witajcie kochani!
mam takie pytanie odnosnie tabletki Escapelle , w weekend bylam na weselu, nocowalismy w hotelu i niestety zle obliczylam dni cyklu- nie wiem jak moglm sie AZ tak pomylic, myslalam ze mam tydzien do okresu a okazalo sie ze mam 2 tygodnie, oswiecenie przyszlo jakies 3 godziny od stosunku, bo przypomnialam sobie ze w tym cyklu nie bolaly mnie jeszcze jajniki co ma miejsce kazdego miesiaca w czasie owulacji, malo tego po kolejnych 3 godzinach zaczely bolec mnie wlasnie jajniki, prubowalam dostac recepte , jednak nie mialam przy sobie ubezpieczenia a do domu mialam ponad 500 km, jednak szwagierka zalatwila mi w naszym miescie ta tabletke-jutro musze doniesc tylko recepte, i wzilam ja ok 14 godzin od stosunku
teraz tak siedze i mysle czy aby ta tabletka wzieta byc moze juz po owulacji-kiedy mogla zostac zaplodniona komorka to nie aborcja?
przechodze teraz ogromne katusze moralne-jak niektore pamietaja jestem juz po jednej aborcji farmakologicznej

czuje sie fatalnie moralnie, fizycznie
z jednej strony nie chce byc w ciazy, z drugiej nie chce aby ta tabletka sprawila ze zaplodniona juz komorka nie mogla sie zagniezdzic i zostala wydalona