braineater
10.11.06, 13:46
krok pierwszy - idziemy do szkółki niedzielnej:
www.idg.pl/artykuly/48788.html
Krok drugi - korzystamy z wiedzy nabytej w szkółce:
audacity.sourceforge.net/
Krok trzeci - wkurwiamy ZAIKS:
nie umieszczamy zgranych plików na serwerze, ne, ne, bo przyjda durnie od
praw autorskich i zaczną się domagać. Stworzony plik podcastowy zgrabnie
pakujemy do zipa - w zależności od jakości dźwięków to powinno się wszystko
zmieścić w stu megasiach i kleimy na:
rapidshare.de/
Zipy można zablokowac hasłem, więc nie ma obaw, że ktoś niepowołany a pazerny
zobaczy co jest w środku.
Krok czwarty: rozpowszechnianie linka i hasła do zipa:
via mail, dla wszystkich subskrybentów - nie problem stworzyc sobie taka
grupe mailowa w kazdym poczteksie czy bezpośrednio w skrzynkach.
I tyle komplikacji technicznych.
Now, oddaję watek w ręce logistyków i teoretykow radiofonii, by dopracowali,
czy materiały maja byc typu spiewogra, słuchowisko radiowe, gaduła z
mikrofonem czy tylko muzyka - przy czym w ostatnim wypadku nie ma sensu robic
podcasta, bo se mozemy w zipy pakowac czyste składanki:P
P:)