Dodaj do ulubionych

HE! Cinematic Orchestra !

16.11.06, 11:25
Katowice 1.12 2006 - Hipnoza
ticket 50 pln
Potwierdzone na 100%!

P:)
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 16.11.06, 11:28
      A na warszawski koncert tej formacji to nawet można (przy wielkiej dozie
      szczęścia) za darmo sobie pójść:-)
      tiny.pl/rk7n
      • braineater Re: HE! Cinematic Orchestra ! 16.11.06, 11:45
        bosz, faktycznie odpowiedź pod tytułem Fontella Bass wymaga godzin szukania w
        necie:)
        ale w Warszawie już w tym roku byłem, to drugi raz mi się nie kce:)

        P:)
    • pytajnick Re: HE! Cinematic Orchestra ! 16.11.06, 14:35
      Dwa tygodnie zapewnilem sobie wejscie na warszawski - co mnie wielce uradowalo,
      bo juz taaaak daaaawno nie bylem na porywajacym/poruszajacym koncercie, a ten na
      90% taki bedzie. A wczoraj sie dowiedzialem, ze nie bede mogl pojsc, konflikt
      wydarzen. :-(
      • pagaj_75 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 16.11.06, 16:52
        <sęp>Pozbyłeś się już biletu?</sęp>
        • pizmak31 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 17.11.06, 12:38
          Ja bede, zrezygnowalam nawet z Jaromira Nohavicy oraz nie powstrzymalo mnie to,
          ze za cztery miesiace urodze blizniaki, a cze67 zostanie wujkiem.
          • cze67 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 17.11.06, 12:42
            Nic nie wiedziałem!!! Ale fajnie!
            • pizmak31 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 17.11.06, 14:04
              Wuj to wuj
          • ilhan Re: HE! Cinematic Orchestra ! 17.11.06, 14:08
            Ojej, ojej, naprawdę? Gratuluję bardzo.
            • cze67 Bliźniaki piżmaka - taki sobie OT 17.11.06, 14:13
              Jedno z dzieci, na cześć tego forum, będzie miało na imię Truskawka:-)
              • pizmak31 Re: Bliźniaki piżmaka - taki sobie OT 17.11.06, 14:19
                A drugi - Pole.
                • cze67 Re: Bliźniaki piżmaka - taki sobie OT 17.11.06, 14:21
                  Truskawka i Pola, jak będą dwie dziewczynki. Z chłopcami gorzej:-( Truskawek i
                  Poldek?
                  • grimsrund Re: Bliźniaki piżmaka - taki sobie OT 17.11.06, 14:43
                    Dżordż i Ringo ;)
          • ktmajcher Re: HE! Cinematic Orchestra ! 22.11.06, 10:44
            serdeczne gratulacje nie z powodu koncertu, a bliźniaków of course
            • pizmak31 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 24.11.06, 19:28
              Merci za gratulacje, obiecuje, ze beda sluchaly TYLKO dobrej muzyki, a jak
              podrosna juz mocno - to niech sluchaja takiej jak lubia :)))
        • pytajnick Re: HE! Cinematic Orchestra ! 17.11.06, 18:39
          pagaj_75 napisał:

          > <sęp>Pozbyłeś się już biletu?</sęp>

          pozbyłem sie - akredytacji. ;-)
          a napisałbyś relację?
          • jazzfoxy Re: HE! Cinematic Orchestra ! 25.11.06, 11:53
            Pizmaku gratulacje i to podwojne!
            • cze67 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 30.11.06, 10:01
              Jak było na koncercie?
              Czy tak?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=53138620
            • martolka Re: HE! Cinematic Orchestra ! 30.11.06, 11:07
              > Pizmaku gratulacje i to podwojne!

              z lekkim opóxnieniem przyłączam się - i ściskam radośnie!
              :-)
    • pizmak31 Re: HE! Cinematic Orchestra ! 01.12.06, 20:02
      bylo inaczej, koncert super, napisze wiecej jutro. widzialam na nim nierymka,
      moze sie dolaczy do recenzji?
      • nierymek Re: HE! Cinematic Orchestra ! 02.12.06, 01:01
        ja to nie umiem zbytnio pisać. podobało mi się bardzo po prostu :-)
        w ogóle to miałem nie iść, bo jak były bilety to nie miałem kasy, a jak miałem
        kasy to skończyły się bilety. jednakże 4 godziny przed koncertem kumpel do mnie
        zadzwonił że babilon zafundował mu wejścia i jeden bilet został i że mam iść.
        także na farcie poszedłem na koncert, który całkiem skutecznie mną pozamiatał.
        • braineater i po 02.12.06, 12:31
          Nim przyjdzie Settembrini i powie, że było chujowo, to ja tylko napiszę, że
          nie, wcale nie było. Nie była to ta Cinematic Orchestra na którą od lat zgoła
          10 czekałem ze sterczącymi sutkami, ale i tak był to koncert niesamowity.
          Pierwsza i najbaerdziej rzucająca się w oczy zmiana - las guitarras. Guitarras
          jak wiadomo nie sa moim ulubionym instrumentem służacym do wydobywania dźwięków
          i zdecydowanie wolę udżezowioną CO z saksofonem, ale...o dziwo sprawdziło się
          to na koncercie. Panowie po prostu wymietli, dodając niektórym konstukcjom
          potężnego kopa. Fakt, mozna było sobie darować solówki, bo solo na gitarze to w
          9 na 10 przypadków zawsze jest porażka i tu tez tak było, ale generalnie sam
          pomysł ze wzmocnieniem i urokowaniem składu nie był zły i w paru momentach
          pokazał cały swój potencjał, jak na przykład w coverze Święta Wiosny
          Stravińskiego, który mna po prostu pozamiatał. Do tego dochodzi wspomniany
          przez Teddy'ego perkusista, który w rzeczy samej jest w tym momencie, przy
          składzie ustawionym na zdrowe łojenie, najistotniejszym członkiem zespołu i
          który w paru miejscach pokazał, że Aphexowe solówki na żywca, to wcale nie jest
          niemozliwe.
          Rzecz druga wokal. Na którego narzekał i Teddy na FM i Sett marudząc po
          koncercie:) A ja się tylko pytam, jak można było przypuszczać, że biały kolo,
          poleci w te same regiony co Fontella. Imposible i pan nawet się nie starał.
          Dało to o tyle fajny efekt, że tak jak Fontella dośc często kradła cały kawałek
          reszcie muzyków CO, tak białasek w beretce, stał się po prostu kolejnym
          instrumentem orkiestry, w czym wydatnie pomogła mu mała szara skrzynka, ktora
          miętolił w łapkach cały czas. Maniera zblizony trochę do toma yorke, szcególnie
          w wolniejszych kawałkach, potrafił w paru momentach porwać cała publikę za
          sobą. I nic to, że nie lubię za bardzo takich wyśrubowanych wysokich męskich
          wokali, ważne, że facet odspiewał koncert na całej parze, zaprezentował
          wszystko co potrafił i wcale nie czuło się, że jest tylko etykietą zastępczą z
          braku Fontelli.
          Po Koopie miałem obawy, że nie uda się zrobic CO koncertu, który by tak ruszył
          publiką, ale okaząły się płonne. Koop ludzi rozruszał, Orchestra po prostu
          pokazała kawał profesjonalnego grania i rewelacyjną interakcję z publicznością.
          A Evolution wykonane przy pomocy kilkunastu nakładających się na siebie
          pogłosów to już była czysta magia - tu własnie białasek pokazał, że wersja z
          płyty wcale nie musi być kanoniczna, choćby była nie wiadomo jak genialna.
          Tylko znowu, mimo potrójnego bisu, kurde krótko:)

          P:)
          • braineater foty 02.12.06, 12:35
            jak zwykle tu:
            www.ultramaryna.pl/tekst.php3?id=583
            P:)
            • settembrini Re: foty 03.12.06, 13:41
              prawda jest, ze bezposrednio po koncercie narzekalem. glownie na wspomnianego
              przez braineatera bialaska w beretce, ktory zapewne wykastrowany zostal w wieku
              8 lat. nijak mi nie pasowal do tego, na co bylem nastawiony. a z przykroscia
              musze stwierdzic, ze gdy mam pewne wyobrazenie koncertu, to jego przebieg musi w
              pelni temu wyobrazeniu odpowiadac, by gdy juz bisy wybrzmią, rzucac sie
              wszystkim do stop :)
              poza tym jestem w odbiorze TCO nieco skrzywiony, karmiony przez szereg lat
              wylacznie studyjnymi i nielicznymi koncertowymi wykonaniami jakie udalo mi sie
              wysznupac, chyba (co jest absolutnie chore, zgadzam sie) liczylem na cos, co
              bedzie brzmialo +- jak znane mi albumowe tracki.
              ale, gdy bol glowy juz minal, gdy na trzezwo pisze te slowa, musze ze wstydem
              sie przyznac, ze koncert byl swietny, publika rewelacyjna, a chlopaki po
              koncercie gadatliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka