Dodaj do ulubionych

Skoki na boki

13.08.04, 13:51
Dwocj muzykow Type O'Negative przygotowuje na boku plyte:
muzyka.onet.pl/mr,964188,wiadomosci.html
co bedzie dla nas okazja do wymienienia zaslugijacych na uwage pobocznych
projektow muzykow znanych zespolow.
John Lennon - Plastic Ono Band - supergrupa, ktora powstala w 1969 roku, kiedy
Beatlesi jeszcze istnieli i zagrala swietny koncert w Toronto. Sklad: Lennon, Clapton,
Klaus Vorman i Alan White (pozniej - Yes). Acha, i niestety, Yoko Ono...
Obserwuj wątek
    • cze67 Kurcze, zly link podalem 13.08.04, 13:58
      Powinien byc ten:
      muzyka.onet.pl/mr,963649,wiadomosci.html
    • d84 Re: Skoki na boki 13.08.04, 14:59
      Faith No More, chyba najlepszy side project w historii rocka ;)
      • grimsrund Re: Skoki na boki 13.08.04, 15:16
        Sam Mike Patton mógłby otworzyć sklep z side projectami :))
        • d84 Re: Skoki na boki 13.08.04, 15:25
          Oprócz Pattona załapali by się też Al Jourgensen i John Zorn, plus kilku
          hiphopowców z US (np. Del, Mos Def czy Madlib) - trudno odróżnić co jest side
          projectem a co głównym ;)
    • smithcio Re: Skoki na boki 13.08.04, 15:14
      E myślałem że coś z życia wzięte.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Skoki na boki 13.08.04, 17:48
        The Edge - " Captive " - przepiękna solowa płyta gitarzysty U2, niestety mało
        kto ją zna.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Skoki na boki 13.08.04, 17:54
      the finger - czyli czysto punkowy skok w bok adamsa w towarzystwie jesse'a
      malin'a, colina burns'a i johnny'ego t.
    • pagaj_75 Re: Skoki na boki 15.08.04, 13:22
      cze67 napisał:

      > co bedzie dla nas okazja do wymienienia zaslugijacych na uwage pobocznych
      > projektow muzykow znanych zespolow.

      to jeszcze zależy o jak bardzo znane zespoły chodzi :) mam przykład, gdzie
      poboczny projekt stał się głównym zespołem lidera i na odwrót.
      w latach osiemdziesiątych powstał sobie zespół o nazwie no-man. jeden z jego
      członków, Steven Wilson, w ramach odpoczynku, tudzież żartu, powołał do życia
      projekt pt. Porcupine Tree, który z czasem zdobył dużo większą popularność niż
      macierzysta formacja Wilsona, do tego stopnia, że wielu fanów dałoby sobie
      dzisiaj rękę uciąć za to, że Porcupine był pierwszy, a z niego wyłonił się
      no-man. Ale Wilson nie poprzestaje na tylko na tych dwóch formacjach. oprócz
      nich stworzył też kilka albumów jako Bass Communion (grając ambient), I.E.M.
      (swoisty hołd dla krautrocka) czy ostatnio w duecie Blackfield. bardzo
      wszechstronny facet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka