Dodaj do ulubionych

My Morning Jacket - Z

06.10.05, 23:05
Jeszcze nie wiem co napisać, poza tym, że ŚWIETNE.

Ale wątek na pewno się przyda na przyszłość.

Posłuchajcie.

www.metacritic.com/music/artists/mymorningjacket/z
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: My Morning Jacket - Z 06.10.05, 23:30
      W najbliższą niedzielę, 10 października, zagrają koncert dla hamerykańskiego
      NPR i mam niezwykle mocne przeczucie, że będzie to niezwykle udany koncert.
      Zachęcam do sięgnięcia po niego na żywo i oczywiście w dniach kolejnych.

      www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=4934012

      I tak, oni rzeczywiście są naprawdę dobrzy :)
      • grimsrund Re: My Morning Jacket - Z 06.10.05, 23:39
        Znaczy się, w poniedziałek 10 października :)
      • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 12:59
        Mam nadzieję, że nie potrzeba żadnych Real Playerów?
        • grimsrund Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 13:06
          Hmmm... Ja zawsze używam Real Playera do tych akurat koncertów... Ale zawsze
          można spróbować, czy jakiś domyślny odtwarzacz też nie zagra.
          • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 13:32
            Nieważne! Płyta jest obłędna, a Jim James stał się z dnia na dzień jednym z moich ulubionych wokalistów.
            • bleri Re: My Morning Jacket - Z 23.10.05, 12:53
              ilhan napisał:

              > Nieważne! Płyta jest obłędna, a Jim James stał się z dnia na dzień jednym z
              moi
              > ch ulubionych wokalistów.
              >

              Odgrzewam, bo właśnie słucham, a czy ten wokalista to nie śpiewa lekko podobnie
              do wokalisty Saybii? Bo jakoś tak mi się skojarzyło...
              A płyta rzeczywiście świetna.
              • ethan26 Re: My Morning Jacket - Z 24.10.05, 19:59
                Jim James to legenda amerykańaskiej muzyki, podobnie jak MMJ, który ma swój
                wierny zastęp fanów. dlatego przeraziły mnie wypowiedzi że ten pan śpiewa
                podobnie do.... spokojni na płytach, agresaywni na koncertach. tak wogóle to
                przypomnę że jim pojawia się na tegorocznej płycie BE (tej "akustycznej").
                zresztą to przyjaciel obersta i razem nie raz występowali na scenie. wielkim
                fanem zespołu jest graftmann, nasz najlepszy singer/songwriter....
                • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 26.10.05, 15:59
                  ethan26 napisał:

                  > wielkim
                  > fanem zespołu jest graftmann, nasz najlepszy singer/songwriter....

                  Możliwe, ale w takim razie to brzmi równie egzotycznie jak "nasz najlepszy krykiecista" :))
    • polleke Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 14:46
      Jestem zauroczona "Z", właśnie ją sobie wypalam na weekend.
      A tu macie Państwo w prezencie MMJ w świetnym coverze "Tyrone" E. Badu:
      s28.yousendit.com/d.aspx?id=08SYUB5XNBR7C2GJ0W532CI28M
      • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 15:20
        Właśnie, właśnie! Ja od wczoraj nie wyjąłem z discmana.

        Najlepsze momenty:
        - pierwszy utwór, gdzieś błądzący między Postal Service, Junior Boys, białym soulem; cudowne wokalizy a'la Prince na finiszu.
        - trzeci "Gideon", godny największych stadionów świata.
        - szósty "Into The Woods", bo fascynuje mnie pojawiający się na tej płycie miejscami dziecinny, bajkowy nieco w stylu Mercury Rev klimat (nieprecyzyjne, ale mniejsza z tym).
        - siódmy "Anytime", rockowa pasja kojarząca się z The Who.
        - ósmy "Lay Low", jak dla mnie centralna część płyty; piosenkowa część przypomina mi kapitalne "Dancefloors" z "It Still Moves", ale to co się dzieje od trzeciej minuty, to fantastyczne solo i jego rozwinięcie, to esencja rock'n'rollowej, youngowskiej tradycji.

        Dzięki za ten cover - istotnie, bardzo udany.
        • sonia34 Re: My Morning Jacket - Z 07.10.05, 17:37
          A polską stronę znacie ?(niestety dawno nie aktualizowana):
          www.mymorningjacket.prv.pl/
          A co do My Morning Jacket to jeszcze nie słuchałam,ale chyba muszę nadrobić
          zaległości.

          pozdr:)
        • dziewczyna_mickiewicza Re: My Morning Jacket - Z 08.10.05, 00:35
          > - pierwszy utwór, gdzieś błądzący między Postal Service, Junior Boys, białym
          so
          > ulem; cudowne wokalizy a'la Prince na finiszu.

          zestaw marzenie, jak dla mnie. az chyba rzuce wszystko, w czym siedze ostatnio
          i poslucham:) dzieki!
          • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 08.10.05, 12:54
            dziewczyna_mickiewicza napisała:

            > > - pierwszy utwór, gdzieś błądzący między Postal Service, Junior Boys, bia
            > łym
            > soulem; cudowne wokalizy a'la Prince na finiszu.
            >
            > zestaw marzenie, jak dla mnie. az chyba rzuce wszystko, w czym siedze
            > ostatnio i poslucham:) dzieki!

            Hm, jakby to ująć. Pagaj powiedziałby, że orzeł wylądował :)
    • ton2 Re: My Morning Jacket - Z 08.10.05, 15:00
      Zabawne, bo wlasnie wpadlem do domu i postanowilem, ze musze poruszyc na forum
      kwestie tej plyty, no i zajaralem sie ze bede pierwszy, a tu dupa. Jak mogles
      mi to zrobic, ilhan? Prosze cie no! Chociaz raz! Ale do rzeczy.

      Pewnie gdyby wyszla latem, bylaby moja plyta lata, ale skoro ukazala sie teraz,
      to bedzie zapewne plyta letniej jesieni. Nie znalem wczesniejszych dokonan My
      Morning i trafilem na Z troche przypadkowo, ale ten album razu mnie rozwalil.
      Slucham naokraglo od tygodnia i wciaz mam niedosyt i wciaz od nowa. Zabawne, bo
      mam z ta kapela troche taki problem jak z Russian Futurists, a mianowicie nie
      potrafie jakos umiejscowic tego, co tworza. Slysze w tym i Neila Younga i
      Chrisa Martina i Springsteena i Stipe'a i Prince'a. I moze to wlasnie sprawia,
      ze tak mnie ta plyta zafascynowala. Ide sluchac.

      Pozdr
      • ilhan Re: My Morning Jacket - Z 08.10.05, 16:24
        Śmiesznie - wybacz Ton. Ale przynajmniej dobrze, że możesz się zgodzić z tym wątkiem :)
    • janek0 Re: My Morning Jacket - Z 09.10.05, 00:10
      A ja mam mieszane uczucia.

      Trzy pierwsze utwory podobają mi się bardzo, świeże i ożywcze są (i nawet mogę
      wybaczyć podobieństwo wokalu na Gideon do takiego jednego pana co go nie lubię,
      a co wy wiecie którego)

      Natomiast potem jest... różnie. Część kawałków jest do przyjęcia, a nawet
      całkiem dobra - zwłaszcza Knot Coming Loose, Off the Record i Into the Woods.
      Reszta, mimo że ma swój urok, jest już albo zbyt toporna kompozycyjnie - jak
      najgorsze na płycie What a Wonderful Man, albo irytuje brzmieniem gitar, które
      wydaje mi się mocno archaiczne, w złym sensie tego słowa - Dondante brzmi jakby
      było nagrane ze 30 lat temu, a solówka na Laylow jest wręcz dramatyczna. (Tak
      tak, wiem, tak właśnie ma być)

      W sumie, dałbym 7,5.
      • anduwillknowmebythetrailofdead Re: My Morning Jacket - Z 26.10.05, 10:28
        okladke plyty maja przecudna (wyrazista, wysmakowana graficznie .. gorne rejony
        skali ( ! )
        a muzyka na z? .. we'll see (albo nie ..
    • jazzkam Re: My Morning Jacket - Z 28.10.05, 01:21
      fajna ta płyta, fajna. strasznie mi brzmi czymś, ale niczym z tego, co tu
      wymieniliście. muszę to przemyśleć i ustalić, na ile daję się nabrać. ale pewnie
      się dam.
    • grimsrund Re: My Morning Jacket - Z 04.10.06, 22:39
      Dla porządku przypomnieć tu wypada, że w ostatnich dniach tu i ówdzie ukazała
      się podwójna płyta koncertowa zespołu, zatytułowana OKONOKOS. I jest to
      nieprzyzwoicie wręcz przyzwoite wydawnictwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka