Dodaj do ulubionych

"Dla fanów"

23.06.04, 21:02
To jeden z niewatpliwie najbardziej dwuznacznych okreslen jesli chodzi o
recenzje, nie tylko zreszta muzyczne. Jakie znacie wybitne plyty, ktore
jednak okreslilibyscie tym stwierdzeniem? Ja powiem o jednej.

"The Ghost Of Tom Joad" Bruce'a Springsteena. Mroczna, ciezka, trudna, malo
melodyjna. A jednak fani "Nebraski" czy w ogole specyficznej postaci Bossa
powinni byc zachwyceni. Nie polecilbym jej jednak nikomu, kto Bossa zna
jedynie z hitow. Plyta dla kibicow Springsteena, no i ewentualnei
fanatykow "Gron gniewu" Steinbecka :).
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme U2 - " Zooropa " 23.06.04, 21:07

      • grimsrund U2 - "Pop" 23.06.04, 21:12
        No co? Chyba jestem fanem, bo mi się podobała. A może się podobała, bo jestem
        fanem? Ciekawy problem :))

        Tak czy owak, hektolitry pomyj na nią wydano, a mnie nadal się podoba, i to
        bardziej niż ostatnia.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: "r'n'r" 23.06.04, 21:17
          rock'n'roll adamsa... zjechana od gory do dolu w prawie kazdej recenzji... ja
          zawsze skacze jak szalona po pokoju, gdy slysze so alive (kapitalny teledysk)
          czy hypnotixed... wish you were here chwyta mnie za serce ("everybody knows the
          way i feel about you/it's all a bunch of shit/and there's nothing to do around
          here/it's totally fucked/i'm totally fucked - wish you were here). albo takie
          anybody wanna take me home... :)
        • ihopeyouwilllikeme Re: U2 - "Pop" 23.06.04, 21:20
          grimsrund napisał:

          > No co? Chyba jestem fanem, bo mi się podobała. A może się podobała, bo jestem
          > fanem? Ciekawy problem :))
          >
          > Tak czy owak, hektolitry pomyj na nią wydano, a mnie nadal się podoba, i to
          > bardziej niż ostatnia.

          Z Popem jest moim zdaniem podobnie jak z Zooropą. Zwykły słuchacz będzie
          wybrzydzał - ale oddany fan wie, dlaczego zespół nagrał płyty takie, a nie
          inne, co przez to chciał powiedzieć, jak należy ich słuchać i je odbierać. Dla
          mnie one są wybitne, i kompletnie mnie nie obchodzi zdanie innych.
          • ayya Re: U2 - "Pop" 23.06.04, 23:18
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > Z Popem jest moim zdaniem podobnie jak z Zooropą. Zwykły słuchacz będzie
            > wybrzydzał - ale oddany fan wie, dlaczego zespół nagrał płyty takie, a nie
            > inne, co przez to chciał powiedzieć, jak należy ich słuchać i je odbierać.
            Dla
            > mnie one są wybitne, i kompletnie mnie nie obchodzi zdanie innych.

            Pop mnie nie zachwycił, ale Zooropa to jeden z moich ulubionych albumów, a
            Lemon to jeden z moich ulubionych kawałków U2! A fanką jakąś wielką nie
            jestem :)
        • jo_loop Re: U2 - "Pop" 25.06.04, 00:40
          Bywa odwrotnie. Nie cierpię U2, ale Pop mi się podobała. Nawet wokal Bono (coś czego nie mogę strawić) tak mi nie przeszkadzał. To chyba jedyna płyta U2, której jestem w stanie wysłuchać.
          P.S. New Year's Day jest genialnym utworem, tylko niech ktoś inny to zaśpiewa.
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 - "Pop" 16.08.04, 08:45
            jo_loop napisała:

            > P.S. New Year's Day jest genialnym utworem, tylko niech ktoś inny to zaśpiewa.

            Np. kto ? :)
            • cze67 NoMeansNo - Mama 14.03.05, 20:04
              Pierwsza płyta tego zespołu. Kto najpierw poznał ich późniejsze działa (Wrong,
              Small Parts, itd) po wysłuchaniu tej płyty wzruszy ramionami - phi - klawisze
              (???), jakieś to miękkie i nijakie, gdzie ten bas i perkusja? To prawda - płyta
              znacznie różni się od tego co zespół prezentował na kolejnych krążkach. Jednak
              dla mnie (fana!) to świetny początek niezwykłej podróży tej znakomitej grupy.
      • kkrzysiekk Re: U2 - " Zooropa " 16.08.04, 07:57
        liberum veto ;-))
        nie należę do szczególnie zagorzałych fanów, a jednak to moja ulubiona płyta
        U2..
    • pagaj_75 Tangerine Dream "Zeit" 23.06.04, 23:21
      Najtrudniejszy, najcięższy w słuchaniu album grupy, mający bardzo wielu
      przeciwników nawet wśród bezkrytycznych fanów. A mimo to, moim zdaniem, jeden z
      najlepszych jakie TD kiedykolwiek popełniło. A to 7-minutowe zawodzenie
      wiolonczel, od którego całość się zaczyna, kładzie mnie na łopatki zupełnie.
      Może jakiś nienormalny jestem :)
      • cze67 Genesis "Abacab" 24.06.04, 14:11
        Plyta ta wystawila milosc fanow zespolu na probe. Wielu z nich nie wytrzymalo
        nowego, popowo-soluowego, oblicza grupy. Ci najwytrwalsi tez nie uznaja tego
        krazka za jakies wybitne dzielo, ale sluchaja go bez obrzydzenia, a niekiedy
        nawet z pewna przyjemnoscia (to ja). Osobiscie zwracam zawsze uwage na
        atmosfere luzu, jaki plynie z tej plyty, lekkosci kompozycji (czasem tez
        niestety - banalu). Jakby panowie genesisowie zrzucili prog-rockowy balast,
        ktory zaczal im w pewnym momencie ciazyc i zajeli sie po prostu pisaniem
        piosenek. Niezlych piosenek, dodam. Bo taki np. No Reply At All to swietny
        taneczny numer, a utwor tytulowy to znakomita, pelna energii kompozycja...
        • cze67 Tales From The Topografic Oceans - Yes 15.08.04, 22:09
          Ktoś kiedyś na FM napisał, że ludzie znający Yes, ale nie będący tegoż zespołu
          zaprzysięgłymi fanami za najlepsze płyty uważają Close To The Edge czy Fragile.
          I na tym, według nich, kończy się najświetniejszy okres tej grupy. Prawdziwi
          fani wydłużają ten okres przynajmniej o dwie płyty: Tales... i Relayer.
          I coś w tym jest. Tales to chyba najtrudniejsza płyta zespołu, zawierająca
          cztery długaśnie utwory, stanowiące zlepek, na pierwszy rzut ucha,
          nieprzystających do siebie pomysłów muzycznych. Dopiero po "przyłożeniu się" do
          tej płyty (tak było w moim przypadku) muzyka ta nabiera sensu, pomysły układają
          się we wspaniałą całość. Trzeba chyba rzeczywiście baaardzo kochac ten zespół,
          żeby przez ten znakomity album przebrnąć.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Tales From The Topografic Oceans - Yes 16.08.04, 08:44
            cze67 napisał:

            > Trzeba chyba rzeczywiście baaardzo kochac ten zespół,
            > żeby przez ten znakomity album przebrnąć.

            To ja jestem jakiś dziwny, bo nie kocham ani nie znam Yes, " Tales... " to ich
            drugi album jaki poznałem ( po " Fragile " ), a podoba mi się ogromnie ( dużo
            bardziej niż " Fragile " ).
    • roar Mike Oldfield - "Amarok" 16.08.04, 01:50
      Fani są zgodni - jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza płyta Mike'a. Dzieło kompletne.

      Krytycy i publiczność też są zgodni. Krytycy płytę zmiażdżyli, publiczność olała.

      Co się stało? Mike postanowił wypiąć się na przemysł muzyczny i nagrać płytę po swojemu, na przekór wszystkim trendom. Tak więc frazy urywają się co paręnaście sekund, każda z nich to inny styl muzyczny, wśród instrumentów są przedmioty codziennego użytku, w muzykę wplecone są głosy ludzi. Aranżacja jest często minimalistyczna, na płycie nie ma ani jednego niepotrzebnego dźwięku. Płyta po prostu nie do strawienia dla większości słuchaczy.

      Sam przymierzałem się do tej płyty chyba ze cztery razy, a przy pierwszych przesłuchaniach najbardziej zwracałem uwagę na nawiązania do innych dzieł Mike'a. Zrozumienie i podziw w końcu przyszły, ale... To nie jest płyta dla wszystkich. Na pewno nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka