Dodaj do ulubionych

McCartney na Super Bowl

08.02.05, 11:27
www.musiq.pl/news.php?id=16341&id2=1
Jeżeli koncert trwał 12 minut (a zagrali 4 utwory) to Hey Jude chyba było w
krótszej wersji...
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_mickiewicza Re: McCartney na Super Bowl 08.02.05, 11:39
      moj znajomy ustawial sprzet na tym koncercie:)
      • cze67 Re: McCartney na Super Bowl 08.02.05, 11:40
        Łał, a coś o samym występie Ci opowiadał?!
        • dziewczyna_mickiewicza Re: McCartney na Super Bowl 08.02.05, 11:57
          gadalismy ostatnio jakis tydzien temu, jeszcze przed koncertem, przez co
          nasluchalam sie tylko, jaki byl podekscytowany faktem bycia na jednej scenie z
          mccartneyem:) o samym koncercie pewnie wiecej uslysze dopiero za jakis czas.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: McCartney na Super Bowl 11.02.05, 10:21
      ogolnie bylo swietnie - szczegolnie, jesli idzie o zespol paula - technicznie
      swietni, wysokiej klasy muzycy, grali z wielka pasja. zbyt wielu szczegolow nie
      udalo mi sie wyciagnac, jako ze moje zrodlo jest fanatykiem mccartneya i samo
      stanie na jednej scenie z legenda bylo dla niego nie lada przezyciem:) jego
      dziewczyna napisala na forum jedynie, ze to byl "cutest 60-year-old" jakiego w
      zyciu widziala:) od razu widac, jak ludziom pada na mozg, gdy maja do czynienia
      z kims o tak donioslym znaczeniu, jak mccarntey;)))
      • cze67 Re: McCartney na Super Bowl 11.02.05, 22:38
        A propos koncertu, joryk podaje, że:

        Paul przy kasie.......
        Krótki występ –wielka kasa, tak można podsumować występ Paula
        McCartneya ,podczas finałowego spotkania rozgrywek futbolu amerykańskiego.
        W ciągu 12-minutowego występu były Beatles zarobił 1.8 miliona funtów ,co daje
        nam średnią - 150 000 funtów za minutę, lub 2500 funtów za sekundę......o
        gadżetach nikt nie wspomina.......
        No i jakoś się żyje......


        A ja myślałem, że Paul tak z czystej radości grania tam wystąpił...
        • cze67 A propos McCartneya... 19.02.05, 17:35
          .. to joryk pisze:

          Dziadek nie do pokonania -New Musical Express Awards rozdane.

          Największe wydarzenie muzyczne roku 2004, to... koncert Paula McCartneya w
          Glastonbury .To właśnie Paul został tegorocznym laureatem NME Awards w tej
          kategorii.
          Eks-Beatles zagrał dwugodzinny koncert na zakończenie festiwalu ,na Stage
          Pyramid który miało przyjemność zobaczyć 80 000 ludzi.
          Sam Paul wypowiadał się o tej imprezie, że ten festiwal był, jest i będzie
          najlepszą imprezą- ku radości szefa festiwalu, Michaela Eavisa.
          A ja tak zastanawiam się, czy na przyznanie tej nagrody Paulowi, nie miały
          wpływu jego kalosze....;-)
          I czy ktoś może podważać nieprzeciętność naszej GWIAZDY...???!!!!!!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka