honey_power
25.12.04, 09:26
Z zachwytem odkrywam dla siebie genialnych The Kinks. Dlaczego tak późno? Mam ich 3 najwyżej oceniane płyty, wszystkie powstałe pod koniec lat 60.:
"something else by the kinks"
"village green preservation society"
"arthur or the decline and fall of the british empire".
Zostałem nimi absolutnie zmiażdżony, zachwyt nie pozwala mi spać, nie pozwala spokojnie iść na świąteczne śniadanie. Cały czas próbuję zebrać szczękę z podłogi, gdzie z hukiem opadła.
Część tych piosenek dystansuje nawet uwielbianych przeze mnie (i przez Was) The Beatles. No i mimo bogatych aranżacji mają fajną aurę jakby pre-indie ;) ale to pewnie dlatego, że większość zespołów grających indie-pop siedzi w kieszeni u The Kinks.
Jak się pozbieram, to napiszę może coś konkretnego o tych trzech arcydziełach..
Pozdrawiam