Dodaj do ulubionych

trudne pytania:)

IP: 193.239.245.* 24.07.07, 01:09
Witam Forumowiczów:)
Wpadliśmy z mężem na geniealny pomysł ,żeby pojechać do Rzymu.Mamy zamówione
noclegi (na szczęscie w Domu Pielgrzyma JP II),bilety lotnicze itd,ale im
bliżej tym większe zastanowienie.Podpowiedźcie proszę,jak uważacie,czy nie
znając żadnego języka poza j.polskim damy sobie radę na lotnisku,czy też
stając w obliczu komunikacji miejskiej?Wiem,dziwne może,a może
niecodzienne,że o to pytam,ale liczę na Wasze opinie i doświadczenia.Będę
wdzięczna za kazdą opinię i tym bardziej za każdą cenną radę.Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • katarzyna305 Re: trudne pytania:) 24.07.07, 09:01
      Nie wiem ile macie lat, ale zakładam że jakieś podstawy angielskiego znacie. Na
      wszystkich lotniskach informacje są w języku angielskim, reszta na migi i
      bedzie OK.
      • Gość: Kasi :) Re: trudne pytania:) IP: 193.239.245.* 24.07.07, 23:20
        Aaa...I jeszcze dziękuję za wsparcie.Pewnie,będzie OK:)
      • Gość: emi Re: trudne pytania:) IP: 213.77.120.* 06.08.07, 21:15
        poradzicie sobie. Wlosi sa bardzo zyczliwi pomagaja jak umieja.
        Jesli nie potrafia wytlumaczyc to wsiadaja z Toba do autobusu i Cie
        wioza. (tak bylo w naszym przypadku wlasnie w Rzymie) niektorzy
        troche rozumieja po polsku. Pozatym istnieje jeszcze jezyk migowy.
    • Gość: bdzibdzionka. Re: trudne pytania:) IP: *.38-151.net24.it 24.07.07, 11:16
      Nie martw się. Z tego co czytam wygląda na to, że przynajmniej umiesz mówić po
      polsku. Niektórzy nawet tego nie potrafią :(
      W każdym razie Włochy są krajem gdzie na migi można się bardzo dobrze
      porozumieć :) przynajmniej moim zdaniem.
      Będzie dobrze :)
      • Gość: turystka Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:59
        Sprawcie sobie rozmówki polsko-włoskie. Przyda się Wam również mały słownik
        polsko-angielski.
        Rzymianie są mili i uprzejmi, doświadczyłam tego niedawno na własnej skórze.

        Ciao:)
        • yavanna86 Re: trudne pytania:) 24.07.07, 16:42
          i wybierzcie przewodnik,w którym są podstawowe zwroty po włosku-czasem lepiej
          jednak wiedzieć,co piszą w menu na przykład;)
          p.s.jeśli macie czas,to ja bym sugerowała kupić sobie jakiś samouczek i jednak
          choć podstawy typu "gdzie jest toaleta?" albo "cappuccino poproszę" spróbować
          opanować-wymowa dla nas jest dość prosta,a słówka i odmiany to kwestia wykucia;)
          • Gość: Kasi Re: trudne pytania:) IP: 193.239.245.* 24.07.07, 23:19
            baaaaaardzo dziękuję za wskazówki:)Rozmówki mamy już nawet kupione z miesiąc
            temu,ale jeszcze się nie przysiadłam solidnie do nich.Dzięki Waszym wskazówkom
            od jutra zacznę sumiennie zapoznawać się z j.włoskim ,przynajmniej na poziomie
            rozmówek.Oczywiście mamy kilka podstawowych kwestii typu jak dojechać z
            lotniska Campino na Via Cassia,ale ponoć gdzieś na tym forum ktoś opisał
            dokładnie .Będę szukać wytrwale.Swoją drogą już wczoraj zaczęłam i...mąż mnie
            pogonił do snu o 2 w nocy.I słusznie,bo kobieca ciekawość z nutą
            niecierpliwości to dość wybuchowa mieszanka i świt mógłby mnie zastać.Dziękuję
            Wam bardzo raz jeszcze,oddaję się lekturze tegoż forum.Pozdrawiam cieplutko!
            • Gość: :) Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:52
              bez obaw bedzie dobrze :)
              • yavanna86 Re: trudne pytania:) 25.07.07, 20:28
                no, na pewno dacie radę!,ale jednak człowiek /przynajmniej człowiek-ja;)/ ma
                większy komfort psychiczny znając choćby minimalne podstawy:)
    • Gość: Konrad Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:57
      Osobiście znam dobrze niemiecki i radzę sobie z angielskim i oba te języki były
      we Włoszech zupełnie nieprzydatne, bo Włosi nie znają języków.
      Kup sobie koniecznie rozmówki włoskie. Włosi to fajni ludzie, którzy wychodzą
      ze skóry, żeby się z Tobą porozumieć. Proponuję zawczasu wypisać sobie na
      wierzchu kilka zwrotów w stylu " ile to kosztuje?" albo - niestety to też warto
      znać - "proszę wezwać lekarza", "czy może mnie pan skontaktować z polską
      ambasadą" itp. i mieć to cały czas przy sobie.
      • Gość: Konrad Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:15
        Sorki, bo mi tu przeszkodzono i nie dokończyłem.
        We wszystkich ważniejszych zabytkach będziecie spotykać Polaków na każdym
        kroku. W Domu Polskim chyba też będzie można rozmawiać po polsku. Kupcie sobie
        mapę z komunikacją miejską, żebyście nie musieli o nic pytać. Pewnie zaraz tu
        się rozpęta dyskusja na ten temat, ale wierz mi, Włosi mentalnie nie są
        zasadniczo inni niż Polacy. Myśl tak jak w Polsce a się dogadasz. Bądż
        przygotowana - jak pisałem - jedynie na sytuacje naprawdę nieprzyjemne - kilka
        zwrotów a zakupy, knajpa, toaleta, zabytki - wszystko da się na migi. Twoja
        sytuacja nie będzie optymalna a jeżeli jesteście w miarę bystrzy, to sobie
        poradzicie. A Rzym Was uwiedzie i będziecie chcieli tam stale wracać...
        I jeszcze jedno - tam naprawdę bardzo lubią i szanują Polaków i nie ma
        wątpliwości komu to zawdzięczamy.
        • Gość: Kasi:) Re: trudne pytania:) IP: 193.239.245.* 26.07.07, 15:03
          Witam czwartkowo:)
          Dziekuję,dziekuję ,dziekuję :)
          Wszystko skrzętnie biorę do serca i rzeczywiście podążę za radą Konrada i
          skreślę kilka podstawowych zwrotów na kartce,a nuż..:)
          Dziękuję również za słowa otuchy i przyznam,że od wczoraj czuję wielki spokój w
          sercu .Lecimy i już:)
          Konradzie,słuszne spostrzeżenie,wątpliwości nie ma ,że wszystko jest zasługą
          Jana Pawła II.Szczerze powiem,że właśnie modlitwa nad Jego grobem jest jednym z
          niewielu głównych powodów naszej podróży.Kolejny to wizyta na Audiencji u
          papieża Benedykta.Ufam,że pomysł ,a co za tym idzie jego realizacja jest tam na
          górze zaplanowany,ręką Boga,byc może,a nawet z pewnością lepiej aniżeli ja to
          zrobię.Obaw juz nie ma,ale wskazówki notuję dalej:)
          Także kochani,dziś pierwsza konkretna symulacja kosztów i pora na pierwsze
          działania przed wyjazdem,czyli szkicownik co gdzie jak:)
          Pozdrawiam Was wszystkich,ha i do tego słonecznie:)
          • Gość: Konrad Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 16:12
            Wizyta przy Grobie Jana Pawła II, choć bardzo poruszająca - i wierz mi, że nie
            tylko dla nas Polaków z pewnością nie będzie jedyną rzeczą, którą zapamietasz z
            Rzymu. Mnie osobiście zachwycił Panteon, Schody Hiszpańskie - i w ogóle
            wszystko.
            Jeszcze jedna rada o której zapomniałem.
            Na kartce wypisz sobie dokładne adresy i telefony polskich placówek
            dyplomatycznych, Instytutu Polskiego, sióstr polskich u ltórych będziecie
            mieskać itp. I życzę, żeby nie było to Wam potrzebne.
            K
            • Gość: Kasi:) Re: trudne pytania:) IP: 193.239.245.* 27.07.07, 00:29
              Z pewnością masz rację,że nie będą to jedyne rzeczy,które zapamiętam z pobytu w
              Rzymie.Jednak to one są dla mnie najważniejsze.Cała historia tego
              miasta ,architektura i jego klimat na pewno wpiszą się na stałe do pamięci,a i
              do fotograficznych wspomnień.Wszak fotografowanie to moja profesja.
              Ok,jasne,rady cenne.Dziękuję Ci i pozdrawiam nocą:)
      • Gość: ewamalgorzata Re: trudne pytania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:32
        > Osobiście znam dobrze niemiecki i radzę sobie z angielskim i oba te języki
        były
        >
        > we Włoszech zupełnie nieprzydatne,

        No to ja mam identyczne doświadczenia - co prawda nie z okolic na maxa
        turystycznych (tam zazwyczaj dawało radę o angielsku) - ale zestaw odwrotny do
        Twojego (niemiecki to ten słabszy) - zdawał póki co egzamin w wielu krajach
        (uprzedzę pytania: nigdy właściwie nie byłam we Francji;-)) - ale we Włoszech
        pierwszy raz w życiu korzystałam z rozmówek.. chociaż stosowne do kraju do
        którego jadę - prawie zawsze mam i zabieram:)
        Aha, ja sie nie silę na wymawianie - po prostu stosowną kwestię znajduję i
        pokazuję rozmówcy paluchem.
        Ale i tak od wrzesnia zapisuję się na włoski:)
        • Gość: ala Re: trudne pytania:) IP: *.ols.vectranet.pl 27.07.07, 22:41
          jak to milo czytac takie z serca plynace porady
          • Gość: Kasi:) Re: trudne pytania:) IP: 193.239.245.* 02.08.07, 23:24
            Witam i ślę pozdrowienia i podziękowania za rady:)
        • magdam110 Re: trudne pytania:) 03.08.07, 07:24
          Ja również po moim pierwszym pobycie we Włoszech postanowiłam uczyć się
          włoskiego.Jak już umiałam troszeczkę się porozumiewać nagle okazało się, że oni
          jednak mówią po angielsku.
          • magdam110 Re: trudne pytania:) 03.08.07, 07:27
            A we Francji byłam tylko raz i wszyscy byli zdziwieni, że przyjechałam do
            Francji i nie znam francuskiego. Po angielsku nie chcieli gadać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka