Dodaj do ulubionych

Masters of Reality

13.05.06, 22:14
Wątek z rzyci wyciągnięty, przyznam, ale okazał się potrzebny
psychologicznie. Poczułem się do jego założenia sprowokowany, bo w
telewizorze, na który obecnie zerkam co parę minut spoza ekranu kompa prawym
okiem, zobaczyłem przed chwilą Partycję Markowską w nowym (chyba?) teledysku.
Pomyślałem sobie wtedy: jak to możliwe, żeby telewizja mogła pokazywać takie
g****, gdy z kolumn płynie mi właśnie muzyka o tak wielkiej fajności??

Muzyka owa stworzona została właśnie przez Masters of Reality, o których, jak
dokładnie sprawdziłem, nikt jeszcze tu nie pisał (poza przytoczonym dawno
temu przez Tona2 rokowym cytatem w mowie hitlerowskiej, więc to się nie
liczy). A przecie to tak zasłużona formacja... Mimo to, jej twórca i jedyny
stały członek, Chris Goss, nadal bardziej znany jest światu jako producent
płyt dwu zespołów, którym znacznie więcej ludzi przyznaje walor fajności -
czyli Kyuss i Queens Of The Stone Age. Warto tu przypomnieć, iż stażem
scenicznym Masters of Reality wyprzedzili Kyussa o dobre pół dekady...

Szczerze mówiąc, moje barbarzyńskie ucho do dziś nie jest w stanie odróżnić,
jakie konkretne ingrediencje zapewniły MoR znacznie niższy współczynnik
fajności u publiczności. Zwłaszcza jeśli chodzi o wspaniałe płyty koncertowe -
HOW HIGH THE MOON z 1997 i FLAK 'N' FLIGHT z 2001 roku. To prawdziwy rok
bowiem jest, raz spokojniejszy, raz potężniejszy (no, w sumie to drugie na
szczęście znacznie częściej), słusznie przez krytyków od Led Zeppelin, Black
Sabbath, Cream i... The Beatles wywodzony (co ciekawe, sam wielki Ginger
Baker bębnił nawet na jednej z najlepszych płyt zespołu - SUNRISE ON THE
SUFFERBUS). Ostatni jak na razie album zespołu, GIVE US BARABBAS (będący
zresztą składanką odrzutów z poprzednich sesji nagraniowych), ujrzał światło
dzienne w 2004 roku, więc czas już najwyższy, by mości Goss zarzucił coś
nowego :)

Muzyka to z tych, o których trudno właściwie długo się rozwodzić. Albo ktoś
daje się jej porwać, albo nie. Akurat do mnie taki pustynny stoner-rok
przemawia jak niewiele innych muzycznych gatunków. I nie zmieni tego nawet
córa Grzegorza Markowskiego.
Obserwuj wątek
    • tomash8 Re: Masters of Reality 14.05.06, 14:12
      A cośtam słyszałem kiedyś, musze uruchomić jakąś internetową *wypożyczalnie*, bo
      bardzo lubie takie granie ostatnimi czasy.

      PS: Obczaj sobie amerykański Pentagram - powstali w 70 roku, pierwsza płyta
      wyszła dopiero w 86, prekursorzy nie tylko stoner rocka ale i doom metalu,
      świetna muza
      • grimsrund Re: Masters of Reality 14.05.06, 18:48
        He he, co racja to racja, czekają u mnie na bliższe poznanie w długiej kolejce,
        podobnie jak zespół Trouble, kolejni wielcy prekursorzy (ci to nawet wrócili
        nawet ostatnio podobno?). Naprawdę warto czasem pogrzebać w przeszłości :))
    • tomash8 Re: Masters of Reality 20.05.06, 10:53
      Przesłuchałem album "Masters of reality" z 88 roku, i mimo że wole bardziehj
      doomowe granie, to bardzo mi się spodobał, świetna muza. Świetny wokal.
      • grimsrund Re: Masters of Reality 20.05.06, 12:15
        No nie? Goss naprawdę porządnie operuje paszczą :)

        Nawiasem mówiąc, wielu fanów zarzucało zespołowi, że późniejsze płyty za
        ciężkie i za mocne były, więc jest szansa, że się Koledze także spodobają (tak
        na przykład wersja live BLUE GARDEN na koncertówce FLAK 'N' FLIGHT faktycznie
        łeb urywa).

        A ja zapoznałem się, wiedzion niezrozumiałym kaprysem, ze sporą częścią
        Pentagramu, i również potwierdzam fajowość potężną tego produktu ;))

        • nienietoperz Re: Masters of Reality 13.06.06, 12:55
          A tu calkiem mily koncert Mastersow:

          3voor12.vpro.nl/3voor12/groups/index.jsp?groups=2090386
          • grimsrund Re: Masters of Reality 13.06.06, 17:57
            He he, no właśnie na tej trasie nagrano FLAK 'N' FLIGHT. A JOHN BROWN to zdaje
            się nawet z tego koncertu wszedł na płytę. Dzięki!!! :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka