19.08.08, 15:40
Różaniec, część bolesna do rozważań podczas modlitwy

(opis na podstawie badań Całunu Turyńskiego oraz prywatnych objawień
uznanych mistyczek zawarte w książce Ruth Rees „Różaniec w czasie i
przestrzeni”wink

1. Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

Chłód, świadomość co Go czeka. Brak pociechy ze strony Piotra,
Jakuba i Jana, chyba byli zbyt zrozpaczeni, żeby czuwać. Słowa
skierowane do arcykapłanów, skrybów i urzędników świątynnych, którzy
przyszli go pojmać: „Codziennie byłem z wami w świątyni,a nie
wystąpiliście przeciwko Mnie. Ale to jest wasza godzina i panowanie
ciemnosci” (Łk 22,53). Jezus był groźbą dla ich autorytetu. On nie
chciał odbudować potęgi i chwały bogatego Izraela, celem Pana było
odbudowanie żydowskiej duszy. Rozpuszczanie kłamstw na Jego temat.
Jezus znał już każdy szczegół czekającej Go fizycznej Męki. Pogrążył
się w cierpieniu psychicznym, to ból całej ludzkosci, przeszłej,
teraźniejszej i przyszłej. Każdy skutek grzechu pierworodnego-każda
niesprawiedliwość, każde zło, podłość, egoizm, chciwość, zepsucie
niszczące jednostki i całe społeczności- wszystko to zalewało Jego
duszę.
Maryi prawdopodobnie nie było w Getsemani. To musiał być szok dla
Niej dowiedziec się od ucznia o tym, co czeka Jezusa. Wiedziała i
rozumiała lepiej niż ktokolwiek inny, że wspaniała duchowość Żydów,
tak ukochana przez Boga, została zmieniona przez przywódców
religijnych w wypaczenie prawdziwej wiary.

2. Biczowanie Jezusa

Biczowanie wprowadzili Rzymianie, stosowaną ją jako kare, ale
również do wymuszania zeznań. Za pomocą skórzanego bata z trzema
rzemieniami przytwierdzonymi do uchwytu, dla udoskonalenia i
większego okrucieństwa bicze wzbogacono o kawałki żelaza, o ciężkie
przedmioty. Ofiarę obnażano do pasa i wiązano do słupa wykonując
najczęstszy wyrok-czterdziesci biczów bez jednego, bo torturę
zadawało 3 żołnierzy, każdy uderzał 13 razy. Przyjmuje się, że taką
karę otrzymał Jezus. Skórę poraniono do krwawych ran. Wg św Brygidy
bicze zakończone były ostrymi zakrzywionymi końcówkami, aby wyrywały
ciało, w wyniku bicia zostały odsłonięte żebra Jezusa. Całun ukazuje
że bito z tyłu i z przodu. Teresa Neuman pisze że najtrudniej było
znieść Jezusowi obnażenie. Złamano Mu nos ( błogosławiona Katarzyna
Emmerich i bł. Maria z Agredy, badanie Całunu). Ciało wyglądało jak
ciągła rana. Kolejne zmiany katów, a było ich 6 nie potrafiły
odnaleźć miejsc do dalszego bicia. Kontynuowali więc tortury
chłostając otwarte rany. Opuchlizny były tak duże, że nie pozwalały
Panu widzieć. Został także opluty przez tych, którzy przyszli z
niego drwić i szydzić.
Egzekucja Jezusa była rezultatem zmowy między żydowskimi przywódcami
religijnymi, rzymskim gubernatorem i miejscowym królem. Wszyscy byli
w równej mierze winni.Większość Żydów nie była w stanie skutecznie
zaprotestować.
W czasie kiedy krewni Maryi i uczniowie gromadzili się przy Niej i
próbowali pocieszyć, dowiedziawszy się o wyroku biczowania i śmierci
wydanym na Jej Syna, Ona prawdopodobnie chciała się wycofać, ukryć w
sobie, aby rozważyć przeznaczenie, które teraz tak nagle się
uwidoczniło.

3. Cierniem ukoronowanie Jezusa

Ciernie były od 2 do 7 cm długości. Korona bardziej przypominała
hełm lub czapkę mocno wciśniętą na głowę Jezusa, powodując
niezliczone rany na całej jej powierzchni i sprawiając, że krew
spływała Mu po twarzy i karku. Korona była wbita z taką siłą, że
liczne kolce dziurawiły czaszkę. Trzcina była wysoką rośliną
trawiastą. Zerwali z Niego szaty i narzucili szkarłatny płaszcz
(„lśniącą szatę”wink. Odziany został w luksusowy strój monarchy.

4. Dźwiganie krzyża przez Jezusa

Metod ukrzyzowania było wiele. Zazwyczaj mocowano w ziemi pionowy
pal, a skazańcy nieśli poprzeczną belkę. Belka poprzeczna była
przymocowana do ramion za pomocą liny. Ślady na Całunie Turyńskim
ukazują duże stłuczenie, wielkości 9 na 10 cm nad prawą łopatką.
Drewaniany pal ważył około 40 kg. Błogosławione opisują, jak Jezus
był przywiązany sznurami za pas, który ciągnęli za sobą żołnierze,
aby szedł szybciej, a inni ciągnęli Go do tyłu. Taka brutalność
spowodowała, że upadł nie tylko trzy, ale kilka razy. Na Całunie
można zidentyfikować mikroślady drobin gruntu. W wielu częściach
ramion kości były odsłonięte i wyraźnie widoczne, pokryte krwią. W
drodze na Golgotę szedł za Nim wielki tłum. Do tych ludzi należeli
Żydzi, których znał, Jego zwolennicy. Ci, którzy
krzyczeli: „Ukrzyżuj go!”, reprezentowali cały gatunek ludzki: pogan
i Żydów, na których miała wpływ wrogość i śmiertelna zawiść
przywódców religijnych.
Mistyczki wspominają o cierpieniu Maryi, która podążała za synem.
Nie udało się Jej podejść do syna z powodu napływającego tłumu, ale
anioł przeprowadził Ją przez boczną uliczkę, ale została brutalnie
odepchnięta na bok przez oprawców.
Chrystus nie musiał przeżywac tego cierpienia, zrobił to ze względu
na nas, a nie na siebie. Nie umarł za gatunek ludzki, umarł za
każdego z nas z osobna.
Nikt nas nie prosi, abyśmy poszukiwali bólu, ale gdy on nadejdzie,
wszystko, co możemy zrobić, to oddac się uzdrawiającemu miłosierdziu
Bożemu i znaleźć w sobie odwagę, aby cierpieć w konkretnej intencji
lub potraktować go jako pokutę za nasze grzechy. Ponieważ kiedyś
wyznaliśmy je, odczuwaliśmy żal i Bóg nam je odpuścił, nie należy
ich rozpamiętywać.

5. Śmierć Jezusa

Zgodnie z danymi medycznymi, chociaż śmierć Jezusa ostatecznie
spowodowało uduszenie, gdy pozycja uniemozliwiała normalne
oddychanie, to jednak niewydolość serca pod wpływem wstrząsu,
wyczerpanie, pragnienie, utrata krwi z pewnością się do niej
przyczyniły. Oprawcy do przytwierdzenia ciała Jezusa użyli 3
gwoździ, po jednym na każdy nadgarstek i 1 na obie stopy, ponieważ
prawa stopa była przyciśnięta do pionowej belki, a lewa umieszczona
na prawej. Ciało zostało tak rozciągnięte, iż ramiona zostały
wyrwane ze stawów. Gdy oprawcom nie udało się ściągnąć przez głowę
wełnianego ubrania, utkanego przez Jego Matkę, zdarli koronę
otwierając rany na głowie.


Obserwuj wątek
    • iktoto ks. Jan Pałyga Poczucie winy 19.08.08, 15:43
      jest niszczące
      gdy ciągle powtarzasz
      "to moja wina"
      "jak ja mogłem to zrobić"
      tego nie tylko ludzie
      ale i Bóg nie może przebaczyć".

      a wiesz, dlaczego tak mówisz?
      bo zapomniałes
      że człowiek jest słaby i upaść może
      zapomniałes także
      że Bóg nie potrzebuje twojej doskonałości
      ale ciebie takiego, jakim jesteś
      po trzecie zapomniałeś
      że sam siebie nie możesz oczyścic
      sa sprawy, których człowiek
      nie może załatwić sam
      oczyścić cię może tylko Bóg
      to nam mówi wiara
      dlatego popros Boga słowami psalmu
      "obmyj mnie Panie z mojej winy
      i czyść mnie z grzechu mojego"


      • iktoto Re: ks. Jan Pałyga Poczucie winy 21.05.09, 21:36
        smile
    • iktoto ks Jan Pałyga Smutek nieba 19.08.08, 15:45
      Smuci się niebo
      gdy chcemy coś osiągnąć
      modlimy się żarliwie
      otwieramy wtedy umysł i serce
      szukamy kontaktu z Bogiem
      ale nie dla Niego samego
      tylko by osiągnąć cel
      traktujemy Boga instrumentalnie
      nie tęsknimy za Nim
      dla Niego samego
      On nie ma dla nas znaczenia
      liczą się tylko nasze sprawy
      dotyka nas wtedy
      owa nieobecność Boga
      co wtedy robic?
      przeprosić za brak reakcji
      gdy On do nas pukał
      i prosił o spotkanie


    • iktoto ks Jan Pałyga Wypalenie 19.08.08, 15:46
      jestem wypalony
      jestem skończony
      to wszystko nie ma sensu
      pustka w sercu
      pustka w głowie
      jestem w stanie "koma"
      nie chcę zyć
      i nie chcę umierać
      opomóżcie mi proszę.
      Dobrze, pomoge Ci - mówi Pan-
      ale otwórz serce i umysł
      bez tego nawet Bóg jest bezradny
      pomoc nadejdzie, ale tylko wtedy
      gdy będziesz gotowy ją przyjąć.

      Póki co, zapytaj się siebie
      dlaczego się wypaliłes?
    • iktoto Ewangeliarz J. Salij 19.08.08, 15:47
      "Panie Boże, ja mam nadzieję, że mój grzech to nie jestem ja cały.
      Przecież to Ty mnie stworzyłaś, ja noszę w sobie Twój obraz. Wiem,
      że nie kochasz moich grzechów, ale że mnie kochasz. Wybacz mi moje
      grzechy i pomagaj mi je naprawiać,a nade mną się ulituj!"


    • iktoto Ewangeliarz 19.08.08, 15:49
      "Miłujcie swoich nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was
      pzreśladują. Tak będziecie synami Ojca Waszego, który jest w niebie"

      W nienawiści łatwo zapomnieć nawet o tym, co oczywiste: że
      nieprzyjaciel jest człowiekiem,a zatem milość Boża jest przyczyną
      jego zaistnienia i na obraz Boży został on stworzony. Podobnie jak
      chmury zasłaniają słońce, tak krzywda i nienawiść zasłaniają nam
      milość Bożą, i utrudniają nam zobaczenie, że Bóg nas wszystkich-
      łącznie z naszymi nieprzyjaciółmi- chce mieć swoimi dziećmi.
      W milości nieprzyjaciół na pewno nie chodzi o to, żeby nie zauważać
      krzywdy i zła, ani o to, żeby na nie nie reagować. Chodzi o
      zauważenie, że zło w drugim człowieku - również to zło, które czyni
      nieznośnym moje życie-to tylko częśc prawdy o nim. Ponieważ również
      on jest stworzony na obraz Boży, to napewno jest w nim również wiele
      dobra-nawet jeśli jest ono wypaczone lub ukryte za jakimiś
      ciemnościami.
      Właśnie dlatego za nieprzyjaciół trzeba się modlić. Wówczas również
      w nas samych spojrzenie na nich doznaje oczyszczenia. Nieraz okazuje
      się nawet, że ktoś stał się moim nieprzyjacielem z mojej winy:
      dlatego, że to ja w swoim sercu się od niego odwróciłem, albo nawet
      dlatego, że bardziej ja jego skrzywdziłem niż on mnie.

      Jacek Salij


    • iktoto Różaniec Tajemnice Chwalebne 24.08.08, 17:04
      Różaniec Tajemnice Chwalebne

      1. Zmartwychwstanie Jezusa

      Zmartwychwstanie było nie tylko manifestacją Bożej wszechmocy, lecz
      także wielkim aktem pokrzepienia, aby złagodzić nasz naturalny
      strach przed śmiercią. Przede wszystkim powinno skupić naszą uwagę
      na stanie naszych dusz.
      „Wchodźcie przez ciasną bramę, bo szeroka brama i przestronna droga
      prowadzą do zguby, a wielu przez nią wchodzi. Ciasna brama i wąska
      droga prowadzą do życia, lecz niewielu ją znajduje (Mt 7,13-14)
      Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie Bóg nas potępia, lecz na to
      pracujemy sami przez rozmyślne popełnianie grzechów ciężkich bez
      prośby o przebaczenie, które jest zawsze dla nas dostępne aż do
      ostatniej sekundy naszego życia.
      Nie chodzi tutaj o popieranie fanatycznego i niewłaściwie
      ukierunkowanego zapału niektórych ludzi w minionych wiekach, kiedy
      wielu było karanych i mordowanych, ponieważ nie chcieli przejść na
      chrześcijaństwo. Taka przemoc wobec ciała i duszy jest całkowitym
      przeciwieństwem chrześcijaństwa. Wiara jest darem Ducha Świętego i
      nikogo nie można do niej zmuszać. To pełna miłości i miłosierdzia
      postawa chrześcijan przyciąga innych ludzi do prawdy i zbawienia.

      2. Wniebowstąpienie Jezusa

      Potem poprowadził ich za miasto w kierunku Betanii. Podniósł ręce i
      błogosławił ich. A podczas błogosławieństwa oddalił się od nich i
      został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu hołd i z wielką
      radością wrócili do Jeruzalem. Przebywali ciągle w świątyni i
      wielbili Boga. Ewangelia wg św. Łukasza 24,50-53

      3. Zesłanie Ducha Świętego

      Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy w tym samym
      miejscu. Nagle rozległ się szum z nieba, jakby gwałtownie wiejącego
      wiatru. I napełnił cały dom, w którym przebywali. Zobaczyli tez
      języki podobne do ognia. Rozdzielały się one i na każdym z nich
      spoczął jeden. Wszystkich napełnił Duch Święty. Zaczęli mówić
      różnymi językami, tak jak im Duch pozwalał się wypowiadać. Dzieje
      Apostolskie 2, 1-4
      Apostołowie byli na tyle odważni, że głosili Ewangelię w Świątyni, w
      samym sercu judaizmu. Można sobie tylko wyobrażać, jakim wstrząsem
      dla kapłanów, uczonych w Piśmie i starszych była mnogość nawróceń.
      Wcześniej byli przekonani, że wraz z ukrzyżowaniem Chrystusa sprawa
      została zamknięta, zgodnie z powiedzeniem : „Czego oczy nie widzą,
      tego sercu nie żal”.

      4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

      Najświętsza Maryja Panna w pewnym sensie reprezentuje to, jaki byłby
      człowiek, gdyby nie wypaczył go grzech pierworodny.
      Jaką radość i szczęście musiało wywołać Wniebowzięcie – zdarzenie,
      którego oczekiwali aniołowie, archaniołowie i dusze zbawionych,
      przebywające w wymiarze, który możemy dostrzec jedynie niewyraźnie,
      jakby przez matowe okulary. Jakie niespodzianki oczekiwały na Maryję
      w niebie, gdy Jezus wyjawił Jej swój realizowany od wieków plan
      zbawienia ludzkości, opowiedział o walkach, jakie trzeba stoczyć ze
      złem, a zwłaszcza opisał Jej kluczową rolę jako Pośredniczki
      Wszelkich Łask, darzonej nienawiścią i strachem ze strony Lucyfera i
      jego sług ciemności.
      Jej moc pochodzi z wielkiej siły pokory i zaufania Bogu.

      5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi

      Na niebie ukazał się wielki znak: kobieta obleczona w słońce. Pod
      jej stopami – księżyc, a na jej głowie – wieniec z dwunastu gwiazd.
      Apokalipsa św. Jana 12,1
      Jako Królowa Niebios, Maryja jest naszą matką w niebie, której rola
      opiera się na miłości miłosiernej.
      • nowako-wa Re: Różaniec Tajemnice Chwalebne 22.05.09, 20:29
        iktoto napisała:
        Wiara jest darem Ducha Świętego i
        > nikogo nie można do niej zmuszać. To pełna miłości i miłosierdzia
        > postawa chrześcijan przyciąga innych ludzi do prawdy i zbawienia.

        Dziękuję dziś za ten dar- za nowe oczy, nowe uszy i nowy język- to
        mój największy skarb na tej ziemi z którym się chętnie dzielę...

        Stare uszy nic by z tych modlitw nie zrozumiały...
        • sui2 Re: Różaniec Tajemnice Chwalebne 03.06.09, 11:07
          nowako-wa napisała:

          > Dziękuję dziś za ten dar- za nowe oczy, nowe uszy i nowy język- to
          > mój największy skarb na tej ziemi z którym się chętnie dzielę...
          >
          > Stare uszy nic by z tych modlitw nie zrozumiały...

          Ja też dziękuję szczególnie moim rodzicom za wiarę, chrzest to
          dzieki nim mam potegę w sercu którą jest Bóg. Wszystko co jest we
          mnie od Niego pochodzi.
          Tyle Mu zawdzięczam...smile

          Pozdrawiam
    • iktoto Tomasz a Kempis 21.10.09, 22:06
      Panie, wszystko na niebie i ziemi jest Twoje.
      Pragnę Tobie ofiarować siebie samego na dobrowolną ofiarę i Twoim
      pozostać na wieki. Panie, w prostocie serca mego ofiaruję Ci dziś
      siebie samego na wiecznego sługę, na posłuszeństwo i na ofiarę
      wieczystej chwały.
      Przyjmij mnie z tą świętą ofiarą Twego drogocennego Ciała, którą
      dziś w obecności aniołów, w sposób niewidzialny towarzyszących Tobie
      ofiaruję, by była na zbawienie za mnie i za cały lud.
      Panie, na Twoim ołtarzu przebłagania ofiaruję Ci wszystkie moje
      grzechy i przestępstwa, które popełniłem przed Tobą i świętymi
      aniołami Twymi od dnia, w którym po raz pierwszy mogłem zgrzeszyć aż
      do tej godziny, byś je wszystkie razem zapalił i spalił ogniem
      Twojej miłości i zniszczył wszystkie zmazy moich grzechów i byś
      oczyścił moje sumienie ze wszelkiej przewiny.
      I byś przywrócił mi Twoją łaskę, którą grzesząc utraciłem, wszystko
      mi całkowicie odpuszczając i miłosiernie przypuszczając mnie do
      pocałunku pokoju.
      Cóż innego mogę zrobić za moje grzechy, jak tylko pokornie je
      wyznać, narzekając i prosząc nieustannie o Twoje zlitowanie?
      Błagam Cię, Boże mój, stojąc przed Tobą, wysłuchaj mnie łaskawie.
      Wszystkie grzechy moje bardzo mi się nie podobają, nie chcę ich już
      więcej kiedykolwiek popełnić, lecz boleć za nie będę, jak długo żyć
      będę, gotów czynić pokutę i według możności za nie zadośćuczynić.
      Boże, odpuść mi, odpuść mi grzechy moje. Dla Twego świętego imienia
      zbaw moją duszę, którą cenną Krwią swoją odkupiłeś.
      Oto powierzam się miłosierdziu Twemu. Oddaję się w Twoje ręce. Czyń
      ze mną według dobroci Twojej, nie według mojej złości i
      niegodziwości. Ofiaruję Ci także wszystkie moje dobra, jakkolwiek
      bardzo małe i niedoskonałe, byś Ty je ulepszył i uświęcił, byś je
      uznał za miłe i przyjął je, i byś zawsze pociągał do lepszych
      rzeczy, jak również do błogosławionego i chwalebnego celu
      przeprowadził mnie leniwego i nieużytecznego człowieka.
      Ofiaruję Ci również wszystkie pobożne pragnienia pobożnych ludzi,
      potrzeby rodziców, przyjaciół, braci, sióstr, wszystkich moich
      drogich i tych, którzy mnie lub innym z miłości ku Tobie
      wyświadczali dobrodziejstwa.
      I tych, którzy pragnęli i prosili, bym modlitwy i Msze św. za nich i
      wszystkich im bliskich odprawił, czy to żyją jeszcze, czy już zmarli.
      By wszyscy poczuli, że nadchodzi im pomoc Twojej łaski, pociecha,
      ochrona od niebezpieczeństw, uwolnienie od kar. I by od wszelkiego
      zła wyrwani, radośnie składali Ci ogromne dzięki.
      Ofiaruję Ci także modlitwy i ofiary przebłagania za tych
      szczególnie, którzy mnie w czymś obrazili, zasmucili, ganili, lub
      jakąś przykrość lub szkodę wyrządzili.
      Także za tych wszystkich, których kiedykolwiek zasmuciłem,
      wyprowadziłem z równowagi, dla których byłem ciężarem lub
      zgorszeniem, słowem, czynami, świadomie lub nieświadomie. Byś nam
      wszystkim podobnie odpuścił nasze grzechy i wzajemne krzywdy.
      Zabierz, Panie, z naszych serc wszelkie podejrzenie, urazę, gniew i
      spory. I to, co może szkodzić miłości bratniej i ją zmniejszać.
      Zmiłuj się, zmiłuj Panie, nad proszącymi o Twe miłosierdzie. Daj
      łaskę potrzebującym i spraw, byśmy tak żyli, by byli godni cieszyć
      się Twoją łaską i postąpili na drodze do życia wiecznego. Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka