Dodaj do ulubionych

alice in chains - rewizja

02.04.06, 17:44
Taki wątek w ramach odsłuchiwania po latach albumów które kiedys były trendy.

No bo wchodze sobie dziś na porcys a tam dyskusja (dyskusja to nie jest
odpowiednie słowo ale cóż)o kapeli. I ze zgrozą stwierdzam że zdecydowana
większośc wręcz pokpiwa z zespołu. Zdziwiłem się bo mi się zawsze wydawało
że pokpiwać to możan było ze stone temple pilots czy bush ale z Alicji. no i
posłuchałem diś płyt po latach w sumie i...kurde nie rozumiem. przeciez to
nadal świetne granie. Fakt - debiutu nigdy nie trawiłem (choć momenty były -
Love hate love), moze Dirt momentami trąci myszką, może jest bardziej
tradycyjny niż mi sie kiedyś wydawało, ale co z tego. kapitalne melodie,
wokal szczery do bólu, Staley autentyczny jak mało kto i w sumie ich styl
bardzo rozpoznawalny (ile zespołów potem chciało brzieć jak oni). S/T dzis
najbardziej mnie kręci z ich elektrycznych płyt bo jest (był) najbardziej
nowatorski (chyba) i poszukujący. no, a akustyczne jar of flies to cudo
przecież... i jesze unplugged - podobnie.

nie wiem, czy tylko ja tak mam? jak wy po latach odbieracie ten zespół?
(umówmy się, że o tej dziwnej reaktywacji nie rozmawiamy w tej chwili)
Obserwuj wątek
    • d84 Re: alice in chains - rewizja 02.04.06, 19:04
      Ja niespecjalnie mogę już tego słuchać. Trąci myszką, i to bardzo, ale gorsze
      jest to, że np. Dirt w ogóle nie rusza - nijak, ani kompozycyjnie ani w żaden
      inny sposób. AIC wydaja mi się zdecydowanie najsłabszym zespołem z "wielkiej
      grandżowej czwórki", imho muzyka tego zespolu nie broni się w 2006.
    • pop_up Re: alice in chains - rewizja 02.04.06, 19:18
      A czemu to pokpiwać ze stone temple pilots można było a nie z aic bo nie
      rozumiem heh? Piloci bronią się dziś chyba bardziej, choćby właśnie melodiami i
      swego rodzaju popowym podejściem do grunge'u tak mi się wydaje. AiC to dla mnie
      taki grunge'owy pomnik, który już jednak trochę stęchlizną zalatuje. Ale ja i
      tak zawsze bardziej soundgarden wolałem:P

      • obly Re: alice in chains - rewizja 03.04.06, 08:15
        AIC - sobie ostatnio koncert obglądłem i jest bardzo tak sobie, ponad
        wszystkimi jest i tak soungarden (moze dlatego ze już nie grają?) dla mnie
        więcej grunge miał pozytku z soundgaren niż odwrotnie.
        AIC uwielbiałem kiedyś płyte DIRT i wspomniane kawałki w tym them bones do dzis
        są mieszanką. rewelacyjne mieli te pojedyncze kawałki akustyczne ale nie mają
        (oprócz DIRT)jednej spójnej płyty z gębą jakich wiecej mają PJ NIRV czy SOUND.
        jak sie mówi Alice in chains to się mówi DIRT albo tylko o poszczególnych
        kawałkach. Denerwowały mnie metalowo-pudlowe zaciecie gitarzystów niekiedy.
        Pearl Jam gra solidnie ale nie porywa już.
        Stone Temple Pilots ma lepsze płyty po prostu i widać pełen przekrój tego co
        sie działo i pewna drogę rozwoju i nadal do dziś potrafię wrzucić kilka ich
        płyt. i broni się to. tak naprawdę z biegiem dni zyskali w moich uszach.
        nie kumam ciut tego naśmiewania się z Bush czy STP czy AIC. Ja myslę że zawsze
        kultura niska wypiera kulturę wyższą. (po prsotu kultura wyższa nie ma ambicji
        niczego wypierac ani nic niszczyć)
        • pszemcio1 Re: alice in chains - rewizja 03.04.06, 15:06
          nie pisałem o STP czy bush w sensie że są (byli) słabsi, tylko że tak wyszło że
          oni akurat się podpięli pod modę. to często bylo przedmiotem drwin innych
          muzyków (pamietam np wypowiedzi panów z ministry) i zarzutów ze strony
          słuchaczy. co oczywiście nie świadczy że to gorsza muza
    • glebogryzarka1 Re: alice in chains - rewizja 03.04.06, 16:32
      Dla mnie to była ważna płyta dawno temu (Dirt znaczy), nadal jeszcze mogę
      słuchać (co nie znaczy, że często wracam), ale nie umiem rozstrzygnąć, czy to
      tylko nostalgia, czy jakość muzyki też. No, może przy "Would?" nie mam
      wątpliwości, to był genialny numer.
      A Stone Temple Pilots już na drugiej płycie pokazali, jak elegancko odpłynąć z
      szufladki, dzięki czemu każdy ich nowy album był dla mnie wart posłuchania - w
      czasie gdy zapomniałem już zupełnie o Pearl Jam i Alice in Chains.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka