Dodaj do ulubionych

muzyka a polityka

05.12.05, 17:33
sciagnalem sobie wczorajszy telexpress i ujrzalem w nim neijakiego
CUgowskiego z podpisem: "senator PiS, budka suflera". i to mnei natchnelo do
zapytania Was, drodzy wspolforumowicze co myslicie o podbnych sytuacjach,
kiedy muzyk (nie wnikam w jego wartosc artystyczna) bierze sie za pityke.
duzo takich przypadkow znacie? ich poglady polityczne pokrywaly sie z tymi
wyrazanymi w tekstach swoich kapel czy neikoneicznie? ogolnie mozna wokol
tego tematu pokrazyc:)
mi sie wlasciwie tylko jello biafra przypomina:)

pzdr.
tb
Obserwuj wątek
    • jarecki32 Re: muzyka a polityka 05.12.05, 18:18
      niektorzy ludzie z tzw show businessu zawsze brali sie za polityke,
      szczegolnie aktorzy, ale ostatnio nawet zapasnicy (Jessie Ventura).
      Teoretycznie moga byc nawet niezlymi politykami. Podobnie jest z muzykami.
      Jesli potrafia byc efektywni, dobrze sluzyc spolycznym sprawom to czemu nie ?
      Czy Cugowski sie sprawdzi jako polityk, czas pokaze. Zakladam, ze sie wycofal z
      czynnego zycia artystycznego (bo juz chyba pora). Wiekszosc, nawet tych
      najbardziej utalentowanych za polityke brac sie nie bedzie, gdyz jako krytycy
      systemu nie maja wiarygodnosci takich co system mieli by tworzyc
      • mechanikk Re: muzyka a polityka 05.12.05, 20:33
        z polskich przypadków przypomina mi sie na razie tylko Anja Orthodox i jej
        romans z SLD. <sciana>
    • grimsrund Re: muzyka a polityka 05.12.05, 21:12
      To też było!


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=22496488&v=2&s=0

      Nawet tytuł niemal taki sam... :))
      • mechanikk Re: muzyka a polityka 05.12.05, 21:17
        > To też było!

        Wszystko już było! ;P
        • grimsrund Re: muzyka a polityka 05.12.05, 21:22
          > Wszystko już było! ;P

          Oczywiście że tak.

          Z tym, że niektóre rzeczy już były bardziej niż inne :))
          • moore_ash Re: muzyka a polityka 05.12.05, 22:57
            sorki:))))
            nastepna raza bede pzregladal archiwum:P

            pzdr
            tb
    • pytajnick Re: muzyka a polityka 05.12.05, 23:03
      hehe, no to się przyznam, że drugim tematem jaki rozważam na magisterkę (obok
      niecnych czynów wytwórni), jest "Muzycy w polityce, polityka w muzyce". W sumie
      był to pierwszy pomysł w ogóle.. (Ale znów pojawiły się obawy o brak jakichś
      bardziej przekrojowych źródeł, a być może konieczność "grzebania" w samych
      tekstach muzycznych)
    • janek0 Re: muzyka a polityka 05.12.05, 23:57
      No, ale można powiedzieć, że wykrakaliśmy (czy też wykwakaliśmy) :|

      Każdy ma, kurde, takich politycznych muzyków, na jakich sobie zasłużył - w
      Szwecji mają TINC, w Słowenii mają Laibacha, w Anglii mają Manic Street
      Preachers i Gang of Four

      A my mamy Cugowskiego.

      k..wa.
    • obly Re: muzyka a polityka 06.12.05, 08:55
      Cugowski to sie wypowiedział O SOBIE najszczerzej swoją płytą INTEGRALNIE.
      i to nie trzeba jej słuchać...
      równie dobrze mógłby nagrac płytę:
      TESCO rpions
      Carefour ty tu?
      albo
      Auchan zelize.

      teraz może robić wszystko zapuscić wąsy zgolić pomalować sobie pośladki kremem
      do rąk czy nawet posypaś sobie tors cekinkami i ale ciąglę będzie widać tylko
      kod paskowy. Facet chce się w miarę przyzwoicie FINANSOWO zestarzeć.

      co prawda w "Przepraszam czy tu biją" (taki film) widzielibyście budke suflera
      w nieprawdopodobnej rockowej formie i może nawet by was to zachwycało...
      • grimsrund Re: muzyka a polityka 06.12.05, 11:40
        Bo też i wtedy to bardzo przyzwoity zespół był :((
        • tymbarski Re: muzyka a polityka 06.12.05, 19:07
          Jak idzie o muzykę i politykę, to Paderewski niczego sobie był i tu i tu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka