Dodaj do ulubionych

Hard rock reggae,

07.05.07, 14:33
czyli co po (przed, zamiast) Houku?

Korzystajac z reedycji znowu zaprzyjazniam sie z mlodziencza fascynacja
sterowana przez Maleo i pelna energii, jakiej to Panie teraz juz w polskiej
muzyce nie uswiadczysz. Bylem kiedys na ich koncercie w lodzkiej Anilanie i
parkiet bujal sie (doslownie, a nie w przenosni, kto tam kiedys byl, to wie) w
rytm skocznej reggae-lupanki. Nie liczac srednio udanych wypraw w kierunku
powaznego hardrockowometalowego grania bylo w roznych pomyslach Houku cos
zaskakujaco swiezego - nikt chyba w Polsce nie gral tak dobrego mocnego funku,
i nikt na pewno nie gral takiego power-reggae. A moze gral? A moze poza
Polska? Wiecie cos o tym? Macie zdanie?

Z pozdrowieniami,
NN
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Hard rock reggae, 07.05.07, 14:54
      Wszystko było dobrze, gdyby tylko Malejonek kiedykolwiek nauczył się śpiewać. To, co wokalnie odstawiał na koncertach, to była taka porażka, że aż łzy z ócz ciekły rzęsistym strumieniem, nie dało się tego słuchać bez potwornego szczękościsku.
      Z takich sympatycznych łomotów, to produkowało się kiedyś coś takiego jak Indian Woman, czyli trochę reggae, troche Alice in chains, chyba nawet nagrali jakiś album; Falarek Band, czyli jedna z najbardziej niesłusznie zapomnianych kapel polskich lat 90; ze starszych to Alians eksperymentował w stonę regge łomotu, trochę też Farben Lehre a z zagramanicznych to Bad Brains jako klasyk a w miarę świeżak to Skindred

      P:)
      • cze67 Re: Hard rock reggae, 07.05.07, 15:07
        O to, to, to - Bad Brains jak najbardziej. Rzecz, rzekłbym, wzorcowa.
        • jarecki32 Re: Hard rock reggae, 07.05.07, 15:28
          polecam Dread Zeppelin (calkiem serio), a szczegolnie album "Unleaded"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka