Dodaj do ulubionych

Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się?

14.11.13, 22:50
Stoje przed wyborem kierunku podróży na lato 2014.
I pragnę w końcu zrealizować marzenie o wyjeździe do Włoch.
14 dni, hotel, 2 posiłki śniadanie i kolacja, dojazd własny i no właśnie 3 dzieci.
Wiek 17 lat, 8 lat i 8 miesięczny maluch.
W planach mam zwiedzanie. Ograniczyłam się do 5 miast. Obowiązkowo Rzym, Verona, Mediolan, Wenecja i Pisa...no może jeszcze Siena :)
Zwiedzanie z przerwami, np.co drugi dzień.
Do doświadczonych rodziców-da się? Czy to wyprawa samobójców ? :)
Samochód duży , terenowy, dzieci .... znam grzeczniejsze.
Nie znamy jeszcze temperamentu najmłodszej ale nie mam złudzeń, patrząc na synów ;)

Jechać, damy radę zwiedzić to co najważniejsze , nie zwariować i przeżyć?
A może Włochy zostawić na "za kilka lat" ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Luigi Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.13, 07:00
      Ten pomysł to twoje marzenie, a nie marzenie dzieci.
      Sadząc po tym, co chcesz zobaczyć mając kwaterę w Toskanii,
      zwiedzanie ograniczy się w przypadku Rzymu, Mediolanu, Wenecji, Werony do kilku godzin w szalonym biegu, reszta dnia wam zejdzie na przejazdy.
      Czy warto zaliczać miasta, bo zwiedzaniem tego nie da się nazwać ani trochę ?

    • pietrzj1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 09:10
      Będzie ciężko, ale da się. Tylko planowałbym tryb - jeden dzień zwiedzania, jeden lenistwa na plaży czy na basenie, tak aby się nie umęczyć. Jeśli chodzi o wyżywienie, to śniadania ok, ale na obiad/kolację to bym proponował jakąś lokalną restaurację, najlepiej z dala od głównych atrakcji - jedzenie powinno być znacznie lepsze niż w hotelu.
      Co do małego dziecka, to problemem będzie Wenecja - z wózkiem się tam nie poszaleje. Ale w jakimś nosidle - czemu nie.
      Małe dziecko powinno za to pozytywnie nastawiać miejscowych - Włosi lubią maluchy i często to okazują, nawet zaglądając do wózka i zagadując. W sumie to nie wiem co mówią, bo z Włoskim u mnie słabo, ale wyglądało to na pozytywne reakcje :)
      • iziula1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 09:37
        Pietrzj1, dzięki za radę z nosidełkiem. Nawet nie wpadło mi to do głowy. A takie wygodne i proste rozwiązanie.

        Tak, Włochy to moje marzenie i męża ( on w Mediolanie chce iść z chłopakami na mecz ) ale nie umiemy zostawiać dzieci i podróżować samym. Owszem taniej ;) ale chcemy by dzieci nauczyły się podróżować, poznawać innych ludzi, język i zwyczaje. Nie wiemy czy ich dorosłe życie da im taka możliwość.

        Dziękuje za każdą radę. Nie ukrywam, że trochę się boję bo takie wakacje to wyzwanie dla mnie i męża.
    • Gość: sasl Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.ita.pwr.wroc.pl 15.11.13, 11:03
      Ja radziłbym odpuścić sobie Rzym i Pisę. A zamiast Toskanii wybrałbym bazę wypadową w południowej części Jeziora Garda. To prawie w połowie drogi między Wenecją a Mediolanem i bardzo blisko Werony ( z Polski też bliżej nad Gardę niż do Toskanii). Toskanię zostawcie sobie na następny wyjazd, a myślę, że prawie na pewno pojedziecie do Włoch kolejny raz. Ja już tak jeżdżę co roku od 8 lat.
    • Gość: campaniol Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.58-82-r.retail.telecomitalia.it 15.11.13, 12:10
      Witam.
      Według mnie to dobry pomysł ,i dasz radę.
      Jest tylko jedno ,,ale,, próbuj nie wyjeżdżać w sierpniu.Pierwsze ,że jest zazwyczaj bardzo gorąco,drugie ,że wszyscy Włosi akurat mają wakacje.
      Mieszkam w Italii (Bologna) od wielu lat ,i właśnie Toscania podoba mi się najbardziej.
      Co do zwiedzania - wiesz o tym ,że dzieci raczej tego nie trawią.
      Ale jak najbardziej polecam ,robić jak najwięcej zdjęć,zawsze to pamiątka.
      Jakbym mógł pomóc w jakiś sposób to daj znać.Jestem do dyspozycji.
    • wislok1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 16:14
      Ja planowałem coś podobnego 2 lata temu, ale odpuściliśmy.
      Dzieci przeważnie interesuje morze, a nie nudzenie się w Toskanii.
      Samo zwiedzanie z dzieciakami jest dobre w przerwach między pobytem na plaży.
      • Gość: orka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: 5.174.99.* 15.11.13, 16:29
        Nie zgadzam się. To zależy, jak wychowałeś dzieci... Moje nie narzekają.
        A autorka wątku niech zapyta najstarszego, czy przeżyje :) Najmłodszemu może zagrozić chyba tylko upał.
        Ja byłam z małymi wielokrotnie, też z 3. Pierwszy raz, gdy drugie miało pół roku. Teraz ma 8.
        • wislok1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 16:44
          Wychowanie nie powinno polegać na tym, że dzieci są pędzone w upale co drugi dzień, od świtu do nocy podróżują autem albo biegają po mieście,
          po to żeby rodzice zrealizowali marzenia !
          A do tego sprowadza się pla autorki wątku.
          Tym bardziej dziecko, które nie ma nawet roku.
          Zwiedzanie jak najbardziej, ale blisko plaży.
          We Włoszech jest tyle fajnych miejsc, gdzie da się pogodzić wypoczynek nad morzem z poznawaniem kraju.
          Np. Lido di Jesolo - to możliwość poznania Wenecji, Rimini - to możliwość poznania San Marino, Rawenny, Urbino.
          Kilka godzin zwiedzania dziennie w letnich warunkach w zupełności wystarczy.
          • Gość: orka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: 5.174.99.* 15.11.13, 17:29
            Co kto lubi.
            Moje są ciekawe świata, choć czasem wolałyby spędzić dzień w basenie. A w 30-stopniowym upale nie ruszamy się z wody ;)
            Będąc w Toskanii skupiłabym się na okolicy i na pewno nie gnała do Rzymu - na 2 godziny to nie ma sensu!
            Generalnie plan autorki wątku zmodernizowałabym. Albo Toskania, albo Garda (świetny pomysł). Rzym - osobna wycieczka.
            A ile można zobaczyć po drodze, jadąc na wakacje ;)

            Jeśli ktoś szuka inspiracji, zapraszam:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,118924705,118924705.html
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,128781878,130093147.html
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,138758099.html?wv.x=1
            Fotorelacji z Toskanii nie zamieściłam, były to czasy "przedforumowe" ;)
            Pozdrawiam!
            • wislok1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 18:09
              No, w Toskanii jest też trochę miejscowości blisko morza.
              Da się pogodzić wypoczynek na plaży ze zwiedzaniem Pizy czy Sieny.

              Albo, jak piszesz Garda i jest tam mnóstwo do zobaczenia

              Albo wspomniane Lido di Jesolo, Rimini.

              Jak objazdówka to da się np. zarezerwować z 3 noclegi w Mediolanie, 3 w Wenecji, 3 w Toskanii, 3 w Rzymie i pozwiedzać spokojnie, z przerwami na odpoczynek. Nie trzeba martwić się o to, czy zdąży się zwiedzić coś, co nas fascynuje
              • orka.poznan Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 19:51
                Zgadzam się :)
                Ponieważ w Toskanii sporo miasteczek jest małych, zobaczenie ich z grubsza nie zajmie dużo czasu. Można pojechać po śniadaniu do jednego, czy dwóch i spędzić tam po 2 h, a na obiadokolację wrócić do bazy, na baseny czy nad morze. Należy tylko wybrać odpowiednie miejsce na nocleg.
                Warto pamiętać, że Toskania jest pagórkowata i drogi ma kręte, średnia prędkość, jaką można rozwinąć poza autostradą, to 40 km/h... Na autostradzie z Bolonii do Rzymu też zawrotnej prędkości nie da się rozwinąć, 2 pasy i duży ruch spowalniają tempo. Nam dostanie się z Padwy pod Rzym zajęło... prawie 7 h, a to tylko 500 km...

                Potwierdzam, Garda to bardzo sensowny wybór. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a blisko i do Werony, względnie blisko do Mediolanu, i trochę dalej do Wenecji.
                Jeśli ma być Siena, to Garda, jak dla mnie, odpada. Za daleko.

                A chcecie jechać do jednego hotelu? Czy się przemieszczać?
                • wislok1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 16.11.13, 00:12
                  Masz rację

                  Z autopsji wiem, że dzieciaki akceptują zwiedzanie fajnych miejsc, jak są nimi sami zainteresowani i zawsze mają czas na wypoczynek.
                  Kompromis zwiedzanie i byczenie się na plaży jest możliwy


                  • ennka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 16.11.13, 20:16
                    Aseretka ma 100% racji.
                    Autorce pytania proponuję obejrzenie mapy, policzenie odległości i przejrzenie przewodników.
                    Bez tego wszelki plany są mało realne.
        • aseretka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 19:36
          Masz rację orko. To zależy do czego przystosowane są dzieci. A czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Moje dziciaki, których wczesne dzieciństwo przypadało na lata 80 ubiegłego wieku nie miały co prawda możliwości podróżowania po Europie, ale z "chętnością" włóczyły się z mami zwiedzając Polskę. Jednak zdaniem starszej pani pobyt w jednym miejscu i zwiedzanie obowiązkowo Rzymu, Verony, Mediolanu, Wenecji i Pisy...no może jeszcze Sieny, to trochę ryzykowne z 8 miesięcznym maluchem. Przy usadowienie się na stały pobyt gdzieś w Toskanii np. w okolicach Solvay, to do Rzymu mamy ok. 300 km, do Wenecji ok. 340 km, do Mediolanu ok. 320 km, do Verony ok. 310 km, do Sieny ok. 150 km, a najbliżej do Pisy bo tylko ok. 50 km. Nie ważne, czy z maluchem, czy same starsze osoby, uważam, że zwiedzanie obiektów w takich odległościach od miejsca stałego pobytu jest bez sensu. W drodze (w tę i z powrotem) spędzimy bowiem ok. 7 godzin, nawet jadąc autostradami. Nawet wyjeżdżając bardzo wcześnie rano, co sama często praktykuję, na zwiedzanie miejsca docelowego pozostanie nam niewiele czasu. Więc moim zdaniem, plan zwiedzania Rzymu, Verony, Mediolanu, Wenecji i Pisy...no może jeszcze Sieny jest do zrealizowania, ale pod warunkiem, że nie będziemy stacjonować w jednym miejscu, lecz przemieszczać się w trakcie podróży. Inaczej taka wycieczka, nawet dla osób dorosłych, nie ma sensu. Bo cóż my tak naprawdę zobaczymy spędzając w danych miastach 5-8 godzin? W ubiegłym roku niewiele udało mi się zwiedzić w Wenecji z 2,5 letnią wnuczką, Zaledwie okolice Placu św. Marka.
          • annagabi75 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 20:43
            Byliśmy w Toskanii w tym roku . W sierpniu , pod namiotem .Z sześcio i ośmiolatką . Bardzo gorąco:) Ale cudnie . Mieszkaliśmy w Sienie , ale postawiliśmy na małe miasteczka które stanowią o bajkowości i uroku Toskanii. Rejon Chianti , Castiglione d Orcia , Buonconvento , Murlo, Montepulciano , Pienza ... itd itd. Zwiedzaliśmy codziennie dwa trzy miasteczka, wyjazd po śniadaniu , powrót ok 15 , obiad i relaks na basenie do 19 :) 10 dni w Toskanii a kolejne 10 na Lagunie Weneckiej , gdzie intensywność zwiedzania była już dużo mniejsza , za to korzystaliśmy z uroków plaży i morza. " Skoczyliśmy" sobie do Wenecji po maski :)i uciekaliśmy szybko , bo tłum i upał zabijał :)
            Wakacje cudowne , nie powiem bo trochę marudzenia było , ale niech się dziewczyny wprawiają :)
            • aseretka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 15.11.13, 20:56
              I tak, jest moim zdaniem OK. Wycieczki w odległości 100 max 150 km do miejsca stałego zakwaterowania. Można co nie co zwiedzić, bez zbędnego zmęczenia podróżą. A i dzieciaki niech się wprawiają :)
              • Gość: campaniol Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.42-79-r.retail.telecomitalia.it 16.11.13, 21:01
                No wreszcie kilka sensownych wypowiedzi.
                Nie chce nikogo nastawiać negatywnie do Italii,lecz w ciągu 2 tygodni nie jesteście zobaczyć i zwiedzić całych Włoch.
                Jak podejdziesz do tych wakacji na spokojnie wrażeń zostanie Ci do końca życia.
                Mieszkam tutaj kilkanaście lat i nie zwiedziłem wszystkiego ( a zwiedziłem małe co nie co).
                Polecam każdemu wyjazd do Włoch, zwłaszcza pod namiotem (tanio i zobaczyć można prawie wszystko).
                Nie jestem zwolennikiem hoteli.
                Milionerzy mogą jechać do Dubaju - tam mają Raj (tam tez byłem-chociaż służbowo - zajeb...cie , ale nie dla europejczyków).
                Co mogę dodać na temat Italii,co mi tutaj brakuje ,typowego polskiego lasu sosnowego .



    • Gość: Luigi Wystraszyliśmy autorkę wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.13, 22:28
      Myślę, że wyobrażała sobie Italię jako kraj wielkości Mazowsza i po wyliczeniach aseretki oraz innych krytycznych opiniach
      spędzi 2 tygodnie w hotelu tunezyjskim lub egipskim
    • iziula1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 20.11.13, 13:01
      Dzięki za wszystkie rady. Wiedziałam, że na was można liczyć ;)

      Plany lekko skorygowałam. Zmieniłam termin - za podpowiedź co do sierpnia dziękuję.
      I zmniejszyłam liczbę podróżnych. Najmłodsze zostaje w Polsce z teściową.
      Analizujemy jeszcze tylko wersje samolot ( auto wypożyczymy na miejscu ) czy własne auto.
      Co do j.Garda to na kolejny raz. Na ta chwilę nie jestem w stanie wybić sobie z głowy Toskanii.
      Z 14 dni - planujemy 10 - tyle powinnam dać radę wytrzymać bez najmłodszego dziecka.
      Ze zwiedzania nie zrezygnuję. Z mężem trochę rozmijamy się w sposobie spędzania urlopu więc kompromis wygląda tak: dobry hotel z basenem, wyżywieniem all - dla męża. Plan zwiedzania dla mnie. Intensywny, bo nie umiem inaczej. Chcę wszystko od razu ;)
      Chłopcy jadą z nami bo jak pisałam wcześniej - nie wiemy jak potoczy się ich dorosłe życie. A wspomnienia zawsze warto mieć.

      I tak, wiem że zakocham się i będę chciała wrócić..... ryzyko wkalkulowałam w koszty.
      • aseretka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 20.11.13, 20:38
        Toskania, jak najbardziej tak. I nawet z tym najmniejszym szkrabem. Ale obowiązkowo Rzym, Verona, Mediolan, Wenecja i Pisa...no może jeszcze Siena, to przegięcie, jak na jeden raz.
        Piszesz, że plany lekko skorygowane i że dziękujesz za podpowiedź, co o sierpnia. Może już ze starości oślepłam, ale nie widzę na wątku, aby ktoś Ci podpowiadał sierpień, jako najlepszy termin zwiedzania. Sierpień, to przecież najgorszy z miesięcy urlopowych we Włoszech (a także we Francji).
        No i dziwi mnie trochę ten kompromis...
        > Z mężem trochę rozmijamy się w sposobie spędzania urlopu więc kompromis wygląda tak: > dobry hotel z basenem, wyżywieniem all - dla męża. Plan zwiedzania dla mnie.
        Czyli małżonek nie popierał Twojej chęci zwiedzania za jednym pobytem obowiązkowo Rzymu, Verony, Mediolanu, Wenecji i Pisy...no może jeszcze Sieny? A co z chłopakami w wieku 17 i 8 lat? Też wykupisz dla nich all i będą siedzieli przy basenie? Czy będą intensywnie zwiedzali z Tobą Toskanię, oprócz obowiązkowo Rzymu, Verony, Mediolanu i Wenecji, bo te miasta raczej nie leżą w Toskanii?
        Na czym polega więc Twoje lekkie skorygowanie planu? Czy ograniczysz się do Pisy...no może jeszcze Sieny :)
        • iziula1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 20.11.13, 20:58
          Aseretka, za bardzo analizujesz moje plany. Nie musisz ich rozumieć :)

          Z sierpnia zrezygnowałam - bo to rzeczywiście najgorszy miesiąc.
          I szczerze mówiąc była to jedna z lepszych rad jakie dostałam w przypadku wyjazdu do Włoch. Nie licząc j. Gardy.
          • aseretka Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 20.11.13, 21:22
            Nie muszę ich rozumieć, oczywiście... ale staram się zrozumieć do jakich miejsc ograniczyłaś zwiedzanie Toskanii.
      • Gość: Luigi Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 00:20
        Dobry hotel z all inclusive kosztuje we Włoszech majątek,
        to nie jest kraj na taki rodzaj wczasów,
        jak macie tyle pieniędzy, to szacunek, jesteście bogatsi od 95% Włochów
      • czuszkaa Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 21.11.13, 09:03
        izula, myślę że dobrych rad dostałaś wiecej. pytanie czy je zrozumiałas albo potrafisz skorzystać. Twój plan zwiedzania rozmija się z rzeczywistością. wymienione przez Ciebie miasta dzielą spore odleglosci. Czy chcesz jechac np. 5 godzin do Wenecji czy Werony po to aby zwiedzać 3 godziny i kolejne 5 wracać? ma to sens? z Toskanii do rzymu tez jedzie się 2-3. w obie strony masz co najmniej 5 godzin. rozumiem jedna taka wycieczka hard-core ale co drugi dzień spędzać w aucie?
        z kolei do miejsc typu Siena jedzie się krętymi drogami, nawet 50 km to czasem 2 godziny aucie.
        pomyśl...bo schrzanisz wczasy sobie i rodzinie i w niczym się nie zakochasz a na pewno nie będziesz chciała wracać.
        Toskania jest piękna ale jej urok polega na smakowaniu małych miasteczek, niespiesznych spacerów, kawy tu..lodów tam...
        W ten sposób mozna się zakochać i wracać (jak my) co roku.
        • iziula1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 22.11.13, 22:58
          czuszkaa napisała:

          > izula, myślę że dobrych rad dostałaś wiecej. pytanie czy je zrozumiałas albo po
          > trafisz skorzystać. Twój plan zwiedzania rozmija się z rzeczywistością. wymieni
          > one przez Ciebie miasta dzielą spore odleglosci. Czy chcesz jechac np. 5 godzin
          > do Wenecji czy Werony po to aby zwiedzać 3 godziny i kolejne 5 wracać? ma to
          > sens? z Toskanii do rzymu tez jedzie się 2-3. w obie strony masz co najmniej 5
          > godzin. rozumiem jedna taka wycieczka hard-core ale co drugi dzień spędzać w au
          > cie?

          Wiem, że dostałam sporo dobrych rad.
          Wiem, że jeszcze nie jedno skoryguje.
          I wiem, że mimo lat na karku, jestem jak dziecko które chce wszystko już teraz. Zaraz. Od razu.

          I musze się z tym pogodzić, że z czegoś MUSZE ZREZYGNOWAĆ!

          > Toskania jest piękna ale jej urok polega na smakowaniu małych miasteczek, niesp
          > iesznych spacerów, kawy tu..lodów tam...
          > W ten sposób mozna się zakochać i wracać (jak my) co roku.

          Okolice j.Gardy także są piękne. I co wybrać? To jak z bajki o osiołku :)
          Jak pisałam wcześniej, na decyzje mamy trochę czasu.
          Nawet jeśli dokonamy rezerwacji hotelu czy apartamentu to na rozplanowanie miast do zwiedzenia mam czas by zacząć myśleć racjonalnie.
          Może być tak, że po rozpakowaniu walizek stwierdzę, że Toskania to najpiękniejsze miejsce na świecie i będę tylko tam, ograniczając się do pobliskich miasteczek :) lub knajpki z pysznym jedzeniem i winem.

          Szczerze powiem, że Rzym ciągnie mnie tylko dlatego że tam "wypada być". A ja marzę o poznaniu "starych Włoch".

          Jeszcze raz dzięki.

      • jeepwdyzlu jeszcze jedna korekta się prosi 21.11.13, 10:32
        kompromis wygląda tak: dobry hotel z basenem, wyżywieniem all - dla męża.
        ------------------
        absolutnie zrezygnuj z wersji all
        to we Włoszech grzech największy!!!
        Tyle atrakcji, tattori, jedzenia do ręki - Włochy to slow food anie hotelowe gó w no do żarcia.
        Narawdę - głodni chodzić nie będziecie - gwarantuję - a przygód i atrakcji przed Wami moc. Byle nie w hotelowej restauracji :-(
        Wynajmijcie apartament - są o wiele wygodniejsze i w 90% bardziej luksusowe niż 4 gwiazdkowe hotele. Naprawdę...
        jeep
        • Gość: Luigi Re: jeszcze jedna korekta się prosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.13, 00:17
          Jedzenie w dobrych hotelach z all jest bardzo dobre, o wiele lepsze niż w trattoriach i innych knajpach,
          ale 5 razy przepłacone,
          all inclusive droższy wielokrotnie niż w Egipcie czy Tunezji,
          ponadto mprzy programie z całodziennym zwiedzanim byłoby skrajnym idiotyzmem płacić za wyżywienie z alli potem płacić jeszcze raz za wyżywienie w czasie zwiedzania
          • jeepwdyzlu Re: jeszcze jedna korekta się prosi 22.11.13, 09:48
            Jedzenie w dobrych hotelach z all jest bardzo dobre, o wiele lepsze niż w trattoriach i innych knajpach,
            ------------
            niestety mam inna opinię
            i za chore uważam jedzenie cały czas w tym samym miejscu...
            j.
            • Gość: Luigi Re: jeszcze jedna korekta się prosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.13, 19:12
              Opinię co do jakości jedzenia każdy ma subiektywną i nie ma co się o to kłócić.
        • iziula1 Re: jeszcze jedna korekta się prosi 22.11.13, 22:44
          jeepwdyzlu napisał:

          > kompromis wygląda tak: dobry hotel z basenem, wyżywieniem all - dla męża.
          > ------------------
          > absolutnie zrezygnuj z wersji all
          > to we Włoszech grzech największy!!!
          > Tyle atrakcji, tattori, jedzenia do ręki - Włochy to slow food anie hotelowe gó
          > w no do żarcia.

          Ja to wiem.
          Uwielbiam włoską kuchnie i chciałabym jej spróbować w środowisku naturalnym, że tak powiem. Chciałabym omijać duże , miejskie restauracje a szukać małych lokalnych tawern,.

          > Narawdę - głodni chodzić nie będziecie - gwarantuję - a przygód i atrakcji prze
          > d Wami moc. Byle nie w hotelowej restauracji :-(

          Mam trochę czasu. Więc może i męża urobię, w końcu mam swoje sposoby ;)

          > Wynajmijcie apartament - są o wiele wygodniejsze i w 90% bardziej luksusowe niż
          > 4 gwiazdkowe hotele. Naprawdę...

          Dzięki.
          Myślę, że dobry apartament wynagrodzi poświęcenie mojej rodziny dla mojej nieograniczonej chęci zwiedzania.
          Dla mnie wystarczyłby plecak, dobre buty i Włochy mogłabym przejść na piechotę a noclegi pod namiotem.
          Niestety a może stety, mąż po roku ciężkiej pracy chcę po prostu odpocząć. A zwiedzanie - minimalne. Ja, im bardziej zmęczona zwiedzaniem, tym szczęśliwsza
          Zresztą On we Włoszech już był-krótko ale był.
          • wislok1 Taaa 23.11.13, 00:42
            Dzieci jak ryby - głosu nie mają ?

            W urobienie męża wierzę
            Tylko co z tymi dziećmi zrobić ?

            Moim skromnym zdaniem wczasy rodzinne mają być dla CAŁEJ rodziny,
            żeby każda osoba w rodzinie była zadowolona !

            Zostawianie najmłodszego w kraju, ignorowanie opinii starszych dzieci
            i urabianie męża,
            to mnie lekko przeraża

            Cały czas ignoruje Pani problemy logistyczne,
            egoizm jest fajny w pracy zawodowej, ale w czasie urlopu to strzał kulą w płot

            Ja sam mam setki pomysłów, jak fajnie spędzić urlop "po mojemu", też lubię zwiedzać,
            mając w głęoko w d... rodzinę.
            Ale ich nie zrealizuję, bo nadal chcę mieć rodzinę

            Dzieci podrosną, nie będą chciały podróżować ze starymi zgredami, to
            wtedy Pani zrealizuje swoje marzenia

            • wislok1 Re: Taaa 23.11.13, 00:46
              Musi być kompromis, bo inacze Pani zrealizuje swoje marzenia,
              ale reszta rodziny będzie rzucać w Panią siekierami...
              Po trupach do celu, to w rodznie się nie sprawdza...
              • wislok1 Re: Taaa 24.11.13, 00:02
                Proszę się nie obrażać, jak uraziłem, to przepraszam.
                Ale myślę, że wyraziłem to, co inni pisali między wierszami.

                Wspólne wakacje mogą być bardzo fajne,
                najmłodszy niech też jedzie,
                da się zrobić tak, że będzie i byczenie się na plaży i zwiedzanie,
                dla każdego coś miłego.
              • iziula1 Re: Taaa 03.12.13, 22:51
                Wislok, dziękuję za radę dotycząca mego małżeństwa ;)

                A tak na serio- te wakacje są moje.
                Dlaczego?
                Bo do tej pory spędzaliśmy je tak jak chciał mąż i jak tego wymagały dzieci - czyli odpoczynek stacjonarny, pełne wyżywienie czyli all inc., łopatki, wiaderka, plaża , itp. etc.
                Dla mnie nuda.

                Ja potrzebuję ruchu. Zwiedzania, nawet jeśli wrócę z odciskami na stopach to uwierz mi warto.
                Moja młodość to kilometry szlaków w górach, za minimalną kasę, z noclegami gdzie popadnie.
                Wiem, że to nie wróci ;) ale zawsze marzyłam o Włoszech. A nie pojadę tam aby spędzać czas na basenie i w hotelu a pamiątki kupić w butiku hotelowym.
                Tak mogę spędzić czas wszędzie ale NIE WE WŁOSZECH!
                • wislok1 Re: Taaa 03.12.13, 23:04
                  Staram się zrozumieć
                  W kazdym razie życzę zrealizowania swoich marzeń
                • Gość: orka Re: Taaa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.12.13, 08:46
                  Nie rezygnuj!
                  Naprawdę z dzieckiem w wózku można :) Na pewno nie zobaczysz wszystkiego, co byś chciała, ale zasmakujesz atmosfery. Oczywiście pod warunkiem, ze mąż pomoże...
                  Trzymam kciuki!
                  • iziula1 Re: Taaa 05.12.13, 12:51
                    Gość portalu: orka napisał(a):

                    > Nie rezygnuj!
                    > Naprawdę z dzieckiem w wózku można :) Na pewno nie zobaczysz wszystkiego, co b
                    > yś chciała, ale zasmakujesz atmosfery. Oczywiście pod warunkiem, ze mąż pomoże
                    > ...
                    > Trzymam kciuki!

                    Dzięki, świetnie to ujęłaś. O zasmakowaniu atmosfery.
                    Właśnie tego bym chciała. Poczuć ten smak Włoch nie tylko kulinarnie ;) ale wizualnie, estetycznie.
            • jeepwdyzlu Re: Taaa 25.11.13, 10:25
              Dzieci podrosną, nie będą chciały podróżować ze starymi zgredami, to
              wtedy Pani zrealizuje swoje marzenia
              -------------
              Nie każdy ma taką filozofię
              i sorry - ale kilkulatek nie ma identycznej pozycji w dyskusji o wakacjach jak któreś z rodziców...
              jeep
              • wislok1 Re: Taaa 25.11.13, 17:34
                Młodzieniec w wieku 17 lat to w zasadzie już nie dziecko i trudno go ignorować.
                Moim zdaniem wszystkie dzieci nie da się ignorować,
                pardon, da się,
                ale jakim w tym sens ?
                • jeepwdyzlu Re: Taaa 25.11.13, 17:37
                  najmłodszy ma 8 miesięcy
                  podyskutujesz z nim?
                  jeep
                  • wislok1 Re: Taaa 25.11.13, 17:47
                    Trudno będzie ignorować jego płacz,
                    mały ma największą siłę przebicia
    • Gość: M&M Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.13, 19:19
      Bylismy we wrześniu we Włoszech, informacje dotyczące naszego wyjazdu znajdziesz na naszym blogu travelek24.blogspot.com/
    • Gość: zyg Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.13, 23:37
      Spodobala mi się dyskusja po Twoim poście. Padło wiele konstruktywnych propozycji. Jeśli jednak wybierzecie Toskanię, to najlepiej byłoby sie ograniczyc do Toskanii, plus może trochę północnej Umbrii Perugia, Asyż, Orvieto). Mamy z żoną spore doświadczenie toskańskie, jeździmy tam co roku na 2-3 miesiące, wynajmujemy dom, albo apartament i po kolei zwiedzamy (niejeden raz) miejsca od których z zachwytu dostajemy dreszczy. Może jestęsmy uprzywilejowani, podczas pobytu w Toskanii dzięki Internetowi możemy pracować, mamy też luźniejszą dyscyplinę pracy, uprawiamy t.zw. zawody twórcze. Tak na pierwszy toskański wyjazd wybrałbym Florencję, Sienę, San Gimignano (plus Volterra), Pisę, Luccę (oba miasta da się zobaczyć w jeden dzień), bardziej na południu trzeba zajrzeć do Arezzo, Cortony (!!!!), Montepulciano, Pienzy (Jeśli lubicie wino nie omińcie Montalcino z jego winnicami produkującymi Brunello). Moje ukochane zabytki to katedra w Sienie, Klasztor San Marco we Florencji (freski Fra Angelico), kaplica Brancacci we Florencji z Freskami Massaccio i Masolino, wille Medici położone w pobliżu Florencji (bez samochodu sie nie da - Petraia, Poggio a Caiano, Trebbio), niebywale piękny ogród La Foce założony przez pisarkę Iris Origo (w pobliżu Montepulciano), nieoczekiwanie piękna jest Pistoia, choć trochę położona poza głównymi turystycznymi szlakami. Przed wyjazdem warto troche poczytać. Mamy po polsku sporo ciekawych książek o Toskanii i Włoszech, Obrazy Włoch Muratowa, Pamiętnik włoski Tessy Capponi Borawskiej, nawet przewodnik Anny Goławskiej choc bardzo pobiezny też ułatwi planowaie podrózy. Całkiem niedawno przeczytałem Wgórza Toskanii Ferenca Mate, fajne czytadło, pozwala poczuć, o co tam chodzi. Zwiedzanie nie jest tanie, bilety do muzeów kosztują, ale są miejsca do ktorych trzeba wejść obowiązkowo, do katedry w Sienie, dla dzieci wejście na Krzywą Wieże w Pizie, albo na szczyt katedry we Florencji może być niebywałą frajda, choc ja już dostaję zadyszki. Nie zepsujcie sobie tego wyjazdu przejazdami po autostradzie, zbyt zagęszczonym planem, latem tam jest na prawde gorąco, ludzie potem wraacaja z Florencji z kwaśnymi minami, a to jedna z największych w historii świata skarbnic sztuki i kultury. Jeśli nie wybraliście miejsca na swoją toskańską bazę, to polecałbym coś na południe od Florencji, Chianti? Greve, Rada, może troszkę dalej w kierunku Sieny..... W zeszłym roku wynajmowalismy dom niedaleko Chiusi, stąd było bliżej do Umbrii niz północnej Toskanii. Na lato przyszłego roku juz zarezerwowaliśmy apartament w Fiesole, to północne przedmieście Florencji, położone na wzgórzach, wieczorem z tarasu będziemy mogli oglądać połyskujące światła wielkiej Florencji. A poza tym Toskania jest niebywale smaczna, mniam, mniam. Pozdrawiam, Z.
      • jeepwdyzlu Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 26.11.13, 10:20
        Świetny wpis zyg
        Czy mógłbyś zdradzić, kiedy jeździcie? Wiosną? Jesienią?
        Najserdeczniej
        jeep
        • Gość: Zyg Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.13, 13:57
          Zależy. W tym roku sierpień-wrzesień, w 2012 od połowy maja do końca czerwca. W 2009 od lipca do końca września w Cortonie. Kiedy rezerwuje się mieszkanie na dłużej ceny są o wiele niższe, przestaje nas obejmować gra w tygodniowe wynajmowanie agroturystyki. Tegoroczny dom byl rewelacyjny, obszerny, komfortowy, z wielkim ogrodem. W Fiesole (wiosna 2010) wynajmowaliśmy o wiele skromniejszy apartament, tylko dwie sypialnie, więc liczbę gości trzeba było ograniczyć. I jeszcze jedna uwagi do autorki wątku, jak powiedziałem Toskania wystarczy sama w sobie plus jako dodatkowe atrakcja na 1-2 dni to miasto dokąd przylecicie. Jeśli to będzie Mediolan czasu starczy aż nadto, półtora-dwa dni w Rzymie to takie liźnięcie miasta, ale czasem i to jest ważne żeby zrozumiec, iż warto tu wrócić. Pozdrawiam, ZYg.
          • iziula1 Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 03.12.13, 22:57
            Zyg, dzięki za wpis.
            Zazdroszczę Ci wspomnień i wiedzy gdzie warto być i co zobaczyć.

            Co raz bardziej skłaniam się ku wyjazdowi w sezonie wiosennym lub wczesno jesiennym.
            Moja córeczka kończy właśnie tydzień i wiele się zmieniło we mnie.
            Myślę, że nie będę jej w stanie zostawić z teściową ;)
            Dlatego z Twoich rad skorzystam najwcześniej wiosną 2015 lub jesienią 2014 - choć to pod znakiem zapytania.
            Także, mam sporo czasu by wszystko zaplanować i jeszcze raz rozpisać to co chcę zobaczyć a z czego będę musiała zrezygnować na inny raz :)

            Dzięki.
            • sempre_dritto Re: Włochy-Toskania z 3 dzieci-da się? 04.12.13, 09:51
              serdeczności dla mamy i maluszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka