braineater
22.02.08, 10:26
Pytanie dla słuchających indie. Bo jakoś tak zdarzyło mi się parę dni temu zaliczyć nocny set z telewizorem, gdzie między 2 a 4 rano skatowano mnie całym morzem nieodróznialnej neo-brytyjskiej sieki od The Killers przez Pigeon Detective, po jakieś inne straszydła w stylu Arctic Monkeys i Kaiser Chiefs i naraz pojawił się ten duecik. I z jednej strony super - po dwóch godzinach piosenek zaczynających się od debilnego rifu a kończących się mniej lub bardziej sommervilowskim łkaniem wokalisty, to ta parka jest zdecydowanie inna. Tyle, że nie bardzo potrafię wyczuć, czy oni tak na poważnie, z ideą zostać gwiazdami brytyjskiego rocka przy pomocy najprostszych środków, czy raczej jajo z tych wszystkich wymęczonych szlagierów?
Podejrzałęm potem, to co na tubach:
uk.youtube.com/watch?v=cYIvOpJTTnQ
uk.youtube.com/watch?v=huLplQFezHk
i w sumie mi się podoba (głownie ze względu na teksty, które są zdrowo nienormalne i wyokie stężenie urody u pani, co śpiewa), ale jakoś nie mogę za bardzo uwierzyć, że indie młódź łyka ich bezkrytycznie.
Ktoś może coś więcej?
P:)