Dodaj do ulubionych

The Car Is On Fire - Lake & Flames

06.10.06, 17:35
Naturalnie płyta dopiero 17 listopada, lecz jak czytam na stronach Trójki w zapowiedziach dzisiejszej Offensywy, singiel "Can't Cook (Who Cares?)" będzie dziś grany i to dwa razy. Także 22.00 włączacie radia i słuchacie uważnie co się stanie.

W ogóle płyta ma też prześliczną okładkę, sprawdźcie: www.thecarisonfire.com/
Obserwuj wątek
    • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.10.06, 18:02
      A jeden mój znajomy to powiedział, że dla niego "New Yorker" (numer otwierający
      pięcioutworowy sampler) to rewelacja na poziomie "OK Computer" normalnie o_O
    • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.10.06, 22:10
      O Jezu :o
      • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.10.06, 22:35
        mechanikk napisał:

        > O Jezu :o

        Haha. To chyba powszechna reakcja będzie. Jak dla mnie ZA - JE - BI - STE.
        Brzmieniowo Phoenix, w dalszej kolejności Basement Jaxx, co za produkcja.

        Dla tych co zaspali - przed północą ma być drugi raz.
        • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.10.06, 23:14
          Matko święta, mają odwagę. Nagrałem na kasetę i zapewne ją zedrę jutro.
          • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.10.06, 23:22
            aż włączyłem radio z tej okazji (poza Kampusem w niedzielę i czasem jakimiś w
            samochodzie) i czekam:)
    • misteodor Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.10.06, 08:44
      Właściwie znając upodobania Borysa czegoś takiego się spodziewałem, ale myślałem że to będzie miało znacznie skromniejszą oprawe, a tutaj niespodzianka. Kapitalne jak dla mnie. Z niecierpliwością czekam na płyte.
      • aasiek Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.10.06, 17:58
        Nie słyszałam - da się opisać? Tak, zebym miała wyobrazenie?
    • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 10.10.06, 15:56
      Na www.thecarisonfire.com jest już clip do "Can't Cook". Komentarz
      klasyczny, tj. pomysł świetny, wykonanie gorsze.
      • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 10.10.06, 18:06
        glebogryzarka1 napisał:

        > Na www.thecarisonfire.com jest już clip do "Can't Cook". Komentarz
        > klasyczny, tj. pomysł świetny, wykonanie gorsze.

        Jak dla mnie spoko. Znaczy podejrzewam, że w telewizorze podobałoby mi się jeszcze bardziej. Ta "nie do końca rozwiązana tajemnica", o której opowiadał Jacek w niedzielę w radiu to najwyraźniej musi być twarz głównego bohatera, chyba że coś pominąłem.
    • verytall Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 10.10.06, 22:24
      Nie jestem wielkim fanem ale numer udany , w stosunku do poprzednigo albumu jest lepiej !
      Congratulations ! nosy do gory!
    • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 15:14
      Teledysk spoko - chce się oglądać, co wcale nieczęste jest. ;-)

      Co do kawałka (Can't cook), pierwsze co rzuciło mi się w uszy, to to, że Borys
      nauczył się śpiewać (nawet jeśli jest tam dwa kilo produkcji na wokale
      narzucone). Na debiucie po prostu nie mogłem go słuchać. Może się gdzieś zapisał
      na emisję, a może to kwestia wyrobienia się na koncertach (praktyka czyni mistrza).

      Druga rzecz - no brzmienie rewelacja, ekstraklasa.

      Rzecz in minus - wydaje mi się że kawałek jest słaby kompozycyjnie. Nadrabia
      brzmieniem/efektami i teledyskiem, w obu przypadkach cały czas coś się dzieje,
      ale jakby to rozebrać powiedzmy do gitary akustycznej - pewnie nie zostałoby z
      tego wiele.

      Ale już czuje, że nowego albumu znacznie lepiej będzie mi się słuchało niż
      debiutu (który szczerze mówiąc w ogóle mi się nie podobał)
      • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 15:39
        > Co do kawałka (Can't cook), pierwsze co rzuciło mi się w uszy, to to, że Borys
        > nauczył się śpiewać (nawet jeśli jest tam dwa kilo produkcji na wokale
        > narzucone).

        Podobno edycji wokali było trochę, ale może ważniejsze, że dużą część numeru
        śpiewa basista Czubak (który, sądząc po tym, co się dzieje na samplerze,
        przejął stanowisko głównego wokalisty).

        > Rzecz in minus - wydaje mi się że kawałek jest słaby kompozycyjnie. Nadrabia
        > brzmieniem/efektami i teledyskiem, w obu przypadkach cały czas coś się dzieje,
        > ale jakby to rozebrać powiedzmy do gitary akustycznej - pewnie nie zostałoby z
        > tego wiele.

        Wersja koncertowa, którą jaraliśmy się najpierw, jest - WUALA - rozebrana. I
        żre strasznie. Może nawet bardziej - przeprodukowana na singlu otwierająca
        sekwencja akordów (same molowe z wyjątkiem ostatniego, coś dla mnie) tam jest
        surowa, wyeksponowana i jeszcze zyskuje.
        • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 15:44
          glebogryzarka1 napisał:

          > > Co do kawałka (Can't cook), pierwsze co rzuciło mi się w uszy, to to, że
          > Borys
          > > nauczył się śpiewać (nawet jeśli jest tam dwa kilo produkcji na wokale
          > > narzucone).
          >
          > Podobno edycji wokali było trochę, ale może ważniejsze, że dużą część numeru
          > śpiewa basista Czubak (który, sądząc po tym, co się dzieje na samplerze,
          > przejął stanowisko głównego wokalisty).

          Nieee. W większości numerów to ponoć jest tak, że śpiewa autor kompozycji.
          I nie zgadzam się, że wersja koncertowa jest lepsza.
          • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 16:43
            > I nie zgadzam się, że wersja koncertowa jest lepsza.

            A czy ja mówię, że jest - nie rozstrzygłem tego ziomuś. Niewielka, ale istotna
            dla mnie część tego kawałka po prostu straciła w studyjnej.

            > Nieee. W większości numerów to ponoć jest tak, że śpiewa autor kompozycji.

            Jeśli ucho mie nie zawiodło, to jest tak:

            New Yorker - Czubak całość
            Can't Cook - Czubak i Borys na zmianę
            Oh Joe - tu nie wiem, ale wydaje mi się że zaczyna Czubak, potem Borys, a potem
            trudno zidentyfikować te wiewiórki
            Falling Asleep - obaj na zmianę
            Got them CDs - Borys całość, ale niewiele tu jest do śpiewania

            To kogo jest więcej, jeśli mam rację, a mam? :)
            • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 17:04
              glebogryzarka1 napisał:

              > To kogo jest więcej, jeśli mam rację, a mam? :)

              A jednak tak się składa, że nie masz w przypadku "New Yorker" ziomuś :)
              • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 17:28
                > A jednak tak się składa, że nie masz w przypadku "New Yorker" ziomuś :)

                A ty jesteś gejem.







                No dobra, słyszę że się pierdolnąłem. W przeciwieństwie do niektórych nie
                słucham tego na śniadanie, obiad, podwieczorek, kolację i zamiast kołysanki. :)
                • nemrrod Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 17:39
                  A kto produkował? Bo chyba nie słyszałem równie dobrze brzmiącego polskiego popu.
                  • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 17:53
                    Produkcja: Leszek Biolik, realizacja: Marcin Gajko @ Studio 7. Z tego co wiem.
                • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 11.10.06, 18:11
                  glebogryzarka1 napisał:

                  > No dobra, słyszę że się pierdolnąłem. W przeciwieństwie do niektórych nie
                  > słucham tego na śniadanie, obiad, podwieczorek, kolację i zamiast kołysanki. :)

                  Nie, ja po prostu się spytałem, odpowiedź potwierdziła moje przypuszczenia :)
                  • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.10.06, 14:50
                    Tłuką ten numer w Trójce od początku tygodnia i coraz bardziej mi się podoba.
                    Choć nie jest to, według mnie, nic wielkiego. Ot, przyjemna, bezpretensjonalna
                    piosenka.
    • obly Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.10.06, 15:16
      jak dla mnie tragedia no co wy...
      taki szmolik

      w sensie tła jest okej ale nie moja komplenie muza i w sumie nie znam sie w
      klaskaniach tańczeniach i i dont be fighter
      takie very dzamiro to jest ciut
      nie robi kompletnie
      w sensie ja sie moge nie znac
      aha mówie o teledysku
      a sam teledysk taki jakis nudny
      laska facet kwiaty
      kawa odkurzacz

      tak dla licealistów ma wyglądac ciekawy koles na studiach
      pomysł ok ale egzekucja zabiła pomysł

      • obly Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.10.06, 15:17
        nei wiem nie umiem podzielic zachwytu

        dla mnei to jest po prsotu nudne i graja jak wszyscy którzy usiłująsię podobać
    • janek0 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.10.06, 22:28

      A mi się video nie otwiera...
      Co do piosenki, to nawet zjadliwa (produkcja w rzeczy samej fajoska), ale
      STRASZNIE wtórna - jedzie to na kilometr różnymi funkami, thesupremesami i
      steviewonderami.
      • ihopeyouwilllikeme Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 28.10.06, 12:03
        Ja się nie znam na różnych funkach, więc dla mnie brzmi to jak George Michael.
        Na zachodzie pewnie weszłaby na listy, ale większej uwagi nikt by na to nie
        zwrócił. Ale jest to o wiele przyjemniejsze niż cokolwiek z pierwszej płyty.
        • pszemcio1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 28.10.06, 23:29
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          Ale jest to o wiele przyjemniejsze niż cokolwiek z pierwszej płyty

          pierwsza płyta miała momenty zawodowe.
    • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 16.11.06, 19:30
      Empik, Arkadia - 32.99

      Już leci i kopie.
      • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 17.11.06, 21:30
        Łódź - Empik Galeria 29,99
        A poza tym to :o :o :o :o
        • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 17.11.06, 23:47
          mechanikk napisał:

          > A poza tym to :o :o :o :o

          Hehe. Ja może nie jestem aż tak zszokowany, bo coś tam wcześniej już słyszałem, ale mimo wszystko. Dobra, jest późno, przekleję.

          Mam od wczoraj, słucham sobie i jest bardzo dobrze. Może za dużo tracków (23), przerywniki (w liczbie 4) raczej zbędne, bez 3-4 innych kawałków też bym przeżył (choć nie ma żadnej wpadki). Aranżacyjno-produkcyjnie płyta stoi na najwyższym poziomie. Stylistycznie ciężko to zaklasyfikować, są ze 2-3 fragmenty przypominające debiut, ale większość nie ma z nim nic wspólnego. Nie ma też drugiego numeru brzmiącego jak "Can't Cook".

          Na singla nadają się może ze trzy piosenki, bo reszta zbyt skomplikowana do radia, mało konstrukcji zwrotkowo-refrenowych; dużo dobrych motywów, które jednak rzadko są poddawane repetycjom.

          Highlighty: Can't Cook, Parker Posey, North By Northwest, When The Sun Goes Down, Neyorkewr, Oh Joe, Red Rocker, Falling Asleep And Waking Up, What Life's All About, Love.

          Generalnie kupno rekomenduję.
          • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 17.11.06, 23:52
            ilhan napisał:

            > Parker Posey,

            to u Dziewczyny Mickiewicza zaplusowali:)

            nie wiem ile u mnie kosztuje, ale jeśli kupię, najprędzej będzie to po Nowym Roku:/
          • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 18.11.06, 00:01
            >Oh Joe

            Oh, to jest niesamowite, chociaż w drugiej połowie dość schematycznie Albarnem-
            Gorylem podszyte.
            • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 18.11.06, 13:12
              mechanikk napisał:

              > >Oh Joe
              >
              > Oh, to jest niesamowite, chociaż w drugiej połowie dość schematycznie
              > Albarnem-Gorylem podszyte.

              Hmmm, miałem inne skojarzenia, ale może trochę, choć nie powiedziałbym, że schematycznie.

              Zadanie na popołudnie: porównać "What Life's All About" z "Ping Pong" Stereolab :>
              • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 18.11.06, 19:34
                > Hmmm, miałem inne skojarzenia, ale może trochę, choć nie powiedziałbym, że
                sche
                > matycznie.
                >
                > Zadanie na popołudnie: porównać "What Life's All About" z "Ping Pong"
                Stereolab
                > :>

                Przy "Oh, Joe" tak mi się od razu rzuciło i nadal trzyma, choć może faktycznie
                znalazłoby się lepsze porównanie. WL'sAA faktycznie - to już jest zrzynka ze
                Stereo właściwie. A przy okazji - najlepszy (jak na tą chwilę, bo to się
                zmienia) kawałek na płycie.
              • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 19.11.06, 10:25
                ilhan napisał:

                > Zadanie na popołudnie: porównać "What Life's All About" z "Ping Pong" Stereolab
                > :>

                W Machinie nowej chyba Borys mówi, że gdyby płyta dotarła do Stereolab,
                oskarżyliby TCIOF o plagiat.
                • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 21.11.06, 15:03
                  Przekrój:

                  Dobrze grają głową
                  Bartek Chaciński

                  The Car Is On Fire – dowód na to, że gdy ktoś słucha dobrej muzyki, sam będzie
                  grał dobrą.

                  Niech wagę tej propozycji sygnalizuje już samo to, że w niniejszym
                  wydaniu „Przekroju” poświęcamy jej więcej miejsca niż The Beatles. Ale czy
                  zapowiadało się na to? Mimo wszystkich zalet, jakie miała ich debiutancka
                  płyta, nie słuchało się jej z przyjemnością. Dzieła nie można było opisać
                  pojęciami takimi, jak „produkcja”, „aranżacja” i „partie wokalne”. Na szczęście
                  miał inne walory: łączył postpunkową energię i zadziorność z kombinacyjną
                  rytmiką dzisiejszych rockowych kapel i – co najważniejsze – nie brzmiał jak
                  nic, co dotąd ukazywało się w Polsce. A muzycy TCIOF, mając potrzebę działania
                  globalnego, od początku pisali w języku Szekspira, a nie Mickiewicza. I jeszcze
                  z dumą mówili, że ich tutejsza historia nie dotyczy. Ale nie czarujmy się –
                  gdyby nie byli stąd, o The Beatles napisalibyśmy więcej.
                  Efekty braku lokalnych korzeni były łatwe do przewidzenia. W samym gronie
                  recenzentów „Przekroju” zespół ma więcej fanów niż w średniej wielkości liceum
                  czy na wydziale uczelni. Pierwszy album nie sprzedał się najlepiej, ale za to
                  wśród liderów opinii miał wzięcie. To nie dziwi o tyle, że lider TCIOF Borys
                  Dejnarowicz jako jeden z twórców pasjonackiego serwisu muzycznego porcys.com
                  łączy role recenzenta, pilnego obserwatora trendów rockowych z Zachodu i twórcy
                  piosenek. Razem z kolegami pracuje głową, szuka formuły, a nie oddaje się
                  radosnej twórczości, kopiując Nirvanę, bo tylko to w życiu usłyszał.
                  Dwa razy dłuższy od debiutu „Lake & Flames” porządkuje sytuację zespołu prawie
                  pod każdym względem. Syntezatory, bardziej taneczne rytmy i chwytliwe refreny
                  popychają zespół w kierunku jaśniejszej strony rockowej energii. Chwilami nawet
                  popu (świetny „Can’t Cook (Who Cares)”). Pojawiła się produkcja (nad brzmieniem
                  pracował Leszek Biolik), a piosenki zorganizowane są w sposób wzorcowy. Tu,
                  gdzie na poprzednim albumie wokalista jako jedyną bazę harmoniczną miał
                  właściwie partie gitary basowej, mamy coś takiego jak aranżacje.
                  Rozchybotany intonacyjnie śpiew to w zasadzie jedyna przywara, która pozostała.
                  Grupa jest przykładem zjawiska skądinąd częstego – trzech wokalistów, ale żaden
                  z nich wybitny. A ponieważ garażową otoczkę diabli wzięli, to przy okazji ci
                  sami diabli nadali i problem: chropowate wokale w wygładzonej i dopracowanej
                  aranżacyjnie muzyce słychać – odstają znacznie bardziej niż poprzednio. A gdy
                  ratują się, śpiewając falsetem, brzmi to jak parodia stylu, który właśnie
                  wzięli na warsztat. Jednak gdy obok mamy tak doskonałe konstrukcyjnie utwory,
                  jak „Ex Sex Is (Not) The Best (Title)” czy „New Yorker”, to zaczynam wierzyć w
                  to, że kiedyś spełnią się marzenia (dyskretnie chowane pod maską cool i luzu)
                  chłopaków z TCIOF i jakiś MySpace albo i sam EMI zrobi z nich gwiazdy
                  międzynarodowe. Parę piosenek mogliby już sprzedać na Zachód z zyskiem.
                  Porażający tempem, liczbą chwytliwych refrenów i nerwem „Lake & Flames”
                  zawstydza polską konkurencję, ale przynosi także i inną konkluzję – że cała
                  chwała szczeniackich brytyjskich zespołów zbudowana jest, niestety dla nas, na
                  dużo cięższej niż u naszych debiutantów pracy nad każdym elementem muzyki z
                  osobna.
                  Czemu – mimo wszystkich uwag – tak zachęcam do kupna tej wybitnej, choć
                  niedoskonałej płyty? Otóż jak ktoś ma coś w głowie, a brak mu w technice, może
                  zawsze nadrobić. Odwrotna relacja, niestety, nie zachodzi. Na szczęście The Car
                  Is On Fire występuje ta pierwsza.
    • pytajnick Koncert Mega-wypasiony z kamerkami i smykami 18.11.06, 15:36
      thecarisonfire.com/hybrydy%20tciof%20gazeta.jpg
    • mechanikk Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 18.11.06, 19:37
      A wczoraj to w ogóle zasnąłem ze słuchawkami na uszach. I tak mi się śniło że w
      ogóle dziejowy album CARSI nagrali. Absolut. Po czem obudziłem się i
      sprawdziłem, że w discmanie kręci się Contemporary Noise Quintet :>
      Dobrze się dzieje w Państwie Polskim ostatnio.
      • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 18.11.06, 22:31
        > Contemporary Noise Quintet

        O to to - w końcu wyszli i wymiatają :)
    • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 24.11.06, 09:52
      Myślałem że to będzie wyjątkowo dopracowane (nawet w kontekście płyty) "Can't
      Cook" albo inny "Neyorkewr", a to chyba "Falling Asleep And Waking Up" jest
      najładniejszym kawałkiem na płycie.
    • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.11.06, 02:36
      Po kilkunastu przesłuchaniach przestało mnie wkurwiać na tym albumie cokolwiek,
      nawet usilnie niepiosenkowe konstrukcje.
      Szkoda, że L&F nie ukazało się na wiosnę. To jest cholernie młodzieżowa płyta,
      w najlepszym tego słowa znaczeniu.
      Highlighty:
      1) Parker Posey (środkowa część bez basu szczególnie mocno ociera się o geniusz)
      2) Red Rocker (dwa, może trzy numery w jednym)
      3) Newyorkewr (zmęczony niepewny wokal Szabrańskiego plus niedociągające,
      wibrujące skrzypce = perełka)
      4) What Life's All About (tak się pisze przeboje)
      5) Love (najlepsze harmonie wokalne w polskiej muzyce rockowej od kiedy?)
      Zresztą, chyba będzie jeszcze okazja bardziej szczegółowo się zrealizować na
      temat ;)
      • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.11.06, 13:06
        glebogryzarka1 napisał:

        > 2) Red Rocker (dwa, może trzy numery w jednym)

        To trochę jak "Oh, Joe". Początkowo myślałem że to najbardziej zmarnowany
        kawałek - po cudownym początku, który mi się kojarzy z różnymi zespołami ale,
        kojarzy bardzo mile, wchodzi w 50 sekundzie ten straszny (trochę już "w stylu
        TCIOF") refren.

        Ale na szczęście potem robią kolejny zwrot, a potem następny, jest fajnie. Acz
        mogliby egoiści te pierwsze 45 sekund pociągąć jeszcze chwilę. ;-)
    • verytall Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.11.06, 22:58
      Tak , zdaje sie ze to forum generalnie jest holdem dla The Car is on fire.....
      • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 26.11.06, 23:49
        ke? może poczytaj trochę więcej na tym forum?
        poza tym, co jest złego w tym że kilku-kilkunastu osobom, które na muzyce znają
        się dobrze lub bardzo dobrze, podoba się jedna płyta, do tego polskiego zespołu?
        • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 27.11.06, 09:04
          mameluch napisał:

          > poza tym, co jest złego w tym że kilku-kilkunastu osobom, które na muzyce znają
          > się dobrze lub bardzo dobrze, podoba się jedna płyta, do tego polskiego zespołu
          > ?

          wszystko co nowe - jest złe.
      • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 27.11.06, 09:09
        No dobra, to dla równowagi zjadę coś - dla mnie chórki na początku "Love" są
        porażką. Brzmią jakby (jakby???) nie były nagrywane, tylko jakby ktoś do jednego
        głosu zastosował tandetny "chorus effect". Co chwilę to w prawym kanale słychać.
        Momentami chyba jeszcze z phaserem - no odpust.. :|

        Nawet jeśli to zamierzony efekt, dla mnie brzmi strasznie. Może dlatego, że
        kojarzy mi się z moimi pierwszymi zabawami z Cool Editem, gdzie wszędzie tym
        efektem waliłem na prawo i lewo, a to jednak badziewie straszne jest.

        Na szczęście końcówka jest czadowa i nieskazitelna!
        • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 27.11.06, 09:38
          Fajny teledysk. Trochę szkolny, ale śmieszny.
          www.youtube.com/watch?v=2g8PNqMDXxs
    • pytajnick Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 10:21
      • ilhan Re: Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 10:53
        Dobrze koncert, bardzo dobrze. Z pierwszej płyty tylko trzy kawałki, reszta z "L&F". Dużo świetnych momentów (m.in. "Love.",
        "T.C.I.O.F.E.M.I.", drugie "Can't Cook", eee, no sporo tego było), wychodzenie ze trzy razy na bis, lizanie Afro Kolektywu po
        jajkach ze sceny, gościnny udział Afrojaxa w jednym z wersów "Can't Cook", Max Tundra i masa innych VIP-ów na widowni, sekcja smyczkowa, sekcja dęta. Kto nie
        był może żałować.
        • pytajnick Re: Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 10:54
          Ja żałuje już od wczoraj.

          Kamerki były?
          • ilhan Re: Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 10:57
            Były, "Neyorkewr" był kręcony jako drugi singiel (znaczy ja nie kręciłem, ale trochę ludzi tak).
            • pytajnick Re: Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 14:27
              ilhan napisał:

              > Były, "Neyorkewr" był kręcony jako drugi singiel

              Właśnie - przeglądając tablicę online odlotów na Okęciu (a raczej tablicę lotów
              odwołanych i opóźnionych) zakumałem, skąd tytuł tego kawałka.

              Munich LO 5355 Terminal 1
              New York EWR LO 011 Terminal 1
              New York EWR UA 4771 Terminal 1
              Wroclaw-Strachowice LO 3843
        • glebogryzarka1 Re: Jak koncert? [n/t] 29.11.06, 14:56
          > lizanie Afro Kolektywu po jajkach ze sceny

          Ja bym to inaczej nazwał.

          > gościnny udział Afrojaxa w jednym z wersów "Can't Cook"

          W sensie że się darłem jak wszyscy, a Jacek mi podetknął na sekundę mikrofon
          pod ryj.

          Mogę nie być najbardziej kompetentną osobą, bo rzadko ZALICZAM koncerty, ale
          dawno się tak dobrze nie bawiłem jak wczoraj - wszystko się zgadzało.
    • pytajnick Red Rocker - 2:33 29.11.06, 14:48
      Czy ja tam słyszę prog-rock? :-)
    • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 02.12.06, 00:11
      www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=note&id=1114
    • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.12.06, 20:19
      dziękuję Mikołajowi za prezent:)
      jak na razie nice, very nice.
    • d84 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 06.12.06, 23:11
      Słucham od przedwczoraj i cięzko było mi zebrać szczękę z podłogi. Grube.
      • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 09:30
        A ja sam sobie zrobiłem mikołajkowy prezent w postaci tej właśnie płyty (nie
        mogłem już znieść wszechobecnego na tym forum hajpu, sam musiałem się z tym
        zmierzyć). I zamiast oglądać rumuński dramat społeczno-obyczajowy, spędziłem
        późny wieczór na słuchaniu.
        I muszę powiedzieć, że podoba mi się, chwilami nawet bardzo. Płyta z
        potencjałem, co stwierdzam po jednokrotnym przesłuchaniu. Niezwykle przyjemna,
        optymistyczna (muzycznie, nie wiem jak textowo) i po prostu - fajna. Może nie
        jest to coś niezwykle niezwykłego, ale słuchałem tego materiału z wielką
        przyjemnością. Jedynie co mnie nieco razi, i tu muszę się zgodzić z recenzentem
        Teraz Rocka, to pewna nonszalancja w podejściu muzyków do tego materiału.
        Niektóre utwory wydają mi się niedorobione, nie że bez pomysłu, ale jakoś się
        tak niespodzianie kończą lub "zmierzają w dziwnym kierunku".
        Na razie tyle.
        • ihopeyouwilllikeme Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 10:13
          Również kupiłem, i nie żałuję. Nie odniosłem wrażenia, że płyta jest
          przekombinowana - dla mnie najważniejsze są dobre melodie i hooki, a czy
          mieszczą się one w ramach schematu piosenkowego czy nie to już mniej istotne (
          oczywiście są granice, ale na Lake & Flames nie zostały one przekroczone ). A ta
          płyta od świetnych melodii aż pęka. Również do wokalu nie mam większych
          zastrzeżeń - owszem, w radioheadowym '' Neyorkewr '' może przydałby się
          doświadczony wokalista, a nie amator ( amatorstwo tam słychać ), ale nie boli to
          jakoś szczególnie. Natomiast wszystkie chórki brzmią rewelacyjnie - cholera,
          fajnie że jest młody polski zespół, który nie boi się przyznać, że lubi Beach
          Boys.. Co do minusów - kilka przerywników jest rzeczywiście niepotrzebnych (
          przerywniki dodaje się po to, by wzmacniały spójność płyty, a tu miejscami jest
          niestety odwrotnie ), poza tym zachwyty nad produkcją wydają mi się przesadzone
          - owszem, jak na polskie standardy jest super, ale ( może się nie znam ) do
          brzmienia dęciaków miałbym zastrzeżenia, również '' podniosły '' moment
          Neyorkewra jest jakiś taki.. niedorobiony się wydaje, pan Leszek Biolik chyba
          nie za bardzo wyczuł, o co zespołowi tu chodzi.. sądzę, że gdyby tym kawałkiem
          zajęli się eksperci z Zachodu, byłoby o wiele lepiej. Poza tym teksty.. ja
          rozumiem że '' robimy pop '', ale liryki w stylu '' lying here with you girl's
          so fine '' ( ja tak słyszę, nie wiem czemu na stronie jest '' damn awesome '',
          ale w sumie niewielka różnica ) trochę mi mimo wszystko do ich wizerunku nie
          pasują. Ale nie ma co narzekać. Słyszałem bardzo niewiele polskich płyt z tego
          roku, ale nie mam wątpliwości, że ta i tak jest najlepsza.
          • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 10:53
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > liryki w stylu '' lying here with you girl's
            > so fine '' ( ja tak słyszę, nie wiem czemu na stronie jest '' damn awesome '',
            > ale w sumie niewielka różnica ) trochę mi mimo wszystko do ich wizerunku nie
            > pasują

            Ej no, ale przecież w piosence jest "so damn awesome", JAK BONIE DYDY.
            Tekst "Can't Cook" jest zupełnie adekwatny do konwencji lekkiej popowej melodii o miłości.
            • ihopeyouwilllikeme Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 13:35
              > Ej no, ale przecież w piosence jest "so damn awesome", JAK BONIE DYDY.
              > Tekst "Can't Cook" jest zupełnie adekwatny do konwencji lekkiej popowej melodii
              > o miłości.

              Cholera, słuch straciłem, posłucham jeszcze raz.. Miałem ochotę się rozpisać nt.
              tego, co mi nie pasuje w okołomuzycznym wizerunku zespołu, ale niestety z racji
              , że piszę w okienkach między zajęciami nie mam czasu tego teraz jasno
              sformuować. Dam inny przykład:

              " At this time I wanted to tell you
              That you were mine
              No matter what you did
              I saw our love
              I saw it in heaven
              But there will never be this day
              We'll be apart forever "

              Konwencja konwencją, ale sorry no..
          • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 11:17
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > płyta od świetnych melodii aż pęka.

            sic!

            > poza tym zachwyty nad produkcją wydają mi się przesadzone
            > - owszem, jak na polskie standardy jest super,

            ja się zachwycałem brzmieniem "Can't Cook" gdy zamieścili to na stronce razem z
            teledyskiem. Całość się do tego wymuskanego kawałka nie umywa, ale - ale! - i
            tak trzyma światowe standardy. I to jest piękne.

            > również '' podniosły '' moment
            > Neyorkewra jest jakiś taki.. niedorobiony się wydaje,

            Myślałem że to tylko ja to czuję - że "coś jest nie tak", ale widać rzeczywiście
            coś jest nie tak. Na szczęscie nie przeszkadza to byc neyorkewrowi jednym z
            ładniejszych kawałków na płytce.
            • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 12:18
              Kurdeno, no to cza będzie jednak kupić.

              W sobotę zajrzę do komisu Music Cornera, może już ktoś spuści :)
              • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 12:26
                Tak dla wiadomości - gdański MM 27,99. Gdyby było powyżej trzech dych żaden
                hajp by mnie nie przekonał (z powodu właśnie takiej ceny najnowsza Ścianka
                ciągle nie zagościła w mych progach, ale już się niestety łamię, bo jednak bez
                tej płyty tegoroczny ranking chyba byłby nieważny).
              • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 15:29
                zapraszam do wypróbowania...:P
                • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 16:41
                  > zapraszam do wypróbowania...:P

                  Nie no, Kolego, ja wyznaję zasadę, iż nie robi się kupy we własnej jadalni :)
                  • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 21:34
                    eee, można kupę zrobić, ale potem ładnie sprzątnąć i jaką perfumą nawet psiknąć,
                    coby zatrzeć złe wrażenie;)
            • ihopeyouwilllikeme Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 13:37
              > ja się zachwycałem brzmieniem "Can't Cook" gdy zamieścili to na stronce razem z
              > teledyskiem.

              Ten akurat numer to absolutna perfekcja pod względem realizacji.
              • mameluch Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 15:33
                morda mi się chyba dziwnie cieszyła kiedy z pracy szedłem i włączyłem 'Can't
                Cook'. bardzo przyjemny kop wywołuje, z 'Nexteam' mam podobnie. widać na razie
                przyswoiłem dobrze jedynie łatwe melodie, ale dobrze że te łatwe są równocześnie
                bardzo ładne;)
                • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 15:40
                  W swerze odczuć mniejmuzycznych przesłuchanie tej płyty było dla mnie fajnym
                  przeżyciem, bo po prostu bardzo mnie uradowało, i z lekkim sercem poszedłem
                  spać (i chyba nie śniły mi się żadne koszmary).
                • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 07.12.06, 16:18
                  mameluch napisał:

                  > widać na razie
                  > przyswoiłem dobrze jedynie łatwe melodie, ale dobrze że te łatwe są równocześni
                  > e
                  > bardzo ładne;)

                  ja wszedlem w dziwny etap znajomosci z ta plyta, bo moim ulubionym kawalkiem
                  robi sie sztokholm... ;-)

                  za to np. kawałków 14-16 w sumie mogłoby dla mnie nie być.
    • glebogryzarka1 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 21.12.06, 20:32
      bardzo dobry wywiad z Szatowem:

      img120.imageshack.us/img120/3756/tciofwywiadzr8.jpg
      • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 21.12.06, 20:54
        Ciekawym, jakiego polskiego zespołu dotyczył passus na samym początku wywiadu ;)

        A mój komis, kurtka, ciągle nie chce mi sprzedać tej płyty :(
        • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 22.12.06, 09:58
          grimsrund napisał:

          > Ciekawym, jakiego polskiego zespołu dotyczył passus na samym początku wywiadu ;
          > )

          O nie, tego wolałbyś nie wiedzieć. Zapewniam.
          • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 22.12.06, 11:59
            > O nie, tego wolałbyś nie wiedzieć

            Czyli jednak chodziło o zespół na C. ;))
            • pytajnick Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 22.12.06, 12:14
              grimsrund napisał:

              > > O nie, tego wolałbyś nie wiedzieć
              >
              > Czyli jednak chodziło o zespół na C. ;))

              Na R.
              • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 22.12.06, 12:23
                pytajnick napisał:

                > grimsrund napisał:
                >
                > > > O nie, tego wolałbyś nie wiedzieć
                > >
                > > Czyli jednak chodziło o zespół na C. ;))
                >
                > Na R.

                Rotary. EoOT.
                • grimsrund Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 22.12.06, 13:21
                  [ uderza z barana w ścianę ]

                  Sam żem sobie winien... :)
      • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 21.12.06, 20:56
        Hehe. "Skądś" znam autora. Wywiad tak się składa że już wcześniej czytałem, jest spoko.
    • verytall Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 27.12.06, 01:34
      Po wysluchaniu fragmentow ale jednak zaznajomiwszy sie z plyta : nic z tego nie bedzie tzn singiel no 1
      mial zadzialac ale nie zadzialal no i to jest wlasciwie koniec zabawy - to jest panowie Polska . Wiadomo
      ze "wyprzedzili polska rzeczywistosc , itd , superprodukcja tylko ze nic to w sytuacji tej kapeli nie
      zmieni.Witaj polski koszmarny poranku ! witaj listo przebojow RMF czy co tam innego....Nie wy pierwsi
      rozpieprzacie sie o to koledzy.... tutaj raczej trzebabybylo zawalczyc z Rubikiem , Pidzama Porno itp -
      takie sa gusty ludzi i koniec. Na zachod was nie wysla bo nie wpakuja w to kasy.Napiszcie dobre kawalki
      po polsku i tym razem nosy w dol....Pozdrowienia !
    • ilhan Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 05.01.07, 22:13
      Właśnie zaczął się koncert TCIOF w Trójce, ale to wiecie, nie?
      • ktmajcher Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 05.01.07, 23:11
        słuchałem i muszę dotrzeć do płyty tylko nie wiem jak, bo dutków brak
        nie dlatego, że mnie rzuciło tylko dlatego, że nie rzuciło (więc na razie żal
        dutków) ale zaciekawiło
        bo to jednak dla mnie pierwsze tak obszerne z nimi spotkanie
        znam kawałek z minimax.pl II, którym zakończyli przed serwisem
        i cant cook (ale to mi sie nie podoba)
        i neyworkewr (tak to sie pisze?) - słyszałem u Redaktor Agnieszki i odpadłem

        a teraz lataja muchy
        • ktmajcher Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 08.01.07, 08:14
          ktmajcher napisał:

          > i neyworkewr (tak to sie pisze?) - słyszałem u Redaktor Agnieszki i odpadłem
          Neyorkewr - teraz już wiem, a na stronie u Szydło stoi "newyorker"
          • cze67 Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 08.01.07, 09:49
            A ja katuję się nagranym oldskulowo na kasetę koncertem Carów z Trójki już
            trzeci dzień. I uważam, że w kategorii songwritingu zespół nie ma wcale, lub ma
            niewielu, konkurentów w naszym kraju. Zupełnie przypadkowo kupiłem sobie w tych
            dniach (i żałuję dosyć, fakt, że tanio) płytę grupy Delgados "Universal Audio"
            i porównując, stwierdzam, że Polak jak najbardziej potrafi. Fakt, przy
            pierwszych słuchaniach Lake and Flames niektóre utwory zdają się podobne, ale
            kiedy zaczyna się je rozróżniać, ani to nie przeszkadza, ani nie umniejsza
            potencjału płyty. Natomiast uważam, że utwory spokojniejsze gorzej im się
            udały. Niezbyt np. lubię chwalonego powszechnie Neyworkewra.
            • ilhan Oh, Joe 01.06.07, 10:01
              Jest już teledysk do trzeciego singla. Można polemizować z wyborem, ale klip (a obrazek do "Neyorkewr" zdecydowanie mi się nie podobał) wyborny:

              teledyski.onet.pl/10174,2332349,teledyski.html

              Kojarzy się nieco z klimatem "1, 2, 3, 4" Feist, plus zauważyłem aluzje do osławionego klipu OK Go! i wideo "Blue Monday".
              • kwiat_paproci Re: Oh, Joe 02.06.07, 16:58
                Świetny teledysk, mi się jeszcze kojarzy z Daft Punk "Around the world".
    • kubasa Re: The Car Is On Fire - Lake & Flames 05.01.07, 23:21
      I tak tymi dwiema piosenkami wymietli, ale co to kurwa ma być, że Muchy dwa
      kawałki?
    • glebogryzarka1 zapis koncertu TCIOF 05.01.07, 23:26
      www.zshare.net/audio/program-3-5-stycze324-2007-22_11_53-mp3.html
      sygnał przedemisyjny, czyli bez chamskiej kompresji orbanem
      Muchy zaraz dołączą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka