cez101
17.09.09, 11:49
Miałem wątpliwą przyjemność być z dzieckiem na wizycie u tej Pani. Z
wiekszym zdziwieniem przeczytałem opinię o tej Pani (temat piediatrzy z
Kościuszki). Dziecko wchodzi do lekarza usmiechnięte i wesołe. Pani
doktor "wali" drewniakami w podłoge i twierdzi że tak uciekają koty.
Takie działanie ma ponoć rozweselić dziecko. Skutek odwrotny. Dziecko
się usztywnia i zaczyna płakać. Zero uśmiechu, żadnej miłej atmosfery.
Siedząca Pani pielęgniarka ma obrażoną minę (czyżby się źle czuła).
Badanie wykonane przez Panią Doktor pozostawia wiele do życzenia (jak
mozna cokolwiek zobaczyć w gardle dziecka, stojąc nad dzieckiem i
wsuwając szpatułkie na sekundę!!!). Kto przy zdrowym rozsądku przykłada
dziecku na plecy zimną, nieogrzaną głowicę stetoskopu!!! Dziecko
zapłakane i zestresowane nie odpowiada na pytanie tej kobiety, a Pani
Doktor stwierdza że dziecko jest opóźnione?!?!?!?! Za chwile dziecko
poproszone przeze mnie pokazuje oczy, uszy, nos i włosy!!! Pytam się,
kto jest opóźniony albo raczej niedouczony w postepowaniu z dzieckiem?
Inna sprawa to punktualność tej Pani Doktor i organizacja pracy tej
przychodni. Jeżeli wyznacza się wizyty co 10 minut, to Szanowna Pani
Doktor należy przyjechać wcześniej do pracy, aby gabinet był czynny
punktualnie!!! Dzieci zaczynają przychodzić na nastepne wyznaczone
godziny, zaczyna się robić mały tłok i wystarczy że jedno zacznie
płakać i zaczyna być trochę nerwowo. Odrobina psychologii i można
uniknąć niepotrzebnego stresu.
Wiem, że do tej kobiety nigdy w życiu nie pójdę z moim dzieckiem. Nie
wie albo się nie chce udzielić rodzicowi żadnej mądrej rady. Nie czuć
ciepła którym powinna emanować kobieta mająca specjalizację pediatria.
Nie polecam tej kobiety. Pomijam fakt, ze pomyliła się wpisując wzrost
i wagę (szczegół) ale jak się kreśli komuś w książeczce to należy po
ludzku powiedzieć, nie wymagam słowa "przepraszam".
Na przykładzie tej kobiety widać, ze w pewnym wieku już sie nie chce.
Choć ja pamiętam czasy dr Czemier (chyba takie nazwisko).