Dodaj do ulubionych

Drugs, vodka and rock and roll

15.07.04, 10:09
Wokalista Slipknota na odwyku:

www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=4860717&PHPSESSID=6088464795523dde72190607634ecd3f

co stanowic dla nas bedzie swietny przyczynek do dyskusji: jak wszelkiego rodzaju
uzywki przyczynily sie do rozwoju muzyki rockowej (a moze sie nie przyczynily?)
oraz o najslynniejszych uzaleznionych w historii rocka postaciach.
Obserwuj wątek
    • pagaj_75 Re: Drugs, vodka and rock and roll 15.07.04, 10:48
      Syd Barrett - wieść gminna niesie, że nieziemska muzyka Pink Floyd w latach
      1966-67 powstała w głowie Syda pod wpływem LSD i innych proszków. jednak to
      chyba nie do końca prawda. podobno jednak większość najlepszego materiału
      Barrett stworzył i rozwinął z kolegami będąc jak najbardziej trzeźwym.
      potwierdzałyby to solowe płyty Syda, nagrane już w czasie totalnego pogrążania
      się Syda i postępującej choroby psychicznej, a które nie dorównują poziomem
      nagraniom PF z "The Piper at the Gates of Dawn". poza tym - pozostali flojdzi
      ponoć nie stosowali używek, a byli przecież także odpowiedzialni za brzmienie
      zespołu. a więc jedna z największych legend rocka psychodelicznego nie
      zawdzięcza aż tak wiele narkotykom, jak się mogłoby wydawać.
      • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 15.07.04, 12:46
        Dwie znakomite "alkoholowe" plyty"

        "Walls and Bridges" John Lennon. Lennon w czasie rozstania z Yoko ostro drinkowal. Ta
        plyta powstala jako rozrachunek z tamtym okresem, jako prosba do zony, by pozwolila
        mu wrocic. Moim zdaniem - jedna z dwoch najlepszych plyt Lennona, obok "Plactic Ono
        Band".

        "Clutching at Strawbs" Marillion - O zamilowaniu Fisha do mocnych trunkow wie kazdy.
        Wszystkie utwory z tej plyty mowia o piciu. To wlasciwie alkoholowy koncept - album.
        • pagaj_75 Walls and Bridges 15.07.04, 13:06
          Cze, czy ta płyta również ukazała się w wersji zremastero-zremiksowanej, tak jak
          "Plastic Ono Band", "Imagine", "Mind Games" i "Double Fantasy"? Bo nigdzie
          takiej wersji w sklepach nie widziałem, ale może...?
          • cze67 Re: Walls and Bridges 15.07.04, 13:07
            Ja tez nie widzialem...
        • ilhan Re: Drugs, vodka and rock and roll 15.07.04, 14:12
          Płytą narkotykową jest z kolei "Screamadelica" Primal Scream. Ponoć każdy utwór składa tam hołd innemu drugowi. Potem może sobie przypomnę i będę miał więcej czasu, to coś dodam.
          • libertine Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 19:26
            ilhan napisał:

            > Płytą narkotykową jest z kolei "Screamadelica" Primal Scream. Ponoć każdy utwór
            > składa tam hołd innemu drugowi.

            to chyba raczej było z kolejnymi płytami:
            sonic flower groove - kwas
            primal scream - speed
            screamadelica - ecstazy
            give out but don't give up - ?
            vanishing point - heroina
    • pagaj_75 Re: Drugs, vodka and rock and roll 15.07.04, 19:28
      Rany, taki wątek, a nikt nie wspomina Waitsa i jego przepitego głosu? :)
      • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 15.07.04, 20:06
        Dorzucam Lemmy'ego (Motorhead). Podobno gdyby przetoczyć jego krew innej osobie
        zmarłaby w męczarniach...
        • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 08.08.04, 13:43
          Z dokumentu "Some Kind Of Monster" mozna sie przekonac jak alkohol (i, co ciekawsze,
          odwyk) moze przyczynic sie do dezintegracji zespolu. Problem z procentami mial
          bowiem James Hetfield, ktory podczas nagrywania St. Anger poddal sie kuracji
          odwykowej. W jej ramach mogl pracowac tylko w okreslonych godzinach (bodajze od 10
          albo 12 do 16) i ani minuty dluzej, co doprowadzalo pozostalych muzykow, a Larsa of
          kors najbardziej, do kurwicy. Tym bardziej, ze James zazyczyl sobie, by i pozostali
          muzycy po tej godzinie juz niczego nie nagrywali, ani wrecz nie rozmawiali o nagranej
          muzyce.
          - Stary, do ku..y nedzy, to jest przeciez zespol rock and rollowy" nie wytrzymuje w
          koncy Lars.
      • kubasa Re: Drugs, vodka and rock and roll 08.08.04, 13:45
        pagaj_75 napisał:

        > Rany, taki wątek, a nikt nie wspomina Waitsa i jego przepitego głosu? :)
        >

        No bo jak wiadomo, Waits odziedziczyl swoj glos nie po jakims tam alkoholu, ale
        po stryju :)
        • frank_76 Re: Drugs, vodka and rock and roll 08.08.04, 16:23
          Połowy twórczości The Cure by nie było - lub byłaby inna - gdyby nie wóda i
          narkotyki. Np. "Pornography", "The Top"... Podoba mi się u nich to, że jeżeli
          ktoś porusza ten temat w rozmowach, to starają się, ze Smithem na czele, mówić
          o tym półgębkiem, bez szczegółów, podkreślając tylko krótko, że to był bardzo
          smutny okres. Respect!
    • nighthrill Re: Drugs, vodka and rock and roll 12.08.04, 20:33
      No a Janis Joplin? Brała co tylko wpadło jej w ręce i ostro piła. Na szczęście
      nie wpłynęło to na kondycję jej głosu, a dzięki tego typu doświadczeniom jej
      piosenki są tak gorzkie i autentyczne. Kiedy po zejściu ze sceny ktoś mówił
      jej, że świetnie śpiewała, odpowiadała ":Musiało być fantastycznie, szkoda, że
      nic z tego nie pamiętam"...

      No i Rysiek Riedel. Jest przykładem osoby, której narkotyki zniszczyły karierę
      i odebrały życie. Swojemu nałogowi i walce z nim dawał wyraz w piosenkach
      ("Niewinni i ja", "Detox").
    • grimsrund Re: Drugs, vodka and rock and roll 12.08.04, 21:13
      Cała twórczość Spacemen 3 przebiegała pod hasłem "Taking Drugs To Make Music To
      Take Drugs To", jak głosi tytuł jednej z ich zakręconych płyt :))

      Nie wiem, co teraz bierze Jason Pierce (jeśli bierze) konstruując muzykę
      Spiritualized, ale z pewnością jest to jakiś nader ciekawy specyfik...
      • lostdog Re: Drugs, vodka and rock and roll 13.08.04, 14:40
        płyta alice in chains 'dirt' to swego rodzaju heroinowy concept-album...
        początki pearl jam (do 'vitalogy' włącznie) - ostra alkoholowa jazda (+lsd w
        przypadku mike'a;).
        • nighthrill Re: Drugs, vodka and rock and roll 13.08.04, 16:50
          Ale Pearl Jam nie siewali o narkotykach ani piciu...Co do A in C się zgodzę -
          "Junkhead", "Angdy chair" i nie tylko.
          • foxy21 Re: Drugs, vodka and rock and roll 13.08.04, 17:18
            Nico "Heroine"
            • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 09:08
              cgm:

              Piosenki O Używkach
              [Grzegorz Szklarek, 2005.05.20]

              Brytyjski magazyn rockowy "Mojo" opublikował ranking kompozycji związanych
              tematycznie z używkami.

              Na pierwszy miejscu rankingu uplasowała się piosenka "White Rabbit" grupy
              Jefferson Airplane. Utwór ten został wykorzystany w scenie palenia marihuany w
              filmie "Czas apokalipsy". Miejsce drugie zajęła kompozycja "Tomorrow Never
              Knows" The Beatles zainspirowana doznaniami po zażyciu LSD.


              W rankingu znalazły się także dwie inne piosenki "czwórki z Liverpoolu": "Got
              To Get You Into My Life" (miejsce 24) oraz "And Rain" (miejsce 31). Najbardziej
              znana piosenka The Beatles mówiąca o LSD "I Am The Walrus" nie trafiła na
              listę. Na miejscu 10 znalazł się utwór "Cold Turkey" Johna Lennona opowiadający
              o zażywaniu heroiny.

              Na liście znalazły się również utwory "antynarkotykowe". Jednym z nich
              jest "The Needle And The Damage Done" Neila Younga, zainspirowany problemami z
              heroiną, z jakimi zmagał się towarzyszący mu gitarzysta Danny Whitten.


              Ja: pierwsze słyszę o piosence Beatlesów "And Rain"...
              • pagaj_75 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 09:11
                Ja chciałem tylko się podlizać założycielowi: jestem pełen podziwu, że pamiętasz
                chyba wszystkie wątki w historii tego (i nie tylko tego) forum. Serio.
              • ktmajcher Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 09:16
                no to pan Szklarek palnął chyba gafę:
                Na pierwszy miejscu rankingu uplasowała się piosenka "White Rabbit" grupy
                > Jefferson Airplane. Utwór ten został wykorzystany w scenie palenia marihuany
                > w filmie "Czas apokalipsy".
                PLUTON
                • glebogryzarka1 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 12:54
                  > Na pierwszy miejscu rankingu uplasowała się piosenka "White Rabbit" grupy
                  > > Jefferson Airplane. Utwór ten został wykorzystany w scenie palenia marihu
                  > any
                  > > w filmie "Czas apokalipsy".
                  > PLUTON

                  Tak... Jak chłopcy palą przy czyszczeniu sraczy...
              • ilhan Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 09:27
                cze67 napisał:

                > Ja: pierwsze słyszę o piosence Beatlesów "And Rain"...

                Po prostu w oryginalnym tekście było pewnie "Got To Get You Into My Life and Rain by The Beatles". Tak to jest jak się nieuważnie przepisuje zagraniczne niusy ;)
                • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 09:56
                  Poza tym:
                  1. Wydawało mi się, że najbardziej znaną piosenką Beatlesów kojarzoną z
                  narkotykami jest Lucy In The Sky With Diamonnd (mimo odżegnywania się Lennona
                  od takiej interpretacji tego utworu) a nie I Am The Walrus (jakoś nie
                  kojarzyłem jej z narkotykami);
                  2. W ogóle nie wiedziałem, że Got To Get You jest o narkotykach. Ale to pewnie
                  wina mojej nieznajomości języka obcego...
                  • jarecki32 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 15:10
                    From Wikipedia : "I Am the Walrus"


                    "I Am the Walrus" is the title of a 1967 written song by John Lennon and Paul
                    McCartney (though largely the work of Lennon) and recorded by The Beatles. The
                    song was released on their Magical Mystery Tour album.

                    The song was unusual both lyrically and musically.

                    The history of the lyrics begin with three different song ideas that Lennon was
                    working on. The first of which was inspired by hearing a police siren while at
                    his home in Weybridge. Lennon wrote the lines "Mis-ter c-ity police-man" sang
                    to the rhythm of the siren. The second idea was a short rhyme about Lennon in
                    his Weybridge garden. The third idea was a nonsense lyric about sitting on a
                    corn flake. Lennon was unable to finish the ideas as three different songs and
                    instead chose to combine them into one.

                    Sometime later, Lennon received a letter from a pupil of the Quarry Bank
                    School. The writer mentioned that their English master was making his class
                    analyze Beatles' song lyrics. (John wrote an answer to the letter, dated
                    September 1, 1967, which was auctioned by Christie's of London in 1992).

                    Lennon, amused that a teacher was putting that much effort into understanding
                    Beatles lyrics, decided to write the most confusing, unusual lyric he could.
                    Lennon called his childhood friend, Pete Shotton, and asked him about a silly
                    playground nursery rhyme that they used to sing when they were kids.

                    Shotton reminded Lennon of the words:

                    "Yellow matter custard, green slop pie,
                    All mixed together with a dead dog's eye,
                    Slap it on a butty, ten foot thick,
                    Then wash it all down with a cup of cold sick".
                    Lennon borrowed a couple of words from the rhyme, added the three old
                    unfinished ideas and the result was the lyrics to "I Am the Walrus". Upon
                    finishing the lyric, Lennon remarked to Shotton, "Let the fuckers work that one
                    out."

                    The "elementary penguin" that chanted Hare Krishna mentioned in the song was a
                    little dig at Allen Ginsberg who made a habit of chanting the Hare Krishna
                    mantra at numerous public events.

                    The "walrus" idea is from Lewis Carroll's poem The Walrus and the Carpenter.

                    The song's opening line, "I am he as you are he as you are me and we are all
                    together" clearly parodies the opening line of the song Marching to
                    Pretoria: "I'm with you and you're with me and we are all together." This is a
                    remarkably little-noted fact.

                    The song also contains the unusual exclamation, goo goo g'joob. Various
                    unsatisfactory hypotheses of the origin and meaning of these syllables; it has
                    been noted that James Joyce's Finnegans Wake contains the words googoo goosth
                    at the top of page *557, where it appears:

                    downand she went on her knees to blessersef that were knogging together like
                    milk-juggles as if it was the wrake of the hapspurus or old Kong Gander O'Toole
                    of the Mountains or his googoo goosth she seein, sliving off over the sawdust
                    lobby out ofthe backroom, wan ter, that was everywans in turruns, in his
                    honeymoon trim, holding up his fingerhals, with the clookey in his
                    fisstball. ...
                    It is not clear that Joyce is the source, or what it means if he were the
                    source. [1] (www.themodernword.com/joyce/music/beatles.html)

                    The unusual monologue buried in the mix towards the end of the song is actually
                    a few lines of Shakespeare's King Lear (Act IV, Scene VI), which were added to
                    the song direct from an AM radio receiving the broadcast of the play on the BBC
                    Home Service (or possibly the BBC Third Programme).

                    The recording of "I Am the Walrus" featured, in addition to the Beatles
                    themselves, violins, cellos, horns, clarinet and a 16-piece choir.

                    The song has been parodied as "Piggy In The Middle" by The Rutles (the Rutles
                    TV show includes a brilliantly accurate parody of the song's appearance in
                    Magical Mystery Tour), and as "The Mole from the Ministry" by The Dukes of
                    Stratosphear (actually XTC). It was also a major influence on "Sowing the Seeds
                    of Love" by Tears for Fears. It has also been covered by actor/comedian Jim
                    Carrey, whose version was considered among the worst Beatles covers ever.

                    Who was the Walrus?
                    The 1968 Beatles song "Glass Onion", written by Lennon, and featured on the
                    White Album, refers to earlier Beatles compositions. Mentioning "I am the
                    Walrus", Lennon sings, "Here's another clue for you all, the walrus was Paul."

                    In a 1980 Playboy interview, John responded to the confusion:

                    "I threw the line in — 'the Walrus was Paul' — just to confuse everybody a bit
                    more. And I thought 'Walrus' has now become me, meaning 'I am the one.' Only it
                    didn't mean that in this song."
                    Lennon also comments in "The Beatles Anthology" that he wrote the song at a
                    point when the band was beginning to fall apart, and hoped by putting this line
                    in combination with "I told you 'bout the walrus and me man, you know that
                    we're as close as can be man", he could begin to patch things up with the band.

                    Paul also responded to the lyric in an interview broadcast on a Beatles
                    documentary on WYNY 1981:

                    "[John] happened to have a line go 'the walrus was Paul' and we had a great
                    giggle to say 'yeah, let's do that,' because everybody's gonna read into it and
                    go crackers cause they all thought that John was the walrus."
                    On Lennon's 1970 solo album "Plastic Ono Band" he sings, "I was the Walrus, but
                    now I'm John."

                    Thus, definitively, John was the walrus.

                    So much for the Walrus Drug Theory

                    PS : Ostatnio ogladalem/sluchalem tego utworu w kapitalnym wykonaniu Oasis and
                    Guests na DVD Live...
                    • pagaj_75 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 15:26
                      jarecki32 napisał:

                      > It was also a major influence on "Sowing the Seeds
                      > of Love" by Tears for Fears.

                      Ha! A jednak, Cze, a jednak :)
                    • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 15:35
                      jarecki32 napisał:


                      > PS : Ostatnio ogladalem/sluchalem tego utworu w kapitalnym wykonaniu Oasis
                      and Guests na DVD Live...

                      Zgadza się, to najlepsza piosenka tego zespołu:-)
                      • jarecki32 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 16:31
                        cze67 napisal:
                        Jarecki napisal:
                        >PS : Ostatnio ogladalem/sluchalem tego utworu w kapitalnym wykonaniu Oasis
                        and Guests na DVD Live...

                        > Zgadza się, to najlepsza piosenka tego zespołu:-)

                        ha, uwazaj bo Ilhan moze zaraz siegnac po watek : "Cover better than
                        oryginal" :-)
                        • libertine Re: Drugs, vodka and rock and roll 21.05.05, 19:34
                          jarecki32 napisał:

                          > cze67 napisal:
                          > Jarecki napisal:
                          > >PS : Ostatnio ogladalem/sluchalem tego utworu w kapitalnym wykonaniu Oasis
                          >
                          > and Guests na DVD Live...
                          >
                          > > Zgadza się, to najlepsza piosenka tego zespołu:-)
                          >
                          > ha, uwazaj bo Ilhan moze zaraz siegnac po watek : "Cover better than
                          > oryginal" :-)

                          a jeśli chodzi o oasisową wersję walrusa to całkiem pasuje do tego wątku, we
                          wkładce do płyty 'the masterplan' piszą, że noel gallagher grał "wzmocniony"
                          butelką dżinu od firmy sony.
                          oczywiście również podpisuję się pod stwierdzeniem, że to fantastyczna wersja,
                          nieśmiało dodam: najlepszy cover the beatles, jaki znam.
                          • cze67 Drugs, vodka and złe zachowanie 23.05.05, 13:43
                            "Niegrzeczni chłopcy rocka"
                            23.05.2005 11:31

                            Wśród licznych rankingów pojawił się kolejny, zawierający listę
                            20 "niegrzecznych chłopców" w muzyce. Choć dominują w nim rockmani, w ścisłej
                            czołówce znaleźli się także raperzy. Zwyciężył Tommy Lee, perkusista Mötley
                            Crüe, były mąż Pameli Anderson i autor licznych skandali.

                            Zestawienie opracowali autorzy programu "Listed" MuchMoreMusic, opierając się
                            na doniesieniach tabloidów i opinii ekspertów.

                            Oto wyróżniona dwudziestka:

                            1. Tommy Lee
                            2. Eminem
                            3. Gene Simmons (Kiss)
                            4. 50 Cent
                            5. Liam Gallagher (Oasis)
                            6. Jim Morrison (The Doors)
                            7. Axl Rose (Guns N'Roses)
                            8. Keith Richards (The Rolling Stones)
                            9. Johnny Rotten (Sex Pistols)
                            10. Snoop Dogg
                            11. Ozzy Osbourne
                            12. Iggy Pop
                            13. Bobby Brown
                            14. Scott Weiland (Stone Temple Pilots, Velvet Revolver)
                            15. Kid Rock
                            16. David Lee Roth
                            17. Jerry Lee Lewis
                            18. Robbie Williams
                            19. Rick James
                            20. Billy Idol.

                            (INTERIA.PL)

                            • jarecki32 Re: Drugs, vodka and złe zachowanie 23.05.05, 14:14
                              niezla lista, wszyscy na niej dobrze sobie zapracowali na czworke z zachowania
                              Z tego co czytalem to Morrison powinien dostac nawet "trzy".
                              Zjawial sie na koncertach tak uwalony, ze koncert trzeba bylo przerywac,
                              byl aresztowany na koncercie za obraze moralnosci, w ciaglej szarpaninie z
                              reszta doorsow and more.
                              • ja.nusz Re: Drugs, vodka and złe zachowanie 23.05.05, 15:06
                                Chyba byłoby łatwiej skompletować liste tych, którzy tworzyli na trzeźwo, nawet
                                Mozartowi (i wielu innym z jego epoki) wychodziło lepiej kiedy wyłykał jak
                                należy, a i zachowanie tego geniusza było ostro na bakier.
                            • grrrg Re: Drugs, vodka and złe zachowanie 23.05.05, 20:56
                              A moim zdaniem specjalna nagroda należy się Claptonowi i Richardsowi! Proponuję
                              drobny quiz - za co? :)
                            • ilhan Re: Drugs, vodka and złe zachowanie 23.05.05, 21:05
                              50 Cent jest z pewnością bardziej "niegrzeczny" niż taki Johnny Thunders chociażby, taaa...
    • tomash8 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 11:25
      Eric Clapton, odkąd wytrzeźwiał, nie nagrał nic naprawde ekscytującego
      Wspomniany już Lemmy nie trzeźwieje chyba nigdy - i w tym przypadku bardzo dobrze:)
      A Hetfield? Jakoś nie wierze w takie "cudowne wyzdrowienia" przecież będąc
      muzykiem praktycznie nie da się nie pić... A jakoś wątpie żeby koledzy z zespołu
      w ramach solidarności z Jamesem przestali pić. Zresztą Dave Mustaine z Megadeth
      też parę lat temu był wielkim abstynentem, a obecnie znowu popija(jeszcze
      śmieszna historia z Megadeth - Dave nie zgodził się aby na izraelskim metalowym
      festiwalu, którego M. jest gwiazdą wystąpiła formacja Dissection, bo... są
      satanistami, a Mustaine się nawrócił! - no comments)
      • glebogryzarka1 Re: Drugs, vodka and rock and roll 21.05.05, 12:42
        > A Hetfield? Jakoś nie wierze w takie "cudowne wyzdrowienia" przecież będąc
        > muzykiem praktycznie nie da się nie pić...

        No śmiała teza, śmiała. A jakieś argumenty za? Bo ja uważam, że tak na fleku
        (nie po okazjonalnej, niewielkiej rozluźniającej dawce dobrego wina czy piwa,
        mind you) jak na kacu gra się gorzej, mógłbym ci puścić wiele ścieżek w ramach
        udowadniania :)
        Najlepiej natomiast o udziale miękkich w procesie wypowiedział się swego czasu
        Waglewski Wojciech: "po joincie wydaje ci się, że tworzysz arcydzieło, a
        następnego dnia odkrywasz, że nagrałeś jedno wielkie gówno"
        • tomash8 Re: Drugs, vodka and rock and roll 21.05.05, 13:29
          No tak, ale jak gra się ten sam utwór po raz 1523 to robi się już to na
          pamięć... zresztą - niedawno dostałem od znajomej kilkadziesiąt bootlegów
          Metallicy, i na niektórych, zwłaszcza z lat 84 - 87 Hetfield między utworami
          bełkocze tak że ciężko coś zrozumieć, co chwilę popija piwo... a kawałki są
          zagrane praktycznie bezbłędnie, a co by nie piać, Metallica to nie jakiś Sodom
          czy inny Venom gdzie wszystko jest grane na trzech chwytach:) Ale fakt,
          widziałęm wiele koncertów jak i prób zagranych "pod wpływem" i prawie zawsze
          były one dość średnie, ale jak wszędzie są wyjątki.
    • d84 Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 19:49
      3/4 muzyków (np. Suede) opowiada, że swoje płyty nagrywali albo pod wpływem
      alkoholu, albo narkotyków, albo jednego i drugiego. Najczęściej najlepsze
      albumy wykonawców powstawały w taki sposób :)

      Ale nie zawsze jest tak różowo - iluż to się wykończyło w taki sposób..
      • grrrg Re: Drugs, vodka and rock and roll 20.05.05, 23:26
        3/4 muzyków raczej się nie przyznaje do tego, że nagrywa płyty pod wpływem ;)
    • janek0 Re: Drugs, vodka and rock and roll 21.05.05, 00:02
      Marianne Faithfull...
    • jan.kran Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 11:57
      Jim Morrison. Nie wiem jakby śpiewał na trzeźwo i bez narkotyków, pewnie tez nieżle.
      Natomiast Jego nałogi to smutna historia bez happy endu.
      Dziś patrzymy inaczej na alkoholizm i narkomanię, własnie ze względu na
      zaszłości z przeszłości.
      J.J. , Davis , Hendrix znae postacie i historie.

      A Waits podobno przestał pic.
      Przeczytałam kiedyś w wywiadzie z Nim ,że o wiele trudniej być ciągle pijanym
      niż z tym skończyć...
      Kran.
      • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 12:10
        W sumie zastanawiam się nad taką kwestią: kiedy artysta (np. tego pokroju co
        Morrison) chla i draguje z czasem staje się to częścią jego legendy
        (szczególnie kiedy umiera z powodu owych uzywek), częścią sznytu i rockowego
        anturażu. I niekoniecznie owe wybryki są potem ukazywane jako coś złego. Ot,
        muzyk to osoba wrażliwa, więc musi jakoś odreagować. Ot, incydent, ot zdarzyło
        się...
        • bleri Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 12:18
          A propo's legend (bo nie wiem w jakim temacie miałabym to napisać) to wczoraj
          na TVN był wywiad z Jerzym Dudkiem, co to dzisiaj wszyscy trzymamy kciuki. No i
          Jazzy(jak to mówią Anglicy) siedział nonszalancko obok pianina, na pianinie
          stało zdjęcie grającego Johna Lennona, obok jego okulary, a o ścianę stała
          oparta gitara. I ja nie wiem czy Dud jest fanem Johna i se machnął w domu taki
          mały kącik pamięci, czy rozmowa toczyła się w jakimś ważnym dla historii
          Beatlesów miejscu. W każdym razie zabawnie to wyglądało.
          • ilhan Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 12:20
            Juruś niestety nie jest fanem Bitli, pytano go o to kiedy (prawie) 4 lata temu szedł do Liverpoolu. Tzn. czy słucha. A on powiedział chyba, że woli jakąś nowocześniejszą muzykę.
            • cze67 Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 12:25
              Po prostu zrobili z nim pewnie rozmowę w jednym z pomieszczeń klubowych albo
              jakiejś izbie pamięci. Też to widziałem.
            • bleri Re: Drugs, vodka and rock and roll 25.05.05, 12:27
              Ech, ten Dud, ale niech dzisiaj kolana trzyma mocno razem to mu wszystko
              wybaczone będzie.
              • ja.nusz Re: Drugs, vodka and rock and roll 26.05.05, 11:37
                Tworzenie i granie na bańce udziela sie też słuchającym co widac czeęsto na
                koncertach. Przyznacie chyba również, że sluchanie muzyki na lekkim rauszu jest
                dużo przyjemniejsze. Nie jedną noc spędziłem ze słuchawkami na uszach i z
                butelką dobrego wina. Moja ostrzegała mnie, że to niedory znak, jak pije się
                samemu. A ja nie piłem sam tylko w towarzystwie wielkich gwiazd muzyki - nie
                mogłem się jednak tak tłumaczyć, bo mogłaby kobita na prawdę pomyśleć, że coś
                nie tak ze mną....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka