koszty wjazdu wynosza tyle co nocleg w tym
          hotelu.
          • boza1975 couchsurfing 05.06.09, 18:09
            couchsurfing to mozliwosc pobycie i przenocowania u kogos w domu za
            darmo.
            wystarczy zalozyc sobie konto na tej stronie, wybrac miasto w ktorym
            chce sie spedzic noc, wyslac zapytanie do kogos i czekac na
            pozytywna odpowiedz ;-)
            tu jest moj profil na tej stronie:
            www.couchsurfing.org/profile.html
            Dla mnie glowna zaleta tej formy noclegu jest mozliwosc obcowania z
            ludzmi, poznawania kultury.
            Gdybym miala zareklamowac couch to wykorzystalabym reklame jakiejs
            polskiej karty kredytowej: "nocleg - 70$, chwile spedzone z ludzmi z
            couchsurfingu - bezcenne"

            Ogolna zasada jest taka ze nie jestes do niczego zobowiazany.
            Ani do placenia, ani do prezentow.
            Jednak ja przed wyjazdem przeanalizowalam profile osob ktore
            wyrazily zgode przyjecia mnie w swoim domu i kupilam drobne upominki
            zwiazane z Polska ktore wedlug mnie by ucieszyly tych ludzi. I chyba
            sie udalo. Proponowalam tez pomoc w domu np. przy przygotowywaniu
            posilku.

            Ja osobiscie na coucha wybieralam miejsca gdzie mielismy wiecej
            czasu, zeby moc spedzic troche czasu z tymi ludzmi.
            nie chcialam tego traktowac tylko jako darmowego noclegu.
            ale to moje podejscie do coucha. Mozna miec inne.

            Podsumowujac bardzo polecam ta strone.
            • Gość: $ Re: couchsurfing IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 05.06.09, 18:36
              W dzisiejszych czasach to duze ryzyko - pelno jest wszedzie
              najrozniejszych przestepcow czy jakichs zboczonych indywiduow i
              nigdy czlowiek nie jest pewnym z kim ma sie do czynienia.
            • grazka1963 Re: couchsurfing 05.06.09, 22:55
              musze przyznac ze znowu mnie zaskoczylas ,nigdy nie wpadlabym na taki
              pomysl...ale rzeczywiscie jest to jakis sposob na poznanie ciekawych ludzi i
              miejsc...musze to rozwazyc...Co do polecanych hoteli to wezme je pod
              uwage/zawsze lepiej miec sprawdzone miejsca/..dzieki!!My przylecimy do Chicago ,
              zatrzymamy sie na 3-4 dni u znajomych a pozniej do LV ,lub SF. zalezy dokad
              dostane tanszy bilet i samochod.Pisalas ,ze mialas jakas okazje w wypozyczlni
              samochodow,,moze tez cos mi sie trafi.Czy mieliscie ze soba namiot??? tak na
              wszelki wypadek gdyby nie bylo noclegu poza campingiem?pozdrawiam.
              • boza1975 Re: couchsurfing 06.06.09, 08:38
                ja o couchsurfingu dowiedzialam sei z tego forum miesiac przed
                wyjazdem
                mialam mieszane uczucia a przede wszystkim obawy na kogo moge trafic.
                jedak opinie ludzi ktorzy juz skorzystali z czyjejs goscinnosci mnie
                przekonaly. wybralam tylko osoby ktore mialy juz takie opinie wiec
                byly w jakis sensie sprawdzone.
                Ja ogolnie mam zaufanie do ludzi ale przede wszystkim szczescie w
                zyciu wiec moze to tez wplynelo na decyzje skorzystania z takiej
                formy.

                co do samochodu to jest strona na internecie z kodami promocyjnymi,
                np. do avisu. mi udalo sie wynajac z avisu wynajac samochod
                chevrolet na 29 dni z ubezpieczenie CDW za 1100$.

                A samolot z NY do LA kupowalam juz w Polsce w Delta. Wydaje mi sie
                ze im wczesniej tym bedziesz mial taniej.

                • grazka1963 Re: couchsurfing 06.06.09, 13:03
                  Dzieki za wyjasnienia, jutro sprobuje sie zalogowac na couchsurfing i
                  zarezerwuje jeszcze bilety...te co sprawdzalam do tej pory wydawaly mi sie
                  strasznie drogie/ponad 1000zl /os/.pozdrawiam i dzieki..
                • grazka1963 pytanie o biletyChicago -Las Vegas 06.06.09, 13:07
                  czy moze ktos mi doradzic gdzie kupowac bilety na przelot z Chicago -Las Vegas,
                  ew. Chicago-SF??jaki jest ew. koszt takiego lotu??
                  • boza1975 Re: pytanie o biletyChicago -Las Vegas 06.06.09, 16:24
                    przed chwila sprawdzilam jakas date sierpniowa w Delcie i wyliczylo
                    mi Chicago - Las Vegas z tax 180$
                    • mojito ORD - LAS albo SFO. 06.06.09, 16:40

                      Mozesz korzystac z wyszukiwarki www.sidestep.com
                      www.kayak.com lub www.expedia.com
                      I tak na przyklad bilet kupiny dzisiaj na United do
                      Las Vegas w dwie strony 18 - 25.08 kosztuje $ 309.00.
                      Na te same daty do SFO $ 329.00

                      Nie kupuj biletow z wyprzedzeniem. Obecnie ceny biletow
                      spadaja.

                      Do Las Vegas najlepiej leciec od poniedzialku do czwartku.
                      Wszystko jest wowczas tansze.

                      Pozdrowienia,
                      m.
    • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 20:36
      > Zdjecia umieszcze za kilka dni na jakiejs stronie, wiec jak ktos
      > bedzie mial ochote to moze poogladac

      No to gdzie te zdjecia? Moja zona juz pali sie ogladac...
      • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni 06.06.09, 23:22
        no wiec udalo sie w koncu troche przebrac fotek i wybrac kilka ;-)
        nie sa rewelacyjne, nie jestem z nich zbyt zadowolona, ale beda
        zawsze przypominac super wakacje.

        picasaweb.google.com/atopolewski
        • magda_bb1 Re: Zachodnie USA 29dni 07.06.09, 08:43
          Kochana co się czepiasz - super fotki :-) zazdroszcze wszystkich
          miejsc gdzie nie zdążyliśmy być :-) ale następna wyprawa do USA
          pewnie już niedługo :-)
        • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 20:37
          Wcale dobre zdjecia, dzieki.
        • grazka1963 Re: Zachodnie USA 29dni 07.06.09, 21:20
          bardzo fajne zdjecia...gratuluje udanej wyprawy.pozdrawiam
        • saturn5 Re: Zachodnie USA 29dni 07.06.09, 23:00
          A w Disneyland zobaczylisci dwie chyba najlepsze tam rzeczy: Pirates of the
          Carribean i Haunted House? Jak nie to musicie sie wrocic i to zobaczyc, he, he
          • Gość: gosc Re: Pirates aka chala... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 08.06.09, 05:21
            ..."Pirates" etc. typowa chala czyli przereklamowany kicz a to co
            pisze Robak to tez nie po "polskiemu"... jak moga byc "wcale" dobre
            zdjecia, moze ktos z polonistow wyklumaczy mi tak abym cos z tego
            zrozumial i uwierzyl w intecje autora....
            ...IMHO zdjecia "ni to dobre-ni to zle" jako prywatma pamiatka OK...
            • Gość: robak Re: Pirates aka chala... IP: *.arc.nasa.gov 10.06.09, 00:26
              > ..."Pirates" etc. typowa chala czyli przereklamowany kicz

              Wszystko w Disneyland jest kiczem, jak nie chce kiczow to ide do National
              Gallery, Museum of Modern Art albo innych podobnych miejsc. Idiotyczny argument
              jak zawsze od pana z Florydy. A sam uwielbiam tych Piratow i z calego Dinseyland
              to jedna z lepszych atrakcji (moja opinia).
              • Gość: gosc Re: Roaczku swietojanski... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 10.06.09, 03:10
                oscRobaku marny
                ........ dla idiotow wszystko jest idiotyczne a ze jestes typowym
                idiota to juz sam na wstepie sie przedstawiles piszac ze wszystko
                w " D. jest kiczem" (cofirmation) by tuz zaraz sobie zaprzeczyc
                (???)...oblakancem jestes czy co ???...co z toba sie dzieje ze nie
                umiesz nawet siebie poprawnie odczytac ?.........
                ...jedno co piszesz to tylko "RT.12 and Rt.12 and so on" i to
                wsio...
                ......zastanawia mnie tylko fakt skad baran taki jak ty przykleil
                sie do "nasa.gov" czyzbys odstawial tam gdzies polska robote
                zabawiajac sie w janitor'a ???....
                .....poza tym nikt ciebie "baranku bozy" nie pytal co ty "chcesz
                czy nie chcesz i gdzie chodzisz albo nie" (najczesciej to chyba do
                wychodka) tu byla mowa o gustach in re: of "Pirates" co potwierdza
                niestety znany fakt ze caly amerykanski "entertainment business"
                jest zlepkiem tandety i chaly...
                .....tego sie nie da zmienic czy ukryc to jest "amerykanski
                wynalazek do latwego robienia pieniedzy dzieki naiwnym"......
                ....jedz wiecej zdrowych jarzyn i odwiedzaj Rt.12 w Utah (znowu tam
                bede w polowie nastepnego miesiaca) to moze ci sie poprawi...tak
                wiec robaczku znowu sie skompromitowales a czyniac to nie poraz
                pierwszy to tylko wstyd tobie i rodzinie.....
                ...radze ci nie napalaj sie bo wiesz ze zlosc pieknosci szkodzi no
                chyba ze juz jestes "ugly anyway"...
                ......i zapamietaj sobie do "zasranej smierci" ze do uzywania
                slowa "idiota" sa upowaznieni tylko psychiatrzy i to dopiero po
                doglebnej analizie czyli badaniu...tak wiec strzelasz zwyklym gownem
                ktore ci przychodzi jezyk a ze chciales mi "przysrac" to tez znaczy
                ze dobra dupa z ciebie....
                • saturn5 you are a stinking prick! 10.06.09, 06:20
                  • Gość: gosc Re: robak vs.robak IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 10.06.09, 07:39
                    ...synku nie obrazaj siebie i nie mysl ze sie ukryjesz pod innym
                    nickiem....dopisz poprostu "do robaka" ...
                    • igi.wr Re: robak vs.robak 22.06.09, 21:33
                      Panowie ile wy macie lat?
                      Do bozki: swietna relacja poparta ladnymi zdjeciami. Moglbym sie
                      dowiedziec ile was wyniosla cala impreza? Powoli zaczynam planowac
                      cos podobnego i jestem ciekawy jak wypadamy z naszym wstepnym
                      budzetem :).
                      Z gory dzieki
                      • igi.wr Pytanie do bozki. 23.06.09, 12:39
                        > Do bozki: swietna relacja poparta ladnymi zdjeciami. Moglbym sie
                        > dowiedziec ile was wyniosla cala impreza? Powoli zaczynam planowac
                        > cos podobnego i jestem ciekawy jak wypadamy z naszym wstepnym
                        > budzetem :).
                        > Z gory dzieki
                        • boza1975 Re: Pytanie do bozki. 23.06.09, 16:59
                          pewnie ze moge napisac tyle ze wole nie na forum
                          btopolewska@o2.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka