czekoladka20
28.05.04, 12:48
Wiecie, co..
Jestem OBURZONA!!!
Bylam dzisiaj u ginekologa, bo biore piguly, no, ale jednego dnia bylam
rozkojarzona.. no i spoznilam sie o 14 godzin(czyli o dwie za dlugo).
W ulotce jest napisane, ze koniecznie musze sie udac do lekarza, poniewzz
jest ryzyko ciazy..
Zestresowana dzisiaj wstalam o 7 i sie udalam do lekarza.. a najpierw do
pielegniarki sie zarejestrowac.
A ona mi mowi: " przykro mi, ale juz nie ma miejsc "
.. Troszke juz zirytowana mowie, ze musze miec recepte na postinor, bo moge
zajsc w ciaze!
A ona jakby nie sluchala co do niej mowie, ze : " a jak przyjdzie krwawiaca
ciezarna, a ja jej zame miejsce i ona umrze" - ze co?!?!?!??!?!?
No, ale jak staralam sie wylymaczyc, ze NAPRAWDE potrzebuje tej recepty, to
mowi, ze moglam sie wczesniej zarejestrowac(!!!)... heh.. no chyba jest
smieszna!
Skad moglam wiedziec, ze zapomne piguly?!
I jeszcze mowi, ze : " no dobrze, jest miejsce na 12-sta ".. (byla 8 rano) -
a wiadomo, ze w takich przypadkach najwazniejszy jest czas zeby lyknac jak
najszybciej..
Boze co za ludzie!
Miala gdzies czy studiuje, czy chce dziecko, czy mam warunki..
A potem dziw sie ze sie podziemie aborcyjne tak doskonale rozwija!..
Ehhh... az wychodze z siebie ze zlosci.......
Zreszta recepte na Postinor moze nawet lekarz pierwszego kontaktu wypisac,
jesli nie ma innej mozliwosci - a u ginekologa sa takie problemy!
Parodia co sie w tej Polsce dzieje!!!