braineater
06.01.07, 13:50
Znaczy jak zostać klasykiem.
Po mojemu jeden z najlepiej ułozonych i przemyslanych best of'ów jakie miałem
w łapakach. 16 kawałków z wszystkich głównych płyt Primusa (nie ma tylko
niczego z Rhinoplastów, ale to faktycznie nie jest materiał do chwalenia się
i z Debris, a tu akurat szkoda, bo tam parę ładnych hiciaków było), ułożonych
chronologicznie i co fajniejsze, z prawie każdej płyty udało im się trafić w
mojego ulubieńca. Jest i Tommy the Cat i Too Many Puppies, jest Mr Krinkle i
Over the Electric Grapevine czyli 2 najlepsze Primusowe numery świata, sa tez
dwie najlepsze Claypoolowe opowieści, czyli Jerry was a Race Car Driver i
Coctails of the Dead Man. Kawałki sa slicznie wyczyszczone, zremasterowane
porzadnie, co w wypadku takiego Too Many Puppies, które znam w wersjach
róznych, wszystkich ze słabym brzmieniem, jest rzecza cudowną, bo wreszcie
słychac wszystko, co się w tym numerze dzieje, a dzieje się tyle, że u innych
kapel nie dzieje się tyle w obszarze całej dyskografii. Bardzo płyta dla
tych, co by chieli wiedzieć, czym sie je Primusa i po który okres twórczości
Claypoola sięgnąc, a i dla tych co znają płyty na pamnięc rzecz przydatna, bo
nie trza faworytów na playlistę wyławiać z róznych folderów, bo tu jest
wszystko.
P:)