Dodaj do ulubionych

Syd Barrett - Barrett

01.10.04, 12:25
Dla nie wtajemniczonych (choć myślę, że to nazwisko znają wszyscy), Syd
Barrett to założyciel Pink Floyd, jej gitarzysta, wokalista i tekściarz.
Niestety, koledzy z zespołu wypierdzielili go praktycznie po pierwszej,
najlepszej płycie PF, jaka kiedykolwiek powstała w historii zespołu. Nagrał
coś tam jeszcze na drugiej, ale to już były tylko ochłapy. Barrett coraz
bardziej brnął w narkotykowy świat, pogarszając swój stan zdrowia
psychycznego w zastraszającym tempie. Zdążył jeszcze jednak nagrać dwie
płyty. Z których miałem okazję słuchać tylko "Barrett". Wysłuchałem tę płytę
dopiero 7 razy, ale już wiem, że to dzieło może uzależnić.
Ta płyta nie jest tak szalona jak debiut PF. Jednak ten charakterystyczny
śpiew Syda, i wspaniała, leniwa, psychodeliczna atmosfera powodują, że mam
ochotę wciąż słuchać tej płyty. W niektórych momentach płyta jest
zastanawiająco smutna np. Dominoes, ale bywa też bardzo wesoła.

Pozycja obowiązkowa dla każdego fana PF, który lubi "Piper at the Gates of
Dawn". Płyta pokazuje też, że Syd mimo choroby potrafił jeszcze w 70 roku
pisać dobre piosenki, a jednocześnie utwierdza mnie w przekonaniu, że
wywalenie go z PF, było największą głupotą w historii zespołu.
W końcu PF już nigdy nie nagrał tak szalonej, tak wspaniałej płyty z odrobiną
humoru jak debiut. Za to dryfował w stonę jęków i smętów Watersa.

Jeszcze jedno, na płycie Barrett, pogrywają i Gilmour i Wright.


pzdr
Jos
Obserwuj wątek
    • jo_loop Re: Syd Barrett - Barrett 01.10.04, 23:04
      Jutro z samego rana uciekam na króciutki urlop, ale jak tylko wrócę to napiszę coś o tej płycie, bo jest dla mnie niezmiernie ważna. A sam Barrett był przez długi czas dla mnie natchnieniem - bynajmniej nie w kwestii narkotykowych wojaży ;)
    • jo_loop Re: Syd Barrett - Barrett 08.10.04, 00:31
      Wróciłam. Razem z płytami. Próbuję się do nich ustosunkować po długiej przerwie. I w sumie mam te same odczucia co przy pierwszym przesłuchaniu. Ale to dobrze. Napisałeś o przesmutnym Dominoes. To na pewno najlepszy moment tej płyty. Ciekawa jestem czy masz wydanie z bonusami, gdzie ten utwór pojawia się w początkowych wersjach. Podejście 1 i 2 (take 1 & 2). Robi się jeszcze smutniej. Nawet wersja ostateczna jest fatalna. Słychać, że śpiewa to człowiek, który nie do końca już jest świadom sam siebie. To piękny utwór, ale Syd fałszuje potwornie. Momentami cichnie, otumaniony, bardzo smutny kawałek...

      Dużo lepszy jest album The Madcap Laughs (co za tytuł) - chociaż tu też mimo największych starań nie udało się zatuszować wpadek Syda. Szczególnie cudne "No Man's Land", "Octopus", "Long Gone", piękne fragmenty w "Feel" (ale tylko fragmenty) i "Late Night".
      Ale mimo wszystko "Dominoes" jest tym najbardziej charakterystycznym i najlepszym utworem Barretta.

      Tu jest słabiutka płyta "Opel"

      www.echostar.pl/~dolny/Syd%20Barrett%20-%20Opel/
      I na koniec się nie zgodzę. Uwielbiam PF i Barretta. Piper to genialny album, ale solowe dokonania Syda to moim zdaniem dzieła tylko dla jego zagorzałych wielbicieli. To są słabe płyty. Co nie zmienia faktu, że dla mnie są wartościowe. I to Dominoes...
      • kniatri Re: Syd Barrett - Barrett 08.10.04, 18:52
        Ostatnio kupiłem sobie bardzo ładny box Barretta, w którym są 3CD i całkiem
        ładna książeczka. Teraz wsłuchuję się w jego muzykę. Nie wiem co w niej jest,
        ale mnie jego piosenki w jakiś sposób pochłaniają, wciągają. Box bardzo duży,
        rozmiarami przypominający Great Deceiver KC, a kosztował jedyne 65 zł:).

        pzdr
        Jos
        • joseph80 Re: Syd Barrett - Barrett 08.10.04, 18:57
          to co wyżej to z tego konta powinno zostac wysłane.

          pzdr
          Jos
          • ilhan Re: Syd Barrett - Barrett 08.10.04, 19:39
            Z tamtego przeprowadzasz prowokacje na Forum Cosmopolitan?
            :D
            • joseph80 Re: Syd Barrett - Barrett 08.10.04, 19:43
              ilhan napisał:

              > Z tamtego przeprowadzasz prowokacje na Forum Cosmopolitan?
              > :D

              Też, ale częściej na "Ciąża i poród":D

              pzdr
              Jos

              • cze67 Re: Syd Barrett - Barrett 10.10.04, 19:17
                Uwielbiam "The Paper...". Słuchałem też kilku nagrań solowych Barreta.
                Brakowało mi w nich jednak czegoś. Nie przekonały mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka