teddy4
28.09.06, 11:41
Nie pamiętam, by kiedykolwiek toczyła się tutaj dyskusja o tej istniejącej
już dość długo kapeli, która zupełnie niepostrzeżenie przekształciła się w
jeden z ciekawszych bendów w kraju - czego płyta "In" jest najlepszym dowodem.
Rozwój Agressivy jest dobrym dowodem na to, że warto mieć określone marzenia
w młodym wieku i przy pomocy dobrze dobranych ludzi, zrealizować je w wieku
dojrzałym. Pamiętam, jak pół Krakowa śmiało się pod koniec lat 80-tych z
tego, co opowiadał bardzo wtedy młody Tomek Grochola i z tego, że
początkującej Agressivie najlepiej wychodziły tzw. spotkania organizacyjno-
założycielskie. Spotkanie z Bodkiem pomogło w urzeczywistnieniu czegoś, co
wydawało się tylko marzeniem. A potem zespół zacząl nagrywać coraz lepsze
płyty z coraz ciekawszymi gośćmi. Martin Atkins na ich ostatniej płycie
pokazuje jaka przepaść dzieli polskich perkusistów od prawdziwie
nowatorskiego podejścia do gry na bębnach ("Rzeżnia" jest najlepszym
przykładem). Dla mnie odkryciem jest też Magda Oleś z zespołu Hetane - po tym
jednym kawałku ("Destruction") przekonała mnie, że nie ma w Polsce bardziej
niesamowitej wokalistki i jeszcze zero akcentu polskiego w tekście:).
Ciekaw jestem Waszego zdania o Agressivie.