Dodaj do ulubionych

Zygmunt Krauze

08.06.07, 10:35
Witajcie,
Czy ktoś z forumowiczów mógłby mi przyblizyc postać Zygmunta Krauzego.
Przyznam szczerze, że do tej pory nie miałem styczności z tą postacią a
wpadła mi w ręce bardzo ciekawa plyta. Mianowicie P53, pod którą to nazwą
ukrywają się: Chris Cutler, Lutz Glandien, Otomo Yoshihide i właśnie Zygmunt
Krauze. Wszystkie wymienione postaci raczej nie są dla mnie zagadką, natomiast
Krauze jak najbardziej.
Swoją drogą płyta ciekawa, więc rekomenduje.Warto za nią pogrzebać

Serdeczności.
w.
Obserwuj wątek
    • glebogryzarka1 Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:06
      "człowiek, który zaimponował mi dwiema rzeczami:
      - był mężem wielce egzaltowanej poetessy Ewy Pokas i wytrzymywał to,
      - kiedyś zobaczyłem u niego w rogu pokoju wielki stos polnych kamieni; to były
      instrumenty, on stukał tymi kamieniami o siebie i zapisywał dźwięki"

      z powyższego cytatu wynikałoby że sonorysta ;)
      • braineater Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:10
        "Zygmunt Krauze od początku, czyli od lat sześćdziesiątych, zajął w muzyce polskiej, i nie tylko, miejsce własne i odrębne, a większość jego utworów ma jemu tylko właściwy, rozpoznawalny od pierwszych taktów fingerprint. Gdy tylko pojawił się w polskim życiu muzycznym, stało się jasne, że nie będzie jeszcze jednym reprezentantem rozkwitającej wówczas szkoły polskiej. Oparł się również forsowanemu przez część ówczesnej awangardy europejskiej dyktatowi serializmu i nigdy w jego utworach nie było absolutyzacji dysonansu. A jednak duch czasu go nie omijał. Potrzeba odrzucenia serializmu, który - jak to powszechnie odczuwano - rozbijał więzi między dźwiękami uznane przez człowieka za naturalne, to nic innego, jak właśnie przejaw pierwszych powiewów Zeitgeistu, które Krauze wyczuwał wcześniej niż większość mu współczesnych. (...) Krauze jest urodzonym nowatorem, prekursorem wielu nowoczesnych tendencji w muzyce. Ale nigdy nie popadł w nowinkarstwo, co potwierdza fakt, że do jego twórczości, również tej prekursorskiej, powraca się stale. Jest obecna na wielu festiwalach muzyki i w retrospektywach XX wieku. Zapewne powracać się będzie do niej nadal, gdyż łączy nader harmonijnie wszechobecność ducha czasu z własnym, wysoce indywidualnym i z nikim nie dzielonym idiomem wypowiedzi muzycznej. Od kiedy określenie 'nowy fin-de-siecle' zaczyna wypierać modny dotychczas 'postmodernizm', melomani mogą zyskać nową okazję usłyszenia dawnych i najświeższych utworów Krauzego, gdyż i w tym świetle - wpisane w syndrom końca wieku - są one tyleż w zgodzie z duchem epoki, co niepowtarzalne." (Elżbieta Szczepańska, "Studio" 1996 nr 4)

        TRZY PRELUDIA na fortepian (1956)
        PIĘĆ UTWORÓW na fortepian (1958)
        PRELUDIUM, INTERMEZZO, POSTLUDIUM na fortepian (1958)
        DWIE INWENCJE na fortepian (1958)
        SZEŚĆ MELODII LUDOWYCH na fortepian (1958)
        SIEDEM INTERLUDIÓW na fortepian (1958)
        SONATINA NA FORTEPIAN (1958)
        TRIO STROIKOWE na obój, klarnet i fagot (1958)
        TRZY ETIUDY na fortepian (1958)
        TEMAT Z WARIACJAMI na fortepian (1958)
        MONODIA I FUGA na fortepian (1959)
        CZTERY TAŃCE na fortepian (1959)
        OHNE KONTRASTE FÜR KLAVIER (1960)
        LICZBY PIERWSZE na dwoje skrzypiec (1961)
        PANTUNY MALAJSKIE na 3 flety i alt (mezzo-sopran) (1961)
        PIĘĆ KOMPOZYCJI UNISTYCZNYCH na fortepian (1963)
        TRYPTYK na fortepian (1964)
        KWARTET SMYCZKOWY NR 1 (1965)
        ESQUISSE na fortepian (1966-67)
        ENTRÉE for clarinet, trombone, cello and piano (1968)
        POLICHROMIA na klarnet, puzon, wiolonczelę i fortepian (1968)
        KOMPOZYCJA PRZESTRZENNO-MUZYCZNA NR 1 na 6 taśm (1968)
        UTWÓR NA ORKIESTRĘ NR 1 (1969)
        KWARTET SMYCZKOWY NR 2 (1970)
        KOMPOZYCJA PRZESTRZENNO-MUZYCZNA NR 2 na 2 taśmy (1970)
        UTWÓR NA ORKIESTRĘ NR 2 (1970)
        FALLINGWATER for piano (1971)
        VOICES na 15 dowolnych instrumentów (1972)
        FOLK MUSIC for orchestra (1972)
        STONE MUSIC for piano (1972)
        GLOVES MUSIC for piano (1972)
        AUS ALLER WELT STAMMENDE na 5 skrzypiec, 3 altówki i 2 wiolonczele (1973)
        ONE PIANO EIGHT HANDS for 4 musicians playing one upright piano out of tune (1973)
        SONG for 4-6 optional melodic instruments (1974)
        IDYLL na taśmę i 4 solistów grających na instrumentach ludowych (1974)
        AUTOMATOPHONE [wersja I] na 15 mechanizmów grających i 15 instrumentów szarpanych (1974)
        FETE GALANTE ET PASTORALE [wersja I] na 6 grup instrumentalnych i 13 taśm (1974)
        SOUNDSCAPE na taśmę i 4 solistów grających na 4 cytrach, 4 melodikach, 8 fletach prostych, 8 dzwonkach owczych, 8 kieliszkach i 4 organkach (1975)
        FETE GALANTE ET PASTORALE [wersja II] na orkiestrę i 4 solistów grających na instrumentach ludowych (1975)
        AUTOMATOPHONE [wersja II] na 3 lub więcej mandolin, 3 lub więcej gitar lub więcej mechanizmów grających (1976)
        KONCERT FORTEPIANOWY NR 1 (1976)
        SUITE DE DANCES ET DE CHANSONS na klawesyn i orkiestrę (1977)
        MUSIC BOX WALTZ for piano (1978)
        BALLADA na fortepian (1978)
        KONCERT SKRZYPCOWY (1980)
        GWIAZDA [wersja I], opera kameralna na 2 soprany, 2 mezzosoprany, alt, saksofon tenorowy, trąbkę, perkusję, akordeon, gitarę elektryczną, skrzypce i kontrabas (1981)
        DIPTYCHOS na organy (1981)
        TABLEAU VIVANT na orkiestrę kameralną (1982)
        COMMENCEMENT pour clavecin solo (1982)
        UTWÓR NA ORKIESTRĘ NR 3 (1982)
        KWARTET SMYCZKOWY NR 3 (1982)
        ARABESQUE for piano and chamber orchestra (1983)
        QUATUOR POUR LA NAISSANCE pour clarinette, violon, violoncelle et piano (1984)
        FETE GALANTE ET PASTORALE [wersja III] na 13 grup instrumentalnych, 5 głosów i 13 taśm (1984)
        JE PREFÈRE QU'IL CHANTE pour basson (1984)
        BLANC-ROUGE / PAYSAGE D'UN PAYS na 2 masy orkiestrowe dęte, orkiestrę mandolinową i akordeonową oraz 6 perkusji (1985)
        DOUBLE CONCERTO FOR VIOLIN, PIANO AND ORCHESTRA (1985)
        SYMFONIA PARYSKA na orkiestrę kameralną (1986)
        RIVIÈRE SOUTERRAINE [version I] for clarinet, trombone, cello, piano, percussion, guitar, accordion and 7 tapes (1987)
        RIVIÈRE SOUTERRAINE [WERSJA II] NA 7 TAŚM (1987)
        FROM KEYBOARD TO SCORE for piano (1987)
        NIGHTMARE TANGO for piano (1987)
        SIEGFRIED UND SIEGMUND na wiolonczelę i fortepian (1988)
        POCZTÓWKA Z GÓR na sopran, flet, obój, klarnet, wibrafon, skrzypce, altówkę, wiolonczelę i kontrabas (1988)
        LA CHANSON DU MAL-AIMÉ na fortepian (1990)
        BLUE JAY WAY na fortepian (1990)
        FOR ALFRED SCHLEE WITH ADMIRATION for string quartet (1991)
        KWINTET FORTEPIANOWY (1993)
        REFREN na fortepian (1993)
        TERRA INCOGNITA na 10 instrumentów smyczkowych i fortepian (1994)
        GWIAZDA [wersja II] opera w jednym akcie na sopran, mezzosopran, orkiestrę, chór i balet (1994)
        LA TERRE SUR DES POŹMES DE YVES BONNEFOY pour soprano, piano et orchestre (1995)
        RHAPSOD for string orchestra (1995)
        PASTORALE na flet, obój, klarnet, fagot i róg (1995)
        KONCERT FORTEPIANOWY NR 2 (1996)
        TROIS CHANSONS pour 16 chanteurs mixtes (1997)
        SERENADA na orkiestrę (1998)
        PIĘĆ PIEŚNI DO POEZJI TADEUSZA RÓŻEWICZA na baryton i fortepian (2000)
        EMILLY BELL na orkiestrę smyczkową (2000)
        ADIEU na orkiestrę symfoniczną (2000)

        www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_krauze_zygmunt
        P:)
        • braineater Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:12
          ha, jak przeczytałem, to wysżło mi, że mam i znam Trois Chansons. Wrażeń z odsłuchu żadnych, znaczy albo niefajne, albo słuchałem dawno i zapomniałem:)

          P:)
        • whizzo Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:20
          Niemniej nadal pozostaje zagadka jak doszlo do wspolparcy z Cutlerem i
          Yoshihide. Chec dalszych poszukiwan? Wątek w sumie interesujący i nadal nie mogę
          sie nadziwic jakim cudem nigdy nie dotarłem do twórczośći Krauzego.
          Powiedziałbym nawet, że troche mi glupio, bo patrzac na to co zostało stworzone
          przez niego i czym sie zajmował przez wiele lat, jednak trochę to wstyd nie znać
          ;-)...tym bardziej, ze to rodak;-)
          • braineater Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:27
            w 1986 - w Keio University w Tokio, a w 1994 - w Osace, w Kobe University, pan Zygmunt wykładał, więc zgaduję, że się gdzieś tam panowie spotkali

            P:)
            • whizzo Re: Zygmunt Krauze 08.06.07, 11:53
              W sumie to była odpowiedź...zwłaszcza, ze płyta projektu P53 pochodzi z roku
              1996, bo w sumie obecność Cutlera z racji tego co robi jakoś nie dziwi. Oboje
              musieli sie kiedyś spotkać...
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka