ethan26
04.03.05, 15:44
Często jest tak, zwłaszcza ostatnimi czasy, ze to epki maja więcej uroku niz
przeładowane materiałem, przydługie albumy... dla mnie ideałem jest płyta
trwajaca 39-45 minut... ale wracając do epek... jakie są Wasze ulubione... u
mnie bezsprzecznie rządzi:
hood - home is where it hurts