0oo.oo0
07.04.11, 15:08
I nie wiem co robić, taka decyzja mnie przerasta, jestem za mała i zbyt niedojrzała, zeby podjąć wyzwanie na całe życie, w jedną lub w drugą stronę. Chciałabym, zeby to było racjonalne, przemyslane, ale nie będzie jednoznaczne nigdy. Nie wiem, czy mam inne wyjście. Jestem na początkowych latach studiów, chłopak pracuje za granicą, moi rodzice daleko ode mnie. Sama sobie z dzieckiem tutaj nie poradze ciagnac studia jednoczesnie, na zaoczne ich nie zamienie,bo nie ma takiej mozliwosci. Z chlopakiem mieszkac nie bede, bo i tak on całe dnie bylby w pracy, wiec niewiele by mi pomogl, a ja bym o studiach mogła zapomniec. to juz pewnie z 8 tydzien, a ja miałam kilka spotkań ze znajomymi w ostatnim czasie, było piwo, drinki, wódka. Nie mówiąc o laborkach z chemii, gdzie pełno odczynników, a ja nie zbyt mocno sie nimi przejmowałam. No i nigdy sie zdrowo nie odzywiałam, nie jem miesa. Moje menu to w sumie tylko ser zółty z chlebem i keczup, bo na wiecej mi sie nigdy nie chciało. Może rodzice by mi pomogli, moze pieniadze by tez sie znalazły. Ale studia, plany na przyszlosc. Nie mam z kim o tym porozmawiac. Chlopak mówi, ze nie jestesmy gotowi i ze za rok, za dwa, ale nie teraz. A ja nie umiem podejmowac decyzji...