Dodaj do ulubionych

Jaki będzie muzyczny rok 2005?

12.01.05, 20:17
Właściwie wspólnie uznaliśmy, że poprzedni rok był... nudny. Czy można
wysnuwać jakieś prognozy co do obecnego, do tego co nas w nim muzycznego
czeka? Spróbujmy. Dla zachęcenia artykuły, które poruszają ten temat (choć
jest w nich sporo o muzyce, która nas nie interesuje, myślę jednak, że mogą
być jakimś przyczynkiem do dyskusji):

muzyka.interia.pl/info/infid/580622
serwisy.gazeta.pl/muzyka/1,21329,2488311.html
Obserwuj wątek
    • kubasa Re: Jaki będzie muzyczny rok 2005? 12.01.05, 20:40
      1. Poprzedni rok jednak nie byl nudny.
      2. Ciezko to przewidziec. Bedzie rokiem Conora Obersta, to na pewno. A te
      spekulacje w mediach to kompletna glupota. Znowu mowi sie o artystach, typu 15-
      20 miejsce w roku jak White Stripes, Coldplay (mowie o drugiej plycie) czy
      Franz Ferdinand. Plus wymienienie kilku reaktywacji, powrotow etc. - typuje ze
      15% tych plyt bedzie w ogole sluchalnych.
      3. Nie licze osobiscie na jakies zespoly. Fajnie gdyby Built To Spill wydali
      cos nowego. Ale wieszkosc najlepszych pylt w tym roku to rzeczy, ktore mnie
      kompletnie zaskoczyly typu Madvillain, Junior Boys czy Arcade Fire.
    • d84 Re: Jaki będzie muzyczny rok 2005? 12.01.05, 20:46
      Bardzo ciężko cokolwiek powiedzieć w tej chwili. Na pewno będą niespodzianki -
      ciekawe debiuty wyłamujące się z FranzFerdinandowych i innych niezal-schematów.
      Przeczuwam też, że jedni z weteranów nagrają killera co najmniej takiego jak
      Cave w 2004 (typować nie będę, choć chciałbym, żeby to był New Order)

      Muzycznych rewolucji nie przewiduje. Właśnie to mnie smuci - jakich nowych
      nurtów doczekaliśmy się póki co w XXI wieku? (przynajmniej ja o takich nie
      słyszałem)
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Jaki będzie muzyczny rok 2005? 12.01.05, 21:33
      w pierwszej kolejnosci i poza cala kolejnoscia czekam wlasciwie tylko i
      wylacznie na nowa produkcje by my future husband, ktora ma sie ukazac w
      kwietniu i byc "dark as hell", jak mowi sam autor:)))
      ponadto kraza pogloski na temat reaktywacji fucking virgins, ale to pewnie
      tylko pogloski i nic z tego nie bedzie
      a z takiego typowego wishful thinking to pewnie chcialabym, by pojawil sie
      jakis ciekawy zenski debiut - dawno takowego nie bylo
      no i ciekawam bardzo nowego coldplay
      • cze67 Re: Jaki będzie muzyczny rok 2005? 14.01.05, 09:33
        Koncertowo, calkiem, calkiem:
        muzyka.interia.pl/info/infid/581411
    • ilhan ;-) 12.01.05, 23:11
      ? Podsumowanie roku 2005
      ilhan 31.12.2005 10:17 + odpowiedz

      Znakomity rok, jak dotąd najlepszy w tej dekadzie. Oasis nagrali najciekawszy album od czasu "Morning Glory", New Order przebili "Get Ready" i nagrali tradycyjnie singla roku, nawet płyta Idlewild nie okazała się być taką tragedią jak sądziliśmy początkowo. Doves i British Sea Power potwierdziły, że są dziś najlepszymi, najdojrzalszymi z młodych brytyjskich zespołow. Dodajmy do tego cztery debiuty na 10/10 (nie wymieniam bo wszyscy wiedzą jakie). Osobiście dorzucam tu też zaskakująco ciekawą płytę Go-Betweens, których miałem okazję obejrzeć na genialnym koncercie w Berlinie. Choć nawet i tu nie wiadomo, czy uznać to za koncert roku: wszak gościliśmy w Polsce takich artystów jak Brian Wilson, Interpol, Bright Eyes czy Arcade Fire (główna gwiazda festiwalu Screenagers Summer Festival - wydarzenie roku).

      Zawiedli co prawda Franz Ferdinand (drugi album "Deine Tante" można dziś ocenić najwyżej na 3/10) i ostatecznie skończonych The Strokes, ale nikt przecież nie liczył że są czymkolwiek więcej niż gwiazdkami jednego sezonu.

      Rok 2006 zapowiada się również bardzo ciekawie - i nie mam tu na myśli wyłącznie występów naszej kadry na Mundialu w Niemczech.

      Pozdr.
      • cze67 Re: ;-) 12.01.05, 23:35
        Brawa dla tego pana! Iluś, piąteczka.
        • kubasa Re: ;-) 12.01.05, 23:41
          Jak moze byc piateczka skoro zapomnial o wystepach reaktywowanych Slint i The
          Zombies :(((
          • lostdog Re: ;-) 13.01.05, 00:15
            A ja, po staremu, czekam na Pearl Jam - docierają do mnie plotki o płycie, która
            ma się wkrótce ukazać. Czy warto czekać - sam nie wiem, ale jeszcze nie tracę
            nadziei ;).
            • mameluch Re: ;-) 13.01.05, 00:38
              lostdog napisał:

              > nadziei ;).

              tfu! na psa urok!

              a ja czekam na Mars Volte, mimo wszystko. i mam n*****e ze rano bedzie mi dane
              juz zgrac na plytke, chociaz mul troche sie zmeczyl i nie wiem czy zadaniu podola:(
              • jack9 Re: ;-) 13.01.05, 07:32
                Iluś zapomiał że przecież w 2005 wydali płyty Hood (cłkiem niezły album) oraz
                Mercury rev (nie najgorsza) ukazały sie także doskonałe albumy GYBE, Silver mt
                Zion, New Model Army, płyta reaktywowanego Dead Can Dance - ich koncert w
                Polsce został uznany za koncert dekady, doskonała wspominkowa płyta Nicka Cave.
                W Polsce rewelacją okazały sie płyty reaktywowanej Siekiery ( z Adamskim a bez
                Budzyńskiego) oraz legendarnego Made in Poland.
                Innym ciekawym i śmiesznym wydarzeniem na naszym podwórku są skandale które
                doprowadziły do zamknięcia serwisu porcys.com
                • ilhan Re: ;-) 13.01.05, 07:53
                  jack9 napisał:

                  > Innym ciekawym i śmiesznym wydarzeniem na naszym podwórku są skandale które
                  > doprowadziły do zamknięcia serwisu porcys.com

                  LOL :D
                  • ilhan Re: ;-) 13.01.05, 08:08
                    Re: Czy był to dobry rok dla forum?
                    ilhan 30.12.2005 21:53 + odpowiedz

                    Trudno powiedzieć, wprawdzie lista nowych forumowiczów wydłużyła się do dwudziestu tysięcy, jednak z niewiadomych powodów 80% ludzi wciąż milczy. Nie nam oceniać czy powodem tego mogła być dziewiętnastokrotna zmiana nazwy forum, *pewnym* jest za to, że obecna nazwa: "Pogaduszki o Fab Four i nie tylko" jest już nazwą w pełni wszystkich zadowalającą i ostateczną. Odbyło się również wiele zlotów (zwolenniczaków) forum, jednak z uwagi na spadającą frekwencję forumowicze postanowili zmienić (utrakcyjnić) formułę i obecnie organizują wyłącznie zloty jednoosobowe, na których obecność zawsze osiąga 100%.

                    Pozdr.
                    • cze67 Re: ;-) 13.01.05, 10:02
                      Nie ma to jak zdrowy smiech z rana...
              • lostdog Re: ;-) 13.01.05, 10:54
                oczywiście! ;)
      • d84 Re: ;-) 13.01.05, 13:23
        > Rok 2006 zapowiada się również bardzo ciekawie - i nie mam tu na myśli
        wyłączni
        > e występów naszej kadry na Mundialu w Niemczech.

        Niestety, 2005 rok nasza kadra rozpoczęła od kompromitującej porażki w
        Tbili...ee... Baku z Azerbejdżanem. To był szok dla naszych wirtuozów futbolu,
        nawet uśmiechnięty zawsze Mariusz Lewandowski popadł w głęboką depresję. W
        efekcie 3 dni po feralnym wieczorze w Azerbejdżanie nasi ledwie bezbramkowo
        zremisowali w Warszawie z Irlandią Płn. W następnej serii zrewanżowaliśmy się
        Azerom dzięki trenerskiemu geniuszowi Pawła J. i bramkom Macieja Żurawskiego,
        gwiazdora niemieckiego drugoligowego Dynama Drezno.

        We wrześniowej serii gier eliminacyjnych humor zepsuły nam kolejne dwa remisy w
        Warszawie z Walia i Austrią, podczas których nawet podekscytowany na codzień
        Darek Szpakowski przysypiał. Tak jak w 1973 roku, o wszystkim miał zadecydować
        mecz z Anglikami na ich terenie. Nieoczekiwanie jednak polska publiczność
        pasjonowała się rozgrywanym równolegle meczem Austria - Irlandia Płn, ponieważ
        w Manchesterze po 10 minutach było 2-0 dla gospodarzy i mogliśmy liczyć już
        tylko na potknięcie Austriaków.

        Ale gwiazdorom Janasa dopisało, jak zwykle, szczęście - nasi tańczyli w
        kółeczku ze szczęścia po 90 minutach w Manchesterze, mimo wyniku 1-6
        (niezawodny Krzynówek). Psychiatra nie był potrzebny - to po prostu Austriakom
        nie udało pokonać się rywala i polscy galacticos zajęli upragnione 2. miejsce w
        grupie i myślami byli już w barażach. Niestety, tylko myślami - Słowacy okazali
        się przeszkodą nie do przejścia.

        W kraju, jak zwykle, zapanowała żałoba; spotęgowały ją tragiczne wyniki naszych
        klubów w pucharach. Zamiast oglądać na Śląskim Ligę Mistrzów i sparingi kadry
        przygotowującej się do turnieju tłumy obejrzały koncert powracającego w wielkim
        stylu Oasis.

        Zwolnionego trenera Janasa zastąpił Henryk Kasperczak, który na pierwszej
        konferencji prasowej z dumą oznajmił wszystkim "Ja mam kontrakt do 2008 roku".

        (przepraszam za długi post, w 99% nie związany z tematem :)
        • ihopeyouwilllikeme Re: ;-) 13.01.05, 19:09
          Bedzie nudny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka