margharet7
12.05.09, 10:33
Witam was serdecznie
Chcę podzielić się z wami moim bólem, cierpieniem i bezsilnoscią...
Tydzien temu usunełam ciąze. Byłam w 10 tygodniu ciązy i przez
ostatnie trzy tygodnie nie mogłam do konca podjąc decyzji.. na
poczatek przedstawie wam moją sytuacje z każdej strony... moj
partner to albanczyk urodzony w niemczech, oczywiście muzułmanin
średnio praktykujacy, ponieważ Islam europejski jest nieco inny od
islamu w krajach arabskich. ja- katoliczka. wierząca, ale srednio
praktykujaca. on chcial zyc ze mną w niemczech gdzie ja mam ogromne
problemy zintegrowania sie z innym krajem. W polsce moj syn, ktory
ma 10 lat. wychowujemy go wspolnie z moim eks, poprostu dziecko ma 2
domy i staramy sie to jakos pogodzic dla dobra dziecka. rodzina
mojego partnera oprócz innej religii bardzo dziwna, zamknieta w
sobie, z innym tendencjami mentalnym, bardzo prosta - żle sie czulam
w ich gronie. moj partner 'lekkoduch' myslacy dniem dzisiejszym, bez
stalej pracy tylko z nowymi pomyslam, ktore od zawsze byly tylko
wytworem wyobrazni albo konczyly sie niepomyslnie. ja bez perspektyw
finansowych w innym kraju pozniej z mlym dzieckiem musialabym byc
zalerzna od mezczyzny który nic nie mial. 28 maja byla wyznaczona
dat slubu w niemczech. wszytskie przygotowania prawie zakonczone.
wycofalam sie z tego...balam się że starce kontakt z synem w
polsce..ojciec mojego syna nigdy nie wyrazilby zgody na paszport dla
niego, tymbardziej mieszkania za granica.. moj partner nie mial
perspektyw mieszkac w polsce bo coz on by mogl tu robic bez
znajomsci jezyka. nie mogam tez wrocicic do Polski i urodzic
dziecka.. nie mam kompletnie żadnej rodziny, ktora moglaby mi pomoc.
jestem zupelnie sama. wynajmuje mieszkanie (koszty jak wiadomo nie
małe) a po powrocie musze szybko szukac pracy bo nie mam nikogo kto
moze mi pomoc. co ja mialam zrobic? zostać? zyc na lasce faceta? w
innym kraju? innej mentalnosci i tradycji? z mezczyzna ktory ma 32
lata i nie ma posady ani stalej pracy? czy wrocic do domu? do syna?
zaczac tutaj kariere bo mam w polsce dosc duze mozliwosci na
osiagniecie mojego finansowego sukcesu? zacząc żyć na nowo!!
zaczełam!! W niemczech aborcja jest legalna..usunełam a kiedy sie
obudzilam po narkozie plakalam. bylo mi zal..czuje do niego wielki
uraz ze nic w tym kierunku nie zrobil abysmy mogli to wszystko
pogodzić, a w sumie bylismy ze soba 2 lata. nie zbudowal mi, jemu i
temu nienarodzonemu dziecku choc malego fundamentu na lepsze zycie,
nie zapominajac tez o moim synu tutaj...czy ja mialam poswiecic
jedno dziecko dla drugiego? nie moglam wrocic do polski z ta ciaza
bo sama musze zaczac wszystko od zera. zaufalam mu chcialam zostawic
caly moj swiat ktory tutaj zbudowalam.. co on dal wzamian? do tej
pory nie zainteresowal sie czy zyje i jak to wszystko przebieglo
prawidlowo..jakbym nie istniala... stracilam dwie osoby ..boli mnie
to bardzo nie umie sie pozbierac dodatkowo nie mam zupelnie nikogo
kto by mnie pocieszyl badz wspieral...nie bylismy na to gotowi z
zadnej strony, dlaczego on nie potrafil tego zrozumiec ?! dzieci w
tych czasach to nie male pieniadze i obowiazek!!