moore_ash
05.12.05, 17:33
sciagnalem sobie wczorajszy telexpress i ujrzalem w nim neijakiego
CUgowskiego z podpisem: "senator PiS, budka suflera". i to mnei natchnelo do
zapytania Was, drodzy wspolforumowicze co myslicie o podbnych sytuacjach,
kiedy muzyk (nie wnikam w jego wartosc artystyczna) bierze sie za pityke.
duzo takich przypadkow znacie? ich poglady polityczne pokrywaly sie z tymi
wyrazanymi w tekstach swoich kapel czy neikoneicznie? ogolnie mozna wokol
tego tematu pokrazyc:)
mi sie wlasciwie tylko jello biafra przypomina:)
pzdr.
tb