nienietoperz
07.05.07, 14:33
czyli co po (przed, zamiast) Houku?
Korzystajac z reedycji znowu zaprzyjazniam sie z mlodziencza fascynacja
sterowana przez Maleo i pelna energii, jakiej to Panie teraz juz w polskiej
muzyce nie uswiadczysz. Bylem kiedys na ich koncercie w lodzkiej Anilanie i
parkiet bujal sie (doslownie, a nie w przenosni, kto tam kiedys byl, to wie) w
rytm skocznej reggae-lupanki. Nie liczac srednio udanych wypraw w kierunku
powaznego hardrockowometalowego grania bylo w roznych pomyslach Houku cos
zaskakujaco swiezego - nikt chyba w Polsce nie gral tak dobrego mocnego funku,
i nikt na pewno nie gral takiego power-reggae. A moze gral? A moze poza
Polska? Wiecie cos o tym? Macie zdanie?
Z pozdrowieniami,
NN