Dodaj do ulubionych

Jono Oko ;)

07.02.07, 22:35
Pozwolą Państwo, że z takim głupim pytaniem: słyszał kto tą nową produkcję
pod którą jak byk podpisana jest Yoko Ono, ale całą robotę wykonał kto
inny? :)

I w ogóle: raduje kogo to co w życiu swem nagrała Żonalenona?
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: Jono Oko ;) 07.02.07, 22:36
      Ach, bo zapomniałem dodać: słucham sobie fragmentów i wesoło mną zarzuca
      przy "Kiss Kiss Kiss" by Peaches.
      • braineater Re: Jono Oko ;) 07.02.07, 22:52
        Mnie raduje i to fest, i to od dośc dawna zresztą, znaczy od chwili, jak mi na
        historii sztuki powiedzieli, co to Fluxus i jak zapragłem, zeby jak dorosnę być
        kontynuatorem:)
        Fajne płyty - Rising, I see the Rainbow; a ze starszych to Fly, gdzie spora
        ilośc kompetentnych świrów dopatruje sie poczatków krautu <i mają rację> i
        Season of Glass, taka sympatycznie dołująca płytka, gdzie się z swoim lekko
        podziurawionym małżonkiem żegna.

        P:)
    • theagata Re: Jono Oko ;) 07.02.07, 23:46
      słyszałam Ono with Antony; on ładnie ona nie i lepiej by było gdyby bez niej ;)
      • theagata ... a po kolejnym słuchaniu całej płyty: 11.02.07, 09:54
        to jest moje absolutnie pierwsze zetknięcie z twórczością Yoko Ono chociaż to
        nie do końca jest jej; i tak jak na wstępie mnie odrzuciło tak kolejne
        słuchanie sprawia, że zaczynam akceptować "dziwnie" brzmiący wokal Ono i mnie
        już nie drażni (teraz brzmi trochę zabawnie i intrygująco) a całość przerobiona
        przez innych artystów fajnie zaskakuje i całkiem dobrze się tego słucha.
        • theagata Re: ... a po kolejnym słuchaniu całej płyty: 11.02.07, 10:40
          i jeszcze jedna uwaga: wyeliminowałabym numer 2 z Peaches, dla mnie absolutnie
          niesłuchalny spandex, fuj.
          • cze67 Re: ... a po kolejnym słuchaniu całej płyty: 20.02.07, 12:34
            A mnie się Kiss Kiss Kiss bardzo podoba. Tym bardziej, że lubię tę piosenkę
            także w oryginale (w ogóle na Double Fantasy znalazły się fajne utwory Ono, w
            szczególności Give Me Something).
            • grimsrund Re: ... a po kolejnym słuchaniu całej płyty: 20.02.07, 14:19
              Kiss Kiss Kiss fajowe jest zdecydowanie.
    • internetauta Re: Jono Oko ;) 09.02.07, 11:28
      mechanikk napisał:

      > I w ogóle: raduje kogo to co w życiu swem nagrała Żonalenona?

      Mnie raduje jak najbardziej!
      "Blueprint for a Sunrise" słuchać mógłbym godzinami. Zrezztą "Rising" chyba też,
      choć stokroć bardziej wolę wersje niektórych piosenek z "Blueprintu". No i Yoko
      i Plastic Ono Band... mistrzostwo!

      Napalam się na "Yes, I'm A Witch", nie ma co!
      • grimsrund Re: Jono Oko ;) 10.02.07, 14:56
        Zaiste, lista bytów muzycznych, które zdecydowały się pomóc tej osobie w
        nagraniu płyty jest szokująco zachęcająca.

        Nawet Spaceman zwlókł się dla niej z łoża boleści, no no...
    • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 10.02.07, 16:05
      wysłuchałem w całości. gdyby nazywało się to V/A plays Y.O. za dwa-trzy miechy
      mielibyśmy ją na wyprzedaży za 23 PLN choć to i tak zdzierstwo. a tak, stanie
      się to za rok i EMI będzie wyciskać 35 PLN.
      • ihopeyouwilllikeme Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 12:42
        Czy ktokolwiek chciałby ją teraz nagrywać, gdyby kiedyś nie trafiło jej się
        zostać ŻONĄ LENNONA ? To normalne pytanie, nie wiem po prostu.
        • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 12:50
          Na pewno nie byłaby tak sławna. Byłaby zapewne jakąś niszową atrystką,
          poważaną "w pewnych kręgach". I, być może, jakiś krąg artystów nagrałby kiedyś
          płytę z jej utworami.
          • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:03
            no właśnie, "nie byłaby tak sławna", tylko, że ta jej "sława" to bycie żoną
            Lennona, a nie bycie artystką - nawet niszową. gdyby nie mąż, to stawiam dulary
            przeciw ryżowi, że nikt nie nagrałby żadnego tribiutu.
            • grimsrund Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:11
              :)

              Tak czy owak, jak tego babska i jej słynnego męża nie znoszę, muszę przyznać,
              że płyta mi się podoba. Poza jednym niewypałem (feministyczny bełkot i gówniana
              muzyka Le Tigre w SISTERS O SISTERS) słucha się nader pozytywnie.
            • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:12
              Być może. Wiadomo, że jako żona jednego z najsłynniejszych muzyków na świecie,
              miała fory. Nie jestem jej wielbicielem. Jej jęki i wycia zniszczyły dwie
              ostatnie kompozycje na płycie (i koncercie) Live Peace Toronto. Ale pamiętajmy
              (albo - dowiedzmy się), że zanim poznała Lennona, była już dosyć znaną artystką
              (jakieś tam związki z Johnem Cagem), Lennon poznał ją w galerii ówczesnego męża
              Marianny Faitfull. Więc w jakimś tam (oczywiście O WIELE MNIEJSZYM) kręgu
              byłaby znana. A jej eksperymenty głosowe mogłyby kogoś tam zainspirować i
              zwrócić uwagę. I może jednak powstałby jakiś tak tribut, "dla zupełnie w
              większości świata nieznanej awangardowej japońskiej artystki".
              • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:38
                wiesz, najlepszym dowodem na jej niepopularność (nawet w kręgu offu) jest fakt,
                że nawet jako znana żona znanego faceta sama musiała poprosić innych o
                rekonstrukcje własnych nagrań. ja to nawet rozumiem - ma już bliżej niż dalej, a
                do tej pory nikt nie uhonorował jej twórczości zestawem coverów. ;)
                • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:47
                  Polecam rozdział "Musical career" na:
                  en.wikipedia.org/wiki/Yoko_Ono
                  • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:56
                    :) no i?
                    ja pisałem o zbiorze, a nie rozproszonych przypadkach.
                    • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 13:59
                      en.wikipedia.org/wiki/Every_Man_Has_a_Woman
                      • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 14:07
                        :))) OK, sorry, sorry... rodzina i inne gwiazdy. ma tribiuta. a płyta, o której
                        wątek, to w żadnym razie nie reanimacja trupa. ;)
                        • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 14:22
                          Jak mówiłem, nie jestem zwolennikiem Yoko, ale też nie należy nie doceniać jej
                          zasług przynajmniej jeżeli chodzi o nazwijmy to, ośmielenie kobiet-
                          muzyków/piosenkarek do muzycznych eksperymentów. W Rolling Stonie znalazłem
                          przy recenzji Season of Glass:

                          As a balladeer, Yoko Ono can be charming, though her small soprano has its
                          obvious limitations. She's a terrific experimental New Wave rock singer,
                          however. Ono hasn't simply strayed into this milieu by accident–indeed, she was
                          instrumental in creating it. Kate Pierson and Cindy Wilson of the B-52's, Lene
                          Lovich, Lydia Lunch, even Patti Smith, owe a debt of gratitude to her for
                          helping smash the distinctions between avant-garde vocalese and mainstream
                          rock. (Meanwhile, the avant-garde vocal tradition from which Ono emerged
                          flourishes. Laurie Anderson, Joan La Barbara, Meredith Monk and Elizabeth
                          Swados, to name four vastly different New York-based performing artists of
                          substantial talent, have, whether they know it or not, umbilical ties to Yoko
                          Ono.)
                          • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 20.02.07, 14:42
                            he he, różne rzeczy piszą w gazetach... ale złośliwie mógłbym zauważyć, że w
                            ośmielaniu innych pań, których deklaracje takowego ośmielenia mamy na tribiucie,
                            Ono ma zasługi u pań: Rosanne Cash i Roberty Flack? :)
                            ale pewno masz rację - bez Ono nie byłoby wymienionych w R.S. pań, albo grałyby
                            na dudach. ;)
                            • cze67 Re: ile Yoko w Ono? 02.03.07, 10:36
                              Zwracam uwagę na pozytywną recenzję na screenagers.
                              • sss9 Re: ile Yoko w Ono? 02.03.07, 13:57
                                drążysz jak krecik? ;) a p. Marceli, to nieomylny guru, łopoczący na wietrze
                                sztandar przewodni dla niemającychwłasnegozdania? i cóż z tego, że jego
                                powaliło, jeśli mnie nie, i więcej nawet - cóż z tego, skoro my tu więcej o
                                innej płycie-tribiucie z czołobitnymi gwiazdami trzeciego planu i rodziną w celu
                                wypełnienia czasu longplejowego? :)
    • sss9 Re: DiscOno ;) 18.11.07, 17:17
      ciąg dalszy kwaszenia się starej prukwy nastąpił:
      www.astralwerks.com/ono/open_your_box.html
      oczywizda, podoba sie? ;D
    • janek0 Re: Jono Oko ;) 18.11.07, 17:43
      mechanikk napisał:

      > I w ogóle: raduje kogo to co w życiu swem nagrała Żonalenona?

      nagrała jeden kawałek z Yo La Tengo, co w sumie mnie raduje.
      • internetauta Re: Jono Oko ;) 18.11.07, 20:29
        Widzę, że ktoś dał tu odnośnik do płyty Open Your Box. świetne wydawnictwo, wg
        mnie znacznie lepsze od "Yes, I'm A Witch", w którym to drażniło mnie podejście
        niektórych artystów do muzyki Yoko. Tu mamy do czynienia z re-mixami, których
        zazwyczaj nie lubię, lecz wypadły zadziwiająco dobrze. Polecam! I czekam
        wreszcie na premierowy materiał Yoko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka