Dodaj do ulubionych

Kenny Loggins

21.07.04, 11:32
pytanie do osob blizej zaznajomionych z tworczoscia tego pana:)
soundtrack z footloose, na ktorym znajduje sie jego "i'm free (heaven help
the man)" i piosenka tytulowa filmu bardzo mi sie podoba juz od dawna.
chociaz to takie typowe granie z lat osiemdziesiatych (pisze "typowe", choc
jestem prawie zielona, pomijajac def leppard z tego okresu, no i dead
kennedys, ale to raczej troche inne klimaty), wprawia mnie zawsze w dobry
nastroj. moje pytanie brzmi, czy warto siegac po cos konkretniejszego, co
nagral loggins (czy w ogole nagral?), czy lepiej zachowac dobre wrazenie z
soundtracku?
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Kenny Loggins 21.07.04, 19:32
      Słychać było go także na soundtrackach do OVER THE TOP i TOP GUN (faktycznie,
      był chłopak wtedy popularny :) )

      Allmusic wylicza jego 15 płyt solowych (w tym dwie z piosenkami nawiązującymi
      do KUBUSIA PUCHATKA tudzież innych opowieści dla dzieci oraz jedną
      bożonarodzeniową) plus kilka nagranych w I połowie lat 70. pod szyldem Loggins
      & Messina z Jimem Messiną z zespołu Poco. Ostatnia, IT'S ABOUT TIME, pochodzi z
      2003 roku, a udzielali się na niej także inni faworyci Pana Marka Kierownika:
      Michael McDonald i Richard Marx oraz gigant country Clint Black. Czyli zapewne
      jest kantrująco, gładko i do wyrzygania mainstreamowo.

      Jak dla mnie, mam wrażenie, że facet cały czas płynął z prądem muzyki aktualnie
      modnej, co nie musi być koniecznie zarzutem. Jednak chyba nigdy nie był zbyt
      wyrazisty. Robił zawsze ładne piosenki, chcieli z nim pracować utalentowani
      twórcy (oprócz w/w m.in. Hiram Bullock, Robben Ford, Steve Gadd, Stevie Nicks,
      Steve Lukather, David Sanborn, James Newton Howard, Abraham Laboriel, Lenny
      Castro, Paulinho Da Costa i cała masa innych).

      Nie znam jednak w całości żadnego jego albumu. Gdybym miał wybierać "na nosa"
      i "na czyta", to może złapałbym trzy pierwsze, zresztą najwyżej oceniane:
      CELEBRATE ME HOME (1977), NIGHTWATCH (1978) i KEEP THE FIRE (1979), a z
      późniejszą twórczością dał sobie mimo wszystko spokój. Lata 80. wiele karier
      zmieniło nie do poznania (nie podaję nazwisk i nazw, więc proszę nie ciskać
      kamieniami :)) )

      Poza tym ostatecznie zawsze możesz zapytać Pana Kerownika Niedźwiedzia, na
      pewno obiektywnie odpowie :)))

      P.S. Od dłuższego już czasu szykuje się remake FOOTLOOSE. Słynne piosenki mają
      zostać zaaranżowane na nowo, a scenarzysta Dean Pitchford dopisze kilka nowych.
      Nie wiadomo na razie, kto zagra głównego bohatera - może Jake Gyllenhaal? :))
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Kenny Loggins 21.07.04, 20:05
        po kiego grzyba beda robic remake? wersja stara jak najbardzije mi odpowiada, a
        brzmienie soundtracku ma swoj urok :)
        co ty masz z tym gyllenhaalem? naprawde w stanach tak na niego choruja? ja
        zachorowalam dzis powtornie na g.g. bernala (po obejrzeniu zapowiedzi "zlego
        zachowania"). pomiajajac juz fakt, ze ow mloodzieniec zagra guevare z jednej z
        moich ulubionych ksiazek:) ciekawe, jaki bedzie soundtrack :)))
        • grimsrund Re: Kenny Loggins 21.07.04, 20:27
          Nie "zagra", jeno "zagrał", film THE MOTORCYCLE DIARIES pokazywano już w
          Cannes, u nas być może w październiku.

          Muzykę do tego obrazu zrobił wybitny Argentyńczyk Gustavo Santaolalla,
          rozsławiony AMORES PERROS i 21 GRAMAMI. On także oprawi muzycznie western
          BROKEBACK MOUNTAIN, w którym Heath Ledger i Jake Gyllenhaal grają... wiesz
          kogo :))))

          • dziewczyna_mickiewicza Re: Kenny Loggins 21.07.04, 20:34
            nie masz dla mnie litosci:))) nie moge sobie wyobrazic ledgera jako..geja. i to
            jeszcze z takim kiepskim gustem;)
            muzyka z 21 gramow podzialala na mnie totalnie powalajaco. podobnie zreszta jak
            tresc filmu. o amores perros moge napisac to samo:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka